KasiaKia
Members-
Posts
2608 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KasiaKia
-
Martin - pies ideał - już w swoim domu w Krakowie! :)))
KasiaKia replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
Najprawdopodobniej w poniedziałek z rana. Jak będę wiedzieć na 100% to dzwonię do p. Asi. Dobrze, żeby chłopak nie jadł wtedy śniadania :p -
xxx52 ale chyba nie zrozumiałaś, naprawdę nie wolę, żeby one siedziały w tych śmierdzących boksach, już na pewno nie w tym mieleckim więzieniu, ale przecież ja nie mówię tutaj już o DNH tylko o wszystkich innych przypadkach, na które są dowody i z którymi trzeba coś zrobić. I pseudo-hodowlami też stowarzyszenie się interesuje, przecież piszę. Wszystko to co napisałaś jest na celu stowarzyszenia. Zresztą nieważne... bo znów chodzi o coś, o co nie chodzi :) i wymiana zdań do niczego nie prowadząca.
-
Wątek podzielił się na 2 obozy i wszyscy operują określeniami MY i WY, a przecież zarówno MY jak i WY powinniśmy dążyć do tego samego - do poprawy losu tych biednych zwierząt. (przypomina mi się artykuł Świętochowskiego "My i Wy" z XIX w., tam też każdy bronił swojej racji atakując stronę drugą, jak widać mentalność się nie zmieniła). Dlatego apeluję do nie obrażania siebie nawzajem, tylko do działania. I dlatego powstało bardzo obiecujące stowarzyszenie, powtórzę za AgaG: „Interwencja dla zwierząt”. Naszym celem jest zapobieganie masowym i niekontrolowanym wysyłkom zwierząt za granicę, które często kończą się dla nich tragicznie. Wymaga to z jednej strony nowelizacji obowiązującego prawa, a z drugiej pociągnięcia do odpowiedzialności tych, którzy inicjując i przyzwalając na takie praktyki, narażają zwierzęta na niebezpieczeństwo. To najpilniejszy, ale nie jedyny cela naszego Stowarzyszenia. W dalszej kolejności będziemy dążyć do wprowadzenia w Polsce ustawowego obowiązku sterylizacji oraz kastracji psów i kotów, likwidacji pseudohodowli oraz ustanowienia cywilizowanych standardów opieki nad zwierzętami w schroniskach. Liczymy na Wasze wsparcie! Wszyscy chętni, którzy chcą przystąpić do naszej inicjatywy, proszę o przesłanie swoich danych (osoby zalogowane na dogomanii wraz z nickiem) na adres mailowy agnieszka.maria.wypych@gmail.com I abstrahując na chwilę od Mielca, musicie tu wszyscy przyznać, że jest wiele złych adopcji za granicę i takim właśnie stowarzyszenie chce zapobiegać. Obowiązkowe sterylizacje i kastracje to chyba też coś co wszyscy wspólnie popieramy, także serdecznie zapraszam. Nie walczmy ze sobą, walczmy wspólnie o te biedne psy.
-
Jestem wesoły Romek wymarzył mi się domek ;) HAPPY END!
KasiaKia replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Ponawiam moją prośbę, pakiecik czeka na Romka. Obejrzałam cały wątek, ale wszystkie linki do ogłoszeń są już nieaktywne. Zdjęcia już wybrałam. Chyba, że same wyślecie dane do ogłoszeń, wtedy tylko napiszcie do Paulinki (Paulina_mickey) od Basi i powołajcie się na mój nick. -
Martin - pies ideał - już w swoim domu w Krakowie! :)))
KasiaKia replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
Szykuj się chłopak, szykuj... jadę po Ciebie... już na dniach zostaniesz krakusem :) -
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/gallery?Site=NW&Date=20111007&Category=fotwydarzenia&ArtNo=675993986&Ref=PH&Params=Itemnr=10
-
kaskadaffik, ale nie jesteś zażenowana tym jak władze mieleckie traktują wszystkie listy jakie się do nich wysyła? Z listem w sprawie ogólnych spraw mieleckich coś ruszyło w ogóle? Bo ja Fundacji nie oskarżam i teraz już nawet nie o to pytam, chodzi o to "zlewanie" wszystkich i wszystkiego :(
-
A tak w ogóle to kierowniczka dostała zakaz od powiatowego wydawania psów na "tymczas" czyli np. do hoteli, ale Fundacji ten zakaz nie obowiązuje... czyli ja nie mogę wyciągnąć psa na własny koszt i szukać mu domu, a Fundacja może i to ile tylko chce - bo nie wszystkie jadą do DS przecież. Więc się pytam, dlaczego tak jest?
