danavas
Members-
Posts
11967 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by danavas
-
Przypadkowo napotkany na spacerze piesek nie zrobił na Mxie wrażenia i ku naszemu zaskoczeniu nie było starcia. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-puiUVO3PGu8/Uh2k1rFQ1rI/AAAAAAAAA2g/Z2rtVmkyuqw/s680/P1330023.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Jh3pIEEw_ZM/Uh2k7NZrTMI/AAAAAAAAA30/t8R4nfgY5bM/s680/P1330034.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-INrbo1iyDUQ/Uh2k9H8TnsI/AAAAAAAAA4Y/7dS6JNfOhvs/s680/P1330038.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-YV0vW0BhxeU/Uh2k_QpB-XI/AAAAAAAAA48/KIx9SKLoXJ4/s680/P1330043.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-XT3DXHUp_sw/Uh2lANB6ZbI/AAAAAAAAA5I/6phvkg0yohI/s680/P1330044.JPG[/IMG]
-
a ja mam niespodziankę:) Warto było czekać bo Max nie jest w kojcu, ale w świetnym miejscu. Udało nam się znaleźć bezpłatne dt. Wczoraj cały dzień za kółkiem ale było warto. Max polubił ludzi a oni jego:) Mieszka teraz z nimi w ich domku letniskowym, będą tam razem do pażdziernika, albo i dłuzej w zależności od pogody a potem razem pojadą do mieszkania na okres zimowy. Jest duża szansa że go zaadoptują. Już wczoraj przebąkiwali że taki miły i kochany i że może zostanie z nimi. Wszytko w jego łapach, mam nadzieję że nie zmarnuje tej szansy. a teraz fotorelacja:) obczajka terenu: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-PRWoGJvoNFs/Uh2ksfEWZuI/AAAAAAAAAz0/SHsJA6M3_ZI/s680/P1330003.JPG[/IMG] nowa laska do zabawy:) troche stara ale tylko rok starsza odemnie: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Fm4UWLoOx2E/Uh2kvChtXhI/AAAAAAAAA0k/gjQ_h86DjvQ/s680/P1330008.JPG[/IMG] no poskacz ze mną!! [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-4NpoaRS9tCg/Uh2kvdSSeLI/AAAAAAAAA0w/GRcFJKB2Xcw/s680/P1330009.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-qJOlClI1Kvg/Uh2lG2IzJxI/AAAAAAAAA7E/0070LiKhqps/s680/P1330060.JPG[/IMG]
-
a bo kurde.... cały czas odwlekamy ten kojec, mam mieszane uczucia, po tylu latach wsadzić go do kojca... nie wiem co z nim zrobić... chciałam go zapisać na szkolenie, ale grupe z tygodnia przeniesiono na sobotę a ja soboty mam zajęte... z jednej strony 350zł za obecne dt to bardzo dużo... ale z drugiej kojec (nawet darmowy) to kicha w jego przypadku, tam nie będzie z nim nikt pracował, nie będzie miał kontaktu z innymi psami... ja nie wiem co robić.... jesli już kojec to ze szkoleneim i pracą chociaż, koło nas jest fajny ośrodek, ale teraz wakacje to wszystkie miejsca zapchane... no i ośrodek droższy bo za psa wielkości Maxa chce 450zł, stówa drożej, ale już z pracą... tylko że ja teraz już dopłacam za niego z własnej kieszeni. no co z nim zrobić cholera... :( zamówiłam mu pakiet ogłoszeń... może co ruszy...
-
mieszkanie w Częstochowie wiec psiaki jedynie do czestochowskiego schronu, mało prawdopodobne aby pozwolili im je zabrać do nowego lokalu.Jedyna szansa to podpytać ich znajomych - okolicznych pijaczków o nowy adres, koleżanka już próbowała ale towarzystwo na wiecznej fazie i za wiele się nie dowiedziała... Postaram się jutro rano pojechać do schronu, ale jak je tam znajdę, to co dalej?
