Jump to content
Dogomania

Dubin

Members
  • Posts

    90
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dubin

  1. Beatrx, dokładnie tak jak mówisz. Chodzi głównie o samo towarzystwo, poczucie, że ktoś jest obok, psa bez kociej natury, który przyjdzie i się przytuli. Ale jeśli pies umiałby odpowiednio zareagować, to byłby już szczyt marzeń Kuby. Osobiście widziałam raz u niego taki atak po zakończonym spotkaniu i wyjściu z budynku. Powiedział nagle, że jest mu słabo, że ma zawroty głowy, drętwieje mu ręka i nic nie widzi. Uspokoiliśmy go samą rozmową, że jest bezpieczny, że to tylko strach, że nic mu się nie stanie. Położyliśmy go na ławce , oddychał w worek aby nie dostał hiperwentylacji i przeszło mu całkowicie po jakichś 15 minutach. Był trochę oszołomiony, wystraszony tym co zaszło, ale dotarł normalnie do domu. Z tego co ja zrozumiałam to fundacja nie odmówiła ze względu na chorobę psychiczną i strach czy on poradzi sobie z psem, obawę o psa. Ale ze względu na to, że nie kwalifikuje się do otrzymania psa z tą chorobą. Druga sprawa, w Polsce jeszcze nie jesteśmy na etapie szkolenia psów dla takich osób. W USA to już od dawna normalnie funkcjonuje, w Niemczech chyba też. Dla epileptyków na pewno. On jest całkowicie sprawny, nie jest w żaden sposób ograniczony umysłowo. Jest to osoba inteligenta, spokojna. Do ogrodu może wychodzić i nic mu nie jest, może bawić się z psem w ogrodzie, rzucać mu piłkę, uczyć komend, zacieśniać więzy. Po mieszkaniu też normalnie funkcjonuje, może wykonywać wszystkie czynności przy psie jak szczotkowanie, kąpiele, itd. Ma po prostu paniczny lęk przed oddalaniem się od domu, wyjściem z domu. Chłopaka poznałam w grupie wsparcia gdy zbierałam wywiad do mojej pracy. Ale przerwał spotkania bo nastąpiło pogorszenie, a na grupę trzeba dojechać indywidualnie. Była to grupa mieszana od osób z natręctwami, fobią społeczną i depresją po stracie dziecka. Dużo kobiet właśnie było, które np. poroniły kolejną ciąże i nie mogły sobie z tym poradzić same. To są normalni ludzie, normalnie rozmawiają, kontaktują, są inteligentni, większość pracuje, żyją w małżeństwie, nie są niebezpieczni i nie przejawiają żadnej agresji. Wręcz przeciwnie, tylko wrażliwe, miękkie osoby są podatne na takie przypadłości i załamania. Miały po prostu w życiu splot pechowych wydarzeń, które ich przerosły. Taka choroba może dotknąć każdego z nas za rok, dwa czy pięć lat. Bo to choroby cywilizacyjne w tej chwili. Wiem jak patrzy się na takie osoby w społeczeństwie, traktuje się ich jak trędowatych i niebezpiecznych dla otoczenia. Smutne bo tak nie jest. Trzeba wiedzieć jaka jest różnica pomiędzy niebezpieczną osobą chorującą na afektywne zaburzenie dwubiegunowe, od ludzi z nerwicą czy depresją bo to dwie inne rzeczy. Chłopak miał już przez 9 lat psa, boksera. LadyS, to może faktycznie jakaś mała rasa byłaby dobra. Ale jaka? Bardzo dziękuję za duże zainteresowanie. To miłe :)