-
Cały Mielec jest porażką... nikt tam nie jest za nic odpowiedzialny, wszyscy umywają ręce, a szanowny Pan Prezydent NIGDY NIC nie może postanowić. Gdy dziewczyny z Mielca próbowały zmieniać sposób traktowania zwierząt w schronisku to też usłyszały, że nic nie można zrobić. Nigdy NIC, o i tyle co można zdziałać rozmawiając z samym prezydentem miasta. MTOZ to też jedna wielka fikcja, w necie dalej napisane, że p. Sobucka jest jej prezesem, mimo że już od dawna nie żyje. Nowy prezes p. Leś urwał się z choinki i po pół roku nadal twierdził, że musi się zapoznać z funkcjonwaniem schroniska, bo jest nowy i w niczym się nie orientuje. MTOZ NIGDY nie odpisało mi na żadnego e-maila z zapytaniem np. o rejestrację wolontariuszy. Siedzibą MTOZ jest kanciapka w schronisku.
-
Dla mnie to jest jakaś masakra, że powiatowy weterynarz sobie stwierdził, że nie ma żadnych zastrzeżeń i po temacie. Przecież wciąż nikt jasno nie odpowiedział na list otwarty. Jeśli one pojechały do tych domków, to cudownie, ale dlaczego list został "olany"? Czy choć jedna odpowiedzialna za to osoba odpisała na czym sprawa stoi? Bo mi już nie chodzi o Fundację tylko o to jak zostało potraktowanych 300 osób podpisujących ten list... Simona mogła zaprosić osobiście Agę i innych "aferzystów" (bo takimi są nazywani) i myślę, że jeszcze dziś mogła się ta sprawa wyjaśnić. Dlaczego nie zaprosiła? Powinno dojść do konfrontacji - my pytamy, Ona odpowiada i wszystko jest czarno na białym. Była w Mielcu 2 dni i mogła uspokoić "aferzystów" a nie rozmawiać po raz setny z p. Gorczycą.
-
Nie wiem czy to dobre czy złe warunki... ale z czystej ciekawości zapytam ile osób jedzie z tymi psami w busach jeśli są w stanie wyprowadzić 70 psów na "siku" podczas podróży i to kilkakrotnie? Rozumiem, że ściągają te klatki, potem je znowu pakują... i tak kilka razy? Nie są to zdjęcia z konkretnie tego transportu, a autor nie zastrzegł sobie praw do ich publikacji :)
-
http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,10424989,Psy_z_Mielca_gotowe_juz_do_adopcji_w_Niemczech__FOTO_.html
-
SMERFI - schroniskowa weteranka - znalazła wspaniały dom!
KasiaKia replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy za allegro, Smerfi trzeba ogłaszać w kółko... im więcej tym lepiej. Pokaż się wszystkim malutka :) -
Jeżeli te psy faktycznie pojechały przed rozwiązaniem sprawy i nikt do czasu tego transportu nie odpowiedział sensownie na żadne z zadanych pytań, mimo że list otwarty trafił do tylu "ważnych" rąk - to niezła samowolka w tym Mielcu...
-
Czyli rozumiem, że pieski dziś jadą i cały transport jest bez zmian??? Co do spotkania to jakoś nie widziałam postu, żeby ktoś tu kogoś zapraszał, albo przynajmniej napisał, że coś takiego się odbędzie.
-
Jestem wesoły Romek wymarzył mi się domek ;) HAPPY END!
