-
Posts
14143 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by caryca26
-
Sidnej-zapomniany,zrezygnowany 14-stoletni psiak- za TM :(
caryca26 replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
[quote name='hotelterier5']Sidnej zadowolony, bo teraz może być duszą towarzystwa wśród pięknych psic (bez ryzyka). Ma już nowe koleżanki.[/QUOTE] Świetne wieści! Czekamy na focie Sida z panienkami:) -
Sidnej-zapomniany,zrezygnowany 14-stoletni psiak- za TM :(
caryca26 replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
Weszła deklaracja od Ania2012 50 zł Wielkie dzięki! -
Bingo/Bronio-odszedł za TM otoczony miłością....
caryca26 replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
To Ci kochana przesyłam narazie 85 zł żebyś miała na dalsze wizyty , rachunek wstawisz jak wystawią i wtedy dopłacę resztę. -
Jeżynka odeszła za Tęczowy Most! [*]
caryca26 replied to Karolcia_ko5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Weszły pieniążki od KateKermit 20 zł Bardzo dziękujemy! -
Sidnej-zapomniany,zrezygnowany 14-stoletni psiak- za TM :(
caryca26 replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
Weszła deklaracji od Ewy z poza dogo 50 zł Dziękujemy bardzo! -
Bo Bazyl to się cieszy na widok człowieka , jak ktoś do niego idzie. I faktycznie chce zwrócić uwagę na siebie. On wogóle jest wesołym psiakiem.Na spacerkach jest zainteresowany wszystkim , obwąchuje , merda ogonkiem. Tylko problem jest własnie z robieniem czegoś dotykając go. Wtedy gryzie. A czy on nie lubi czułości to nie wiem. Ja jak usiądę z nim na łące podczas spacery to go z kolan zwalić nie mogę:) A jak przychodzę i kucam by mu smycz zapiąć to mnie z radości prawie przewraca tak skacze:) Myślę ,że psiak ma potencjał i ,że behawiorysta pomoże mu wyeliminować te złe nawyki i nie będzie gryzł. Wiadomo ,że on jakimś super przytulasem nigdy nie będzie ale musi pozwolić coś przy sobie zrobić. Przyszły domek się uprzedzi ,że on nie jest pieszczochem ale nie może gryźć przyszłych Państwa. Cieszę się ,że po kastracji trochę się wyciszył. Ag ucałuj go ode mnie i przekaż ,że w weekend znowu czeka nas spacer i parówy:) A co do kotów to też zauważyłam ,że go mocno irytują bo one są tak bezczelne ,że podchodzą nieraz pod samą siatkę i się gapią:)
-
Bingo/Bronio-odszedł za TM otoczony miłością....
caryca26 replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
Też trzymam kciuki za wyniki. Kikou daj znać ile wyniósł weterynarz to kaskę przeleję. -
Chmielnik- bezdomna suczka z 3 szczeniakami.NA ULICY. Proszą o pomoc!
caryca26 replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Zapisuję , jutro poczytam. -
Bazylek bardzo dziękuję cioteczko ze wszystkich zmian:) za odwiedzanie wątku i wsparcie. Weszło dzisiaj 50 zł od cioteczki joljak , która postanowiła wesprzeć chłopaka . Wielkie dzięki! Rozmawiałam z cioteczką Esmii . Powiedziała ,że w Poznaniu Bazyl mógłby mieć dostęp do szkoleń z behawiorystą nawet bezpłatnie tylko musiałby mieć DT w tamtych okolicach z osobą , która by go na te szkolenia woziła. Znalezienie takiego DT chyba graniczy z cudem... Póki co weekendy należą do mnie i Bazyla. Cieszymy się sobą i spacerami. Potrafi być dla mnie kochany a kilka sekund później ugryźć bez skrópułów osobę , od której przed chwilą dostał parówki.
-
Sidnej-zapomniany,zrezygnowany 14-stoletni psiak- za TM :(
caryca26 replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
Weszły pieniążki od Ewa_88 25 zl Wielkie dzięki! -
Jeżynka odeszła za Tęczowy Most! [*]
caryca26 replied to Karolcia_ko5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Weszły deklaracje od : Roland_de 35 zł , KropeczkaJ 40 zł , Barbarella 20 zł , ania-sister 10 zł , pikola 20 zł ( za 2 m-ce) Dzięki wielkie! Moje 10 zł za 06/2012 też już na koncie. -
Bingo/Bronio-odszedł za TM otoczony miłością....
