Jump to content
Dogomania

Felka z Bagien

Members
  • Posts

    2734
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Felka z Bagien

  1. [quote name='BERKANO']fakt- zawiało optymizmem przez zmoczenie Romka hihihi ;-)[/QUOTE] Ja sama załapałam swoją ironię,dopiero jak przeczytałam Twój komentarz.Ja już nie kontroluję"rozwieraczy" czasem:evil_lol:.
  2. Czy wiadomo kiedy Kuba będzie gotowy do opuszczenia kliniki?I dokąd wtedy pójdzie?
  3. [I]I to jest ta wiadomość dnia!Romek z radości zasikał Panią Doktor![/I]
  4. martka,ja to wszystko na spokojnie sprawdzę.Ja tylko tak na wszelki wypadek, bo chyba pod tym względem jestem trochę podobna do ciebie.Napisałam dzisiaj maila do doktora z linkiem do wątku Dropsa.Jutro pójdę dogadać szczegóły.
  5. [quote name='Ada-jeje']Doradz mu jeszcze prosze zeby nie kupowal tabletek na stawy u weta, ja z kolei mam chopla na punkcie oszczednosci, wiadomo ze za te same tabletki ktore zaoferuje mu wet. na Allegro beda o wiele tansze. Ktos tu na watku wczesniej pisal o tabletkach na stawy po ktorych pies poczul sie duzo lepiej. Jezeli Pancio rzeczywiscie tak postepuje z psiakiem jak Ci powiedzial to mamy sukces w wyedukowaniu jednego Polaka wiecej :lol:[/QUOTE] Od kilku lat mieszkam w miejscu, gdzie nie traktują psów dobrze.Ale muszę Wam powiedzieć, że moja upierdliwość, kłanianie się w pas i rozmowy o psach,o ich zdrowiu i warunkach w jakich mieszkają, zaglądanie ostentacyjne przez dziury w płocie, aby podejrzeć psa,dało efekty.Kilku psom zdecydowanie poprawiły się warunki życia,większy kojec,bez łańcucha.Narażałam się na śmieszność i nadal to robię,ale moim celem,ideą fix -jest choć trochę im pomóc.I uwierzcie mi,że się da,małymi kroczkami do przodu.Je nie miałam innego wyjścia,bo to wszystko moi sąsiedzi. Ale ufam,że uda się Nelsonowi.
  6. Karolcia, ale to bardzo ważne,nawet to,że stał na trzech nogach.Ech,żeby tak miał szanse na rehabilitację. Wysłałam,tak jak obiecałam, do Pani Haliny-rehabilitantki z Katowic,(ma najwieksze w Polsce doświadczenie),link do watku Dropsa z prośbą o jakieś uwagi,jak można mu pomóc,choćby w warunkach schroniskowych i uwagi dotyczące wózka. Jak tylko odpisze,pójdę zamówić wózek. Są zdania Pani Haliny,które będę pamiętać:każdy kroczek do przodu(postep w rehabilitacji),to duży sukces,którego nie można zaprzepaścić.Gorzej, gdy się cofają postępy.I druga sprawa dotyczy tych wszystkich bodźców,które pies miał, gdy był sprawny.Nawet merdanie ogonkiem jest ważne.Nie będę się tu więcej wymądrzać, bo Pani Halina wejdzie lada moment na ten wątek i mnie skarci,że jej pacjentów "leczę":evil_lol: Ale uwierzcie, to że stanął,przy ścianie,nawet na 3 łapach,to ogromny sukces i ufam, że Drops szybko pobiegnie pod krzaczek,aby podnieść tę najsłabszą czwartą nogę !!!
  7. Napisz coś więcej,to bardzo ważne.Jejku,czyli są postępy:multi:.Nie można tego zaprzepaścić:multi:.
  8. A kiedy będzie ktoś mógł ew.zmierzyć Dropsa?Ja pokażę wetowi te zdjęcia Dropsika w wózku,ale na wszelki wypadek potrzebny były jeszcze wymiar wysokość brzuszka od ziemi, bo wszelkie inne to już chyba są.