  2. Kochani. Potrzebujemy dwóch ras. Jednej [B]pilnie[/B], drugiej nie. Zacznę od rasy na cito. Chodzi o osobę, która od ponad roku leczy się psychiatrycznie. W tej chwili już poza szpitalem, jednak jej stan coraz bardziej się pogarsza zamiast poprawiać. Konkretnie jest to silna nerwica z mało przyjemnie wyglądającymi atakami. Chłopak młody - 24 lub 25 lat, (przeżył w dodatku nowotwór krwi!), a od pół roku nie wychodzi już wcale z domu bo nie może. Przerwał studia, nawet wyjście do osiedlowego sklepu po coś do jedzenia jest dla niego niemożliwe!! Chłopak nie ma rodziców, pomaga mu jego babcia!! Ale jak długo? Po wyjściu z domu często dostaje ataku paniki i... mdleje na ulicy. Ma też inne objawy temu towarzyszące jak silne kołatanie serca, duszności, zawroty głowy, bezwład kończyn, itp - poprzedzają one [B]omdlenia[/B] w wyniku silnego stresu, zapewne zacisku żył i zmiany ciśnienia, i w konsekwencji niedotlenienia mózgu. Poszukujemy rasy, która mogłaby być szkolona pod kątem pomocy chłopakowi. Jak dotąd nikt nic mądrego wymyślił bo tylko znane są psy szkolone głównie dla inwalidów i niewidomych, żadna fundacja ponoć nie chce pomóc w tym wypadku, a choroba naprawdę jest potworna! Uniemożliwia całkowicie normalne funkcjonowanie. Tym bardziej dla tak młodej osoby. Więc zwracam się tu. Nie tylko o bezpieczeństwo chodzi w czasie upadku na beton (podczas ataku i zemdlenia tylko raz ktoś wezwał pogotowie!!!), ale również o przyjaźń z psem, uspokajający wpływ, poczucie bezpieczeństwa i wsparcia, które na pewno pomogą w rehabilitacji psychicznej Kuby. Ale takich osób jest więcej. I są one wykluczane przez społeczeństwo jeszcze bardziej niż inwalidzi "bo to tylko jakiś głupi psychol". Ale ten "psychol" jest dobrym, kulturalnym człowiekiem, czuje tak samo jak inni i kiedyś prowadził normalne życie... Wpierw rak, potem śmierć rodziców... dla niektórych to za wiele. Kolejny problem w tym, że w Polsce nikt nie szkoli psów pod tego typu choroby, a fundacje nie pomagają takim osobom w nabyciu psa bo psy są głównie dla niewidomych i inwalidów, nawet dla epileptyków jest problem. A chłopak ma tylko rentę. Ale może wkrótce coś się zmieni. Tu też prosimy o pomoc jeśli ktoś coś wie na temat tego typu szkoleń - jak szkolić takiego psa na własną rękę, lub gdzie można się zwrócić. Pies nie musiałby wiele umieć bo chłopak jest całkowicie sprawny (głównie chodzi o wybudzanie i wzywanie przez psa pomocy). Sama obecność psa pomocnika pokazuje innym, że osoba leżąca na chodniku to nie ćpun i nie pijak. A to już dużo. Drugi pies - nie na dziś i nie na jutro, lecz planowany w przyszłości dla osoby samotnej w średnim wieku. Preferowane cechy to zależność - typowa przylepa, wierna, oddana, nieuciekająca. Silny instynkt samozachowawczy. Brak instynktu łowieckiego bo jest w domu świnka wolno biegająca i kobita ma... kaczkę od pisklęcia :lol: Wysokie IQ też by się przydało. Osoba jak to starsza - długie, kilkugodzinne spacery i marsze minimum kilka razy w tygodniu (wiem , że chodzi z takimi kijkami i będzie zabierać psa ze sobą jako kompana). Nie powinien to być w tym wypadku pies typowo kanapowy czy z natury strachliwy. Raczej mały lub mikro, włos bez znaczenia. W pierwszym wypadku myślałam żeby zaproponować poszukiwanie goldena lub pudla (tylko nie wiem jaka odmiana pudla byłaby najlepsza i nie wiem które hodowle są rzetelne). W drugim nic mi do głowy nie przychodzi. Prosimy, bardzo prosimy o rady, wszelkie wskazówki na wagę złota, oraz plusy i minusy proponowanych ras, co uważam też za istotne.
