-
Posts
3938 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Baton
-
[quote name='Ty$ka']To cieszę się, że tak się układa :). Dobrze jest czasem porozmawiać ;p Ty masz JUŻ wycieczkę? :( Wyjdź i nie wracaj :<[/QUOTE] No, fajnie :) Strasznie się cieszę, no i ciekawa jestem co z tego wyjdzie :P No mamy, i to w fajnym terminie, teraz w piątek ostatni raz do szkoły, potem weekend, potem 3 dni wycieczki, potem majówka, potem matury = 2 tygodnie wolnego :P [quote name='Ty$ka']Zdążyłam się już przyzwyczaić, że mnie ignorujesz :D Powtórzę się, ale Joy jest jedyną zabawką, którą lubię :D I mini hałhałkiem :D[/QUOTE] To dobrze że się przyzwyczaiłaś :evil_lol: Miło słyszeć :lol:
-
[quote name='Ty$ka']Za każdym razem rozwala mnie to pierwsze zdjęcie :lol:[/QUOTE] O Tysia, wybacz że Cię pominęłam :evil_lol: Nie tylko Ciebie rozwala :P
-
[quote name='Vailet']Schudnie i bede musiala zmienic mu imie :placz:[/QUOTE] To imię i tak już do niego nie pasuje :P [quote name='Zuzia&Szanti'][URL]http://i1372.photobucket.com/albums/ag355/martyyna/grujoy_zps95adbdee.jpg[/URL] To zdjęcie mnie po prostu rozwaliło - taka różnica wielkości ;)[/QUOTE] No, malutka różnica jest :evil_lol: [quote name='phase']Chociaż atrakcje były :evil_lol:[/QUOTE] [quote name='Sonka95']Ciekawy spacer miałyście przynajmniej nie narzekałyście na nudę :evil_lol: :diabloti:[/QUOTE] Nooo, ciekawie było :lol: Dzisiaj z Joyą poszłyśmy do BATu w sprawie agility, nad którym myślałam już od dawna. Zawsze powstrzymywała mnie myśl, że Joy rzepki operowane miała i się po prostu bałam, chociaż nigdy nie nastawiałam sie na nie wiadomo co, a na zwykłą zabawę raczej, wiedząc że na pewno niektórych elementów robić nie będziemy :) No i wracając do dzisiaj, to ogólnie było fajnie i miło :diabloti: A już bardziej na serio, to na kurs agi się nawet nie zapisujemy, bo stwierdziliśmy że z racji właśnie na ograniczenia Joyi nie ma to sensu...co nie oznacza że agi zostawiamy w spokoju :P Pan od kursów zaproponował nam byśmy sobie przychodziły w poniedziałki i środy na plac i będziemy sobie mogły ćwiczyć właśnie te elementu które są dla nas, albo raczej Joy w pełni bezpieczne :) Teraz przyjdziemy dopiero 5 maja, bo w przyszłym tygodniu akurat od poniedziałku do środy mnie nie ma (jestem na wycieczce ze szkoły), zresztą wtedy też nijakiego pana nie będzie :) Na początek będziemy sobie chodzić bardziej na doczepkę niż na serio, mamy sobie zobaczyć czy nam się spodoba :) A no i muszę Joy pochwalić! Od wakacji z tunelem nie miała do czynienia, w życiu może kilka razy i to z długimi przerwami pomiędzy, a tu nas pan poprosił bym spróbowała z nią tunel przebiec... byłam pewna że pies mi w tunelu zakręci, wyjdzie którędy weszła i pobiegnie na około :lol: A tu miła niespodzianka, odesłałam ją do tego tunelu i byłam w szoku, bo pies szybciej wybiegł z tunelu (wyjściem, nie wejściem :P ) niż mogłam się spodziewać :P Potem spróbowaliśmy na tunelu już trochę zakrzywionym, znowu byłam pewna porażki, pies znowu mnie pozytywnie zaskoczył :D
-
[quote name='Vailet']Polubilam goscia :grins:[/QUOTE] Ja też :diabloti:
-
Ale tu dużo dzieci :lol:
-
[quote name='Ty$ka']Hahahhaaha, wąchanie się psó genialne :lol: Kocham takich ludzi :D[/QUOTE] Przepraszam bardzo, jakie wąchanie? :evil_lol: Ja też, przynajmniej można się pośmiać :diabloti:
-
[quote name='Vailet']Szkoda ze walki nie doszly do skutku, Gruby nadal glodny, nic nie przekąsil, zadnego starego 50letniego miesa, a mial chętkę :roll:[/QUOTE] Ahhh, i teraz biedny Gruby będzie głodować...
