-
Posts
10075 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Everything posted by Bgra
-
Wiem co to siusianie w domu, moja Zytka ma 15 lat i potworną demencję. Pieluchy jeszcze przed nami. U Czesia łatwiej zakłada się pieluchę bo nie ma ogonka, Alfikowi musisz zrobić miejsce na ogonek i to pewnie wystarczy bo to ustabilizuje pampers. Czesiowi natomiast trzeba zrobić dziurkę wyżej i za każdym razem przyczepić ten sznurek do szelek. U suczek wystarcza sam pampers, u chłopaków nie zawsze obejmie prącie, wtedy dodatkowo Czesiowi zakładamy pampasa. Jezeli potrzebujesz tylko zabezpieczenia przed moczem możesz spróbować założyć sam pampers inaczej, poprzcznie, jak pampas, ale wychodzi znacznie taniej. Mój Aleś od razu ten sposób zaakceptował i świetnie się to sprawdzało.
-
Przepraszam za zwłokę, Aldonką codziennie biega po lasach w poszukiwaniu zaginionego psa, nie swojego, ludzie przyjechali na spacer... minął już tydzień po psie ani śladu. Cześ ma w miejscu zapięcia pieluchy 46 cm. więc chyba za ciasna. Z pewnością przyda się innemu pieluszkowcowi. Jeszcze raz dzięki za chęć pomocy.
-
Anulko spytam Aldonę o karmę. Szczepienie opłacone :) Na razie skarpeta leży, ale pieniądze dla Czesia mam,ewentualnie pobazarkuję dla niego w skarpecie. Chyba w nerwach przed decyzyjną wizytą tak nabazgrałam, chciałam tylko, żebyście wiedziały, że jak deklarację się skończą to Czesia nie odpuszczę. Z ręką ok, nic się nie odłamało, rehabilitacja idzie pełną parą, oczywiście prywata, ale miałam szczęście trafić na prawdziwego pasjonata. Dzięki Anulko! Dzięki tomcug!
-
Ludzie czasami dzwonią, piszą, niestety nawet nie czytają treści ogłoszeń, widzą yorka, nawet nikogo nie zastanowi pielucha na jego tyłku. Jak tylko pytam czy czytali o jego niepełnosprawności to kończą rozmowę, czasami bez słowa przerywają. U Aldony ma najlepiej w świecie, sama do niego sporo dokłada, niestety wygląda na to, że będzie wymagał wsparcia finansowego. Dziękuję Wam serdecznie za dotychczasowe finansowanie Czesia, zrozumiem jeżeli odejdziecie,bo już tak dużo dla niego zrobiliście, inne psy czekają.
-
Odkąd go znam, rzucał się na psy. Zabierałam go z Olgą do mojego weta,tam czeka się długo, 5 godz to norma, nie przepuścił nawet szczeniakowi, doskakiwał prawie do każdego. Do ludzi anioł. Pierwszy taki incydent, że skończył się u weta. To też nie jest tak, że ciągle atakuje, wystarczy, że Aldona opatruje innego psa, podaję leki w inj to Cześ chętnie by się zgodził, żeby to jemu zrobić, byle był pierwszy. Wtedy podgryza, albo chce odciągnąć za nogę. Jest karny, wystarczy, że Aldona go odwoła, dlatego tylko nocą są izolowani.
-
Dziesiątka,yorczki stare rodziców muszą być izolowane od początku. Jest dorosła kotka i teraz na DT kociątka. Z kotką bardzo się zaprzyjaźnił i z suniami. Nie wiem ilu jest samczyków, Pogoni, postraszy, skubnę nóżkę. Gdyby nie doświadczona opiekunka mógłby być większy problem. Na szczęście domy rodziców i Aldony dzieli wspólny płot, więc może te psy z którymi jest spina izolować. Pod nieobecność Aldonki, jest nauczycielką, psy pilnowane są przez Jej rodziców,których bardzo lubi, z Panem mógłby chodzić i robić wszystko. Oj byłby szczęśliwy gdyby był jedynakiem.
-
Tulaski i głaski zostaną przekazane, dziękuję :) Cześ chłopina chciałby zostać jedynakiem, zagarnąć dla siebie Aldonkę.Najczęściej goni Tadeuszka, ten wie co znaczy spojrzenie Czesia i zwiewa w krzaki. To nie jest też tak, że prześladuje ich cały czas, ale jeszcze z żadnym samcem się nie zaprzyjaźnił tak jak z kotami czy Różyczką.
-
Dziękuję pięknie za pomoc w utrzymaniu nicponia. Czesio nie lubi samców, suczki, ludzi i dzieci uwielbia. Goni te schorowane w większości staruszki i podgryza im łapy. Chowają się przed nim po krzakach. Tym raze, przyczyna tylko Czesiowi znana, zaatakował Trampusia, pogryzł mi łapki i pokąsał całego. Wet podejrzewał odmę, teraz już wiemy, że to duży krwiak. Gorączkuję, jest na antybiotyku, ale już staje na łapkach. Na razie są izolowani na noc, w dzień ciągle pod czujnym okiem. Nicpoń udaje jeszszcze, robi obolałą minkę, unosząc łapkę, urodzony aktor bo jednym ząbkiem go Trampuś nie drasnął. Skarpeta zapłaci za leczenie Trampusia, w końcu to nasz tymczas narobił kłopotów. Oby nic nas nie zaskoczyło, bo Trampuś to starszy, schorowany pies.