Jump to content
Dogomania

doris66

Members
  • Posts

    8238
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by doris66

  1. Moj pies jamnik ( kiedyś dwawno temu ) zjadł, bo ukradł ze stołu, dwie czekolady i całą bombonierke. W sumie ponad 300 gram czekolady na raz. Nawet się nie porzygał. Wesoło merdał ogonkiem jeszcze przez kolejnych 10 lat. Obecne moje psy tez dostają nasze ludzkie łakocie ( nie czesto i nie duzo ale dostają ). Wiem, wiem, że psiakom nie można czekolady ludziom tez nie, a wszyscy ja lubimy. Mały grzeszek nie zaszkodzi.
  2. E, tam Stefcia ma mocne uzębienie hi...,hii, widziałyśmy na fotkach. Nic jej nie będzie.
  3. Pozdrawiam Koniula ślicznego psiula.
  4. Tak to jest Twoja Caillou. Tak siedziała i czekała na mnie i na jedzonko. I w takich warunkach sie urodziła, aż starch pomyśleć. A dzisiaj żyje jak królewna. Dziękuję bardzo za dom dla Caillou. A to Ruda - jej matka. [IMG]http://i51.tinypic.com/jrxmoy.jpg[/IMG]
  5. [IMG]http://i55.tinypic.com/29290tv.jpg[/IMG] A tak wyglądała w wieku 5-6 tygodni ( jeszcze w legowisku razem z bratem i matką ). Śliczna panno życzę psiego szczęścia bardzo, bardzo dużo.
  6. Moje psy tez miały/mają problem przy jedzeniu. Kropa pomomo że mniejsza nie pozwalała jeść Borysowi. Nie warczałą na niego ale stała przy miskach i żle na niego patrzyła. Sama tez nie jadła ale stała jak byk nad jedzeniem. Ja coś tam robiłam sobie, odchodziłam zajęta swoimi sprawami, a jedzenie z misek znikało, ale nie na moich oczach. Podejrzewałąm, ze ona zjada wszystko albo prawie wszystko a dla Borysa zostawia marne resztki no i sucha karmę, którą je tylko on bo Kropa nie lubi. Zauważyłam od samego początku, że Borys jej zawsze ustapi ( moze dlatego, ze jest psem a ona suczką ). Mój mąż twierdził, ze Bonio jest po prostu niejadkiem i dlatego nie je, ale on był zwyczajnie głodny. Rozstawiłąm miski w różne miejsca ale Boniek dalej nie jadł, a później prosił o jedzenie jak my jedliśmy. Ale raz przyłapałam Kropę "na gorącym uczynku". Ona zjadła, Borys miał pełną miskę, stał z boku . I gdy chciał podejść do jedzenia Kropa bezgłośnie pokazałą mu kły i ten zawrócił i poszedł na legowisko. Już nie chciał jeść. Później nawet jak jej nie było w pobliżu miski unikał , bo bał się że znów suczce to się nie spodoba. Wymyśliłam inny bardzo szybki sposób na karmienie psów ( bo ja mam za mało czasy aby ustawiać te miseczki i podglądac czy zjadły i kto zjadł ) . Swoje psy karmie po prostu z reki. Oboje siadają grzecznie na dywaniku jeden obok drugiego i dostają prosto do pyska kęsy jedzenia raz jedno a raz drugie. Troche jest problem z ryżem albo z kaszą bo ucieka mi przez palce ale robię troche gęstsze i dajemy rade. Nikt się nie bije, nie pokazuje kłów, jedzą chetnie, szybko i nie ma żadnego problemu. Trwa to krótko wiem ile który zjadł. Później zostawiam im suchą karmę w dwóch miseczkach. Borys zjada swoja, Kropa nie bo nie lubi. Ale tez nie walczy o chrupki. Wodę piją razem z jednej miski bez walki. Taki oto patent wymyśliąłm - wilk jest syty i owca całą. Problem pojawia się tylko wtedy kiedy wyjeźdzamy i moje dzieci nie przejawiają ochoty aby karmić psy z reki. Ale jakoś nikt z głodu jeszcze nie umarł.
