-
Posts
85 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Wolontariusze Promyka
-
Mieszkańcy Gdańskiego Promyka
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
obecnie 2 brązowy i srebrny :)- 36 replies
-
- pies
- pies adopcja
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Mieszkańcy Gdańskiego Promyka
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
należy o tym pamiętać, że w schronisku wszystkie psy są zestresowane i szczeka prawie każdy, bo jak szczeka jeden, zaraz szczeka drugi a później to efekt domina, bo "coś się dzieje". Niestety rodzice często nie pilnują dzieci i tak się to kończy. Rąk do boksów się nie wkłada i nie przytyka do siatki. To, że pies jest łagodny nie znaczy ze w stresie, gdzie wszystkie psy szczekają i dają sygnał o zagrożeniu / o tym że ktoś obcy wchodzi będzie reagował jak baranek, a zwłaszcza w boksach tych dalszych gdzie są upchane jeden na drugim.Stąd własnie nazwa na boksy chodliwe i nie.Boksy chodliwe są "ekskluzywne" jest tam sporo miejsca, psów innych nie widać tylko trawkę i budynek i od razu psy tam się inaczej zachowują. Mają ciszę, spokój to i łatwiej jest je zauważyc. No i pierwsza zasada dziecko do psa i psa do dziecka dopuszcza się dopiero poza schroniskiem na spacerze, zresztą tak samo staramy się dawać psa ludziom, bo wiadomo, ze jak pies siedzi w boksie od kilku tygodni/miesięcy to pierwsza jego myśl jak wychodzi z boksu to "aby dalej stąd" a nie chwila na przywitanie i podanie łapki. Nie trzeba dużej wyobraźni, zeby wiedzieć, ze wśród kilkuset szczekających psów wszystkie stają się nerwowe, bo i nam czasami w tym hałasie nerwy puszczają, a one tam siedzą 24 h / 24 h Domyślam się że wzięłaś młodego psa. Dobrze że się mu udało.- 36 replies
-
- pies
- pies adopcja
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Najpilniejsze adopcje w Gdańsku
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
a Dyziulek tupta sobie na spacerki.Teraz w boksie ma koleżankę podobnych gabarytów i chodzą na spacer razem. Ile ma lat?? kto to wie :) nawet najstarsi górale tego nie pamiętają :) myślę, że ma około 7. Ale czy robi to jakąś różnicę? -
Najpilniejsze adopcje w Gdańsku
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
[INDENT]nie będziemy robić szczeniakom zdjęć, bo szczeniaki zwykle nie mają problemów ze znalezieniem domów, więc nie ma potrzeby ani ogłaszania, ani ich wstawiania na wątek. My zajmujemy się tymi psami, które potrzebują domu a nie potrafią zwrócić na siebie uwagi ludzi. Psami najbardzie potrzebującymi, a nie takimi, które same z siebie idą. Psy o których piszemy często bardzo długo czekają na dom i dla nas to one są priorytetem i to dla nich są utworzone wątki. [/INDENT] -
Najpilniejsze adopcje w Gdańsku
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
nie będziemy robić szczeniakom zdjęć, bo szczeniaki zwykle nie mają problemów ze znalezieniem domów, więc nie ma potrzeby ani ogłaszania, ani ich wstawiania na wątek. My zajmujemy się tymi psami, które potrzebują domu a nie potrafią zwrócić na siebie uwagi ludzi. Psami najbardzie potrzebującymi, a nie takimi, które same z siebie idą. Psy o których piszemy często bardzo długo czekają na dom i dla nas to one są priorytetem i to dla nich są utworzone wątki. -
Przyjaciele w wersji mini
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
nie, no do Yorka to mu chyba daleko, no i jest większy od Yorka ze dwa razy. Jest po fryzjerze stąd może teraz jego podobieństwo, ale ogólnie ma duużo sierści i dość długiej, tzn tak się domyślamy, bo do schroniska przyjechał w wielkiej skorupie skołtunionej sierści pomieszanej z brudem, posklejanej...w tragicznym stanie. Nie wiemy jak długo się błąkał, bo chyba niemożliwe (choć w zasadzie już nic nas nie powinno dziwić) żeby ktoś go tak zaniedbał w domu... Wyglądał strasznie, a po obcięciu wyłonił się mały wątły odwodniony i wychudzony do granic możliwości piesek. Sierści było dwa razy więcej niż jego samego. Taki to nasz bidulek. Potrzebny jest dom stały a nie tymczasowy. Nie jesteśmy fankami tymczasów, zresztą same wiecie co się w tych tymczasach czasami dzieje, a w schronisku ma zapewnione jedzenie, wodę, budę i opiekę. Temu psu potrzebny jest tylko kawałek podłogi w mieszkaniu i kochający właściciele. Takich właśnie szukajmy. Tymczasowych szukajmy dla psów chorych i wymagających specjalistycznej opieki, bo dla takich już na adopcję nie ma szans, choć na przykładzie Lusi jak wiecie i dom stały się znalazł, choć nawet o tym nie pomyślałyśmy.Pewne rzezcy są tak nieprawdopodobne że aż niewyobrażalne, ale jednak trzeba zawsze marzyć :) Pozdrawiam. p.s. ale jak możecie pomóc w ogłaszaniu to bardzo prosimy o pomoc! -