caryca26 replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
Weszły pieniążki od : Incia za 06/2012 20 zł . ranias za 05/2012,06/2012 20 zł oraz od cioteczki pikoli za 05/2012,06/2012 20 zł Dzięki wielkie! I moje skromne 10 zł za 06/2012 też już na koncie. -
[quote name='xxxx52']co do zabiegow przy psie ,tj jak mowilam mam juz prawie rok podobnego psiaka ,glaskac go nie moge i to jest sznacer ,nalezy mu fryzurke robic i czasami wykapac jak sie wytarza w konskiej kupie.wiec zakladam mu kaganiec.Na poczatku zachowywal sie jak rekin ,a teraz stoi jak aniolek.Moze sprobowac zakladac psu kaganiec. Tak sie zastanawiam ,czy Bazyl jest zdrowy?[/QUOTE] Fizycznie jest zdrowy , weterynarz go badał. A psychicznie to nie wiem. Fizycznie to on czuje się świetnie , jest bardzo żwawy i ogólnie radosny. A apetyt ma za dwóch:)
-
Słyszałam , że jeszcze Kuba ma szansę jechać na Śląsk. Tam naprawdę wiele psiaków znajduje super domki i jesteśmy w kontakcie z właścicielami. Wiadomo ,że nie wszyscy ludzie są chętni to partycypowania w kosztach transportu bo mogą znaleźć psiaka bliżej i wydać tą kasę na jego utrzymanie. Zbieramy kasę by nie odbierać im szansy na dom przez tą odległość. Nie wiem czemu ale na Śląsku jest największe zainteresowanie adopcjami. Robię psaikom ogłoszenia i 80% chętnych zgłasza się własnie za Śląska.
-
[quote name='Soko']Kąpanie nie jest psom do szczęścia potrzebne ;) a smycz tak jak mówiłam - można mu przypiąć linkę.. oczywiście może zdarzyć się kleszcz itp., ale można go przyzwyczaić do kagańca. Gdybym była bliżej, chętnie bym pomogła :([/QUOTE] Też ubolewam ,że nie jesteś bliżej:) Każda pomoc jest na wagę złota. A co do kagańca to ja nawet mam i chciałam mu załozyć jak go wiozłam - na ten moment-niewykonalne:)
-
[quote name='Soko']To że Cię nie ma to i tak nie jest tak straszne jak schron. A gdyby spróbować zapoznać Maksia z Bazylem? Z odległości, coraz bliżej, itd? Powtarzam że nie trzeba mu specjalisty. Mój pies nie tolerował nawet mnie a jakoś żyje i obecnie ma się dobrze. Temu psu potrzeba niedotykania![/QUOTE] Nie zaryzykowałabym zostawienia Bazyla z Maksiem samych , Bazyl jak na małego psa ma wielką szczękę a Maksiu to malutki delikatny maltańczyk z maleńkimi ząbeczkami ale za to zaczepny jak diabli. A Bazyl mimo kastracji nawet jak z daleka zobaczy psa to szaleje.Bazyl nie lubi byc dotykany to jasne ale jaka jest szansa ,że ktoś zaadoptuje takiego psa? Psa , którego bedzie się bał? Niewielka. Czasem trzeba psa dotknąć , choćby po to by zapiąć smycz czy go wykąpać. A w tym momencie jest to niemożliwe. W schronisku on stoi w miejscu. Nie robi postępów. Zaakceptował mnie ale ja nie będę docelowo jego panią. Mam nadzieje , że pobyt u behawiorysty zmieni go na tyle ,że będzie mozna coś przy nim zrobić. Jasne ,że uprzedzi się potem potencjalną rodzinę ,że on nie lubi pieszczot i żeby ograniczyć dotykanie do minimum ale czasem jednak trzeba i on wtedy nie może odgryzać ręki.
-
[quote name='paula_t']To jest psiak, który potrzebuje specjalisty, bo nawet jeśli kogoś w miarę lubi/akceptuje, to nie znaczy niestety, że ta osoba poradzi sobie z "wyprowadzeniem go na prostą" :/[/QUOTE] Też tak myślę. Ja się go boję mimo ,że jest wobec mnie ok ale jest nieprzewidywalny i nie mam do niego do końca zaufania. Po za tym ja się nie znam na ,,wyprowadzaniu na prostą". Ja wszystkie swoje psy rozpuściłam:)
-
[quote name='xxxx52']a moze ty go wezmiesz na tymczas ,skoro Ciebie zna i akceptuje?[/QUOTE] Kochana gdyby nie to ,że mam psa w domu i to samca wzięłabym i to nie tylko na tymczas ale na zawsze. Tylko ,że Bazyl nie toleruje samców i zagryzłby Maksia na dzień dobry. Poza tym ja pracuję i po 8 godzin dziennie nie ma mnie w domu.