  7. W takim razie do tekstu ogłoszeń dopisuję, że Stefcię oddamy tylko do domku gdzie bedzie mogła spać w łózku i podgryzać palce ukochanej pańci lub panusia, hii..... Lubię takie małe rozpustnice z uśmiechniętymi mordusiami.
  8. Dziekuję Grzegorzowi C ( wiem że jest spoza Dogo, ale Buniaaga pewnie mu przekaże ) i dogomaniaczce -Zachary za wpłaty na rzecz Stefci. [B]WIELKIE DZIĘKUJĘ.[/B]
  9. No to fajnie. Cenzura przeszła. A co dzisiaj sie działo u Stefanki?
  10. Tak juz wszystko gotowe od wczoraj ale na bazarku umieścilam. Zaraz przekopiuje tutaj, do Stefci. Edit: Skopiowałam. Chyba dobry. Sugerowałm sie informacjami na temat Stefci pochodzacymi z watku, które napisała Halinka. I tak to wyszło. Ale jesli cos trzeba dodac lub zmienic to jeszcze moge. Poradzcie czy trzeba. "[B]Temat: Stefcia, urocza czarnulka, sunia prawie idealna czeka i liczy na miłość człowieka. [/B] Stefcia to malutka,około roczna sunia,wielkości do łydki.Sunia została porzucona pod sklepem,błąkała się szukając swojego człowieka.Na szczęście dzięki ludziom dobrej woli sunia obecnie przebywa w domu tymczasowym w okolicach Białegostoku. Stefcia nalezy do psów, które jeśli juz pokochają człowieka to na zawsze i pójdą za nim choćby w ogień. To odwazna, zrównoważona, pogodna, przyjacielska suczka. Nastawiona przyjaźnie do ludzi i innych zwierząt, psów i kotów. to taka mała przylepa, za człowiekiem chodzi krok w krok. Stefcia jest czystą suczka, prosi o wyjście. Umie przepraszac za psikusy, ktore czasami w zabawie zdarza jej sie zrobić. Przeprasza patrząc z miościa na człowieka swoimi bursztynowymi oczami i nieśmiało merda ogonkiem. Jest skora do zabawy, zawsze wesoła, lubi głaskanie i szczotkowanie. Uwielbia dotyk ludzkiej reki. Głaskana zamyka oczy i cudownie mruczy. Stefcia jest odważną suczką, bardzo inteligentną , szybko reagującą na różne sytuacje. To suczka raczej z temperamentem, potrzebuje pana-przewodnika, któremu sie bezgranicznie podporzadkuje. Ale nie jest groźna, uwielbia dzieci i zabawy z nimi. Nie przejawia agresji. Stefcia jest wysterylizowana, odrobaczona, zdrowa. Poszukuje odpowiedzialnego domu i troskliwego opiekuna. Przed adopcją konieczne bedzie podpisanie umowy adopcyjnej regulującej prawa i obowiązki wzgledem suczki."
  11. Zdjęcia swoim smarkaczom robię komórką ale zgubiłam kabelek. Jak znajdę to wstawie. Na spacer wychodzimy tak: Boniek pierwszy, na smyczy typu flexi 7 metrów ze mna doczepiona do koncówki tejże smyczy. Za nami Kropa luzem. Ona nie umie chodzić na smyczy i nigdy nie zmuszałam jej aby się nauczyła ( ona ma jakis uraz do wszystkiego co długie a jak przypięte do szyi to już ani kroku nie chce zrobić ). Ale to dobra, grzeczna suczka idzie przy nodze no i jest malutka więc ludzie się jej nie boją. Zresztą ona ludzi unika i schodzi im z drogi. Kawałek idziemy tak jak piszę a za miastem wypuszczam Bonka na wolność, on już wie w którym miejscu i sam tam się zatrzymuje aby mu odpiąć smycz. Dalej idziemy, biegamy, bawimy sie i robimy co chcemy już we trójkę. Skręcamy na pola i zaczyna się szaleństwo. W niedziele Boniek wyciągnął spod śniegu mysz, nie chciał mi oddać no i myszka nie przezyła niestety. Po około godzinnej szalenicy wracamy do domu. Bonio znów sie zatrzymuje i nastawia szyje aby go zapiąć, grzecznie stoją przed zebrą. Sa tak nauczone że zawsze wiedzą gdzie stać , gdzie iść i co kiedy można. No i tak jest z tymi naszymi spacerami. Fajne są.