Mieszkańcy Gdańskiego Promyka
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
a jakiego wzięliście???? tzn z jakiego boksu i mniej więcej jak wyglądał- 36 replies
-
- pies
- pies adopcja
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
wyczekują nowych domów
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
Goldu jest b. łagodny, a że szczekać lubi to fakt. Ale dlatego w opisie dlatego ma wpisane, ze nadaje się na stróża i jest b. czujny. Poza szczekaniem i wyglądem nie ma w nim nic groźnego. To przytulak jak pluszowy! trzeba było wziąć chłopaka na spacer i poznać go a i jemu by było miło :) co do suni to zaraz ją wkleję no jeżeli to o niej myślałaś, bo sama wiesz skoro byłaś w schronie ile tam jest psów, a ze szczeniakami to też niestety nie rzadko przywożą suczki. No ale jakby nie było to zaraz wrzucę Lolę. Lola przyjechała jakiś czas temu i szczeniory już w nowych domkach, a ta biedula siedzi w schronie...:( a że ani ładna, ani mała, cicha i nie rzucająca się w oczy to pewnie szybko nie trafi do domu...a złota sunia!!! -
Mieszkańcy Gdańskiego Promyka
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
Miło nam poinformować, że Szarik 08 maja pojechał do nowego domu!!!!!!!!!!!!!!! Nasze szczęscie nie zna granic, pewnie tak jak Szarika!- 36 replies
-
- pies
- pies adopcja
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Najpilniejsze adopcje w Gdańsku
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
Gruby Dyzio nadal czeka na dom, niestety nikt się biedakiem nie interesuje, nie ma chętnych do zabrania go ze schroniska...ludzie nie chcą starych i małourodziwych psów, niestety taka jest prawda...:( chodzimy z Dyziem codziennie na spacer i sobie tupta chłopaczek, ile możemy to go przytulamy i głaszczemy, ale to tylko parę minut dziennie... -
[IMG]http://i56.tinypic.com/ac8ith.jpg[/IMG] [B]Fundacja Pies i Kot czyli wolontariusze Gdańskiego Schroniska Promyk.[/B] [B]Jesteśmy wolontariuszami Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt "Promyk" w Gdańsku[/B] Choć zwykle nie zajmujemy się małymi psami, bo one dość szybko znajdują domy ( dużym psom znacznie trudniej znaleźć dom i tych jest zawsze w schronisku najwięcej), jednak obecnie z uwagi na ogromną ilość także psów małych przedstawiamy małe pieski, które naszą uwagę zwróciły nie wyglądem, lecz usposobieniem, charakterem, swoim oddaniem człowiekowi i pilnością adopcji. Wszystkie pieski są zdrowe i każdego dnia czekają na odmianę swojego losu, na człowieka, na miłosć i upragniony dom. Prezentujemy psy małego rozmiaru, lecz wielkiego serca. [SIZE=5]zapraszamy również na naszą stronę internetową [URL="http://www.pies-kot.eu"]www.pies-kot.eu[/URL] oraz na stronę schroniska [URL="http://www.schroniskopromyk.pl"]www.schroniskopromyk.pl[/URL][/SIZE] [B]W razie pytań prosimy o kontakt:[/B] [B]Agnieszka 792-602-002[/B] [B]Mariola 695-177-033[/B] [B]Beata 791-108-269[/B] [B]lub mailowo[/B] [EMAIL="wnowymdomu@wp.pl"][COLOR=#4444ff]wnowymdomu@wp.pl[/COLOR][/EMAIL] [B]Fela (boks nr 1 ) Mega PRIORYTET[/B] [IMG]http://i56.tinypic.com/x0ycub.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2dl56de.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/wtu9hy.jpg[/IMG] Fela jest przemiłą malutką i spokojną suczką. Wiele lat spędziła w schronisku, choć wydawałoby się, że ze względu na wielkość ma duże szanse. Niestety w jej przypadku nawet małe gabaryty nie pomogły. Dlaczego? Nie wiemy. Wiemy natomiast, że Felabyła psem domowym i bardzo kochanym przez właściciela. Jest bardzo dobrze wychowana, nie sprawia żadnych problemów, chodzi bez smyczy, a najchętniej siedzi na kolanach. Możemy się domyślać, że Fela jest ofiarą ludzkiego snobizmu, gdy starsi ludzie biorą sobie szczeniaka, a po kilku latach gdy ich zabraknie pies ląduje w schroniskowym boksie. Po mieszkanie w spadku jest wielu chętnych, po psa nikogo...nikt nawet nie ma tyle odwagi, żeby psu znaleźć nowy dom...łatwiej jest wyrzucić na ulicę... I tak Fela z dnia na dzień z ciepłej kanapy musiała przenieść się do budy. Zima, deszcze i upały .. przez wiele lat dzielnie znosiła trudy jakie zgotował jej los. Pilnie szukamy dla niej domu, spokojnego, ciepłego i kochającego. Kogoś kto zobaczy w niej wspaniałego psiego przyjaciela i nie będzie patrzył na jej wiek, uzębienie czy urodę. Jest zdrową, wysterylizowaną suczką. Cichutka i bardzo wierna. Otwarta do ludzi i szukająca z nimi kontaktu. Nie potrzebuje wiele miejsca, kawałek kącika jej wystarczy, nie potrzebuje luksusów, nie na tym jej zależy...potrzebuje miłości i dotyku, potrzebuje czuć, że ktoś ją kocha i potrzebuje tylko obecności człowieka. Ot tylko tyle, lecz niestety jednocześnie tak wiele... BZIK i SCOOBY (boks 1) [IMG]http://i53.tinypic.com/fomzpx.