Jump to content
Dogomania

anica

Members
  • Posts

    62499
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    40

Everything posted by anica

  1. Margo muszę pozamykać jeszcze parę spraw i biorę się za rozsyłanie zaproszeń do Belluni, jak będzie nas więcej ,może prędzej coś wymyślimy? nieustająco myślę o suni :)
  2. Zaglądam do Roxuni również z nadzieją! i też... nic! czy Ci ludzie, oczu nie mają?!
  3. Miłe! prawda :) ... kiedyś usłyszałam od lekarza... czasem ciepłe słowo, więcej może zdziałać od pigułki
  4. Zaglądam z nadzieją na jakieś dobre wieści! a tu nic!? telefon milczy :( nadrabiam zaległości i dziub się sam uśmiecha! dziękujemy Moli , piękne foty ale im ,tam dobrze u Ciebie :) no sielanka... normalnie! Przecież Dianeczka jest taka ,Piękna!!! czy ludzie tego nie potrafią dostrzec? ... OJej! poważne obrażenia ma Misia ... musiała się nacierpieć! :(
  5. To może jeszcze tylko dodam ,że leków jest naprawdę sporo ale wszystko pod kontrolą lekarza , antybiotyk , probiotyk i leki poprawiające odporność, kał będzie badany w kierunku pasożytów, niestety podczas badania lekarzowi nie podobało się że słyszy szmery w serduszku i że zbyt wolno bije stąd , wizyta u kardiologa, jeśli chodzi o kaszel to nalotu na gardle nie ma, więc trzeba szukać dalej! może to kardiologiczne problemy powodują? lub jakieś płucne? dodatkowo lekarze zdziwieni są skąd tak ,duży nalot na zębach u tak młodej sunieczki? też się będzie trzeba tym zająć na poważnie, bo będą kłopoty :( Salunia podczas wizyty była spokojna i grzeczna jak pisze Bogusia na razie p Ania kupiła karmę specjalistyczną i kontynuuje leczenie, później jaką będzie podawać , zobaczymy? :) Anulko, jeśli chodzi o podawanie węgla to ja podobnie jak Poker w pierwszym rzucie 1-2 dni węgiel +głodówka i jeśli nie przechodzi to wtedy Nifuroksazyd ale należy podawać 5-7dni / tak zaordynował wet, ponieważ Tasia miała tych biegunek dwa lata temu?? kilkanaście? w przeciągu kilku miesięcy? podobno jakieś ... bakteryjne to były infekcje i psy łapały jeden od drugiego / .. i masz rację! woda we Wrocławiu jest naprawdę mocno chlorowana! i chyba w ogóle okropna! :( Tolu , masz rację! rodzinkę Sali ma wspaniałą, miała sunia szczęście ... dziękuję Poker, imię zostaje Sali :) a o szeleczki dopytam jak będziemy rozmawiały, na razie daję p Ani złapać oddech... trochę duże się tego nazbierało... a jeszcze się musi uczyć! :) Bogusiu, dziękujemy za zdjęcia co foty, to foty! :)
  6. Została bardzo, bardzo skrzywdzona! nic nie ma potrzeby dodawać! wystarczy tylko spojrzeć na sunię... serce pęka!... czyli musimy szukać DT?....
  7. Witamy ,kolejny dzień , niech to będzie Dobry dzień! dla wszystkich z ciekawością czytam zawsze co się dzieje u Beni, i na świecie zgadzam się Elu z tym co piszesz... że takie 'straszaki' które co jakiś czas wracają, mają psy, zwierzęta i ludzie, to jest po jakiś traumatycznych przejściach! ... pewnie nagle się coś takiego przypomni :( ja też mam takie 'straszaki' ... moja Jasia miała! :(