  12. Tak Lwa/Wilsona dziś zgłosiłam. Tekst napisałam informacje o psie czerpiąc z watków. Mam nadzieję, ze wszystkim się spodoba. Jak ogłoszenia się ukażą ( za kilka dni ) powiadomię. Patmol dzięki za powiadomienie mnie, czyje namiary podawać do kontaktów.
  13. Stefcia została już zgłoszona do ogłoszeń, które ukażą się za kilka dni. Czekamy na cudowne domki dla Stefanki.
  14. Stefcia została już zgłoszona do ogłoszeń, które ukażą się za kilka dni. Czekamy na cudowne domki dla Stefanki.
  15. Kłóćcie się na innych wątkach ( jest ich pełno ). Dlaczego chcecie robic to u Stefci? Może chcecie pomóc Stefci to bardzo prosze, jesli nie to nie nie szkodzcie jej.
  16. [quote name='Evelin']fajnie...niech się ogłasza wielkopies[/QUOTE] Do kogo podawać kontakt w sprawie Wilsona. Prosze o informacje na ten temat.
  17. Witam Kerad na waąku Stefci.Miło mi.
  18. [quote name='Patmol']Lwa Wilsona - tutaj wątek [url]http://www.dogomania.pl/threads/222650-pi??kny-bardzo-du??y-bardzo-przyjacielski-m??ody-LEW-Wilson?p=18585049#post18585049[/url] na kujawsko pomorskie[/QUOTE] Ok. Zrobi się wieczorem.
  19. [quote name='Pipi']Zgadzam sie, ze watek Stefci, ale przydalby sie watek dyskusyjny. Czasem trzeba wyjasnic pewne sprawy. Lepiej byc swiadomym co sie dzieje, niz snuć domysly.[/QUOTE] To załóżmy wątek dyskusyjny, każdy się wypowie jeśli będzie chciał. Nie jestem tylko pewna czy regulamin Dogo pozwala na zakładanie takich watków. Dlaczego robicie to na wątku Stefci? Nie rozumiecie, ze to szkodzi psu.
  20. Kogo jeszcze poogłaszać, mam jeden pakiet wolny? I na jaki rejon.? To pilne. Dziś wieczorem musze podac kandydata do ogłoszeń.
  21. Proszę o spokój drogie panie, lub pisanie do siebie na pw. Założyłam ten wątek dla Stefci, fajny był, ciepły i miły. Był niestety. I tak do Stefci zaglądało mało ludzi, teraz bedzie jeszcze gorzej. Wasze sprawy sa waszymi sprawami i wyjasniajcie je sobie poza watkiem. Ok?
  22. Cudna dziewczynka. Wystarczy zdjęć do ogłoszeń. Dziekujemy i ruszamy z ogłoszeniami.
  23. Wet powinien podać mu 'końską" dawkę głupiego jaska, hiii....hiiii. Sorry Koniku że się nasmiewam ale to tak dla żartu i rozweselenia wszystkich. Trzymaj sie dzielny psie.
  24. Nie, nie śpią chyba że jest lato i jest upał, wtedy biegną do piwnicy( tam jest najchłodniej ) i leżą plackiem na terakocie zanim nie odpoczną i sie nie schłodzą. One są czarne więc upał szczególnie dotkliwie odczuwają. W pozostałych porach roku po spacerze jest jedzenie obowiązkowo a po jedzeniu znowu chcą na spacer, i tak wkoło. Ja oczywiście ulegam im 2-3 razy dziennie a jak nie ulegnę to musza zadowolić sie trawką przed domem. Są wtedy bardzo zawiedzione a Borys płacze, ( wydaje dzwieki, które przypominają płacz ). W weekendy to mają istne szaleństwo. Trzy długaśne spacery po polach. Ja mniej to lubię a one przepadają.
  25. W taki mróz najlepiej zostawiać suchą karmę polaną np. olejem. Nie zamarznie tak szybko. U mnie to sie sprawdza. Z bezdomniakami to niestety taka jazda, ze nie zawsze przychodzą jeść kiedy ciepłe im postawimy. A teraz zamarza wszystko w pół godziny.
×
×
  • Create New...