  3. Z dziewczynami zrobiłyśmy małą prowokację w zeszłym roku. Schronisko tak naprawdę nie potrzebuje wolontariuszy, a parobków do pomiatania, którzy nie mają swojego zdania tylko ślepo będą wykonywali polecenia. Schron jest bardzo niechętny do pomocy psom na szerszą skalę i na takie propozycje reakcja jest bardzo nieprzyjemna. Żeby dostać się w szeregi trzeba po prostu udawać de..la. Wolontariuszki i osoby z poszczególnych organizacji to naprawdę wspaniałe i kochane dziewczyny, dają z siebie wszystko, często podstępem pomagają szukać psom nowych domów, w ukryciu cykają fotki bo ze schronem nie da się oficjalnie i kulturalnie współpracować. Jeśli to za sprawą jakichś tajemniczych przepisów, to bardzo dziwną politykę prowadzą. Nie wiadomo o co chodzi. Natomiast dla jednej "miłej" pracownicy schroniska każdy piesek to jest ludojad i bestia pożerająca potencjalnych właścicieli w całości. Zniechęcanie do adopcji polegające na ukazywaniu psa w świetle agresywnej bestii nie wiadomo czemu ma służyć. Za to pomoc w doborze psa zerowa bo pani zza biureczka przecież nie wie co słychać w klatkach. Co dziwne, pracownicy sprzątający tam i obcujący z psami w klatkach na co dzień , [B]nadal[/B] mają zupełnie inne zdanie na temat tych samych psów, co "miła" pracownica wydająca zza biureczka polecenia i popijająca kawkę. Okazuje się bowiem, że naskoczenie w trakcie zabawy na dziecko to to samo co zamach na jego życie... Kilka miesięcy temu w odstępach kilkudniowych grupa umówionych osób po wybraniu konkretnych piesków z pracownikiem szli do biura, to słyszeli co chwilę teksty w stylu "a zdaje sobie pan sprawę z tego, że ten pies właśnie wrócił z adopcji bo rzucił się na dziecko?" albo "ten pies jest w domu bardzo agresywny tylko tutaj się tak przyjaźnie zachowuje". Na prośbę o zaproponowanie w takim razie innego pieska i wskazanie fajnego, przyjaznego, pani wielce rozłożyła ręce i nie potrafiła zaproponować żadnego "bo szczeniaczki się skończyły". Co śmieszne, pijaczkom spod sklepu schron wydaje pieski od ręki bez zająknięcia. Raz, że pies trafia z deszczu pod rynnę, dwa, jeżeli faktycznie dany pies jest agresywny to w rękach pijaka na tragedię długo czekać nie trzeba. Pozostawiam Was bez komentarza z własnymi refleksjami. Jak można realnie pomóc psom? Organizując DT na własną rękę lub dając DS. Takich ludzi wciąż brakuje, a jeżeli już są, to decydują się na bardzo młode psy, rzadko na dziadka, a to właśnie te nie mają żadnych szans w schronisku. Nie tylko w kwestii adopcji ale po prostu - przeżycia. Młode psy i szczenięta chętnie są adoptowane i na tle psów w wieku 6+ w schronisku wcale nie ma ich aż tak dużo.
