doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by doris66
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pipi']Dziekuje,Kaja ma sie dobrze, pozdrawia wszystkie ciotki bardzo serdecznie. Grzeje dupke przy piecu, najedzona, zdrowa i mysle, ze szczesliwa. I tak nam leci pomalutku. Dzwonil jej pan i prosil mnie o spotkanie, bo ma od corki zrzeczenie sie Kai. Mialam dzisiaj umowic sie z nim w Lecznicy, bo tam bylam, ale zapomnialam. Powiem, zeby zostawil u weta, a ja odbiorę. Dreag, dziekujemy. Na razie na jedzonko jeszcze mamy, wiec nie trzeba.[/QUOTE] Jej pan? Jaki pan? Nigdy nim nie był, a teraz jak sie Jego córeczka Kai zrzekła to zapomnijmy że ona takich panów miała. Bo sama Kaja juz pewnie zapomniałą w ramionach Pipi. Ciesze się, ze ona pokonała chorobę. Kusi mnie, zeby zmienic tytuł, że juz nie walczy z rakiem ale wole nie kusić losu. Poczekam jeszcze troszke i zmienię, ze jest zdrowa i szczęsliwa. -
[quote name='Kapelusz']Nie jest tania, z około 70 zł? W Białymstoku na zielonogórskiej robią za darmo, bo mają sponsorkę z zagranicy, trzeba tylko zapisać się do kolejki. Około tydzień, ale to zależy od suczki. Każdy zabieg pod narkozą jest ryzykiem dla życia. Zazwyczaj jest dobrze, psiaki się wybudzają z narkozy, ale nigdy nie ma się pewności. P.S Im większy pies tym większa kwota.[/QUOTE] A gdzie robia sterylki po 70zł.? To chyba niemożliwe. Ja w tym roku zapłąciłam za sterylke malutkiej suni ( duzo mniejszej od Kawy ) 110zł . I było to po znajomości i po kosztach tylko.
-
Juz dawno pisałam że trzeba do weta natychmiast i powinniśmy sie zrzucić na weta skoro już jesteśmy na tym wątku. Na co czekać, skoro ma problemy z poruszaniem to wszystko może być, potrącenie, pobicie, wyniszczenie organizmu, 100 różnych chorób i zaburzenia neurologiczne tez. Ja deklaruje tez 10zł na weta. Dorzucajcie kto ile może , nawet złotówki sie liczą. Niech ktoś poda dane do wpłat i szybko zbierajmy na wizyte u weta. Takie jest moje zdanie. Ten obwisły brzuch też jest podejrzany.
-
Pipi próbuję wejść na wątek tych małych sunieczek, który założyłaś, ale nie udaje mi się. Za każdym razem zawiesza mi się komputer. Podobnie było jak chciałam wejść na watek tego Kubusia z Białego, któremu pani zmarła. Wtedy tez ty zakładałaś wątek. Co za czort, ze nie dam rady.? Czy ktos ma taki sam problem z odwiedzeniem wątku jak ja. ?
-
[quote name='aduska1212'][B]doris66[/B], a dalczego nie powinnaś? Jeżeli masz ochotę na zabieranie głosu, to właśnie znaczy, że powinnaś to robić :cool3:[/QUOTE] No wiesz, bo ja niewiele moge pomóc. Porozsyłam zaproszenia na wątek sunieczki. Będę zagladać i kibicować. Tyle mogę na dzień dzisiejszy. A uważam, że o psie ( w tym również o jej imieniu ) powinny decydowac osoby, które są bezpośrednio i mocno zaangażowane w ratowanie psa. Słuchajcie a może jakiś ciepły hotelik uda sie jej załątwić gdzies w okolicy. Tylko trzeba prosić o wsparcie finansowe na pokrycie kosztów hotelowania i rozsyłąć do użytkowników zaproszenia na watek. Ona jest rasowa to znajdzie swój domek szybciej. Ma szansę na pewno.
-
Sunia Bielska Podlaskiego. Liza znalazła dom w Wawce
doris66 replied to joi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Moli@']Doda inteligentna, posłuszna, odważna, ciekawska przyjaźnie nastawiona do psów, kotów. W domu grzeczna, nie niszczy/gryzie mebli, narzut, firan, kabli itp. Wykonuje polecenia. Nie wchodzi na fotele, wersalki. Zachowuje czystość, jak chce wyjść popiskuje pod drzwiami, sporadycznie załatwia się w domu np. w ferworze zabawy. W nocy śpi, rano budzi, prosi o wyprowadzenie. Wołana natychmiast, przybiega. Bardzo lubi kontakt z człowiekiem, obserwuje, reaguje na barwę głosu, gesty, mimikę opiekuna. Wychowywana na wsi, na spacerach biegając luzem słucha się, nie ucieka, w trakcie nauki do chodzenia na smyczy. W samochodzie spokojna, grzeczna. Bez strachu, porusza się ulicami miasta, do nieznanych budynków, pomieszczeń wchodzi z zaciekawieniem, bez oporu. Sierść szczeniaka, bardzo gęsta, puszysta.[/QUOTE] No jasne, cała Dodzia. Pięknie ja opisałas Halinko. -
[quote name='Patmol']dziękuje za miłe słowo Pipi -dostałaś aparat od Mikołaja? Legnica nocą (ok 22) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/256/dscf0193c.jpg/"][IMG]http://img256.imageshack.us/img256/6336/dscf0193c.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Panny jak malowane.
