Jump to content
Dogomania

Bgra

Members
  • Posts

    10075
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Bgra

  1. Często bywasz w Kocim Świecie?zakochałam się nieprzytomnie w Sabince :)wymiziaj jak możesz to CUDO :)
  2. Figuniu robię co mogę :)grymaśnik mój słodki,a Hanka tylko bokiem patrzy,czeka,może i dla niej jakiś okruch...niestety alergia,trzymamy się diety! karmię Alesia w łazience,zanoszę go tak,żeby Hana się nie spostrzegła ;) aż boję się napisać ,ataki ustały,Aleś jest w dobrej formie,tylko na dłuższe spacery,żeby Hana mogła się wybiegać,a Aleś nie siedział sam jeździmy wózeczkiem,lubi bardzo :)
  3. zaglądam z nadzieją na dobre wieści ,trzymam nieustannie :)
  4. Olimpijo zdrowie najważniejsze,kuruj się i wracaj w pełni sił :) Chrupcia naprawiona będzie miała lżejsze życie,wiadomo już kiedy?czy coś znowu przeoczyłam ;)
  5. U mnie plaskate grzeczne,że aż nudne ;)wiec nie podpowiem,myślę jednak,że trzeba im pozwolić się dogadać :)
  6. dzięki Anula za link,Octawia postara się wejść,ma problemy z łączem.
  7. Figuniu cały czas podczytuję i kibicuję Wam :)teraz trzymam kciuki,może teraz to będzie TEN domek,taki jak wymarzyłaś dla Loni :)
  8. Rozumiem,że piękna pekinka to dziewczynka ;)jeszcze dzisiaj postara się wejść na ten wątek Octawia,której pekińczyki są wielką miłością :) Gdyby więc nie doszło do adopcji przez panią z Kielc to coś zaradzimy.
  9. Piękne psiaki :)w razie potrzeby Skarpeta wspomoże finansowo plaskatą.
  10. Zaglądam do maniuniej Chrupci :)jakieś nowości Olimpijo ? :)
  11. :) :) :) dzisiaj do kurczaczka był kuskus ;)pomału mi pomysłów brakuje ;)
  12. Dziękuję Figuniu,tak z całego serca :) Ali dobrze,nocami śpi ze mną,a rano z jego kołderkę przenoszę na posłanie i po spacerku Aleś tam czeka na mnie,aż wrócę z dyżuru,śladów po atakach nie zostawia,więc jest ok :) ostatnia kąpiel to chyba jakieś 2 tyg temu,nie jest więc tak tragicznie,po prostu sama się tych kąpieli Alesiowych boję,może jutro ;)nic nas nie goni.
  13. Słońce,ja sama wątpliwości się nie wyzbyłam,dlatego tak zrozumiałam Figunię. Ataku wczoraj nie było. Pora na kąpiel,niby najwyższy czas a jakoś się boję,żeby się nie zdenerwował. Teraz siedzi pod bramką do kuchni ;)wiem dlaczego,czuje gotującego się kurczaka :)buczy sobie,chyba pogania ;)
  14. widzę,że masz wątpliwości co do mojej i weta decyzji. Figuniu :)sama nie podejmę decyzji,tylko z wetem,jak uzna,że to ten czas...zaprowadzę Alesia TAM Wczoraj ataku nie było,dzisiaj też na razie nie,byliśmy na spacerze,zjadł całą michę :) Zzeka nas jeszcze toaleta oczodołu.
  15. Siły Alesiowi do przetrwania nigdy nie brakowało kiedyś ważył 3,5 kilo,jak go przez płot schronu w Łodzi w kartonowym pudle przerzucili,nie zagryzły go psy,które były na wybiegu,przeszedł i obcinanie jajek i ( pojawiła się martwica okolic rany )resekcję zębolków,potem w KŚ serduszko musiało się unormować żeby oczka usunąć,gałki pękły,trzeba było na ostro,operowali 4 godziny z powikłaniami,na stole dostał krwotoku :( link do wątku w Plaskatym Azylu http://plaskate.org.pl/w-nowym-domu/146/aleks Figuniu,tyle przeszedł mój ukochaniec,nieba bym mu uchyliła,dziękuję :)
