Jump to content
Dogomania

Krysia

Members
  • Posts

    632
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Krysia

  1. Widziałam:crazyeye: ładne są,jednak mąż się zgodził?:lol: Zaraz wstawię jakieś zdjątka z dziś ,ślicznie się bawią i jest cieplutko to mogą sobie biegać co uwielbiają:crazyeye:
  2. Tak zgadza się bianko i śpiący na rękach to też łobuz:) Zresztą oby dwaj spali:)
  3. Kilka nowych fotek maluszków [IMG]http://images46.fotosik.pl/1045/1b795fc42f9b1c9cgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1055/3de5da9659715c1egen.jpg[/IMG]
  4. :crazyeye:No tak i ile ja będę miała tych psów przecież one urosną:evil_lol: Teraz mam 5 ktoś chociaż trochę rozsądku musi wykazać:placz:
  5. Pan zostawił numer telefonu jak by co:evil_lol:
  6. Tak mi się wydaje mnie nie było ale z relacji córki to mój mąz jest bardzo na nie. Monika mówiła że powiedział, są za małe i że to żona decyduje, a mi tłumaczył że moga zostać obydwa:)Zakochany:)w większym łobuzie a ja jestem za małym niedorajdą też będzie códownym pieskiem i grzeczniejszym:)
  7. To dla mojego malucha? Tofik sobie dzisiaj jednego pana z naszych gości kupił tak że ma bardzo chętnego .To była miłość od pierwszego wejrzenia,tak mówi moja córka .Mnie nie było w domu a mąż powiedział mu że są za małe. Więc pan zostawił nr telefonu ,mówił że miał małego pieska a teraz ma w domu 2 koty.Córka mówiła że był bardzo zorientowany i bardzo duzo wiedział o pieskach. Można się zastanowić:) było by blisko Rypin i pan geometra przyjechał by po niego:) Tylko jest inny kłopot mój maż zakochany :)
  8. Maluch ma już potencjalnego chętnego ,dzisiej kupił sobie jednego z naszych gości.I to pana można się zastanowić:)
  9. Tobi nie jest zazdrosny :)On na kolanko to nie wchodzi :cool3: Na kanapie to obok :roll: Zawsze jest blisko ale nie za blisko:evil_lol:.a jak się bawimy to ws:evil_lol:zyscy razem
  10. My tak załatwiamy samo ze swoimi mężami ja swojemu o przyjeżdzie maluchów powiedziałam jak jechały żeby nie było .Ale powiedziałam że przyjedzie jeden:)a potem nakryłam się uszami:) Chodził i narzekał"znowu dywany zaszczane."ale to przed przyjazdem ,a teraz zakochany :)
  11. Muszę im uszyć ubranka bo jest im zimno :eviltong: Takie delikatne futerka mają :shake:.Marzną maluchy:evil_lol:
  12. Tobi bawił się cały tydzień z Tofikiem bo to tak na dobre pierwszy dzień zabawy Riko .Z nim to dopiero się poznają:) Jak są obydwa razem to Tobi trzyma się trochę z boku:) To pewnie ze względu na te ich ostre ząbki i zadziorność:)
  13. :diabloti:Większy to cwaniak. Nie wiem czy takiego malucha było można tak nauczyć molestowania przy stole :crazyeye:To chyba wrodzone co on wyczynia podczas obiadu:-o W życiu nie widziałam że aż tak można:loveu:.Psie jedzenie nie istnieje, a ja konsekwentnie do michy:diabloti:
  14. one już teraz są o siebie zazdrosne:angryy: A co do imion to tak:p,mniejszy to proponowane Riko a większy Tofik . Zobaczymy czy pasują do :eviltong:Rikiego chyba tak
  15. Takie akcje były dzisiaj 3 razy Tobiasz przerażony jeśli jest dalej od nich natychmiast przybiega najpierw z miną bezradną a pużniej zaczyna szczekać:):):)
  16. Życzenie Dorotki spełnione:multi:.Dzisiaj pierwszy dzień zdrowy:eviltong: ładnie jedzą:multi:. Tylko są niegrzeczne:diabloti: jak nie rodzeństwo, jeden to fajtłapa a drugi to skurwiel:shake: tak je nazwała moja córka po akcji jaką jej dziś zafundowały.:evil_lol: A to jej relacja słowo w słowo"bawię się z nimi a te jak nie pójdą na siebie z :mad:zębami i ten skurwiel chciał ugryżć fajtłapę i ujeb... mnie w palec":evil_lol:. Uśmiałam się:evil_lol:
  17. Właśnie wróciliśmy .Mam dobre wieści. Maluszkowi się poprawia:) a ten drugi nie jest na razie chory ale dostał profilaktycznie antybiotyk i witaminki.:) A rozpaczał jak na jamnika przystało . Skarżył się całe pół godziny i co pani wet. weszła to od nowa zaczynał wyrzekać że boli po zastrzyku:)
  18. Jadę do pani wet ,teraz wezmę obydwa a niech zobaczy i tego drugiego chociaż teraz znowu się bawi w najlepsze i chce mi zjeść torebkę:)
  19. Dzień dobry. Wydaje mi się że lepiej ,zaczyna się ciekawić co się dookoła dzieje zaczyna dreptać i podchodzi do wody ale nie pije . Za to drugi posmutniał i stracił apetyt.:(Mam przechlapane,a może jestem przewrażliwiona?
  20. :diabloti:Kacperek wykluczony mamy małego siostrzeńca Uciekam :diabloti: bo burza
  21. Pani wet mówi że to morze być wirusowe bo obejrzała go dokładnie i na żołądku prawdopodobnie nic nie ma.Teraz to już tylko wymiotuje ale nic nie przyjmuje nawet wody nie pije.Wet mówi że to trzeba przetrzymać i podaje mu kroplówki wzmacniające ,nawadnia jakieś odżywki witaminy i leki przeciw wymiotne nawet teraz do domu dostałam żeby mu podać około 22,00 w igłę którą ma na stałe w żyle .Mówiła że te zastrzyki odpornościowe które dostały to zaczynają działać po14 dniach.
  22. Dzisiaj bardzo dokładnie go obejrzała i stwierdziła że na żołądku raczej nic nie ma więc to musi być wirusowe zapalenie jelit.Ponieważ ten zastrzyk który dostały w schronisku uodparnia po 14 dniach czyli jeszcze nie zaczął działać. No widzicie ten nie je a jego braciszka muszę pilnować żeby się nie przejadł ,jest bardzo żywy i super zabawowy.Musimy wybrać mu jakieś imię.Proszę o pomoc:) Ale chociaż śpią w nocy grzecznie razem u siebie,dzisiaj spały od 21 do 8,30.Zaglądałam czy się nie podusiły i wysadziłam siku o8,30.To znaczy że je obudziłam.:)
  23. Żadnej poprawy:( Właśnie wróciłam od weterynarza(kroplówka i zastrzyki)teraz śpi zobaczymy co jutro
×
×
  • Create New...