-
[quote name='ifka']kuna, zatem liczymy koszt paliwa jako 250 zł, minus 180 od domku to bedzie 70 zł nasz dług wynosi do 3 gru 110 zł razem mam przelać na twoje konto sumę w wysokosci 180 zł. zgadza sie? blagam o monitoring moich wyliczen, bo ja naprawde gubie sie w swiecie cyferek !!!! jesli sie zgadza, to mamy nadwyzke w postaci 30 zł od doris66 APELUJE DO PIOVE KTORA MIALA ZROBIC PRZELEW I EW. DARCZYNCOW (choc na dzien dzisiejszy brak innych wplat) ABY NADWYZKE KASY JAKA BEDZIE PRZEKAZAC NA SUCZKE Z GREDEL[/QUOTE] Co, macie nadwyżke w postaci moich pieniędzy? Policzcie dobrze, ale jeśli tak jest rzeczywiście i Garet ich nie potrzebuje, to ja swoją nadwyżke przeznaczam na potrzeby Lizy i Dody - psiaków które sa z Bielska i tymczasują odpłatnie u Joi i Moli@.
-
[quote name='joanna83']Dokładnie tak. Miałam taką sytuację z kotką, że narobiłam paniki, bo po porodzie była nadal gruba i ciężko dyszała przez kila dni. Wetka powiedziała mi, że gdyby martwe kociaki były nadal w brzuchu, to kotka dawno by umarła.[/QUOTE] Kiedys miałm taką sytuację, że bezdomna sunia poturbowana przez innego psa wbiegła na moje podwórko i w panice zaczęła sie szczenić. Psiaków było siedem, ale ponieważ był to przedwczesny poród nie przezyły. Sunia ( została u mnie później na zawsze, to moja ukochana Maja, dziś już za TM ) czuła się bardzo dobrze, jadła, biegała, merdała ogonkiem. Po tygodniu urodziła kolejne ósme, już rozkłądające się szczenię. Wet był zdumiony nie bardziej niż ja. Mai nic sie nie stało, żadnych oznak złego samopoczucia, zadnego krwawienia , a przez tydzień nosiła w sobie martwy płód. Juz po wszystkim nawet nie dostała antybiotyków bo nie trzeba było. Wszystko odbyło sie jakby zgodnie z naturą. Także takie przypadki tez się zdarzaja ale pewnie dosyć rzadko. Po tym wszystkim myślałąm, ze Maja jest wyjątkowo odporna i bardzo zdrowa i tak zostanie już do końca, ale niestety walkę z nowotworem 10 lat później przegrała, pomimo walki o jej życie.
-
Ja w sprawie boćka. W ubiegłym roku koło Zabłudowa został na zimę Bociek . Poniewaz codziennie tamtędy przejeżdzam, patrzyłam na niego i było mi żal biedaka, a był juz listpad.Postanowiłam coś z nim zrobić. Obdzwoniłam wtedy cały Zabłudów i pół Białegostoku. Pomoc znalazłam w Urzedzie Wojewódzkim w Białymstoku. Tam ma siedzibę jakaś komórka Podlaskiego Urzędu Ochrony Środowiska. Bardzo miły pan, powiedział mi wtedy, ze sprawę bocka zna bo już miał zgłoszenie, i ponoc było kilka prób odłowienia go ale nieudane. Mówił wtedy, ze czekaja aż spadnie śnieg i będzie mróz, wtedy bociany stają się takie markotne bo zwalnia im metabolizm. I dopiero wtedy pozwalaja podejśc do siebie tak blisko że można złapac go w siatke. Później mieli tego boćka oddać do "Poczopka" właśnie. Za kilka dni od tej rozmowy chwycił mróż, rano jak jaechałąm bociek stał na łace a po południu już go nie było. Został odłowiony. Miałam gdzies w pracy zapisany nr do tego pana, ale po roku to nie wiem czy zdołam odnaleźć. Najlepiej by było, jakby pani od bocianka sama tam zadzwoniła , bo oni wypytują o bardzo różne rzeczy na temat ptaka i jak ktos nie wie to od razu robi sie małowiarygodny i moga pomocy odmówić. Pamiętam, ze mnie pytali, które to gniazdo i czy bliżej drogi czy dalej i od kiedy taka sytuacja i takie tam różne pytania.
-
Jestem, fajny wątek. Bardzo konkretny.
-
Sunia Bielska Podlaskiego. Liza znalazła dom w Wawce
doris66 replied to joi's topic in Już w nowym domu
Niezły u Kawy "paszczur". Śliczna jest. -
Kuna dziekuje bardzo za to co zrobiłaś dla Gareta. Ja się nie posikałam z radości ale popłakałam.
-
suka (Rita) ze wsi Gredele i jej dzieci -wszystkie już w DS
doris66 replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Wszy są wielkości pcheł tylko jasne. Białawe, szarawe lub beżowe. Brr .. obrzydliwe. Pasożytują na skórze psa. Jak pies się drapie to robią sie strupki i w tych strupkach tez mogą siedzieć. Oprócz tego składają jaja , które przyklejają do sierści psa. Sierśc jest wtedy posklejana , lepiąca nawet. -
suka (Rita) ze wsi Gredele i jej dzieci -wszystkie już w DS
doris66 replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Matko kochana, ja tez pierwszy raz takie coś widziałam. Pipi a czy Rita dziś czuła się już lepiej. I jak ten największy szczeniak , czy matka nadal go odganiała od cycusia. -
Pieniadze na transport Gareta trzeba wpłacic na konto Ifki a ona przeleje Kunie. Tak dziewczyny uzgodniły chyba bo Ifka cos takieo mi pisała. Ale jak wpłacisz bezposrednio Kunie to chyba tez bedzie dobrze, bo przecież to ona wiezie Gareta.