-
Było się mnie słuchać! :diabloti: (za dużo na Dąbrowie jest pętli z małymi, biało-niebieskimi budynkami :lol: )
-
hmmm, no dobra, a więc: Byłyśmy sobie w lesie, kombinowałyśmy jak przejść na drugą stronę rzeki i nagle słyszymy krzyk jakiegoś gościa... stwierdzamy że nienormalny i idziemy wzdłuż rzeki szukając najlepszego możliwego przejścia. Jako że go nie znalazłyśmy wróciłyśmy się kawałek, ja zaczęłam kombinować czy da się przejść po powalonych drzewach i nagle słyszę jak Vailet wykłóca się z jakimś facetem, z tym który wrzeszczał... okazuje się, że kolesiowi przeszkadzało że rzekomo krzyczałyśmy w lesie i powinnyśmy mówić ciszej... co z tego że on co chwilę wrzeszczał 2 razy głośniej :evil_lol: No dobra, rozumiem - jeżeli serio mu to przeszkadzało to mógł zwrócić uwagę i tyle, a ona zaczął nam psem grozić - groził że spuści swojego już spuszczonego ONka, który pokaże Grubemu kto tu rządzi... Dodam, że ONek miał nas głęboko gdzieś :diabloti: Na co Vailet, że ona też psa może spuścić (szkoda, że nie dodałaś tego, że prawdopodobnie jego psu by się nic nie stało, za to on miałby większy problem :evil_lol:), nawet ceremonialnie kaganiec mu zdjęła :cool3: Facet dalej napalony że psa spuści, serio chyba chciał walki psów urządzać :lol: Uspokoił się dopiero gdy Gruby nie wytrzymał napiętej sytuacji i zaczął na niego szczekać - szybko się jakiś potulny zrobił :diabloti:
-
Tak ogólnie to jeśli chodzi o spacer: 1. Aga nie dotarła = brak lustrzanki = brak zdjęć :diabloti: 2. Wraz z Vailet czekałyśmy na siebie na różnych pętlach :evil_lol: 3. Zgubiłyśmy się w lesie :lol: 4. Ponoć krzyczałyśmy w lesie :crazyeye: 5. Prawie miałyśmy walki psów :cool3: 6. Kradnę jedyne dwa zdjęcia ze spaceru :eviltong: [IMG]http://i1372.photobucket.com/albums/ag355/martyyna/gruijoy_zps3df1d0d4.jpg[/IMG] [IMG]http://i1372.photobucket.com/albums/ag355/martyyna/grujoy_zps95adbdee.jpg[/IMG]
-
[quote name='Aga*Lis'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252550-Trójmiejskie-Spacery?p=22081253#post22081253[/URL] :cool3:[/QUOTE] Ale reklamujesz ten wątek :evil_lol:
-
A to ja napiszę, że Vailet to sierota czekająca na złej pętli :diabloti: W sumie to obie sieroty, bo się w lesie zgubiłyśmy :lol:
-
Hmmm, że ja mam niby opisać spotkanie z jednym bardzo miłym panem? :evil_lol:
-
O nikim więcej mi nie wiadomo ;)
-
A żebym ja to wiedziała - narazie dostałam tylko smsa od Moniki że sie znalazł :) To będziesz dzisiaj na spacerze? :D
-
[B]CHARLIE SIĘ ODNALAZŁ!!! [/B]:multi::multi::multi:
-
[quote name='Onomato-Peja'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252550-Trójmiejskie-Spacery?p=22079143#post22079143[/URL] wesprzyjcie, żeby mnie nie zjedli :lol:[/QUOTE] już :diabloti: No i jakby co, to my z Agą o 13 jesteśmy na Dąbrowie, :)
-
Przyszłam wesprzeć :lol: Dobry pomysł, nie trzeba będzie latać po różnych wątkach trójmiejskich :D
-
[quote name='Vailet']Ale co to to 24? I jak to znalezc:lol:[/QUOTE] Autobus, albo raczej trolejbus :lol: [url]http://www2.zkmgdynia.pl/index_rozklady.php?linia=24[/url]
-
Vailet-wsiadasz w 24 i jedziesz do końca, wysiadasz na pętli Dąbrowa-Miętowa ;) To jak, o 13 na Dąbrowie? :D Jakby co, to ja prawdopodobnie będę jechać tym 24 co na Myśliwskiej jest o 12:54, na miejscu 13:02 ;)
-
Dąbrowa to jasna sprawa że mi pasuje :P Natalia, Karolina - gdzie się podziewacie? :lol:
-
Halo, halo, to robimy coś jutro czy nie? :p Od razu mówię ze ja się mogę dostosowac co do godziny i miejsca, byle bym tam trafić umiała :p
-
Eee tam spacer whippeci, nasz lepszy :diabloti:
-
No to ekstra :D Innym jutro pasuje?