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/wirql5.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/rrhvdi.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/30m4sus.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/n63j3p.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/29xhq14.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/208tqab.jpg[/IMG] FLAPI ok 5 miesięcy (boks nr 1) [IMG]http://i43.tinypic.com/121syg4.jpg[/IMG] Sara ( około 6 miesięcy, boks nr 1, mimo iż jest jeszcze szczeniakiem już jest dość duża, będzie dużym psem. Jest spokojna i grzeczna) [IMG]http://i43.tinypic.com/1z6ck00.jpg[/IMG] Pieski mieszkają w boksie nr 1 są młodziutkie,więc ciągle się bawią. Wydaje się, ze wówczas zapominają o tym gdzie są i o braku człowieka. I dobrze, niech szczenięcy czas nie będzie dla nich smutny. [B]Szczeniaki z boksu nr 14. W wieku 2,5 do 5 miesięcy. [/B] URWIS ok. 3miesiące [IMG]http://i42.tinypic.com/9glr1w.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/24q37sp.jpg[/IMG] Bąbel ok.2,5 miesiąca [IMG]http://i44.tinypic.com/k35a36.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/34pjhae.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/iwkifa.jpg[/IMG]
-
Najpilniejsze adopcje w Gdańsku
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
szczeniaków jest bardzo dużo... :( niestety obecnie jest około 30tu...:( i ciągle przybywa...:( -
Najpilniejsze adopcje w Gdańsku
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
Mały Dyzio juz jest w domku!!! Teraz zdecydowanie najpilniejszy jest nasz Kajko i Gruby Dyzio :( -
Najpilniejsze adopcje w Gdańsku
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
[INDENT]Informujemy, że nasz Lusieńka w dniu 22 kwietnia została adopotowana!!!! na słaniających się nóżkach, słabiutka pojechała ze swoimi nowymi właścicielami do domu. Teraz nazywa się: "COCO - Mała Ksieżniczka" więc chyba nie trzeba już nic więcej pisać o właścicielach, bo zarówno stan zdrowia suni, konieczność podawania leków jak i jej wiek świadczą o tym, że są to wyjątkowi ludzie o ogromnym sercu wrażliwym na krzywdę zwierząt. Bardzo dziękujemy!!! a poniżej zdjęcie Księżniczki Coco w nowym domku, opatulonej kocykami, gdyż z uwagi na stan zdrowia jest jej ciągle zimno. Lepiej trafić nie mogła!!!!!! [IMG]http://i54.tinypic.com/333g3k8.jpg[/IMG] [/INDENT] -
Adoptowane z gdańskiego promyka
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
ja też przepraszam, bo temat jest bardzo emocjonujący...obecnie chyba nietylko dla nas, zwłaszcza po dzisiejszym pogryzieniu w Sopocie...i cóż był winny, ten który szedł na smyczy ze swoim właścicielem? Nic, akurat trafiło na niego.... W każdym bądź razie jeszcze raz przepraszam jeżeli uraziłam oraz dziękujemy za adopcję, wpis i życzymy wielu wspaniałych lat spędzonych z Sonią!- 21 replies
-
Adoptowane z gdańskiego promyka
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
sądzę, ze należy się powstrzymać w wyrażaniu opinii jak sie nie zna tematu. Pies, o którym mowa nie jest normalny i niejednego psa mało nie uśmiercił. Pogryzienia w schronisku są na porządku dziennym, ale nie takie i nie w tak tragicznych skutkach, w przeciągu kilku minut jak w przypadku tego psa. Pies ten pierwsze co robi gry się zerwie to szuka ofiary. Każdy inny pies najpierw cieszy się wolnością, szuka jedzenia, gna aby dalej, a ten pierwsze co to poluje, szuka psa, szuka ofiary. Psa którego prowadziłam na smyczy zaatakował na moich oczach mimo natychmiastowej naszej (2 wolontariuszy) ingerencji oraz pracownika schroniska. Trzymał kilka minut go za łapę i nie chciał puścić. Krew się lała, łapa do mięsa wygryziona. 2 tygodnie temu mało nie rozszarpał starego pieska mimo, iż reagowało około 5 osób. To są tylko ostatnie dwa przypadki, a było ich duuuużo więcej. Czy nadal jest Ci go tak bardzo żal? Nam jest żal tych kilkunastu pogryzionych(które spędziły tygodnie w blaszaku zwanym szpitalikiem) a nie tego potwora. Stąd reakcja 100krotki, która uważa za nieodpowiedzialne szukanie domu dla tego psa. Nie wiem czy chciałabyś być sąsiadką kogoś kto ma takiego psa... myślę, że nikt normalny by nie chciał.- 21 replies
-
Najpilniejsze adopcje w Gdańsku
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