  4. Fajna jest Wiki. Trzymam kciuki za zdrowie.
  5. Bajeczna! Zazdroszczę :)
  6. Dubin

    Tola

    Cudowna jest ta panienka !! :):):)
  7. Witam. Nie wiem gdzie to pisać. Podobno zapadła decyzja o likwidacji tego schroniska i 600 psów ma zostać uśpionych... :nerwy::question: To prawda??? Można jakoś pomóc? Jest gdzieś tu wątek o tym? (nie łapię się tutaj) :look3:
  8. [URL=http://www.allegaleria.pl/][IMG]http://www.allegaleria.pl/images/dmfl9wain9u9sjsdqh8g.jpg[/IMG][/URL]
  9. A wiadomo jaka jest konkretna diagnoza? Mi to wygląda trochę świerzbowo , ale nie do końca... Trzymamy kciuki! I gratuluję postępów w utrzymywaniu przez Lenkę czystości :cool2: Jak dobrze usłyszeć, że jest poprawa w chodzeniu i utrzymywaniu się na nóżkach , kamień z serca :) Może jakieś masaże byłyby pomocne?? Ja stosowałam między innymi masaże rozgrzewające i rozluźniające, oraz lekką rehabilitację przy niedowładach tego typu u starych psów, przy bólach podczas chodzenia, i były widoczne postępy. To ważne , żeby jak najdłużej mogła w miarę swobodnie się poruszać. Dobrze i tutaj postawić diagnozę z czego to się bierze , czy to stawy siadają, czy to sprawa innej przyczyny. Do zobaczenia :) :) :D Wycałuj ją ode mnie.
  10. Tiaaa, na pewno takim podejściem jakie demonstruje pracownica schroniska , którą jest Kiang (a teraz SchroniskoPoznan, czyli nadal Kiang) , zachęcicie do adopcji! :D Żenua U mnie sporo szczeniaczków, adopcję prowadzę ja. Za około 8 tygodni maluszki będą do odbioru. [URL=http://www.allegaleria.pl/][IMG]http://www.allegaleria.pl/images/x1n1c140r63r3rejomy8.jpg[/IMG][/URL]
  11. Małgosiu, Klaki :D nie ma sensu się denerwować. Ja w każdym razie się uśmiałam i czekam na kompromitujące nas zdjęcia :D Kiang, nie zapomnij dołączyć jeszcze takich, które ukazują ciebie w roli bohatera i tego, ile ty dobrego robisz dla zwierząt - tak dla kontrastu , żeby nas jeszcze bardziej pogrążyć w beznadziei. Byle nie w tym wątku, bo on od tego nie jest. Pragnę jeszcze nadmienić, że oszustka Kiang, najpewniej udziela się potulnie skruszona na forum pod zupełnie innym nikiem, a ten służy jej kiedy nie zażyje przepisanych przez szpital w Gnieźnie tabletek, dlatego proponuję bana na IP, oraz zrobienie porządku w tym temacie ze śmieciowych postów.
  12. 1. Weź ją na dt, to pogadamy. 2. Zauważyłam, że sama lubisz rozpisywać się który pies powinien zostać uśpiony. 3. Obrażasz każdego tutaj, kto odwala kawał dobrej roboty i robi piękne rzeczy dla psów. 4. Nie będę dyskutować na resztę postawionych zarzutów pani prokurator oraz zaśmiecać wątku wywodami podobnymi do twoich.
  13. No właśnie nie wiem co zrobić. Ta staruszka biszkoptowa odstrasza wyglądem, przyciąga duszą. :( Cała szczęka zapadnięta/przetrącona? Nie wiem co jej :[ A jakby tak wynająć jakieś tanie, ale odpowiednie pomieszczenie dla takich właśnie psów? Dopóki pracuję , jestem w stanie co miesiąc wpłacać 100 zł (chciałabym wiele, wiele więcej, niestety, sama zarabiam na mc 600 zł w tej chwili i dlatego tak to wygląda...) , ale miałabym możliwość codziennie (poza wyjątkami) być , karmić, wyprowadzać, zawozić do weta, itd. Może znalazłoby się jeszcze kilka innych osób i takie rozwiązanie by wypaliło? Nie wiem czy to ma sens, ale jeśli ma?