  8. Anulko ponieważ p Ania zobaczyła krew w kale, który jest wodnisty nie doradzałam nic innego jak zbadanie! ponieważ są jeszcze inne problemy... to chyba najlepsze rozwiązanie! p Ania na klinikach napewno szybko opanuje sytuację, pomimo że walka jest na różnych frontach ;) z tym ryżem nie znałam? sama sobie zapisuję! oraz przekażę p Ani jak zadzwoni :) / umówiłyśmy się na telefon po wszystkich badaniach/ Anulko co to? woda przefiltrowana z osmozy? czy to te filtry britta? ja jednak czasem podaję z kranu ,tak mi doradziła pani z hodowli jamników , przekonała mnie że... podawanie tylko wody mineralnej /tak podawałam/ to później kończy się tym ,że jak gdzieś będzie i dostanie wody to zaraz biegunka! ... trzeba wodę z kranu odstawić na kilka godzin ,żeby się odchlorowała .... Prawda, nie ma na co czekać :) doradziłam ,jeśli chodzi o ten kaszel / jeśli to nie będzie kennel/ konsultację u dr Kindy, kiedyś Poker mi go poleciła i jestem naprawdę... 'pod wrażeniem' polecam ;) p Ania nie może się nachwalić Saluni! jaka to jest mądra sunia! bardzo szybko 'załapuje' co się od niej chce! przychodzi na zawołanie, reaguje na swoje imię i sama chyba... wydedukowała sobie że.... Mania ma kuwety w ubikacji.... Pańcio chodzą na sioo do ubikacji... i ona zaczęła robić ,siooo w ubikacji ;) Zaciskamy na dzisiejsze badania ,Saluni
  9. Szybciutko dodam ,że rozmawiałam z p Anią i Salunia jest coraz bardziej... w rodzinie! to bardzo mądra sunia! dzisiaj chciała wyjść / kręci się koło drzwi w specyficzny sposób/ po południu, przed naszą rozmową i sama przybiegła na zawołanie /podwórko jest zamknięte / p Ania zauważyła ,że Sali ,jest bardzo pojętna i szybko się uczy! jest pełna temperamentu ale jednak 'słucha' :) ponieważ luźne stolce utrzymują się nadal i jeszcze sunia kaszle p Ania chce ją jutro zabrać na kliniki , żeby zrobić badania :) jest cała masa zdjęć które p Ania wklei w wolniejszej chwili :)
  10. Ciągnie ... Oj ciągnie do Beniutki :) super fotki! ... ale Benitka, jakby jednak wystarszona? tak mi się wydaje po podkulonym ogonku?
  11. Niestety nic nie znalazłam jak dotychczas :( jeśli nic nie znajdziemy? Basiu proszę pisz, jak będziesz mogła? wiem, wiem! ile masz masz na głowie.. ale rozważam założenie wątku na dogo i szukanie deklaracji na hotelik! tak bardzo został skrzywdzony! nie może wrócić do schroniska... przecież nie pozwolimy na to!
  12. Dziękuję Margo, wszystko jasne!... nie jest tego za wiele, nie zostawimy suni już teraz na pewno! cieszę się że je! a czasu damy jej ile trzeba! Margo ona ma tak słodki pychol, że patrzę z nadzieją że szybko znajdzie domek :)
  13. ... a ja sobie zapiszę i spróbuję jakoś wydrukować! uważam ,że jak się będzie robić jakąś wizytę PA to można zostawić ,przyszłemu domkowi na początek :) Tak! świadomy i pełen miłości! to tak najkrócej
  14. Aż wstyd mi się przyznać że.... jestem na etapie "odczulania" wychodzę z domu, zamykam wszystkie zamki, jadę windą na górę ,wracam po chwili,otwieram drzwi i udaję ... że nic się nie stało
  15. Zaglądam co jeszcze się wydarzyło, w pierwszym dniu Nowego życia, naszej ślicznotki? poradnik Anulki ,jakby opisywał ... pierwszy dzień Sali w 'Swoim domku' rozmawiałyśmy dzisiaj z p Anią i jak na pierwsze chwile to jest... książkowo?! p Aniu pozwolę sobie przekazać, część naszej rozmowy, wszystkie nasze ''ciocie'' są bardzo ciekawe jak sunia się zachowuje w pierwszych chwilach swojego nowego, Lepszego życia :)... stwierdzenie... że Sali to chodzące 'Adehade' to raczej chyba dobry omen! to znaczy że jest pełna życia, nie boi się i szybciutko 'załapie' że jest u siebie! ...nie zachowuje czystości w domciu , na początku to się często zdarza! p Aniu , nie można lepiej podejść do tematu... częste spacery i ten o bladym świcie i to mycie miejsca i dezynfekcja w razie wpadki / może jeśli miejsca będą się powtarzać zastosować Akyszek?/ Sali ma luźne stolce... trochę często? pewnie jak pisze Anulka, może to być spowodowane stresem w nowym otoczeniu? nie wiemy jaką karmę podawała suni Hania? może już dzisiaj nie podawać suni nic do jedzenia? ciekawe jak z zachowaniem czystości było u Hani? Pani Aniu, bardzo dziękuję za telefon jutro ,króciutko ja zadzwonię, życzę żeby ta noc minęła spokojnie i z każdą chwilą było lepiej
