danavas
Members-
Posts
11967 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by danavas
-
[quote name='danavas']chciałabym wpłacając co miesiąc 10zł na skarpetkę... już drugi raz tu proszę o pomoc... wiec moze choć tak skromnie się odwdzięczę... wpisz mnie DoNnka proszę na stałą deklarację:)[/QUOTE] a ja zadeklarowałam i zapomniałam;) Robię teraz przelew na 120zł... 90zł moja deklaracja na Stefana V,VI,VII 30zł deklaracja na skarpetę V,VI,VII leci jeszcze kasa z bazarków na Stefanka, potwierdź proszę Donnka na wątkach jak wpłynie.. [B]297zł[/B] [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244465-stefana-rozliczony-czekamy-na-potwierdzenia[/url] [B]86,50zł[/B] [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243938-Stefan-rozliczony-czekamy-na-potwierdzenia[/url] [B]128zł[/B] [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243870-Stefan-rozliczony-czekamy-na-potwierdzenia[/url] razem [B][COLOR=#ff0000]511,50zł[/COLOR][/B] dziękuje za opiekę nad finansami chłopaka:)
-
ciocie drogie, niedługo Max będzie mieszkał w Częstochowie... nie wyrabiam już z bazarkami na niego... a co miesiąc trzeba płacić 350 zł... koleżanka użyczy mi plac do postawienia kojca... niestety będzie w kojcu (choć z wybiegiem) bo nie mamy bdt w okolicy dla psa który nie zgadza się z innymi psiakami... ale będę mieć go blisko i na zmianę będziemy go zabierać na spacery... i pracować z nim, może go zabiorę na szkolenie i wtedy jak będzie ogarnięty szybciej znajdzie dom... już nie wiem co z nim robić... U Karmleci jest w warunkach domowych, ale nie ma zdjęć na wątku tak jak było ustalone ani info.... wiem że krzywda mu się nie dzieje bo go odwiedzam i wygląda bardzo fajnie, zmienił się też trochę bo już wywija z psami Karmelci i sama widziałam jak świetnie się bawią... ale na obce psy nadal reaguje różnie... ze względów więc finansowych głównie, ale też patrząc na jego przyszłą adopcję podjęliśmy decyzje o przeniesieniu Maxa... czekamy tylko na postawienie kojca.
-
dziewczyny, podobno Misiek ma gdzieś swój blog... wypytam migame i dam wam namiary...:)
-
Lusia pobiegła za TM...choroba zwyciężyła :(
danavas replied to Hope2's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a ja je dostałam od Funky, ale widzę że już wyjaśniła... piszę do moda o przepisanie wątku na hope2 -
[quote name='Hope2']Czyli jak rozumiem nie można Boczka odwiedzić. ps. to,że ktoś nie pisze na wątku, nie znaczy,że o nim nie wie i nie czyta-ja osobiście zainteresowałam się nim jak u karmelci zniknęła Iga-a przecież Boczek u karmelci był[/QUOTE] w celu odwiedzenia Boczka trzeba skontaktować się z Szogunicą, bo ja jej do tego nie zmuszę... to nie jest dziewczyna która siedzi lub siedziała na dogo... weszła na to forum na moją prośbę po tym jak zabrałam Boczka od Karmelci i umieściłam u niej..... ja jej ufam, jeśli macie wątpliwości umawiajcie się z nią same... Ja zapraszam na wspólny spacerek z Boczkiem po Opolu jutro lub pojutrze...