  14. 6. Boks 3/1 [B]MÓJ ULUBIENIEC [/B]:loveu::loveu::loveu: z głową jamnika szorstkowłosego, puchatą brodą, bajecznymi uszami i wieeelkim serduchem! Jest mega pieszczochem. [B][U]Błaga o dom![/U] [/B] Wylazł mi do połowy ciała z tego boksu, na końcu całe przednie łapy miał na zewnątrz aż po łopatki - tak bardzo chce się uwolnić z klatki i wtulić w człowieka. Jest to pies, który już od około 5 lat przebywa w schronisku :( :( Raz już miał iść do nowego domu... ale facet w biurze ostatecznie się rozmyślił bo stwierdził, że "jest jednak za duży"... (sięga +/- do kolana!). Cała Jego nadzieja prysła, a horror zaczął się na nowo. Jeśli ktoś będzie w schronie zdecydowany na adopcję, to po prostu MUSI tam zajrzeć - jestem pewna, że wyjdzie właśnie z tym psem. To na 100% będzie mega wierny pies. Jest z nim czarny wilk - świetny - szczeka, ale jak się go udobrucha, to okazuje się , że to fajtłapa i leloch! ( cwaniak tylko tak straszy ;) ) Foto: [URL="http://www.allegaleria.pl/"][IMG]http://www.allegaleria.pl/images/4zvnm06wfahh0ep6wzf1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.allegaleria.pl/"][IMG]http://www.allegaleria.pl/images/esx9rylgq8ch4ndfxqc7.jpg[/IMG][/URL] 7. Przyjazne pieski , w tym jeden tak gruby, że nigdy wcześniej nie widziałam takiej beczki :] Zero agresji, spokojne, opanowane i miłe. Foto: [URL="http://www.allegaleria.pl/"][IMG]http://www.allegaleria.pl/images/e91vjmz975j8tfvxweu.jpg[/IMG][/URL] 8. W tym boksie dwa miziaki polecane przez pracowników , po prawej sunia. Natomiast rzeczywiście - ja sama zwróciłam uwagę na tego teriera, ponieważ ogromnie się cieszy , jest wspaniały :D Głaszcz mnie i głaszcz. :evil_lol: Foto: [URL="http://www.allegaleria.pl/"][IMG]http://www.allegaleria.pl/images/q4z507o4rh00s1qrx3uq.jpg[/IMG][/URL] 9. Ta po lewej ruda sunia, to z kolei milusińska wolontariuszy. Podobno jest najchętniej branym psem na spacery. Wszyscy w schronie ją bardzo lubią. BARDZO ŹLE ZNOSI POBYT W SCHRONIE. Kiedy odchodzi się od krat , zaczyna się szał :( dosłownie jakby mogła, to by te kraty wyrwała. Cierpi podobnie jak ta stara biszkoptowa sunia z 9/10. [URL="http://www.allegaleria.pl/"][IMG]http://www.allegaleria.pl/images/tbxrwz5tmvvh8poaju9i.jpg[/IMG][/URL] 10. :bigok: [B]A tutaj psy, które z kolei ja osobiście bym adoptowała[/B] jeśli szła bym po to do schroniska.[B][I] Nie wyszłabym bez nich[/I][/B] , (oraz tego czarnego z 3/1). :) To jest[B] Boks 1/9 [/B](te dwa co stoją) , psy. Ich koleżanki już znalazły nowe domy bo były piękne, rasowe. Nie pomogło im to, że są najmilszymi lizakami pod słońcem. Wiem - nie powalają. Ale NA ŻYWO SĄ ROZKOSZNI (przysięgam) :D :D :D :D Foto: [URL="http://www.allegaleria.pl/"][IMG]http://www.allegaleria.pl/images/r7v3ftaqlr4qnw8r0zzg.jpg[/IMG][/URL] 11. boks[B] 8/2 [/B], wizualnie chyba nie trzeba zachęcać , jest słodki :) Fajny, wesoły i bardzo przyjacielski gość :) :) :) Foto: [URL="http://www.allegaleria.pl/"][IMG]http://www.allegaleria.pl/images/yjkvtkv333835l3msxx.jpg[/IMG][/URL] 12. Do [B]8/5[/B] też warto zajrzeć - są tam dwa psiaki czarny i brązowy , miłe , łagodne, lgną do człowieka. Foto: [URL="http://www.allegaleria.pl/"][IMG]http://www.allegaleria.pl/images/s8vkbmxo839t7wyefr49.