Jump to content
Dogomania

danavas

Members
  • Posts

    11967
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by danavas

  1. sam powiedział że można mu płacić z tygodnia na tydzień...to bardzo sprawę ułatwi... a zaznaczam że nie mówimy tu o wyprawadzaniu psa kilka razy dziennie ale o byciu z nim non stop do puki nie wydobrzeje..i kompleksowej pracy nad jego stanem psychicznym....oprócz deklaracji będę robić mu bazarki odkładać kase na czarną godzinę.....
  2. [quote name='Kava']po 10h w pracy musisz padac na nos!!? co to za wyzysk....i w dodatku w swieto.... dobre wiesci przynosisz... ale ja najpierw zadam Tobie pytanie: co myslisz o propozycji dusje, zeby schron sie dolozyl do kosztow DT? to bylby prawdopodobnie niezly precedens!!! albo zeby dokladali do kosztow weta, bo takich nalezy tez oczekiwac.... od kiedy bylby ten domek ? czy domek bedzie uczestniczyl w szukaniu DS, po rekonwalescensji Foxa? co bedzie, jezeli zabrakloby gotowki dla Foxa? kiedys tam? co piszesz o tym domku podoba mi sie, a czy mozna gdzies zobaczyc jego website? znasz go osobiscie?[/QUOTE] chciałabym odciąć się od jakich kolwiek rozmów na temat tego co schronisko mogło zrobić a nie zrobiło...nie mnie to oceniać i na prawde jeszcze chwile temu nie wiedziałam że takie schronisko istnieje....ale jak będę dzwonić to spytam czy jest szansa na jakieś wsparcie finansowe ze strony schronu jeśli takie życzenie wyrażacie.... nie znam osobiście osoby która ma tymczas...ale zaufane i znane mi osoby gwarantują jego 100% profesjonalizm.... domek jest choćby od zaraz..... dom gwaranuje wszelkie wsparcie w zakresie szukania ds...
  3. bazarek Foxa: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/206579-Bazarek-cegie%C5%82kowy-dla-Foxa..do-5.05.2011-godz-22-00?p=16752997#post16752997"]http://www.dogomania.pl/threads/206579-Bazarek-cegie%C5%82kowy-dla-Foxa..do-5.05.2011-godz-22-00?p=16752997#post16752997[/URL]
  4. aha zapomniałam dodać że jest gwarancja że piesek nie będzie zostawiany sam aby się nie podgryzał:)
  5. dodam tylko że po drodze wsiąde do auta i pojade do schronu po Foxa...poręcze swoim nazwiskiem że biorę psiaka.....będę go rozliczać i robić bazarki...zacznę od cegiełkowego....
  6. nie było mnie cały dzień bo machałam dziś 10 h w pracy ale mam super wieści...mamy tymczas:) koszt 500 zł miesięcznie...pozornie dużo ale to sprawdzone miejsce i daje sobie obciąć obie łapki że trudno nam będzie znaleźć coś lepszego w cenie: - karama dla pieska - gwarancja opieki 24 h /dobe..... - praca nad jego stanem psychicznym..pan jest hodowcą owczarków i zajmuje się trudnymi przypadkami - dojazd do weta gratis - informacje na wątku na bieżąco o stanie psiaka + zdjęcia - możliwość płatności tygodniowej a nie miesięcznej jeśli nam się posypią deklaracje.. - tyle miłości ile tylko Fox zdoła przyjąć bo to jest osoba która nie pracuje i całe dnie spędza z psami - Fox będzie tam na pierwszym miejscu...jeśli będą mu przeszkadzać inne psiaki dostanie tyle miejsca dla siebie ile będzie potrzebował - transport psa ze schroniska obiecany przez tymczas... droga z Góry Kalwarii do Tych i z powrotem 200 zł czekam na pytania i sugestie
  7. myśle że jakby kołnierz zdał egzamin to już by w nim latał...oni tam naprawdę bardzo są za tym psiakiem....
  8. źle napisałam...zauważono że sie strupki pojawiają a nie goja ;) temat z kagańcem został urwany....ale będę chciała do niego wrócić...
  9. ok tak szybciutko bo lece do pracy...... nie wiem od czego zacząć....piesek zostanie uśpiony tylko wtedy jeśli będzie sie okaleczał nadal ze zwiększonym nasileniem.....ale w razie kryzysu od razu nas poinformuja....także mamy czas na zbieranie deklaracji...Kaja napisz to prosze w tytule wątku lub pierwszym poście że zbieramy na dt.....i zagrzewam cioteczki do rozgłaszania wątku bo widać światełko w tunelu....po rozmowie z pania kierownik raczej wykluczyłabym zmiany neurologiczne bo piesio ewidentnie robi sobie krzywdę jak zostaje sam lub kiedy nie ma jakiegoś ciekawego zajęcia...koło niego muszą byc ludzie...przeniesiono go na wybieg gdzie stale ktos z pracowników się przewija i dziś zauważono że strupki się goją...czyli ich nie podgryza.....jak szybko zadziałamy to go uratujemy...zobaczycie!!!!
  10. no włąśnie...zobaczymy co powie pani kierownik... jedno jest pewne że teraz juz nie można odpuścić...zapytałam w tymczasie gdzie zajmują się trudnymi przypadkami i czekam na odpowiedz....ale jakby nie mieli miejsca to mam jeszcze jeden świetny namiar.....