[U]Lusia- nowe wiadomości [/U]Dzięki ofiarności wielu osób możliwa była kolejna wizyta u weterynarza i uregulowanie zaległych rachunków za wykonane badania. Zrobiłyśmy Lusi badanie kliszowe (pobranie kału do próbki), które wykazało, że trzustka trawi, w niewielkim stopniu, ale ważne, że pracuje. To oczywiście przy systematycznym podawaniu leków zwiększa szanse na odrobienie start wagowych, bo Lusia chudzinka waży zaledwie 9 kg. Niestety Lusia dożywotnio juz będzie musiała przyjmować enzymy trawienne przed każdym posiłkiem, aby mogła normalnie trawić i przybierać na wadze (teraz każdy podany posiłek przelatuje przez nią- w postaci biegunki). Zalecona dieta niskotłuszczowa, dodatkowo jogurt naturalny z dodatkiem lakcidu na odbudowę flory bakteryjnej. Poza niezbędnymi do trawienia enzymami trzustkowymi będzie przyjmowała również Metronidazol na wyeliminowanie beztlenowców, Loperamid na poprawę perystaltyki jelit. Przy regularnym podawaniu leków, Lusia ma szanse na powrót do zdrowia (może nie całkowitego, ale będzie mogła funkcjonować). Kupa Lusi poprawia się (tzn. konsystencja), więc jest o co walczyć. Będziemy walczyć o dziewczynkę! W IMIENIU LUSI, WSZYSTKIM PIĘKNIE DZIĘKUJEMY ZA WSZYSTKIE WPŁATY, WSPÓŁCZUCIE I OKAZANĄ POMOC! -
Najpilniejsze adopcje w Gdańsku
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
co do rzeczy najpilniejszych i najpotrzebniejszych w schronisku to: do szpitalika pilnie potrzeba: -LEN MIELONY -PREPARATY Z GLUKOZAMINĄ -SZAMPON NIZORAL w/w do kupienia w aptekach i karma, ale przede wszystkim ta lepszej jakości, bo głównie otrzymujemy taką najtańszą, a jest część psów która jej nie trawi, inne strasznie tyją a w zasadzie puchną po niej, dlatego zamiast 3 worków taniej (nie na ilość a na jakość należy postawić) dużo bardziej potrzebna jest w mniejszej ilości ale taka lepsza, tzn purina, dog chow, eukanuba itp i obecnie z racji ogromnej ilości szczeniąt jakie są obecnie przywożone do schroniska (sezon na szczeniaki... smutne ale prawdziwe ) głównie puszki dla szczeniaczków np. pedigree junior I JAK ZAWSZE RYŻ, MARARON W KAŻDEJ ILOŚCI oraz miski, koce i te rzeczy które są ciepłe i nie brudzą po "zabawie w rozdzieranie" przez nasze psiaki ( część psów ma super zabawę przy tym jednak pracownicy trochę mniej przy zbieraniu pierza z terenu całego schroniska... :) ) stare obroże, smycze, kagańce, kolczatki itp. takie są potrzeby jakby coś się Wam udało zebrać po znajomych i przywieźć to będzie super, dziękujemy! - -
Najpilniejsze adopcje w Gdańsku
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
Tamta Lusia pojechała do domu! Oj fajniutka sunia była. Moja podopieczna :) przy mnie zabrali ją młodzi ludzie. Nie nie była gruba, tylko średniej urody i strasznie te oczy za mną chodziły od jednej strony boksu do drugiej i tak cały dzień jak mnie widziała. Serce się kroiło, ale to historia z happy endem na szczęście! Dopytamy na bieżąco dzisiaj "w schronie" co potrzeba na tę chwilę, bo to jest różnie. Teraz jest sporo szczeniaków to może jakieś jedzonko dla maluchów, a może coś do zabiegów np. podkłady higieniczne. Wieczorkiem napiszę co jest najpilniejsze i z góry dziękujemy za chęci pomocy! -
Najpilniejsze adopcje w Gdańsku
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
Właśnie dlatego teraz piszemy numery boksów przy zdjęciach psa i dodatkowo umieściłyśmy nasze numery telefonów, żeby można było się z nami skontaktować. Być może nie zawsze oczekiwania ludzi chcących adoptować psa pokrywają się z tym co zastaną w schronisku, ale należy pamietać o tym, że w schronisku jest ogromna ilość psów (a rotacja to kilkaset rocznie! ), przyjeżdżają różni ludzie i czasami po wizycie jednej osoby nie ma się ochoty rozmawiac z nikim. Sama miałam taki przypadek, gdy facet przywiózł swojego 14 letniego małego pieska z widocznym nowotworem po to, żeby go oddać, bo jest stary i chory. I uwierz mi, że on nie żartował...Rozmowa z taką osobą odbiera Ci wiarę w to, że ludzie są normalni i mają uczucia. W schronisku takich telefonów i wizyt jest czasami kilka dziennie, a każdy ma jakąś wytrzymałość psychiczną. Przywożone są psy często prawie zakatowane przez ludzi i to są emocje nie do opanowania. Pamiętajmy łatwo jest oceniać trudniej jest być ocenianym... Jeżeli chodzi o opisy to staramy się je robić, jednak często ulegają zniszczeniu przez czynniki atmosferyczne, dla zabawy niszczone przez psy, bądź też z braku czasu nie nadążamy tego robić. Jest nas kilka, a psów kilkaset i trzeba to mieć na uwadze. Niemniej jednak ciągle staramy się doskonalić naszą współpracę i pomoc dla schroniska, a i schronisko jest nam przychylne i otwarte na pomysły. Mamy nadzieję, że Lusia jeżeli nie znajdzie domu to chociaż uda się nam zgromadzić pieniążki by umieścić ją w hoteliku na ostatnie dni, miesiące a może i lata...kto to może wiedzieć, nie takie cuda się zdarzały. a tak a propos to jaką suczkę chciałaś adoptować? Której domek uciekł sprzed nosa? -