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.allegaleria.pl/"][IMG]http://www.allegaleria.pl/images/q8kr7e5ppx08qc5pckq8.jpg[/IMG][/URL] 13. I na koniec pies , który nie ma żadnych szans , a tak ślicznie mnie prosił i wyciągał z ufnością te rude łapcie :[ Serce pęka. [URL="http://www.allegaleria.pl/"][IMG]http://www.allegaleria.pl/images/16u5fpp0ca8hslz7kq02.jpg[/IMG][/URL]
  15. Tu raczej nikt chętny nie będzie szukał. Ale na razie faktycznie mogę dać tu znać chociaż o paru, bo mam nędzne fotki robione na szybko (pieski wesołe, ruchliwe plus pośpiech żeby wszystkie oblecieć). [B]Za to psy , które na nich są... To Anioły![/B] Zatem [B]psy z poznańskiego schronu godne polecenia[/B]: 1. suczka -> boks [B]1/1[/B] (nie mam fotki) Jest w niej sunia [B]FANTASTYCZNA[/B] , która w schronie urodziłą i odchowała szczenięta. Ulubienica pracowników. Sunia pozwalała przy małych robić dosłownie wszystko , cały czas kobita się cieszy do ludzi. Jak macha ogonem, to chodzi cała w lewo i w prawo :D Widać na brzuszku jeszcze świeżą ranę po sterylce. 2. Jeśli ktoś szuka mistrza agility i amatora nieustannych zabaw - > pies , boks 8/6. Skacze na 2 metry wzwyż (bez ściemy), wystarczy spojrzeć na ścianę. :D Zresztą sam chętnie zademonstruje swoje akrobacje - wystarczy pokazać mu, że się go podziwia , a już zaczyna popisy. Siedzi ze starszym wilkiem i ostro go prowokuje do zabaw, mam nawet filmik jak razem się bawią - turla się, pada na plecy, zaczepia, po prostu pozytywny świrus. Staruszek ma z nim przechlapane :D Ale dom dla takiego psa musi być na pewno bardzo aktywny. Pies zero agresji. Taki typowy głuptas. Foto: [URL="http://www.allegaleria.pl/"][IMG]http://www.allegaleria.pl/images/uouez22gn8hbm92qifff.jpg[/IMG][/URL] 3. boks [B]9/10[/B] , sunia... i tu zaczyna się smutna sprawa. :( To stara babcia, okropna, obrzydliwa, widać, że schorowana (może mieć grzybka w uszach, zaćma na oczach, raczej spore braki w uzębieniu, itd). Na fotce widać, że krwawi z pyska. Ma w boksie lokatorkę , która powinna zostać uśpiona, rzuca się nawet na pracowników , gryzie ich bez skrupułów z całej siły i to ona rozcięła tej babcince podniebienie?/język?/wargi? :( [U]Suczka [B]BŁAGA[/B] o litość.[/U] Normalnie po psiemu błaga. [U]Jakby mogła, to by do mnie mówiła i prosiła słowami o szansę, ale nie umie. [/U]Wyje, kwiczy, aż cała zachrypła. Wciąż widać tylko te jej mizerne łapeczki wystające zza krat. :placz::placz: Cały czas stoi tak i czeka. Makabra :( Foto: [URL="http://www.allegaleria.pl/"][IMG]http://www.allegaleria.pl/images/49h15rsbu7nbp07mqina.jpg[/IMG][/URL] 4. Razem z babcinką w boskie są dwa inne KOCHANE psy, które również mnie chwyciły za serce. Załamka. Foto: [URL="http://www.allegaleria.pl/"][IMG]http://www.allegaleria.pl/images/tzdr78j7aokhw5730p2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.allegaleria.pl/"][IMG]http://www.allegaleria.pl/images/jwuezcz2kyz999vr04jd.jpg[/IMG][/URL] I cała anielska trójka razem ( a z tyłu siedzi ta wredzizna czarna ) Moja babcinka tak mocno skomlała przez nią! [URL="http://www.allegaleria.pl/"][IMG]http://www.allegaleria.pl/images/c2767p1na0o47pfnozv.jpg[/IMG][/URL] Prawda, że są urocze? Myślę o tym , aby którejś z nich dać DT. Niestety, nawet jeśli do tego dojdzie, to i tak będę musiała wybrać jedną.............. Boże... Czy ktoś zlituje się nad drugą , trzecią???? 