  16. Czasem próbowałam, mam matę i konga, może za mały? jak z nią wychodzę i jest mocno zmęczona , takie kontrolowane wyjście/ tak zdarzyło się raz czy dwa/ to zadziałało... jeśli nagle muszę wyjść ,np telefon i wychodzę... nawet nie ruszy konga czy maty :(
  17. Nie ma za co :) czy mam porozmawiać z Elunią? ... dzisiaj troszeczkę chłodniej pada! wszyscy we Wrocławiu ,chyba zaczynają rozmowę... jak dobrze że pada!?
  18. A ja ślicznie dziękuję za potwierdzenie
  19. Wszystkiego, Dobrego w Nowym życiu dla całej wspaniałej rodzinki! .... czyli... Sali poczuła się 'u siebie' od pierwszej nocy! uśmiechnięty pycholek mówi sam za siebie, świetnie! Dziękujemy p Aniu
  20. Zaglądam do Beniutki rankiem z mokrego Wrocławia `dzisiaj prawie każda rozmowa zaczyna się od słów... jak dobrze że pada! ;) chyba jeszcze w życiu nie widziałam takiej radości z deszczu... ... szczerze mówiąc to ja też.... tak po cichutku ;)
  21. Witamy serdecznie u Sali... i już u Ciebie ,Aniu Dziękuję za wklejenie zdjęć i mam nadzieję na kolejne odwiedziny :) Dalszy opis dzisiejszej wizyty ;) .... napiszę troszeczkę więcej, pogonili mnie do pracy ,więc musiałam na skróty ;) śliczne szeleczki to tylko maleńki dodatek jaki czeka na Sali, sunia jest wyczekiwana i kochana tak naprawdę już od pierwszego spojrzenia na ogłoszeniu! jest to domek " świadomy" wiedza na temat zdrowia , żywienia i potrzeb behawioralnych niekwestionowana p Ania kończy weterynarię ,fakt że w rodzinie zawsze były zwierzęta jest tylko dodatkowym atutem,państwo kochają zwierzęta co widać zaraz po wejściu do mieszkania, przywitała mnie p Ania z P Bartkiem oraz słodka kicia Mania,,która przez całe spotkanie spokojnie wygrzewała się w oknie na słoneczku :) nie wiem co mam jeszcze napisać miłego o p Ani i p Bartku bo tylko w samych superlatywach mogę się wypowiedzieć po spotkaniu, może jeszcze tylko dodam ,że poprosiłam jutro o telefon po pracy , jak minęła noc i pierwsze godziny w domku, doradziłam żeby po powrocie ,wyszli z domciu na chwilę zostawiając sunię samą na parę minut ,raz czy dwa? /Mania ,kotka będzie zamknięta w innym pokoju, p Ania ma pomysł żeby na początku dziewczynki poznawały się tylko przez 'zapach' / oraz poprosiłam o wizytę po-adopcyjną za jakiś czas!...wiem, wiem! miła formalność ,ale skoro "miła" to czemu nie! ;) no przecież musiałam, opisać wizytę
  22. Jak najbardziej wizyta , zakończona pozytywną oceną, to tylko ... miła formalność! możemy już cieszyć się ze szczęścia Sali ,jestem pewna że będzie miała wspaniały domek! podpisuję się po tą adopcją dwiema łapkami, można już pakować sunię ,Państwo chcą wyjechać z Wrocławia tak po 18, ponieważ jest bardzo gorąco... pewnie 2godziny drogi trzeba liczyć?... ... później jak wrócę z pracy ,pokażę jakie słodkie, szeleczki kupili dla Sali, jutro lecę na Nadodrze kupić takie dla Tasi :)
  23. U Nesi, miło jest zacząć Nowy tydzień! życzę żeby to był Dobry tydzień Ojej! czy ten brak apetytu i sioo w domu to od ukąsania kleszcza?
×
×
  • Create New...