  11. dzwoniłam.....rozmawiałam z pracownikiem....bardzo miła pani..... lada chwila ma przyjść kierowniczka....osoba decyzyjna i do mnie oddzwonić...bo pracownik nie chciał się wypowiadać w sprawie zakładania kagańca i spacerów...czemu nie ma się co dziwić... kiedy dzwoniłam Fox był na wybiegu leżał sobie spokojnie....i sie nie podgryzał...:) ale pani mówi że zaraz jak mu sie cos przypomni to zacznie działać...ten ogonek mu amputowano i teraz bierze sie za nogę...lekarz który Foxa oglądał i w którego lecznicy dokonano amputacji powiedział że jest to choroba sieroca.....
  12. [quote name='Kocurek']Jestem na zaproszenie,niestety moge pomoc tylko finansowo grosikiem gdy znajdzie sie DT....Biedulek....Trzymaj sie psinko....[/QUOTE] dzięki...super...:)
  13. nie jest to duży wydatek - 45 zł ale zupełnie bezsensowny jeśli nie będzie fizycznej możliwości żeby mu ktoś go zdejmował przed jedzeniem i zakładał po i jeśli piesek nie pozwoli go sobie założyć......bo tak tez może być....
  14. są!!!! znajdłam...niech żyje google....może szczekać, pić i dyszeć..tak napisali;) obadam ceny....
  15. może głupie pytanie....a są takie kagańce żeby pies mógł pić wode mając go założonego??...no bo jeśli tak to do jedzenia można by ściągać...na jakiś czas...ale przynajmniej nie miałby 24 h na dobe na pożeranie samego siebie....
  16. [quote name='unixena']Dobry pomysl dzwon jak najszybciej jutro ,kazdy dzien jest na wage zlota .To jest byc albo nie byc dla pieska .Z tym kagancem to raczej bym zaczekala .Pies przeciez musi pic i jesc .A jak mu go zaloza to bedzie nastepny problem ...Watpie tez ,by pracownicy latali kazdorazowo po jedzeniu ,by pieskowi go zalozyc .Musi byc inne wyjscie ....Psa przede wszystkim nalezy zawiezc do weta .Bo tak nie bedziemy wiedziec co mu wlasciwie dolega .[/QUOTE] tak sobie myśle że to weterynarz chyba podejmuje w schronisku decyzje o uśpieniu...czy jak to jest????
  17. ok więc powiem im że bedziemy szukac domu tymczasowego i zbierac deklaracje....a w między czasie gwarantujemy spacerek kilka razy w tygodniu.... i spytam ile nam dadzą czasu na zabranie go ze schronu..... kurde no jakbym nie miała w domu dwóch samców to wziełabym go na podwórko na próbę i możaby spokojnie zbierac deklaracje...ale to duzy niewykastrowany pies...za płotem jest suka sąsiada i moje dwa napalone małe kundelki...jak dla niego na jedno ugryzienie.... i reszta rodziny boi sie tego wszystkiego....
  18. [quote name='KoKo90']tak teraz patrze na Zumi gdzie znajduje sie to schronisko, i jesli rzeczywiscie na ulicy przejazdowej, mimo iz jest to za miastem to jezdzi tam sporo autobusów, chociażby W, wysiadamy na ulicy Głównej, przystanek Urbanowice sklep skąd do przejazdowej mamy minute na nogach, nie iwem w ktorym miejscu dokladnie znajduje sie schronisko ale przeciez przejazdowa nie jest az tak długa. Mozna tez wysiąść od strony zakładów na Tychy Lear (jezdzi tam: 21, 400, 128, 36, T, 696.) przejsc przez tory i wychodzimy prosto na Przejazdową, tylko od drugiej strony. U mnie ciężko z czasem, praca, dwa psy ktorymi tez trzeba sie zająć, nie obiecuje ale postaram sie tam zajrzeć, dopytać o psiaka, jesli bedzie taka mozliwosc to nawet i poswięcic mu troche czasu. 5 minut drogi od przejazdowej znajduje sie osrodek na ktorym trenuje agility jest tam spora łąka mogła bym z nim popracowac, jakos oswoić, tylko trzy podstawowe pytania: 1. Czy nie bedzie za pozno 2. Czy schronisko wogole sie zgodzi zeby brać psiaka na spacery itp 3. Czy to wogole coś da... :([/QUOTE] założycielka wątku pisała że nikt nie broni wolontariuszom tam działać...ale nie wiem jak na tym etapie...kiedy już jest zakwalifikowany do uśpienia.... myśle że jak Kaja wejdzie to nam rozjaśni sprawe...a ja chyba nie bede czekać i zadzwonie jutro z rana na ten numer...postaram sie cos dowiedziec.....moze jak poprosimy o czas to go dostaniemy...i piesio dostanie...mogę też pszesłać im kase na ten kaganiec żeby on sie nie gryzł.....co myślicie????
  19. w schronisku juz jest umowa o uśpienie więc musimy szybko działać....
  20. a Emma ma jakiś tymczas? tak?
  21. Kaja555 a jak jest z kontaktem ...czy mamy się przez Ciebie kontaktować ze schroniskiem czy np ktoś z nas może zadzwonić na nr podany w pierwszym poście i pytać o psa...i wtedy ewentualnie dogadać sie jak by można z nimi wspólnie psiakowi pomóc....
  22. kurcze a z drugiej strony czy możliwe jest żeby takie zmiany spowodowały że piesio odgryza sobie ogonek??? wszedzie gdzie czytałam to było przy chorobie sierocej właśnie...ale niech sie wypowiedzą kompetentne osoby...bo ja to moge sobie tylko gdybac i szperac w internecie...
  23. nie mogłam sie powstrzymać...walczyłam też ze sobą i ..przegrałam...ale mam ciapki:)
×
×
  • Create New...