KasiaKia replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Mam wolny pakiet ogłoszeniowy, chętnie go podaruję Romciowi. Zdjęcia sobie powybieram, bo jest w czym :) ale mogłybyście mi podać jakiś link do jego ogłoszenia, żebym skopiowała sobie tekst? Chyba, że jest w całości, w którymś z postów? Psinie przyda się ogłoszeniowe "odświeżenie" -
Przestańcie się kłócić. To bynajmniej nie prowadzi do rozwiązania tej sprawy. Ten wątek nie został stworzony do osobistych porachunków, a już na pewno nie do takiej wymiany zdań, która coraz bardziej odbiega od tematu. Zauważcie, że ani AgaG ani Mielec nie prowadzi tu obraźliwych dyskusji. A przecież zarówno założycielka wątku jak i dziewczyny znające Fundację mogłyby się tu publicznie pospierać, tylko czy to by wyjaśniło sprawę? Bo przypominam, że chodzi o konkretną Fundację i konkretne schronisko. W liście jest jasno napisane o co chodzi, odpowiednie osoby ten list dostały i oby wszystko się jak najszybciej wyjaśniło. Ja osobiście trzymam kciuki za satysfakcjonujący koniec sprawy, która moim zdaniem nie polega na tym, że jedna strona oskarża, a druga ma się bronić, tylko na tym, że jedna strona pyta, a druga odpowiada. Każdy ma prawo mieć wątpliwości.
-
Co tam Aronku u Ciebie słychać?
-
Martin - pies ideał - już w swoim domu w Krakowie! :)))
KasiaKia replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
:loveu::loveu::loveu: -
Miałam się nie wypowiadać... obiecywałam sobie, że nie będę się w to mieszać i postaram się być poza tym wszystkim, ale skusiłam się na przeczytanie całego wątku i muszę się wypowiedzieć, po prostu muszę, bo zaraz mnie coś trafi! Obiektywnie Wam napiszę, że najwięcej obelg i agresji znajduje się w postach osób, które popierają te masowe wyjazdy psów do Niemiec. I to jest dla mnie dziwne. Nazywacie drugą stronę "aferzystami", "szukającymi sensacji", albo z obrzydliwym sarkazmem "miłośnikami zwierząt". Strona broniąca Fundację cały czas pisze o podanie konkretnego dowodu, że jakiś pies zaginął, albo trafił do laboratorium. No ale przecież, gdyby wiadomo było coś na 100% to nikt by nie pisał listu tylko sprawa od razu byłaby rozstrzygana sądownie, a nie drogą internetową przez (bez urazy) stronkę o pieskach. Ciągle zadajecie pytania, nie odpowiadając sensownie na żadne skierowane do Was. Piszecie "mamy informacje, mamy zdjęcia", super. Tylko czemu nie możecie jasno i klarownie wyjaśnić tej sprawy? Od roku, powiedzmy 2007 do dnia dzisiejszego z Mielca do Niemiec pojechało dzięki Fundacji XXX psów. Tyle i tyle, znalazło stałe domy, a tyle i tyle czeka w domach tymczasowych w mieście XX. Wszystkich zainteresowanych losem konkretnego psa informujecie szczegółowo na pw. Każdy transport jest jawny, publiczny i każdy powinien móc przyjść pomóc w przygotowaniu wyjazdu zwierząt czy choćby zobaczyć na własne oczy jak to wygląda. Jeśli się nie ma nic do ukrycia to się mówi o wszystkim. Więc skoro Fundacja robi wszystko legalnie, przepisowo i tylko i wyłącznie z miłości do tych biednych psów to dlaczego nie piszecie/mówicie o tym publicznie? Ja wiem, że odpowiecie, że musicie to robić "po cichu", bo sto tysięcy "aferzystów" będzie węszyło spisku - ale błagam - jeśli te pieski jadą do tych cudownych DS, podpisywane są umowy adopcyjne i spotyka je szczęście, o którym w PL mogłyby tylko pomarzyć, to dlaczego się tym nie pochwalić? Przecież