-
nowe wieści od Boczusia: Bczus ma się super, biega po ogrodzie, kradnie jedzenie;) śpi w łóżeczku które dostał od Balbiny, bawi się z Lili i jest kochany (i nikt ich nie zmuszał aby to powiedzieli..;)) no i ku zdziwieniu domowników nie boi się odkurzacza, nie poznali psiaka który nie bałby się tego dźwięku. Jeszcze nie padło pytanie czy Boczek mógłby zostać na stałe, poczekamy, może z czasem sami poczują że już go nie chcą oddać...
-
[quote name='beataczl']piesek widac w dobrej formie i bardzo zadowolony..:) .az dziw ze te ciagle przeprowadzki nie robia na nim wrazenia .. nie teskni..?[/QUOTE] Boczek serio zadowolony, Lili cały czas zachęca go do zabawy, widać że jak ma rozrywkę to zapomina o wyciu bo mu się nie nudzi.... miał wiele zmian od października. 10 lat biegał luzem po ulicy i żywił się na śmietniku, gdzie chciał to wędrował a tu najpierw pogryzienie a potem ktoś mu zakłada smycz, umieszcza w domu. On się mimo wszystko świetnie odnajduje w nowych sytuacjach, ogonek zawsze podniesiony do góry i macha nim na wszystkie strony. Teraźniejsi opiekunowie Boczka to zagorzałe zwierzoluby, gdy odwiedziałm Lili w zimie pokazywali nam zdjecia psiaków które były częscią rodziny, ich zdjęcia wisza na ścianach i o kazdym nam opowiadali... Mam nadzieje że Boczuś juz tam zostanie. To bardzo fajny psiak, ale jego walory poznaje się dopiero gdy ma się z nim kontakt, bo zdjecia i filmy nie oddają tego jaki to przytulak i wesołek. Ja kciuki zaciskam i mam nadzieję że Wy również.
-
dzień dobry jestem Boczuś:) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-NEMlB54rW4c/UfAs_KbAmjI/AAAAAAAAAOk/xzvBBdsH91o/s636/IMAG1168.jpg[/IMG] nooooo pobaw się ze mną....!! [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-EQxQkiNB8Go/UfAtA6cc-vI/AAAAAAAAAPQ/oHFj7fpGy8U/s636/IMAG1172.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-wApyzud6bKw/UfAtA1BujsI/AAAAAAAAAPM/_j0rTxyrHFw/s636/IMAG1174.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-NOUaYPIdyVM/UfAtB0qP8OI/AAAAAAAAAPo/XSroyLtkVA4/s636/IMAG1175.jpg[/IMG]
-
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-_jEoDL7utpA/UfAs7keXYTI/AAAAAAAAANQ/fqOdTr4K46U/s512/IMAG1157.jpg[/IMG] zapoznanie z Lili: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Ax2tjsYLuhA/UfAs7_MQsyI/AAAAAAAAANc/ljmyVTViLo8/s636/IMAG1159.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-EqB-0hUeQ_k/UfAs8vgPuFI/AAAAAAAAANo/8PPohBrhaww/s636/IMAG1160.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-2b5r5gPMXO0/UfAs9PJ7zpI/AAAAAAAAANw/t8v544zOP_s/s636/IMAG1161.jpg[/IMG]
-