"Dobrze, że jest dobrze". Dąbrówkowe psy zapraszają :)
Wolontariusze Promyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Hej, mam pytanko, jest u Was Reno pies mieszaniec ogara. Jak się czuje? Wiecie coś o nim? To pies z naszego Promyka, ale jak widać ludzie, którzy go od nas adoptowali się go pozbyli...nie wiem jak mogli....to wspaniały pies, a tacy byli szczęśliwi, że go zabierają... Pamiętam jak dziś jak pięknie chodził przy nodze i jaki z niego pieszczoch...zawsze przeskakiwał płotek i szukał nas po całym schronisku, po czym już jak znalazł grzecznie siadał przed boksem i czekał aż sie wyjdzie - prawie jak pies pasterski zaganiał :)szkoda, ze tak mu się życie potoczyło...:( Dajcie znać czy nadal jest i jak się czuje. a z tym turbo to przerażające, ale tak myślałam, że tak jest...:( -
[IMG]http://i56.tinypic.com/ac8ith.jpg[/IMG] [url][SIZE="6"]www.pies-kot.eu[/SIZE][/url] [B]Fundacja Pies i Kot czyli wolontariusze gdańskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt Promyk. Jesteśmy Wolontariuszami Gdańskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt "Promyk" w Gdańsku. Chcemy przybliżyć Państwu schroniskowe psiaki. [B][B]Po psy rasowe, młode i ładne często w schronisku jest " kolejka". Ludzie dzwonią, rezerwują i szybko je zabierają. Te, które szczęśliwie się urodziły nie spędzają zbyt dużo czasu w schroniskowych boksach, dlatego takimi psami się nie zajmujemy![/B][/B] [/B] [B][B]W schronisku zajmujemy się psami, które ujęły nas swoim zachowaniem, oddaniem człowiekowi, wspaniałym charakterem i mądrością. Tymi, które na pierwszy rzut oka są niezauważalne, a przy bliższym poznaniu okazują się prawdziwymi psimi diamencikami. Zwykle są to psy w średnim wieku, starsze, niekiedy skrzywdzone przez człowieka, a mimo to wciąż tak bardzo go kochające i mu ufające.[/B][/B] [B][B]Te psy potrzebują naszej pomocy, kontaktu, bo często to jedyna radość w ich życiu.[/B][/B] [SIZE="5"]zapraszamy również na naszą stronę internetową [url]www.pies-kot.eu[/url] oraz stronę schroniska [url]www.schroniskopromyk.pl[/url][/SIZE] [B]W razie jakichkolwiek pytań prosimy o kontakt:[/B] [B]Agnieszka 792-602-002[/B] [B]Mariola 695-177-033[/B] [B]Beata 791-108-269[/B] [B]lub[/B] [EMAIL="wnowymdomu@wp.pl"][COLOR=#4444ff]wnowymdomu@wp.pl[/COLOR][/EMAIL] [B]KAMA ( boks nr 24 )[/B] [IMG]http://i40.tinypic.com/25aq6ic.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/35ldno4.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/2rdkv1f.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/ao7rkn.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/t8kl06.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/24oumb4.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/zy7edj.jpg[/IMG] Kama około 6 letnia suczka drobnej budowy, wysokość trochę powyżej połowy łydki. Kiedyś była ulubieńcem całej rodziny, była głaskana, spała na kanapie, była rozpieszczana. Była... bo się znudziła.... rodzina się przeprowadziła na nowe mieszkanie, ale Kamy zapomnieli zabrać... zapomnieli...? nie, nie chcieli o niej pamiętać... koczowała pod drzwiami swego domu, w którym już nikogo nie było... nikogo kto by ją wpuścił do środka... mijały tygodnie... i tak Kama znalazła się w schronisku... teraz czeka na dom z którego nie zostanie już wyrzucona... Jest spokojną, ale wesołą suczką, skłonną do zabaw, choć ciągle wypatruje kogoś kto zabierze ją ze sobą do domu i otoczy opieką. [B]KULKA ( "aldazy na górce" )[/B] [IMG]http://i53.tinypic.com/330xvgw.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/2nt8f7q.jpg[/IMG][IMG]http://i52.tinypic.com/2m7tc77.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2cyk84j.jpg[/IMG] Średniej urody, średniej wielkości, średniego wieku... ale wielkiego, przeogromnego serca i uczuć! Dość gruba, bo ma mało ruchu i niestety się w schronisku mocno roztyła. To tak urocze zwierzę jakich mało! Serce się kroi, bo Kulka uwielbia zabawki i w boksie nawet na kilku metrach kwadratowych wśród innych psów bawi się jak może. Zawsze gdy się podejdzie do niej do boksu podbiega z zabawką w pysku. Jest tak kochana i oddana, że żadne słowa nie są tego w stanie opisać. Kulkę kocha się już po chwili, ale tej chwili zawsze brakuje na jej zaprezentowanie, bo za brak urody niestety jest skreślana na samym początku. Daj szanse Kuleczce pokazania jakim jest wspaniałym towarzyszem, choć miłym i spokojnym to jednak pełnym energii i chęci do zabawy. Nadaje się do dzieci jak i osób starszych. Może mieszkać w małym mieszkaniu, jest zgodna z innymi psami. [B]Kajtuś ( boks nr 24 )[/B] [IMG]http://i42.tinypic.com/o5p9wx.