Jump to content
Dogomania

Becia Lublin

Members
  • Posts

    2678
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Becia Lublin

  1. Po wczorajszych zastrzykach Bartuś w nocy spał spokojnie. Jeden raz obudził się na siq. Krysia powiedziała, że chyba w końcu wet trafił z lekami, bo od razu widać poprawę. Bartuś siada jak piesek, z łapkami z przodu, a nie leży bezwładne ciało. Wrócił mu apetyt.
  2. już wszystko wiem, ale zaraz Magda, która była z nim u weta sama wszystko napisze
  3. [quote name='Energy']Może miał jakiś uraz w tym "domu", może to krwiak?:([/QUOTE] mam nadzieję, że nie :( czekamy w dalszym ciągu na inf od weta, póki co błagam o pomoc, gdzie możemy go zabrać on dłużej już tam nie może zostać :( :( :(
  4. [quote name='ala123']Dzwoniłam do kudlataja,siedzą z Bartusiem w kolejce do weta. Dziewczyny załamane, z psem jest coraz gorzej,leży bez ruchu,jak się go położy. Trzeba go bardzo pilnie zabierać gdzieś,nie wiem gdzie... Becia,on miał chyba wydarzenie na fb ?Wrzuć może tutaj link,trzeba tam wrócić i apelować o pomoc. A może jakaś fundacja by pomogła,tylko nie wiem jaka? ja też dzwonię, ale nikt nie odbiera tel :( link do FB http://www.facebook.com/events/337948199645578/
  5. [quote name='ala123']Zapewniam wszystkie obecne tutaj osoby,że wet,do którego Krystyna ostatnie kilka razy jeździła z Bartusiem jest dobrym lekarzem,nie wiem,kto sugerował,że od niego wyszła inicjatywa uśpienia psa:roll:. To nieprawda,weterynarz nie proponował takiego rozwiązania. Pies wcześniej, zanim trafił do Krystyny, kilka dni przebywał w klinice w Lublinie na Stefczyka,tam jednak nie zdiagnozowano go niestety. Może po prostu nie miał takich objawów jak teraz,a może zostały niezauważone:roll: Jedno jest pewne,że Bartuś nie może zostać tutaj,trzeba mu koniecznie szukać innego dt, gdzie będzie mieć spokój. U Krystyny jest dużo zwierząt i spokój trudno. Ten dt miał byc tylko na chwilę,bo Bartuś przecież szybciutko miał się wyadoptować. Teraz nic niestety na to nie wskazuje,że tak się stanie. Bardzo proszę o pomoc w szukaniu Bartusiowi innego dt, no i funduszy na jego utrzymanie.[/QUOTE] Alu nikt nie pisał, że lekarz chce go uśpić fakt jest faktem, że szukamy na CITO nowego DT dla Bartusia ... cioteczki błagam o pomoc :(
  6. [quote name='asiuniab']ja też to właśnie tak zrozumiałam??????[/QUOTE] nie ...spokojnie... mi chodziło jedynie o to, że ten wet nie wiele wiecej może, a jedynie podać zastrzyk w celu złagodzenia objawów, a w żadnym wypadku nie usypiać Bartusia... będziemy walczyły o niego do końca
  7. Aryste powiedz mi proszę jakie trzeba zrobić badania, żeby rozpoznać to schorzenie?
  8. [quote name='Aryste']koniecznie trzeba isc do weta jak najszybciej. pieniadze sie znajda. musza.[/QUOTE] Krysia powiedziała, że ten wet może jedynie zrobić zastrzyk, nie więcej ...
  9. Zamieszczone przez kudlataja Witam i przesyłam kolejne wieści na temat psa Bartka, niestety nienajlepsze. Wczoraj pojechałyśmy z nim do weterynarza, gdyż jego zachowanie zaczęło być bardzo niepokojące: wywracał się,nie był w stanie zejść po schodach, słaniał się na różne strony, niemalże "zastygał" bez ruchu tam gdzie go postawiono lub posadzono. Podawane leki nie przyniosły żadnej poprawy...Wet wykonał szczegółowe badania krwi, żeby wykluczyć chorobę zakaźną jednak w związku z objawami Bartka (w gabinecie pies zaczął kręcić się w kółko i słaniać na nogach) od razu podejrzewając chorobę neurologiczną, po jakimś wcześniejszym urazie głowy. Dziś już są wyniki badan, które nie wykazały żadnych nieprawidłowości fizjologicznych. Dodatkowo stan psa cały czas się pogarsza. Właśnie rozmawiałam z Krysią, która jest po nieprzespanej nocy, bo Bartek wymiotował i dostawał jakichś dziwnych ataków..Krystyna jest załamana, mówi, że to nie na jej siły już, bo sama wymaga leczenia i pomocy. Myślę, że nie poradzi sobie z opieką nad tak chorym psem:-( O 17 jedziemy do weta z pytaniem co dalej robić z Bartusiem...