[quote name='piescofajnyjest']a Boczkens to gdzies na Slasku jest?;)[/QUOTE] hej kobieto gdzie Ty była jak Cie nie było:) Boczuś został umieszczony u pary emerytów którzy niedawno stracili swojego psiaka i bardzo to przeżyli, miał szanse zostać u nich na stałe ale odegrał tam taki koncert że głowa mała , nie spali przez niego trzy noce.... Szogunica już sobie z nim radziła, nie dawała się, ale Państwo przejęci siedzieli z nim i jak tylko zawył głaskali lub wyprowadzali.....w tym domu nie było psów i może Boczek z nudów, ja już nie wiem co z tym psem, w każdym razie genialny pomysł Balbiny, spytała rodzinę która adoptowała w tamtym roku Lili i Boczuś teraz jest tam na tymczasie.... Lili to świrusek tak wymęczy Boczkensa w dzień że on pada wieczorem i do rana psa nie ma...:) Mają duży ogród i miejsce na dwa psy, ale nie zapeszam...;)
-
[quote name='Hope2']hm...to właściwie jak rozumieć wpis [URL="https://www.facebook.com/wiernykompan/events?ref=stream&hc_location=stream"]„Adoptuj psa, zdobądź psie serce”[/URL][B][COLOR=#333333]Drugi dom pomyślnie przeszedł wizytę przed adopcyjną. Wygląda na to, że Boczek dostał swą długo wyczekiwaną szansę. Oby się grzecznie sprawował i był pociechą dla nowych właścicieli. Trzymamy kciuki i już nie możemy doczekać się zdjęć Boczusia w [U][B]SWOIM[/B][/U] domu :)" z tej str[/COLOR][URL]https://www.facebook.com/events/555928014427416/[/URL] ?[/B] Jakoś to wszystko kupy sie nie trzyma...[/QUOTE] Dt przeszedł wizytę i Boczek pojechał na tymczas z możliwością późniejszej adopcji. Szogunica dostała ode mnie info że "dom przeszedł wizytę" i widocznie myślała że chodzi o dom stały... Jak się brnie w teorię spisku i szuka dziury w całym to można się do byle pierdoły przyczepić... Na wątku info o Boczusiu nadal będzie, dla osób które mu kibicowały i podczytywały wątek, ale w dyskusje nie zamierzam się wdawać...
-
Majkel nareszcie w domu - Tym razem już na stałe i odpowiedzialnie :)
danavas replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Majkel to mały sprzedawczyk jest... jak go przywiozłam do Karoliny chował się za moimi nogami i nie pozwalał nikomu dotknąć, ale gdy dwa dni temu byłam go odwiedzić uciekł przede mną za łóżko, bo teraz kocha tylko swoją pańcię.... a ja mam się bujać.... ale chwila luzu, nie zwracania na niego uwag i już robił podchody pod mojego męża, tylko że to on decyduje kiedy ma być dotykany i głaskany.... widać po nim od razu że to psisko wiele przeżyło i on tak bardzo chciałby kogoś kochać i mu ufać ale boi się. Nie chciałam robić u Karoliny wizyty bo tam bywam i absurdalne byłoby kontrolować kogoś kogo już "skontrolowałam" dziesiątki razy i kto zawsze jest gdy trzeba pomóc psom. Gdy ją prosiłam o opiekę nad chłopakiem miałam cichą nadzieję że on skradnie jej serce i już nie będzie chciała go oddać :) -
[quote name='magdyska25']Danavas to podaj mi na pv swój nr tel. "odświeżę" ogłoszenia z dwoma psiakami, które jeszcze tam zostały.[/QUOTE] nie ma sensu robić ogłoszeń, nawet nie wiemy czy te psiaki nadal tam są, czy żyją... nic o nich nie wiemy, patrząc na Tuptusia i Meggi tamte na pewno też mają mocno zniszczoną psychikę... trzeba je wyciągnąć na dt najpierw... tylko że ja nie mam miejsc na BDT...
