o nieee deszcz jak ja go wiosną nie lubię, u nas na szczęście słonecznie :)
Gaja wczoraj rozpaczała na dworcu bo byłam odprowadzić siostrę na pociąg...siadła przed wejściem na stacje i nie chciała iść do domu musiałam ją nieść :(
A dziś będzie kolejna histeria u weterynarza :angryy: