-
Posts
804 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Klaudia M.
-
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękuje za ogłoszenia w dzienniku, moze tym razem się uda:) -
[IMG]http://i48.tinypic.com/20uvn7r.jpg[/IMG] Czy takie zdjęcie wystarczy??? Tak wyglądają moje dziewczynki, czarnulka zapewne też dostanie obroże-bo nie umiem jednej kupić a drugiej nie. Ale cii żeby mąż nie usłyszał;) Na moje oko ten pies z poprzednich postów (ten z postawionymi uszami) ma obroże szerszą niż 4 cm. a może się mylę?
-
Jaka waszym zdaniem jest najlepsza szerokości obroży? Zastanawiam się nad 4 cm... Zamierzam zakupić furkidz, jaki typ zamykania polecacie? Z góry bardzo dziękuje za każdą radę:) Ps: pies numer 1 waży 20 kg. i sięga do kolan, krótka sierść pies numer 2 waży 25 kg. i sięga kolan, PON Marchewkowy jaką szerokosć obrozy ma Twoja śliczna psina? Naklejka a Twoja? :)
-
Ja miałam trzy szczeniaki i choć kocham je najbardziej na świecie (nawet mąż jest na drugim miejscu;) ) to nigdy więcej nie zamierzam przechodzić przez poniszczone meble, pogryzione ręce (bo maluch jeszcze nie ma czucia) nasikane i nasrane w każdym pomieszczeniu i wychodzenie co 2h. z łobuzem i błaganie żeby zrobił w końcu kupę.
-
Jak przygotować się i psa na drugiego psa
Klaudia M. replied to monia&nero's topic in Buldog francuski
Ta mała wygląda jak nieprawdziwa:D Śliczne pieski. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Po dwóch dniach wyróżnionego ogłoszenia na gumtree, liczba telefonów wynosi 0. Zaczynam podejrzewać, że ta mała agentka dysponuje jakimś wbudowanym zagłuszaczem sygnału.;) Salibinka dziękuje za wpłatę.:) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Strasznie to wszystko jest przykre i niesprawiedliwe:/ Wyróżniłam ogłoszenia na gumtree.pl, mam nadzieję że odnajdzie właściwy dom. [url]http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Wika-szuka-swojego-domu-pomoz-jej-W0QQAdIdZ444425620[/url] tutaj jest ogłoszenie Wiki, może coś zmienić lub poprawić? -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Kocham Wikę bardzo, ale równie mocno chciałabym pomóc Megi... A nie mogę wziąć czwartego psa...tym bardziej że to kawał baby nie nauczony albo oduczony siedzenia w domu. Chciałabym zeby ostatnie lata/miesiące swojego życia spędziła gdzieś gdzie ją będą kochać gdzie ją będą głaskać:( Jeżeli umrze w samotności, nie kochana to będzie mi bardzo przykro. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Nie było nawet jednego telefonu. -
Mój kolega jak bym młody i głupi, psikał sobie dezodorantem w usta i nic mu nie było. Myślę, że z psem będzie podobnie. Oczywiście nalezy psa obserwować ale bez paniki:)
-
3-miesięczne szczeniaki Hipcio i Lola szukają DS
Klaudia M. replied to Hej's topic in Już w nowym domu
Brawo:) Bardzo sie cieszę:) -
znaleziono wychudzonego psa, jest chory. pomocy
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Nawet nie wiecie jak mi przykro że nie mogę pomóc mu bardziej...:( -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Śliczna i kochana jest:) ale ma jedna wadę strasznie się puszcza. Poniżej zdjęcie z facetem którego widzi 3 raz w życiu. Chciałabym dodać, że on do niczego jej nie namawiał-sama przyszła;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/548/bf71598ff4d90a12med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1895/f99c824944571c54med.jpg[/IMG][/URL] Mam do oddania 3 worki starych kołder, nie liczyłam ale będzie ich z 4-5 szt.+ małe poduszki Może ktoś jest chętny, kołdry są w Czernej koło Krzeszowic. Ronja dziękuje Ci za wpłatę:) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Dałam ogłoszenie okrojone, i starałam się napisać tak jakby Wika była bezdomna i niekochana...moze się uda... jest krótko i na temat. Zaraz wykupię ogłoszenia, szuraj do swojego domku maleńka...trzymajcie kciuki. Poszukujemy domu dla Wiki Wika to 2 letnia suczka/kundelek, sięgająca do kolan, waga około 13 kg. Całe swoje życie jest bezdomna, do tej pory nikt jej nie pokochał, może Ty dasz jej kochający dom? Wika jest psem domowym, gdzie zachowuje się spokojnie. Ale uwielbia też spacery, na których jest bardzo aktywna: biega i bawi się z innymi psami. Do człowieka jest bardzo delikatna, uwielbia pieszczoty ale nie jest nachalna. Póki co nie akceptuje kotów etc. Pies znajduje się w domu tymczasowym w KRZESZOWICACH. Tel. 604-592-593 [IMG]http://i56.tinypic.com/zx4lsn.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1876/41fb63705296514emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/494/db5e42142e29c78cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1870/a75de6af27b86813med.jpg[/IMG] -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Agula99']Szczęśliwego Nowego Roku !!! :BIG::BIG::BIG::BIG::beerchug::beerchug::beerchug:[/QUOTE] Bardzo, bardzo dziękujemy i również życzymy wszystkiego co najlepsze;) -
znaleziono wychudzonego psa, jest chory. pomocy
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Pies jak na swój wiek ma badania poprawne, zostanie w szpitalu jeszcze dwa tygodnie. I zostaną przeprowadzone dalsze badania, póki co ładnie je ale w ciągle "drży" co prawda troszkę mniej niż na początku ale jednak... Zawiozłam pieska 22.12.2012 r. i dostał numer 138/12/12 to znaczy że to był 138 pies znaleziony w GRUDNIU!!! Przerażające!!! Zaraz po nim przyjechał "numer" 139:/ -
Szukam obroży "materiałowej", ale chciałabym żeby była to obroża z "jajem" tj. ze śmiesznym wzorkiem. Czy możecie polecić mi jakąś firmę?