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/qn0mz4.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/210ef05.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/hug0hc.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/95py8i.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/a9thzt.jpg[/IMG] Kajtuś około 2 letni chłopak. Mały, grzeczny, wesoły, łagodny i strasznie przymilny. Zgodny z innymi psami, bardzo szuka kontaktu z ludźmi. [B]Tajga ( boks nr 36 )[/B] [IMG]http://i55.tinypic.com/2jab21w.jpg[/IMG] tak zimą Tajga siedziała przy kracie boksu i prosiła o spacer. Zziębnięta, często pokryta śniegiem wiernie czekała, aż ktoś po nią przyjdzie...chociaż na spacer... [IMG]http://i54.tinypic.com/f9sgl.jpg[/IMG] Tajgusia to około 4-5 letnia suczka, średniej wielkości. Jest bardzo uczuciowym psem. Bardzo garnie się do ludzi, pragnie kontaktu z nim, głaskania, mówienia do niej. Grzecznie wtedy siada, daje obie łapki (obejmuje rękę opiekuna) i liże je w podziękowaniu za poświęcony jej czas. Zgodna z innymi psami i suczkami, ładnie chodzi na smyczy, na spacerach blisko trzyma się opiekuna i często przybiega, żeby ją pogłaskać. Nadaje się do dzieci nawet małych, bo jest wyjątkowo delikatna i opiekuńcza. Spokojna, ale chętna do zabaw i biegania. Ponad wszystko najważniejszy jest dla niej człowiek. Mimo przeraźliwie błagających o kontakt oczu to bardzo pogodna suczka. "Kolegę z boksu" Tutka Smutka wyciągnęła z psiej depresji. To cichutka i niewymagająca suczka, która odnajdzie się nawet w maleńkim mieszkaniu. [B]BARYŁA ( boks nr 30 )[/B] [IMG]http://i53.tinypic.com/21euxzk.jpg[/IMG][IMG]http://i51.tinypic.com/5da48x.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/14m9x5s.jpg[/IMG] Tak ten pies to chodząca baryłka. Wielki okrągły i zawsze głodny. To bardzo wesoły, wielki pies. Robi wrażenie swoimi gabarytami, a w rzeczywistości jest potulny jak baranek. Mimo nadwagi świetnie biega, podskakuje i jest bardzo zwinny. Jest zgodny z innymi psami, z którymi świetnie się dogaduje. Na spacerach grzecznie idzie, nie zaczepia innych psów, zawsze ma "radosny wyraz pyska". Grzeczny, posłuszny i niezmiernie zabawny. Baryłę wystarczy tylko obserwować i uśmiech nie schodzi z twarzy. Mimo wielu miesięcy spędzonych w schronisku Baryła merdającym ogonem wita każdego kto zajrzy do jego boksu. Bardzo grzeczny, nadaje się do dzieci, do mieszkania również, ale raczej większego. [B] TOSIA ( boks nr 8 )[/B] [IMG]http://i44.tinypic.com/2sbps1i.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/292pw1d.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/1zbvrc8.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/rvfrdw.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/dxxz09.jpg[/IMG] Tosia to średniej wielkości suczka.Przemiła i kochana. Ma spokojne usposobienie, ale chętnie też pobiega i jest bardzo ciekawa wszystkiego co nowe. Bardzo kontaktowa.Lgnie do wszystkich kto znajdzie się w jej zasięgu. Mała przylepka o ogromnym sercu. Zgodna z psami i sukami. Wysterylizowana. Swoimi pięknymi oczami wyprosi zawsze smakołyka, ale czy można jej odmówić?!
-
Najpilniejsze adopcje w Gdańsku
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
tak,tak Kiełek w domu!!!!!!!! Hurrrraaa!!!! Tu podziękowania kierujemy do "schroniska" za przepiękny opis!!!! my już powoli traciłyśmy nadzieję, że znajdzie on dom, a tu proszę jaka niespodzianka! będą z niego bardzo zadowoleni, bo to takie kochane psisko było i biedulek w końcu się będzie mógł bawić zabawkami ile będzie chciał, bo to uwielbia, a w schronisku mało było okazji. I dzisiaj dostałyśmy informację i zdjęcie od Saruni. Ma się świetnie, a jej Pani już się zdążyła w niej "zakochać". I tak oto po wielu długich latach Sara zamieniła budę na ciepłe mieszkanko, a w zasadzie na miękką kanapę! :) uwielbiamy takie wiadomości! -
Najpilniejsze adopcje w Gdańsku
Wolontariusze Promyka replied to Wolontariusze Promyka's topic in Już w nowym domu
Lusi zaraz zrobimy osobny wątek, bo na dom to chyba szans nie ma ale żeby chociaż jakieś pieniążki na nią zebrać, bo na badania i diagnozę a później na hotelik pilnie potrzeba... -
