Witam,
proszę o maila do tej Ilony, bo nie znam tu zbytnio nikogo, bo nie działałam na Dogomanii, mieszkam we Wrocławiu i tu działam bezpośrednio, sama albo z pomocą organizacji, na terenie Polski jestem bezradna. Musi się znaleźć ktoś z bliższej okolicy. Moja koleżanka mówi, że może zrobić jedynie zdjęcie komórki, jak pojedzie na święta, psów nie widać, bo są zamknięte. Podejrzewam, że jej rodzina nie ma aparatu, a poza tym, tych psów nie widać przez 99% dnia, bo są zamknięte! Dam jej aparat i zrobi chociaż z zewnątrz zdjęcie. To mała wiocha, ludzie są zżyci i tez boją się zacząć działać, donosić do organizacji. Błędne koło. Zaraz dzwonie do pogotowia z Trzcianki zapytam co udało im się zrobic w tej sprawie. Zgłoszę też sprawę zaraz do innych orgazniacji, ale oni wiedząc, że ja działąm z daleka, tez w natłoku spraw, mogą odkładać tę sprawę ...Dziękuję za wszystko z góry! Asia