-
Czy skórzane obroże waszych psów, też po jakimś czasie zaczęły śmierdzieć? Czy polecacie zwykłe taśmowe? Czy są trwałe? Ps: dodam tylko że "zapaszek" obroży jest odpychający, porównać go mogę tylko z zapachem stópek mojego psa-a nie pachnie lawendą.
-
Pies trzęsie się gdy widzi kota, strach czy napływająca agresja?
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Koty
Kontrole miałam do tej pory, kota zamykałam w sypialni gdzie psy nie wchodziły. Gdy kot wychodził na zewnątrz, psy nie wychodziły na spacer. Ale sytuacja jest dość męcząca i niebezpieczna. Tym bardziej że za kilka lat będziemy mieć dziecko, i ciężko jest wytłumaczyć szkrabowi że żeby wejść do pokoju należy powoli otwierać drzwi i odgonić kota, i pilnować zeby kot nie uciekł do salonu gdzie czyha na niego psi gang. A poza tym, to mój dom i chcę się w nim czuć swobodnie, nie będą mnie jakieś dwie łobuziary terroryzować. Oddanie je odpada, więc MUSZĄ zaakceptować kota... nawet jeśli miałabym użyć siły. Ps: Użycie siły nie jest potrzebne, bo psy widząc kota nie atakują go. "Atakują" (biegną w jego stronę) dopiero jak kot chce się przemieścić z miejsca w miejsce. I tak jest lepiej niż sądziłam. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Klaudia M. replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ostatnio podczas jazdy busem, podsłuchałam rozmowę sąsiadki z koleżanką. (mam pieska rasy pon=polski owczarek nizinny) Sąsiadka opowiadała koleżance, że ma wilczura =owczarka niemieckiego. A Pani mieszkająca nieopodal (czyli ja) mam też owczarka tyle że to jest niemiecki wilczur nizinny. Pani zachodziła w głowę jak to możliwe że nie są do siebie podobne. ;) -
Pies trzęsie się gdy widzi kota, strach czy napływająca agresja?