  9. Ja też dzisiaj przeleje obiecaną "dyszke szcześcia"
  10. [quote name='terra']Działajcie cioteczki ,szkoda malizny. Wspomogę znowu jakimś bazarkiem. Jeśli Dropsik już ma zdarte nóżki do krwi od powłóczenia, to jakim sposobem przed trafieniem do schroniska nie miał ran, skoro to stary uraz. To niemożliwe.[/QUOTE] Wystarczy moment,chwila i łapki są otarte,szczególnie,że ociera w tych samych miejscach.
  11. [quote name='malawaszka']nawet mi nie mów o tomografii :( nie mamy kasy na to, kurde idę od kompa bo beczeć mi się chce... mam nadzieję, że aż tak źle nie będzie i że spanikowałam[/QUOTE] Malawaszko trzymamy kciukasy,będzie dobrze,nie panikuj.Trzymajcie się dziewczyny.
  12. Selengo,ja jestem spokojna o losy Kuby.A w tym przypadku "no news, good news" sprawdza się w 100%.A Pani prezes jak ma czas na pisanie takich "wierszyków-arcydzieł" i udzielanie się tu i tam, to niech się na coś zdecyduje, a najlepiej to niech siądzie i napisze co u Kuby.
  13. Wózek byłby dopasowany do wymiarów psa.Stópki on może tak "nieco"powłóczyć.W tym wózku, co ma teraz to dosłownie brakuje max3 cm wg mnie, oczywiście.Poczekam na opinię Pani Halinki. Jeśli chodzi o cenę wózka, to wg moich obliczeń nie powinien kosztować więcej niż 500PLN.Wiem ile kosztuje materiał.Mogę sobie wyobrazić koszt robocizny.Ale chyba te kwoty nie są już takie astronomiczne, w dodatku czułabym się za to odpowiedzialna.
  14. Fanta jest siostrą masuimi, z którą to, pozostaje w ścisłym kontakcie, tak więc, tworzenie jakiejś siatki "łączników" jest sztucznym zabiegiem tylko nie wiadomo po co.Pani Ela "kapie" informacjami na temat Kuby i nikt nie ma na to wpływu.Każdy dzień dzień z życia spalonego psa jest wg mnie cenną informacją, ale widocznie są tacy,którym pasuje, aby to trywialnie sprowadzić do TV news-a.Ja osobiście chciałabym wiedzieć,jak Kuba zaczął dzień, jakie miał zabiegi.Sa wątki, gdzie psy są mniej dotknięte przez los, a mimo to każdego dnia coś się tam dzieje. I wcale Selenga,którą bardzo szanuję, nie ponosi odpowiedzialności za ten "zator" na wątku Kuby.Odpowiedzialna jest fundacja.
  15. jak jest napisane "jako Mrunio mówimy stanowczo nie"- to dla mnie ta osoba reprezentuje Mrunio.
  16. masuimi ,czy ty reprezentujesz fundację "Mrunio"?A poza tym nie rozumiem, dlaczego ciągle wklejasz na wątku kuby linki do innych wątków innych zwierząt w potrzebie.Jeśli jesteś związana z fundacją Mrunio, to pisz o Kubie. Marta i Fanta zostały zbanowane, bo sobie na to zasłużyły w ocenie moda i naszej też.
  17. Ogromny szacunek dla waszej pracy dziewczyny.Chylę czoła.
  18. Kochani,rozmawiałam przed chwilą z Panią Haliną Markiewicz, rehabilitantką z Katowic.Rozmawiałam o Dropsie i jego wózeczku.Jej zdaniem pies powinien miec kontakt z podłożem, aby odbierać te wszystkie bodźce, aby szły impulsy nerwowe.Jak Dropsa unieruchomimy w wózku bez możliwości kontaktu z podłożem, to możemy zapomnieć o tym, że kiedykolwiek będzie chodził. Jak tylko będę miała od Pani Haliny e-mail adres, to wyślę jej te filmiki, do obejrzenia.Ja uważam,że w przypadku Dropsa potrzebny jest wózek,taki jak ten ode mnie,tylko nieco wyższy i może większy.Zastanawiałam się nawet czy nie napisać do USA o kółka większe i z dłuższymi pałąkami, ale puknęłam się w czoło.Przecież u nas też są kółka.Jeśli się zgodzicie zamówię ten u mojego weta(tzn.on zleca to komuś) i tak jak pisałam wcześniej,jeśli nie będzie on spełniał wymagań pokryję koszty tego wózka.