[IMG]http://i56.tinypic.com/ac8ith.jpg[/IMG] [B]Fundacja Pies i Kot czyli wolontariusze gdańskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt Promyk.[/B] [B]Jesteśmy wolontariuszami od ponad 2 lat.[/B] [B]Ładne i młode psy szybko znajdują nowe domy. Niestety te mniej urodziwe nie mają [/B][B]tyle szczęścia... i pewnie dlatego spędzają kolejne dni, miesiące, a często i [/B][B]lata w schroniskowych boksach...Ale to właśnie najczęściej te psy są mądre oddane i zasługują na najlepsze domy, a jedynym co stoi im na przeszkodzie jest wiek bądź brak urody...[/B] [B]Przedstawiamy p[/B][B]sy zamieszkujące Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt "Promyk"[/B][B]w Gdańsku, które zwracają na siebie uwagę nie pięknym wyglądem, lecz swoim charakterem, usposobieniem i oddaniem człowiekowi.[/B] [B]Każdy z nich jest inny, ale w każdym wspaniałe jest to, że bezgranicznie kochają ludzi często mimo przerażających przeżyć i doświadczeń.[/B] [SIZE=5]Zapraszamy na naszą stronę internetową [URL="http://www.pies-kot.eu"]www.pies-kot.eu[/URL] oraz stronę schroniska [URL="http://www.schroniskopromyk.pl"]www.schroniskopromyk.pl[/URL][/SIZE] [B]W razie pytań prosimy o kontakt, chętnie udzielimy dodatkowych informacji:[/B] [B]Agnieszka 792-602-002[/B] [B]Mariola 695-177-033[/B] [B]Beata 791-108- 269[/B] [B]NESTOR (boks 36)[/B] [IMG]http://i54.tinypic.com/1zzhuvd.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/6efyvs.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/x2s5jd.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/6xsojl.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/207xpfl.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/2d2jbz4.jpg[/IMG] Do schroniska trafił parę miesięcy temu w tragicznym stanie. Wychudzony do granic możliwości. Był tak potwornie chudy i zaniedbany, że nie wiadomo było czy przeżyje. Nie był w stanie stać, nie był w stanie jeść. Jego tułów pozbawiony był sierści, pokrywała go czarnosina skorupa - skóra… Powodem było koszmarne zapchlenie, brud i potłuczenia prawdopodobnie ślady pobicia… Jednak ogromna chęć życia i siła młodego organizmu sprawiły, że leczenie dało oczekiwane rezultaty i obecnie Nestorowi odrosła sierść, rany się zagoiły i nawet trochę przytył. Mimo ogromu zła jakie go spotkało bardzo tęskni za człowiekiem. Człowiekiem, który doprowadził go do skrajnego wycieńczenia, zaniedbania i porzucił jak stare kapcie. Tak kocha tylko pies... Nie zna innego życia. Tak żył, do tego się przyzwyczaił, takiego człowieka kochał… kochał bezwarunkowo… i dlatego nadal za nim tęskni. Jego oczy patrzą w dal, gdzieś daleko. Tęskni i czeka… bo to był jego cały świat, całe życie, nie zna innego… Jest jedną z najpilniejszych adopcji w schronisku. Ma około 5 lat, jest spokojny i bardzo kontaktowy. Ładnie chodzi na smyczy, zgodny z innymi psami. Cichy i niewymagający. Wielkość średnia. W nowych sytuacjach zdystansowany, boi się gwałtownych ruchów, ale nie jest lękliwy. Na spacerze trzyma się blisko ludzi, szuka kontaktu i czeka na dotyk. Dotyk sprawia, że się uspokaja, mruży oczy, na chwilę znika ból i staje się Kilka miesięcy ( a może tylko tygodni) w domowych warunkach wśród kochających go ludzi i zniknie z jego oczu ten przeraźliwy ból i tęsknota porzucenia. Mamy nadzieję, że szybko ujmie Państwa serce i skończy się jogo gehenna. [B]GUMIŚ (boks nr 10 )[/B] [IMG]http://i55.tinypic.com/303cu4x.jpg[/IMG] [FONT=Arial][SIZE=2]BARDZO DOBRZE UŁOŻONY PIES. TO CHODZĄCY SPOKÓJ I CIERPLIWOŚĆ, CO NIE ZNACZY, ŻE JEST SMUTASEM. NA SPACERACH JEST RADOSNY I WESOŁY, PRZY CZŁOWIEKU BARDZO GRZECZNY I NIEKŁOPOTLIWY. NA SMYCZY CHODZI ŁADNIE PRZY NODZE, NIE ODDALA SIĘ, WRACA NA ZAWOŁANIE. PO CICHU WŁAZI POD RĘKĘ I DOMAGA SIĘ PIESZCZOT. PRZYTULANKA I TO BARDZO DOBRZE WYCHOWANA. ZGODNY Z INNYMI PSAMI, NADAJE SIĘ DO DZIECI, TAKŻE TYCH MALEŃKICH. NAWET W MAŁYM MIESZKANIU NIE BĘDZIE SPRAWIAŁ KŁOPOTÓW, CHOĆ JEST DOŚĆ DUŻY. NIE JEST HAŁAŚLIWY.[/SIZE][/FONT] ZGODNY Z INNYMI ZWIERZĘTAMI. Taki sobie nijaki z wyglądu...nic szczególnego co mogłoby przyciągnąć uwagę...jego dobre maniery też nie powodują, ze ktoś się przy nim zatrzyma, bo kto zauważy grzecznego psa, stojącego z boku? No właśnie nikt i dlatego nasz Gumiś siedzi w schronisku już tyle czasu...a to cudowny pies o wspaniałym charakterze, to pies domowy, który doskonale zna świat ludzi, który zawsze wie jak należy się zachować. Nigdy nie sprawia problemów i pewnie dlatego często nawet my o nim zapominamy... wśród rozszczekanych psów Gumiś sobie żyje z boku po cichutku, nikomu nie wadząc i nie napraszając się uwagi i właśnie te jego dobre maniery powodują, że ciągle się o nim zapomina... Weź Gumisia na spacer i zobacz jak wspaniały może być pies, który mimo, iż pierwszy raz Cię widzi potrafi sprawić, że i Ty pokochasz go od