-
Posts
350 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by primaverca
-
może nie będzie takiej potrzeby ;) jeśli jest faktem: - że sunia jest po sterylce - nie wymaga żadnego leczenia to połowa sukcesu poza tym nie mam samochodu i kasy na transport, ale jeśli znajdzie się gratisowy transport do Pabianic to ... biorę Fiszkę odrazu <jupi> :) nie rozumiem tylko czemu ludzie przekreślają takie psiaki, które są "wybrakowane" lub/i starsze :(;( Fiszka ujęła mnie za serduszko a mąż stwierdził że "dobrze jej z oczka patrzy" :)
-
właśnie się dodzwoniłam i niestety :( ja mieszkam w bloku a Pani Justynka powiedziała że ona nie wytrzyma w bloku bo jak sama próbowała zabrać ją do biura i otwierała okno to ona piszczała i chciała na dwór dla Buni najlepiej będzie jak znajdzie sie domek z ogródkiem tak więc chciałam pomóc ale niestety mimo wszytko mam nadzieję że znajdzie się szybko jakiś inny domek
-
[quote name='pyziokot']sorry numer jest na 6 stronie oczywiscie macie racje!!!!ja tylko tak,zebyscie mnie od razu nie przekreslily!i daly czas do poniedzialku,oby tylko Bunia akceptowala koty bo i w moim i primavery przypadku jest ten stworek[/QUOTE] Oczywiście ustępuję - byłaś pierwsza :) ja poczekam do poniedziałku lub wtorku i wtedy zobaczę co tu piszecie tzn jak wizyty i ogólnie :) Jeśli sie zdecydujesz to przecież to też super wiadomość w końcu psinka znajdzie kochający domek - ja nie mam podwórka ;/ a jeśli z jakichś względów Twoje "jazgotki ;)" nie zmienią się to ja zadzwonię i wtedy telefonicznie będę się umawiać
-
[quote name='kazik132']A tymczasem jeszcze jedno pytanie tylko:)Skąd się dowiedziałaś o suni?JAk tu trafiłaś? Na forum jesteś tak jak zresztą ja, nowa. Ona ma gdzieś ogłoszenia?[/QUOTE] na nk mąż kiedyś utworzył nowe konto wegetarianie i weganie - oto link do niego [url]http://nk.pl/profile/20137471[/url] i wśród znajomych ma różne towarzystwa zwierząt, schroniska, organizacje, ludzi kochających zwierzęta jak i wegetarian i wegan no i będąc na tym profilu zawsze przeglądam zdjęcia, które dodają znajomi naszego profilu i wtedy moją uwagę przykuła historia psinki - było tez napisane że więcej info na stronie dogomanii i tak trafiłam tutaj :) nie pamiętam czyj to był profil bo obecnie jest on zablokowany ;/ dziś rano był normalny
-
wizyta przed adopcyjna jeśli jest konieczna to czemu mam się nie zgodzić :) to wszystko dla dobra psinki :) jeśli się już zgadzam i wszystko będzie OK to oczywiście że dom stały - nie wyobrażam sobie inaczej powiem szczerze że nie mogłabym chyba prowadzić domu tymczasowego - za bardzo przywiązujemy się do zwierząt i po okresie tymczasowym nie moglibyśmy tak po prostu rozstać się - musielibyśmy chyba nie mieć serca u nas w domu zwierzęta są traktowane jak członkowie rodziny a nie jak psy - jak się decydujemy to zostaje do końca :)
-
mieszkam w blokach na 7 piętrze z windą :) w Pabianicach woj. łódzkie po przejściu przez ulicę jest pole i las czyli miejsce do hasania :) mimo to nie przeszkadzało nam mieć 2 duże psy mieszańca dobermana i mieszańca olbrzyma sznaucera [URL]http://img18.imageshack.us/i/333tjt.jpg/[/URL] doberman Brutus odkupiony był za 40 zł (chyba) od jakiegoś gościa, który chciał pozbyć się psiaka - przeżył z nami 13 lat, pochowaliśmy go w lipcu 2009 r. ;( sunia Wiki wzięta była ze schroniska w Pabianicach za "symboliczną 1 zł" - przeżyła z nami 10 lat, pochowaliśmy ją 5 dni przed Wigilią 19.12.2010r ;( od lipca jest z nami kociak i w tym samym czasie była z nami też Wikunia i się zgadzały :) [URL]http://img231.imageshack.us/i/teqiwiki.jpg/[/URL] [URL]http://img820.imageshack.us/i/teqiwiki2.jpg/[/URL] po pochówku Wikuni powiedzieliśmy sobie, że póki co żadnych psiaków bo rany bolą po tych co odeszły i potrzebujemy czasu ale bardzo kochamy zwierzęta i nie możemy przejść obok nich obojętnie każda taka historia wszystkich zwierzaków jest dla nas smutna decyzję o adopcji akurat Bunii przesądziło też to że jest to pies dorosły a takie mają o wiele mniejsze szanse na adopcję niż szczeniaczki czy młode psiaki dorosłym i staruszkom należy się miłość oraz radość w jesieni życia
-
mnie historia bardzo suni wzruszyła i gdybym mogła to wzięłabym ją do siebie oboje z mężem jesteśmy wegetarianami i bardzo kochamy zwierzęta w domu mamy kociaka niespełna rocznego jeśli relacje kociak - sunia nie robiłyby problemu to połowa sukcesu za nami :) druga połowa to ... nie mamy transportu żeby ją przywieźć i nie mamy za bardzo pieniędzy żeby opłacić jej sterylizację i leczenie (jeśli jakiemuś jest poddawana) gdyby te dwie rzeczy udałoby się jakoś załatwić to z chęcią zaopiekujemy się tą sunią - damy jej tyle miłości ile nie zaznała w całym swoim dotychczasowym życiu ...