5. W boksie obok (na prawo) wcale nie jest lepiej... jeden pies wyglądał jakby właśnie konał, a druga mikrosunia schowana za budą trzęsła się jak galareta i tylko główka wystawała. [URL="http://www.allegaleria.pl/"][IMG]http://www.allegaleria.pl/images/k3cw8ww3yzhnlksf1ye.png[/IMG][/URL] ALE Jest tam też całkiem fajny pies - luzak taki. :p:pŚwietnie do tyłu wywala puchate kopyta :D Pozytywny obraz, :lol::lol: wygląda na wiecznie zrelaksowanego (młody i śliczny, czego nie ukazuje zdjęcie! ma cudny pysk) Po odpicowaniu to będzie genialny pies. Foto: [URL="http://www.allegaleria.pl/"][IMG]http://www.allegaleria.pl/images/hpjt447tzcio3svermy6.png[/IMG][/URL]
  16. W tej chwili szczeniaczków w Poznaniu jest 4. Dzisiaj żaden nie zszedł, chociaż było kilka zainteresowanych osób, jednak szukali psa. Są trzy miłe suczki - jedna malutka i puchata - słodka jest , :loveu: wiecznie zaspana i niekumata:bigok: , druga trochę jak rotek ale drobniutka, kochana jedna biała/kremowa , dość spora i najbardziej kontaktowa , oraz jeden duży pies - jest agresywny. To tyle jeśli chodzi o szczenięta 2-4 mc. Czy jest na dogomani zbiorczy wątek psów z poznańskiego schroniska? Chciałabym przedstawić kilka psów naprawdę godnych polecenia i nie wiem gdzie to zamieścić.
  17. Dzięki conceited za filmik i słowa otuchy. Mam pytanie - czy nasze poznańskie schroniskowe pieski mają tutaj gdzieś wątek "zbiorczy"? (bez względu na wiek, rasę, itd)
  18. Suniu, gdzie jesteś ? :( :( Męczy mnie to. Chciałabym cofnąć czas i tydzień temu mieć tą kasę :( Albo chociaz pomoc Grzegorza :( Rudziu, tak jak mówisz... problem w tym, że chyba tylko ja tam jeżdżę i otwieram ryja. Ale oni moje gadanie mają w D. Wiele razy mnie wyśmiewali od "wielko-miastowej" i że mam jakieś poglądy z kosmosu, obelgi też lecą równo. Za tydzień przyjeżdżam i jest to samo. Do tego handlują tam dzikimi gatunkami ptaków wyłapanymi z wolności, ptaki mają pochowane w pudełkach niewiele większych niż od zapałek, ściśnięte na siłę i zagumkowane. Ze 3 lata temu mieli pełno szczygłów w bagażniku w tych małych pudełkach powciskane. Powiedziałam, że dzwonię na policję , to zaczęli mnie szarpać i straszyć, rozwalili mi telefon ... Napisałam wtedy do Kareny z SPŚM , też nie wiedziała co zrobić, nie było dowodów, powiedziała żebym lepiej dała sobie spokój dla własnego dobra i sprawa ucichła. Całą zimę teraz nie jeździłam. Najwięcej psów tam jest latem, w upale bez wody leżą w słońcu z wywalonymi językami, małe szczeniaczki na kratach (w takich boksach wiszących) wystawiają sobie łapki, horror. Sielanki nie zamknięto mimo bojkotu. Dlatego jedyne co można zrobić, to załatwiać tam jak najczęściej interwencje...