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Koty
W 2013 r. będziemy się starać żeby łobuziary (wika i saba) polubiły sie z moją kotką, właściwie wystarczy mi ze nie będą jej atakować.:smile: Póki co mają terapię indywidualną-na pierwszy ogień poszła Sabka bo wydaje mi się że ona jest suką "alfa" wpuściłam ją do sypialni gdzie był kotek i nie spuszczała ją z oka. Gdy za bardzo się nakręcała kazałam jej wykonywać komendy lub w inny sposób odwracałam jej uwagę. W końcu położyła się na podłodze i sama starała się na nią nie patrzeć. Potem weszła pod kołdre i zasneliśmy. Obudziłam się dopiero gdy skoczyła do kota, chyba próbowała skorzystać z kuwety... nie wiem jednak czy Saba próbowała ją ugryźć bo byłam zaspana. W każdym razie na mój krzyk odeszła;-) Potem wzięłam Wikę, ale na smyczy bo wydawała mi się bardziej agresywna i szybka no i sprytniejsza ode mnie co nie jest tajemnicą:-D Wika wcale nie patrzyła na kota, była zainteresowaną bardziej moją osobą. Merdała ogonkiem (do mnie), kot był na oknie chciałam żeby Wika przeszła koło niego i wskoczyła na łóżko ale zrobiła to opornie. Potem nie chciała zeskoczyć, nie wiem czy boi się mućki a moze konsekwencji jaką mogą ją spotkac jak dotknie koteczka. W każdym razie cały czas była swobodna położyła się na łóżku, zaczepiała mnie łapką, merdała ogonem... Mam pytanie bo koryguje dziewczyny w momencie gdy widzę że patrzą na kota lub zamierzają do niego iść, czy powinnam? Czy robić to dopiero gdy go ewidentnie atakują? Acha każda z suń waży nie więcej niż 20 kilo, nie są potomkami rotka czy amstafa... -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
U nas wielkie zmiany i postanowienia.;) W 2013 r. będziemy się starać żeby łobuziary (wika i saba) polubiły sie z moją kotką, właściwie wystarczy mi ze nie będą jej atakować.:) Póki co mają terapię indywidualną-na pierwszy ogień poszła Sabka bo wydaje mi się że ona jest suką "alfa" wpuściłam ją do sypialni gdzie był kotek i nie spuszczała ją z oka. Gdy za bardzo się nakręcała kazałam jej wykonywać komendy lub w inny sposób odwracałam jej uwagę. W końcu położyła się na podłodze i sama starała się na nią nie patrzeć. Potem weszła pod kołdre i zasneliśmy. Obudziłam się dopiero gdy skoczyła do kota, chyba próbowała skorzystać z kuwety... nie wiem jednak czy Saba próbowała ją ugryźć bo byłam zaspana. W każdym razie na mój krzyk odeszła;) Potem wzięłam Wikę, ale na smyczy bo wydawała mi się bardziej agresywna i szybka no i sprytniejsza ode mnie co nie jest tajemnicą:D Wika wcale nie patrzyła na kota, była zainteresowaną bardziej moją osobą. Merdała ogonkiem (do mnie), kot był na oknie chciałam żeby Wika przeszła koło niego i wskoczyła na łóżko ale zrobiła to opornie. Potem nie chciała zeskoczyć, nie wiem czy boi się mućki a moze konsekwencji jaką mogą ją spotkac jak dotknie koteczka. W każdym razie cały czas była swobodna położyła się na łóżku, zaczepiała mnie łapką, merdała ogonem... Mam pytanie bo koryguje dziewczyny w momencie gdy widzę że patrzą na kota lub zamierzają do niego iść, czy powinnam? Czy robić to dopiero gdy go ewidentnie atakują? -
[quote name='Jara']To najwyraźniej nie miałaś nigdy depresji, która przykuwa do łózka albo nakazuje skoczyć z okna. Sorry jednak, wydaje mi się, że to nie jest wątek na dyskusję jaka choroba jest lepsza.[/QUOTE] Nie będę tutaj przedstawiać swojej karty chorób, ale moim zdaniem oddając psa straci prawdopodobnie jedyną albo jedną z niewielu rzeczy dla których wstaje z łóżka albo które powstrzymują ją przed wyskoczeniem z okna. Uważam, że powinna walczyć o siebie...nawet jeżeli jedyną motywacją miałaby być ta sunia.
-
[quote name='Jara']Numer telefonu podaj albo maila to info się puści dalej ;) edit: Dziewczyny, powinnyście uszanować osobę zakładającą ten temat. Depresja to nie złamana noga.[/QUOTE] Depresja to nie rak, to można wyleczyć. I uważam że oddawanie psa nie przysłuży się ani właścicielce ani suni. Nie ma 100% pewności że sunia trafi do lepszego domu i będzie miała raj na ziemi, że nikt na 100% jej tam nie skrzywdzi...gdyby była taka pewność to sama oddałabym swoją sunie bo chce dla niej wszystkiego co najlepsze. PS: mam trzy psy i wszystkie po przejściach. Wszystkie w domu ciche, spokojne, leżą całymi dniami na legowisku . Saba (ruda) ma wiecznie wyraz pyska i oczów taki, jakby była maltretowana. Po prostu taka jej uroda i czasami też miałam wrażenie że ona jest smutna i obwiniałam siebie, że może nie jest u nas szczęśliwa.
-
Również uważam, że nie powinnaś jej oddawać. Ona pomaga Ci przetrwać każdy dzień, być moze kiedyś to ona będzie potrzebować Twojej pomocy i wtedy spłacisz swój "dług". Póki co Ty masz dla kogo żyć, a i ona żyje dla Ciebie bo Cię kocha. Psy nie są wymagające, kochają za to że człowiek po prostu jest. Sunia jest młoda ma prawo jeszcze czasami załatwić się w domu, nie traktuj tego jako swojej porażki. Moim suniom to też się zdarza, czasami jak jestem w domu a czasami jak jestem w pracy. Szczerze mówiąc wolę żeby mi nasikały na podłogę niż żeby katowały się cały dzień próbując wytrzymać do spaceru.