  16. Agniesiu :) Figuniu :) Kochane moje:) Ali ma się lepiej,nie zauważyłam żeby coś go bolało, chyba już mam psychozę,bo jak tylko słyszę,że się odwraca na posłaniu... ciągły ostry dyżur ;) Ataki pojawiają się prawie codziennie,ostatni łagodny z 10 sekund,po czym wstał i upomniał się o jedzenie. Gdyby ataki ustały,to w zasadzie sytuacja ogarnięta,już się nie gubi,orientacja wróciła,załatwia się na spacerkach,czasami tylko robi siku na podkład pod drzwiami wyjściowymi,spacery mu ograniczam,ponoszę na rękach i znowu pozwalam na chodzenie. Dalej życzy sobie do jedzenia tylko parówek i kurczaczka:)marchewką,ryżem,makaronem,kaszą pluje;)ostatnio chętnie zjadł do mięska namoczony wywarem chlebek,dzisiaj już nie ;) warzywa bleee ;) Oczodół dalej traktujemy Octeniseptem,Octenilinem,Solcoserylem. Z leków doustnych przyjmuje Vetmedin 2 x 2,5 mg,Karsivan 2 x 25 mg,Furosemid 2x 20 mg,VetoSkin 1 x dz Gabapentynę odstawiliśmy,bo to jednak nie padaczka.
  17. dzięki Agusiu. Figuniu,nie mów tak,Jestem wdzięczna za każde dobre słowo :)
  18. Dziękuję:)nie uraziłaś mnie absolutnie :) wet mówi,dałbym mu szansę,gdyby to był mój pies,więc ? co miałabym powiedzieć?a ja nie?
  19. Wet mówi,że nie,nie ma duszności,może te dwa ostatnie dni to przez pogodę,to słowa weta.Weci wiedzą od samego początku, jeżeli powiedzą,że to TEN dzień to ja nie jestem z tym pogodzona,ale dla dobra Alesia zrobię wszystko!!!zaprowadzę go TAM ja już dzisiaj...
  20. Agniesiu nie miałam siły już wczoraj nic napisać,przepraszam.Rano Ali jeszcze splątany,taki nieporadny :(biedniutki :(jednak na podkład z siku trafiał,mój słodziak bardzo mnie rozczula! Po południu stan w zasadzie taki sam,podkład znowu mokry,więc trafiał bezbłędnie. Pojechaliśmy do weta,musieliśmy poczekać z 15 minut,Ali jakby się ogarnął,znacznie,wet podał jeszcze Furosemid domięśniowo,ocenił stan na ciężki,ale nie beznadziejny,Aleś słaby bo niedotleniony,pewnie i meteoropata jak maminka.Zdenerwował się po iniekcji i już wiedziałam,kolejny atak,szeptałam na uszko,jak chcesz to zaśnij synku,idź do Stefanki :(ale Alesiowe serduszko zaczęło bić mocniej,więc masowałam i płakałam. w drodze powrotnej szybko po parówki,zjadł dwie,teraz śpi spokojnie na swoim posłaniu.Nocami sypia ze mną,wróć, ja wczorajszej nocy nie przespałam. Weci są wspaniali,tak empatycznych ludzi ze świecą szukać,wiedzą,że jestem przygotowana. Oczodół wygląda dobrze.
  21. Agnieszko nie wiem,nie wiem co mam napisać,Aleś jednego dnia jakby prawie wrócił do sił,następnego chodzi,przystaje,siada. Dzisiaj cały czas mam łzy w oczach,w nocy musiał mieć atak bo rano posłanie i jego brzuszek było wilgotne( w trakcie ataku oddaje mocz,czasami i kał )jakiś bardziej nieporadny,na rączkach taki bez sił,jakby tracił orientację,bo kręcił się w kółko,przysiadał,nie wiem czy go coś boli,bo mi przecież nie powie,siedzę teraz i znowu ryczę.Trochę zjadł,dużo pije,najlepiej czuje się w moim łóżku,zabezpieczyłam je trochę przed ewentualnym zsikaniem,a niech sobie kto co chce myśli,Ali mi milszy niż łóżko!to się akurat wymieni. Antybiotyki skończył,weci już nie mają pomysłu co dalej :(w sumie do zagojenia powieki,idzie to opornie,pozwolili mi samej leczyć,więc stosuję rodzinie Octenilinu, solcosreryl gel,za parę dni mam sie pokazać. Nie chciałabym doczekać się czasu,żeby się dowiedzieć,że to jednak nie od ząbka :( mam doła!!!może miałam jednak iść na umówioną godzinę w stronę TM :(:( :( cholera nie wiem!!! mam ogromne poczucie winy,że przedłużyłam mu cierpienie,które i tak zaprowadzi go Tam :( nie pocieszajcie mnie,proszę.Może jutro jednak będzie lepiej. Figuniu oby było dobrze,kocham go jak wariatka,nie chcę,żeby cierpiał . mam przygotowanych parę zdjęć,ale wybaczcie mi dzisiaj.
  22. Najlepiej nauczyć malca siusiać na jedno miejsce,ale zdaję sobie sprawę,że nie jest to z takie proste. Ja zostawiam na wszelki W podkład pod drzwiami wyjściowymi,teraz odkąd Ali zażywa Furosemid czasami korzysta nocą i kiedy jestem w pracy.
×
×
  • Create New...