na szczęście ,one też są takie ładne a tak szybko odchodzą, dlatego chyba bym się nie zdecydowała na dużego psa...
Ja mam teraz obsesje na punkcie miniaturek :D zakochałam się w chihuahuach :D
no właśnie to jest takie przykre :( Kurcze Gaja jest dal mnie jak dziecko...właśnie ją nakrywałam kocem..ah ona ma już skończone 6 lat a ja jeszcze pamiętam jak ją do domu przywiozłam.:loveu:
dokładnie o tym pomyślałam co to będzie jak zabraknie :( ale muszę wam powiedzieć że jeszcze nikogo tak nie kochałam i do nikogo nie byłam tak przywiązana jak do Gai...
tak ostatnio rozmawiałam z mamą na temat psów i mam do mnie z pytaniem tak na poważnie "co byś zrobiła jakby Gai nie było?" a ja "mamo Gaja była jest i będzie nie zadawaj mi takich pytań"rozwaliła mnie wtedy...może chciała sprawdzić czy mi na niej zależy?zastanwia mnie to teraz o co jej chodziło. Gaja jest dla mnie najważniejsza,może dlatego że to jest taki mój własny pierwszy pies? sama nie wiem.ale wiem jedno że nigdy bym jej nie zostawiła nawet jakby była konająca...
rzeczywiście jest tam ten ogonek haha teraz jeszcze bardziej śmiesznie to wygląda :D
A gaja nosi ubranko od tej zimy i nosi je dlatego że w duży mróz jej zimno i ona mi się podoba w ubranku:)
deer_1987 mam taką nadzieję że mnie kocha , ja tak na nią narzekam, ale tak na prawdę jestem w sanie dla niej zrobić wszystko bo ona jest dla mnie wszystkim.:loveu:
Beatka hahaha ja narozrabiają to pożałują :D