-
Boczusiowe fotki z dt [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-hUREKvq1hsk/UebY6CHd2uI/AAAAAAAAAFI/t02HZTeDjkg/s512/IMG_1342.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-L_nSq_y1hpE/UebY7Gc34BI/AAAAAAAAAFQ/vvBuBua0dfk/s589/IMG_1343.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-RgQAIb9Jm1A/UebY40UWYhI/AAAAAAAAAFA/sc7WPwfWMrg/s589/IMG_1344.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-joN9d9X1z30/UebY8R2B-fI/AAAAAAAAAFY/C2J1hBSPGOo/s473/IMG_1349.JPG[/IMG] Boczkowski jest na Dt u małżeństwa na emeryturze, ma ogródek do biegania i ręce do głaskania, jak na razie śmieją się że Boczek pięknie śpiewa i non stop szuka jedzenia;)
-
Meggi nadal jest na Dt u Aleksandry... jest gotowa do adopcji, ma ogłoszenia, Balbina mówi że często ktoś dzwoni ale odrzucili już dużo domów bo ona wymaga doświadczonego opiekuna, żeby nie było znów tak jak przy pierwszej adopcji. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-iz3HR7S9Dtw/UeEOH4rM4rI/AAAAAAAAAEU/RHXO63RtxaM/s512/IMAG1103.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-y9IS6wA9IHI/UeEOIBVKLWI/AAAAAAAAAEc/k_5BdIDwXOU/s512/IMAG1104.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-PxpKFrxa-A4/UeEOIs6PWvI/AAAAAAAAAEg/EbCaPAanHfI/s512/IMAG1105.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Ey98UL03ziE/UeEOJY7Qy5I/AAAAAAAAAEo/5_x-XHMOJfQ/s512/IMAG1106.jpg[/IMG] Megula bezpieczna, ale tamte dwie psinki nadal siedzą na tej melinie, żyją lub nie...
-
[quote name='beataczl']a dlaczego nie ma zdjec i info i czy na innych watkach psow u karmelci rowniez? zrob mu sama jakies zdjecia podczas odwiedzin...plisss[/QUOTE] Ona chyba nie ma teraz psiaków z dogo na dt, chyba tylko Maksiu.... po niedzieli jadę do Opola i jeśli wcześniej go nie przewiozę do Częstochowy to zrobię mu kilka fotek...
-
tak żeby rozwiać wątpliwości i domysły... Boczek od wielu miesięcy jest ogłoszony do adopcji na Niemieckich stronach i nigdy nikt się z tym nie krył... a fundacja Tino od dawna pomaga Boczusiowi, choćby opłaceniem leczenia, zdjęcia kamienia,kastracji....itd... Znamy ludzi z Tino, byłam widziałam, jestem zachwycona... razem z dwójka przyjaciół pojechaliśmy na wizyty poadopcyjne dla naszych psiaków które znalazły tam dom... żadna adopcja nie odbyła się bez sprawdzenia domu. Tino ma sztywne reguły odrzucają wielu chętnych... podejrzewam że w Polsce takie domy dostałyby psiaka z pocałowaniem ręki......... Wiemy dokładnie gdzie znajduje się każdy z naszych psów, mamy zdjęcia i filmy z nowych domów... oraz dane i kontakt do osób adoptujących... Ja wiem że nasze psy są bezpieczne i szczęśliwe.... a opinia ludzi z klapkami na oczach średnio nas interesuje. W Polsce Boczek był ogłaszany ponad 8 m-cy i nie było ani jednego telefonu, nie zamierzam go skazywać na wędrówki od dt do dt, tym bardziej, że jak się okazuje nie można nikomu ufać. Jeśli Boczek znajdzie dom w Niemczech to pojedzie do Niemiec. Tyle w temacie.
-
osiem psiaków.... prosimy osiem razy bardziej o pomoc....
danavas replied to bavesis's topic in Już w nowym domu
[quote name='Yoana']Bronek łapiący morską bryzę- cudny!!! A co się dzieje z resztą Maluchów? (No, już nie takich maluchów :evil_lol:)[/QUOTE] Broniu i Daisy mają domy stałe, reszta na bdt są pod opieką fundacji Tino e. V., Pusiek i Buńka słodziaki kochane ale Stasiu okazał się niezłym dominatorem i rzuca się na psiaki przy jedzeniu... Państwo nie zgodzili się po raz drugi na sterylizacje kotów, i podejrzewam że kiciunie już mają potomstwo bo jedna była pod koniec ciąży.... Roksiny też nie dali wysterylizować...