jeśli jest tak jak mówicie to nawet gdyby się zebrało milion "aferzystów" to nic nie zdziałają! A może wreszcie nadszedł ten dzień, żeby ujawnić swoją działalność, pokazać wszystkim, że na każdego pieska jest papier, każdy piesek ma dom, a jeśli nie stały to tymczasowy, ale i tak to o niebo lepsze niż schronisko - a więc jednego dnia zmieni się życie tych 70 psów - przecież to cudownie, czemu to ukrywać? Pochwalcie się! Jeśli nadal wyjazdy będą owiane tajemnicą, a ich przygotowanie realizowane po cichutku to nie dziwcie się, że zawsze znajdzie się ktoś, komu to będzie "śmierdzieć". Co do samej treści listu, to on nie wysnuwa żadnej tezy, ani na nikogo nie rzuca bezpośrednich oskarżeń. Wyraża natomiast wątpliwości i prosi o ich "rozwianie". Nie pisze też o zablokowaniu transportu, tylko o jego ewentualnym wstrzymaniu do czasu wyjaśnienia wszystkich niejasności. I zamiast to wyjaśnić, to atakujecie wszystkich, którzy się pod listem podpisują, pisząc ciągle o podawaniu faktów. Rozwiejcie raz, a dobrze wszystkie wątpliwości, a jestem przekonana, że wszystkie osoby popierające list pogratulują Wam adopcji kilkuset zwierząt na przełomie tych 4 lat współpracy z Fundacją. Uwierzcie, że AgaG chciałaby zobaczyć dowody, przemawiające na Waszą korzyść - bo przecież chce dla tych zwierząt jak najlepiej! Wcale jej się nie marzy znaleźć dowód na to, że jakiś pies poszedł na smalec, czy do eksperymentów naukowych - bo chyba nie świadczyłoby to o Niej za dobrze? Wszyscy chcemy, żeby było tak jak mówicie! Więc, błagam, udowodnijcie to!
-
Mała DAISY z MIECLA za TM [*] :(
KasiaKia replied to Sabina02's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jejku, okropnie to przygnębiające :( Mogę chyba jedynie trzymać mocno kciuki, ale to i tak nie ukoi ani jej ani Twojego bólu :( -
A dzwonił w ogóle ktoś w sprawie Aronka? Co w ogóle u chłopaka?
-
Mała DAISY z MIECLA za TM [*] :(
KasiaKia replied to Sabina02's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O matko, oby wszystko było dobrze! Trzymam kciuki. -
Martin - pies ideał - już w swoim domu w Krakowie! :)))
KasiaKia replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
Ten albo w drugi Myślenicach, o którym pisałam Ulce. W przyszłym tygodniu najprawdopodobniej osobiście po niego pojadę. Na dodatek okazało się, że o Martina było też kilka maili, ale moja skrzynka wrzuciła je w spam i dopiero ostatnio przeczytałam. Jeden był nawet interesujący, ale po rozmowie telefonicznej wyszło, że Martuś miałby mieszkać na podwórku - więc odpada. Dom w Myślenicach byłby u behawiorystki zwierząt z Francji, która wyszła za mąż za mojego sąsiada :) Mają już berneńczyka z rodowodem, więc teraz chcą adoptować jakiegoś bidusia ze schroniska. Mają też 2 koty, świnkę morską, królika i 28 myszek :D Nie pisałam nic wcześniej, bo w domu obecnie kończy się remont i Martin mógłby zamieszkać dopiero po ich przeprowadzce. Dom z dziećmi też jest pod Krakowem, ale Pani miała dać znać i jakoś cisza, więc możliwe, że z tego nic nie wyjdzie, ale i tak lepiej było sprawdzić psiaka, bo w ogłoszeniach od dawna piszę, że kocha dzieci :D Jedyne co mogę teraz napisać na 100 % to to, że dom Martina będzie sprawdzony dokładnie przeze mnie osobiście, przed i po adopcji, oraz to, że po wyadoptowaniu chłopaka zasponsoruję pobyt innego biedaczka i chciałabym, aby był to piesek z mieleckiego schroniska.