  10. dziś rano rozmawiałam z Krysią ... choroba Bartusia szybko postępuje, dziś już nie mógł wskoczyć na łóżko, chwieje się i przewraca :( wizyta u weta dziś popołudniu
  11. Bartusiu to nie tak miało być :(
  12. z pozdrowieniami od ? ... poznajecie? niestety w dalszym ciągu szuka domku [IMG]http://i50.tinypic.com/2nulthl.jpg[/IMG] [url]http://www.youtube.com/watch?v=TgugCLPe5_Y&feature=youtu.be[/url] [IMG]http://i48.tinypic.com/34t5v0o.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2nl72ig.jpg[/IMG]
  13. buziaczki od cioci Beci i dziękuje za łóżeczkową focie :loveu:
  14. póki co Krysia podjęła decyzję, że pobiorą krew do badania ...
  15. dziś rozmawiałam z Krysią i powiedziała, że niewiele mu to pomaga ... może na skuteczność nowych leków trzeba jeszcze poczekać ... nie wiem :(
  16. na wydarzeniu Krysi Magda (Kudłata) napisała: Na koniec jeszcze słów kilka o psie Bartusiu, z którym byłyśmy ostatnio u lekarza. Od dłuższego czasu Krystyna zwracała mi uwagę na dziwne zachowanie Bartka, na to ze jest bez energii, apatyczny,senny i dziwnie przełyka ślinę oraz zadziera głowę do góry. Zgodnie zdecydowałyśmy na zawiezienie go do weta. Na miejscu okazało się, że Bartek ma problemy z gardłem. Lekarz wykrył na nim jakieś zgrubienie, być może spowodowane infekcją, nie wykluczył też, że pies może odczuwać ból i mieć problemy z oddychaniem. Stwierdził również, że Bartek rzeczywiście zachowuje się nietypowo jak na psa mniej więcej czteroletniego jest jak wspomniałam osłabiony. Obecnie Bartek przyjmuje co drugi dzień antybiotyk i leki wzmacniające, na 17 stycznia umówiona została wizyta kontrolna, na której podjęte zostaną kolejne działania, być może konieczne będą badania krwi aby sprawdzić ogólny stan organizmu i wydolność poszczególnych narządów. Na razie Krysia opiekuje się Bartkiem bardzo troskliwie...
  17. dziś miałam spotkanie z Panią zainteresowana adopcja Bartusia ... niestety moje przeczucia sie spełniły ... nic z tego nie będzie ... wolałbym zaoszczędzić szczegółów .... wróciłam wściekła ... w dalszym ciągu szukamy dla Bartusia odpowiedzialnego domku
  18. Ala123 wszystko pamiętam :D jesteś razem ze mną współsprawcą "porwania" Bartusia z dworca ... teraz czekamy na wyniki i oględziny wetki
  19. Alu nie wiem czy to kwestia psychiki, wiem jedno, że przez ten tydzień kiedy był pod moją opieką Bartuś zachowywał się inaczej ... cieszył się za każdym razem gdy tylko mnie widział, podbiegał i nadstawiał się do drapania. Na spacerkach biegał. A teraz Krysia na siłę wyprowadza go na siusiu.
  20. rozmawiałam dziś z Krysią, powiedziała, że Bartuś nie chce jeść i całymi dniami śpi co ją bardzo niepokoi ... myślę, że przydałoby mu się zrobić badania, poza tym mimo leków, które codziennie ma zapuszczane do uszka, w dalszym ciągu się drapie :( Ingrid 44 na PW wysłałam Ci nr konta Krysi
  21. jestem umówiona w czwartek na wizytę p.a. dla Bartusia, ale nie jestem zbytnio zachwycona rozmową telefoniczną z "przyszła Panią" ... może jestem już przewrażliwiona .. trzymajcie kciuki proszę
  22. Ala123 tam zostały moje rzeczy, które dalam wcześniej na bazarek możesz je spokojnie wstawić dla Krysi :)
  23. Bartuś w Lublinie był szczepiony jedynie na wściekliznę ... dostał też tabletki na odrobaczenie
  24. p. Agnieszka z DT podjęła decyzje, że Sonia zostaje u nich już na zawsze :multi:
×
×
  • Create New...