-
[quote name='Hope2']Sorry- ale u Daszy też było słodziutko-nawet o cudownej adpocji też. To,że ktoś chce sprawdzć, gdzie jest pies nie powinno budzić w Tobie żadnych oporów, zwłaszcza w kontekście tego co sie stało. Nie będę pisać żadnych pw- wątek jest od tego,żeby na bieżąco wyjaśniać wątpliwości[/QUOTE] Hope2 ja się nie dziwie że Szogunica nie chce podać adresu, zawsze ktoś się może okazać oszołomem i ją nachodzić... z Wiolką było pięknie ładnie, a zobaczcie co wyszło... Ja Szogunicę znam osobiście, bywam u niej w domu i nie mam zastrzeżeń... prosiłam ją żeby zabrała Boczka bo aktualnie ufam tylko jej.... 3,4 Lipca spędzę w Opolu u szwagierki bo Szogunica wyjeżdża i będę wyprowadzać Boczusia i jej psa na spacerki... jesteście z Opola to umówmy się na mieście, poznajcie Boczka, ale adresu osoby prywatnej Wam nie podam jeśli ona sobie tego nie życzy... Zależy Wam na Boczku, pomóżcie w szukaniu mu domu, zróbcie lub zamówcie ogłoszenia... zobaczcie jak długo był tu przeciąg na wątku, każdy miał psa w dupie,.. Tylko ja i Szogunica się o niego martwiłyśmy... teraz dziewczyna bierze psa, nie chce kasy za pobyt a ktoś będzie sprawdzał jej kompetencje... sory, ale to nie fair.. chcecie pomóc Boczkowi, zabierzcie go na tymczas bo Szogunica może go mieć u siebie tylko do 27 lipca, potem wyjeżdża....
-
Lusia pobiegła za TM...choroba zwyciężyła :(
danavas replied to Hope2's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziewczyny, ja założyłam ten wątek, ale psiak jest pod opieką mondo cane, nie mam czasu prowadzić pierwszego postu i uważam że nie powinnam nawet bo psiak nie jest "mój"... na kogo mam przepisać wątek??? -
[quote name='Hope2']davanas-masz zapchana skrzynkę...a jesteś założycielką wątku Lusi-mogłabyś wstawić w pierwszy post dane Mondo Cane? Oni teraz sprawują nad nią pieczę, udostępnili konto... Jeśli nie masz tych danych, to skopiuj z mojego ostatniego wpisu u sunieczki[/QUOTE] jasne Ciocia... jak Ty jesteś skarbnikiem i w sumie ten wątek prowadzisz to może napisze do moda i przepiszemy wątek na Ciebie...
-
[quote name='beataczl']jakie tam byly jeszcze psy...czy dogomaniackie?[/QUOTE] wszystko jest ciocia na wątku Daszy... [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/235894-Sunia-szkielet-z-krowim-%C5%82a%C5%84cuchem-na-szyi-!!!-Pomocy[/url]!!! niestety okazało się ze dt które miało super opinie na dogo wkręciło wszystkich i takie super nie było i trzeba było zabierać psiaki...
-
dostałam od Miłosza pw z niku Miłosz28, że Wiolka siedzi..... zadzwoniłam... Miłosz mówił że zostawiła kartkę na której napisała żeby się skontaktował z Lu_Gosiak i ona miała powiadomić mnie o psach... chodziło pewnie o to żeby je zabrać (przebłysk człowieczeństwa aby psiaki nie trafiły do schronu...???) na drugi dzień pojechałam do Rzeszowa...czekała na mnie właścicielka mieszkania, jej syn i Miłosz... wymieniliśmy te kity którymi Wiolka raczyła każdego... powiedzieli ze któregoś dnia przyszła do domu i powiedziała że uśpiła Fenka... pytam co z Daszą i moim Barrym plus basset którego ode mnie adoptowała... powiedzieli że podobno Daszy znalazła dom.... że sama Wiolka zniknęła pod koniec kwietnia , i wróciła prawie po miesiącu.... Wypisałam im na kartce wszystkie psy o których wiedziałam że były w jej rękach.... Poprosiłam właścicielkę mieszkania aby na drugi dzień poszła do weta i spytała czy to prawda z Fenkiem.... oddzwoniła mówiąc że Fenka uśpiła 22 maja gdy już wróciła z wojaży a Daszkę 6 czerwca.... cały czas pisała na dogo i fejsie jakby była w domu.... i rolowała wszystkich dookoła... przecież ona napisała jako Miłosz do Marinki że Wiola rodzi i co robić, a potem zadzwoniła do mnie z płaczem że urodziła dziecko.....wiedziała ze napisze to na dogo..... jak tu komuś ufać?