  19. Ja myślę,że trzeba, albo działać natychmiast ze 100%-owym skutkiem, albo odczekać,dam im na chwilę spokój-uśpić czujność,w tym czasie zastanowić się ,jak skutecznie zadziałać. Ten facet panuje nad sytuacją i najwyraźniej mu to odpowiada.A zapłaci za to pies i my wszyscy, naszym cierpieniem z powodu bezsilności.Niestety nijak nie mogę pomóc, jak tylko wspierać dobrą myślą.
  20. Martka, jak robimy z wózkiem dla Dropsa?Czy już wiadomo coś o możliwości pożyczenia dla Dropsa wózka,czy zbieramy kasę? Bo jak widzę kilka osób deklaruje swój udział w zakupie wózka,a nie bardzo wiadomo,ile już jest deklaracji,ile zebranych pieniędzy, a tu,tak naprawdę każdy dzień się liczy!Jeżeli pożyczymy wózek Lolusia , to tylko na chwilę, bo Pani Halinka-rehabilitantka, to jest Anioł i jej taki wózek jest naprawdę potrzebny.Ona rehabilituje kilka , kilkanaście psów miesięcznie i uwierzcie mi, na moich oczach psy wstawały,psy,na których weci kładli krzyżyk. Decydujcie,podliczcie ....i działajmy,bo dopóki drops nie ma domu,DT,BDT,jedyne co możemy zrobić, to zafundować mu wózek, aby odzyskał wiarę i chęć życia, co widać na zdjęciach i filmikach.
  21. Aż trudno uwierzyć,jakby to było wczoraj.Pepinku biegaj wesoły i szczęśliwy za Tęczowym Mostem,i pamiętaj,że tu, są te wszystkie cioteczki,które nigdy Cię nie zapomną!
  22. No cudny chłopak! A czy wiadomo co mu było?A ta hiena to suczydło?
  23. Ja też się martwię,bo znalazłam jej post na innym wątku z 21.04 i jest tam info o pewnych kłopotach.Myślę, że Edi nie obrazi sie na mnie,że to piszę,ale to tak z jednej strony dla uspokojenia, a z drugiej strony coś musiało się przytrafić jej nieciekawego. Ufam,że w takiej sytuacji nie bedzie miała pretensji,że nastąpiła zmiana skarbnika. Ja też poproszę o numer na PW do wpłat dla Leosia;).
  24. [quote name='bela51']Przestan krakać :-( I tak mam noc z glowy.:-( Podał swoj adres i tel . i zapraszał nas, ze mozemy przyjechac na kontrole.[/QUOTE] A czy masz pewność,że telefon i adres jest prawdziwy?Nie chcę roztaczać aury horroru, ale niestety zachowanie tego Pana jest "dziwne".Dziwni są też ci niektórzy weterynarze,widzą w jakim stanie jest pies i za przeproszeniem "gęby" nie otworzą,znam to z autopsji,niestety, bo mieszkam koło takiego weterynarza i jeszcze mu się w pas kłaniam.
  25. Wybaczcie,ale jest to bardzo niekomfortowa chyba dla wszystkich sytuacja.Doprawdy nikt nie ma z Edi kontaktu prywatnie? Mam na myśli,czy nikt nie zna adresu zamieszkania i mógłby np.podjechać i dowiedzieć się co się dzieje.Bo tylko jakiś np. pobyt w szpitalu w takiej sytuacji usprawiedliwia nieobecność Edi na wątku.Ja staram się zrozumieć wszystko, ale jak są zbierane cudze pieniądze i od nich zależy los psa, to musi być jakiś "system zabezpieczający" na wypadek zdarzenia losowego, które dotknie skarbnika. Dlatego proponowałabym, aby w przyszłości skarbnicy nie byli "anonimowi" przynajmniej dla właściciela hoteliku i żeby był jakiś zastępca, który może przejąć w dowolnym momencie rozliczenia psa.W tej chwili rozliczenia utknęły w martwym punkcie,bo tak naprawdę nie wiadomo, kto wpłacił, gdyż z tego co widziałam,chyba,że zmieniło się w ostatniej chwili,adnotacje o wpłatach są z początku kwietnia.
×
×
  • Create New...