Witam jestem nową właścicielka Tobiaszka:D
Dzisiaj Tobi poznał naszych sąsiadów, jak złapał trop to nie było siły która by go zatrzymała,tak się zapędził że poszedł zwiedzać ich podwórka i szukać zaczepki. Na szczęście Pan biegł za nim w kapciach po śniegu aż go złapał i przyniósł pod pachą, oganiając się przed psami sąsiadów które mały psotnik zaczepił. To było do południa, a po południu pobiegł do drugich sąsiadów którzy na szczęście nie mają żadnego pieska uf. teraz za karę siedzi u pani na kolanie i udaje niewiniątko, poziewa i mruczy jak niedźwiedź.
Widać że jeszcze słabo reaguje na swoje imię:). Najbardziej na razie reaguje na "Piesku" lub "Ej ty chodź tu". ha ha
Wciąż uczę go nie molestować ludzi przy stole i stawać w słupka ale jestem cierpliwa a Tobi bardzo mądry i ciekawy, więc szybko się uczy.
Pozdrawiam użytkowników dogo i wszystkich ludzi którzy przejmowali się losem Tobiego.
P.S:Pani Doroto mam nadzieje że nie ucierpiała pani za bardzo w wypadku