pierwszej chwili. Gumiś szybko zadomowi się w Twoim domu i nie będzie sprawiał problemów. [B]GOLDI (boks nr 6 )[/B] [IMG]http://i51.tinypic.com/2a4phsh.jpg[/IMG] Goldi to około 5 letni pies, bardzo spokojny i cichy, ale gdy coś się dzieje od razu da Ci znać. Jest bardzo czujny i będzie wspaniałym stróżem. Grzeczny, nie wymaga forsownych spacerów, najchętniej spędza czas leżąc przy nodze człowieka. Nie wymaga dużo uwagi i nie jest kłopotliwy, ale potrzebuje kontaktu z ludźmi, o który potrafi się upomnieć grzecznie kładąc pysk na kolanach z błagalnym spojrzeniem. Mieszka w boksie z innymi psami w zgodzie,ale powinien być jedynym psem w domu, gdyż przy człowieku staje się zazdrosny. Mało w życiu miał miłości, więc teraz walczy o każdą nawet najkrótszą chwilę spędzoną wśród ludzi. Cichy, grzeczny i dobrze ułożony. DROPSIK ( boks nr 32 ) [IMG]http://i53.tinypic.com/4kgpj9.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/x1yl1c.jpg[/IMG] Dropsiu to około 2 letni pies. Trochę wystraszony i początkowo nieufny, ale nie ma w nim agresji. Próbuje uciec, schować się, a gdy się nie uda to "przykleja" się do podłogi i stara się przeczekać. Po krótkiej chwili obserwacji przekonuje się do nowych osób i nawiązuje kontakt. Jako młody pies potrzebuje ruchu i lubi biegać, bawić się. Jest czujny. Ładnie chodzi na smyczy, z innymi psami zgodny. TUTEK SMUTEK ( BOKS 36 ) [IMG]http://i53.tinypic.com/35a2f86.jpg[/IMG] PO KILKU MIESIĄCACH MIESZKANIA Z NASZĄ KOCHANĄ POGODNĄ TAJGUSIĄ TUTEK SMUTEK BARDZO SIĘ ZMIENIŁ I TERAZ NAZYWAMY GO [B]TUTEK NIESMUTEK [/B] TAJGUSI NALEŻY SIĘ MEDAL ZA WYPROWADZENIE TUTKA Z PSIEJ DEPRESJI [IMG]http://i54.tinypic.com/xpc3dx.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/34gajys.jpg[/IMG] Tutek Smutek to pies średniej wielkości. Przeszedł w schronisku psią depresję. Siedział wówczas w kącie skurczony, przygarbiony, cichy i strasznie smutny. Pewnego dnia do Tutka boksu trafiła Tajgusia i to właśnie dzięki niej Tutek odzyskał radość życia. Teraz Tutek biega po boksie, poszczekuje i przywita Cię machającym ogonem. Stał się kontaktowy, grzeczny i ożywiony. Co będzie gdy Tajga zostanie adoptowana????..... Tutek nie jest wymagający, nie będzie sprawiał problemów. Nie potrzebuje forsownych spacerów i jest zgodny z innymi psami. Nadaje się także do domu z dziećmi. Mimo swej "urody" to naprawdę bardzo fajny psiak, który bardzo przeżył porzucenie przez właściciela. [B]MIKI ( boks nr 23 )[/B] [IMG]http://i56.tinypic.com/6qaa12.jpg[/IMG] Nieduży piesek, może i średniej urody, ale wielkiego serca. Miki jest wesoły, ładnie chodzi na smyczy, trzyma sie blisko człowieka i wraca na zawołanie. Trochę grubiutki, ale chyba nawet dodaje mu to uroku. Taka biegająca kuleczka. Jest pieszczoszkiem i uwielbia leżeć na kolanach. Byłby wspaniałym towarzyszem dla starszych ludzi, choć i w rodzinie z dziećmi też dobrze będzie się czuł. To taki piesek dla każdego. Nie potrzebuje forsownych spacerów i szybko zaklimatyzuje się w domu. [B]JUMPER ( BOKS NR 6 )[/B] [IMG]http://i56.tinypic.com/10or0vo.jpg[/IMG] Jumper około 3 letni pies. Wesoły urwisek, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wielkość raczej średnia, bo puchata sierść powiększa go o 100%. Zgodny z innymi psami, czujny i zawsze gotowy do zabawy. Na widok smyczy podskakuje z radości, macha ogonkiem i podtyka głowę, aby też "załapać" się na spacer. Grzeczny na spacerach, spokojnie spaceruje i nie zwraca uwagi na inne psy. Do ludzi początkowo mało wylewny, ale już po jednym krótkim spacerze następny raz pozna Cię już zza kraty boksu. Jest sympatycznym niedużym psiakiem, cóż jeszcze robi w schronisku??? MISIEK ( spacerniak, osobny boks ) [IMG]http://i55.tinypic.com/2rn7rdg.jpg[/IMG] Misiek około 5 lat. Jest wesoły i bardzo kontaktowy. Bardzo czujny i z tego powodu dość szczekliwy. Będzie dobrym stróżem, bo szczeka, gdy coś usłyszy. Nie toleruje innych psów, ani suk. Zdecydowanie musi być jedynym psem w domu. Lubi długie spacery, chętnie biega, jest w świetnej kondycji fizycznej. Na smyczy ładnie chodzi, jest wykastrowany. Obecnie mieszka w niedużym kojcu -mamy nadzieję, że to się wkrótce zmieni. [B]Ares ( boks nr 5)[/B] [IMG]http://i53.tinypic.com/ek0y2q.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/xlif6e.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/nx6j5w.jpg[/IMG] Ares to młody około 1,5 roczny pies. Dość duży, wesoły, pełen energii. Jest wykastrowany, zgodny z innymi psami. Do ludzi bardzo kontaktowy, chętny do zabawy ale i do nauki. Lubi biegać i nie będzie typem kanapowca, lecz kompanem do wyjazdów, biegów i zabawy.