  19. Wróciłam... nie było ani suni, ani handlarza... Za tydzień będzie tam interwencja Grzegorza Bielawskiego , dzwonił do mnie i już wszystko wie, zaraz jeszcze wyślę mu filmik. Ja za tydzień mam w grafiku wyjazd, ale jeśli uda mi się to przeskoczyć, to na pewno tam będę również za tydzień. Jestem załamana. Boję się najbardziej tego, że sunia poszła w łapy kolejnej pseudo. Prędzej czy później , uważam , że znów pojawi się na sielance , tylko oby nie w jeszcze gorszym stanie i po kolejnych porodach :(
  20. wysłałam film... nie ukazuje on co tam tak naprawdę się działo bo to tylko 20 sekund... ale wyraźnie widac, że suczka jest już mega wyczerpana tą pozycją, że cierpi , targowisko trwa kilka godzin i ona tak cały czas tam wisiała :( Słychać jak uderza główką o te kraty za nią, jakiś facet krzyknął "ona się dusi!" i ten handlarz udaje , że ją odwiązuje i głaszcze, i widac na nagraniu jak patrzy , że facet już poszedł dalej , to przeszedł nad tym do porządku dziennego... następnie zrobiłam jeszcze jedno kółko , wtedy był już ten młody chłopak z którym się wykłóciłam o odwiązanie jej ... no a dalej już wiecie... :[
  21. Jurek jest w Warszawie, a Grzegorz z pogotowia ma jutro interwencję, znów odbiera konie. Ale niedługo ma dzwonić do mnie i może kogoś uda się podesłać, a potem wszystko omówimy. Czy mogłabym komuś przesłać ten film , aby udostępnił go tutaj ? Trochę techniki i ja się gubię :roll:
  22. Jak tam? Będą jakieś fotki? Rozkręciła się już panna?
  23. Interwencja niestety stanęła w miejscu... Nikt nie odezwał się w sprawie pomocy mi , psu , oraz dalszego działania. Jutro mnie nie ma, pojutrze już niedziela... Szlag by to trafił. Czy jakby ją odebrać/wykupić, to czy znajdzie się w tą niedzielę dla niej jakieś miejsce? Skoro zostałam z tym sama, mogę zrobić tak: zadzwonić po straż, pokazać nagranie sprzed tygodnia i nie wiem czy odbiorą psa...wątpię, jeśli tak , to odwiozą zapewne do schronu, jeśli nie, to mogę ją kupić... (ALE NAJISTOTNIEJSZY PROBLEM NADAL POZOSTANIE !! A do tego gnój skasuje pieniążki za sadyzm i bezwzględność, będzie rozmnażał i męczył dalej, bo wie, że to popłaca). U mnie przechowanie jej odpada , ja się boję tych psów... Przykro mi. Jestem ciekawa czy w ogóle jeszcze tam będzie... :( Takiego psa nikt nie kupi dla siebie [ mała jest zajechana psychicznie i fizycznie ] , więc jak nic z łap jednego handlarza przejdzie do innego. Nie wiem co zrobić. Nie chcę żeby się skończyło na tym, że kolejna sprawa ucichnie i pójdzie w niepamięć. Mogę jeszcze udawać wielce zainteresowaną hodowlą i kupnem kilku psów "do ochrony firmy" i postarać się o namiary (ale z doświadczenia wiem, że na sielance nie chcą podawać bo wiedzą co i jak, i się boją, dlatego mówią, że przyjadą za tydzień z konkretnymi jak ktoś jest zdecydowany). Ale jeśli by mi się udało jakieś namiary wziąć, to można kolesia nawiedzić w tej jego umieralni z interwencją.
  24. Czy ktoś będzie na sielance w tą niedzielę?
  25. Łał, szczególnie ostatnia rewelacja jest zaskakująca. Czyli babuszka czuje się jak u siebie, a Ciebie ma już za swoją i jest po prostu zazdrosna , broni dostępu :D :D
×
×
  • Create New...