Jump to content
Dogomania

PACZEK

Members
  • Posts

    1776
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PACZEK

  1. [quote name='ocelot']A wracając do Czarka to bardzo źle znosi schronisko. Bardzo.[/QUOTE]Bo schronisko dla psa to w pewnym sensie kryminał tylko że psy siedzą tam z powodu nieodpowiedzialności ludzi (po prostu siedzą za niewinność). A ten szczeniak skoro był adoptowany to właściciel go NIE SZUKAŁ?Przecież Tomaszów to nie Nowy York i może parę ogłoszeń by starczyło.To gdzie ten szczeniak czy właściciel nie zdaje sobie sprawy że jeśli psina wpadnie pod samochód i spowoduje straty np.uszkodzi blacharkę lub lakier to on będzie krył szkody i jeszcze odpowie za stwarzanie zagrożenia.A los psa pewnie nie interesuje osoby adoptującej.
  2. [quote name='Awit']Miłości do zwierząt tyle że hoho!! W domu u Paczków oczywiście:-) Paczek czy kontaktowałeś się z Tattoi jak tam Azorek, czy dostał antybiotyk, co z kastracją, i w ogóle jak on się miewa?[/QUOTE]Zaczęliśmy pakowanie i czasu trochę mało się robi. Ale taki zamiar miałem cały dzień tylko hymm.. jakby to powiedzieć nie chciałem być namolny.Jeśli Tattoi sama nie napisze to jutro będę dzwonił.
  3. [quote name='kay.la']Może go ktoś z tych krytykantów weźmie do domu na tymczas, to wam zaraz populacja zwierząt w domu zmaleje. Tak ciężko zrozumieć że się ludzie wkurzyli jak im pół inwentarza zadusił.... Ależ ciemnogród na tej dogomanii się robi![/QUOTE]To ten inwentarz w kojcu Ciapka siedział?A skoro jak pisze as_animali DT ma rasową sukę która miała cieczkę to rozumiem że hodowcy rasowych psów wiedzą jak sobie radzić w takich sytuacjach.I przy okazji bo pewnie znasz sprawę, jak to jest że pies który wcześniej nie wykazywał zachowań agresywnych (wręcz odwrotnie) nagle się zmienił.Nie wiem też czy umiejętność np. aportowania do ręki jest najbardziej potrzebną psu rzeczą.Wiem natomiast że NIKT kto choćby tylko szanuje życie,bezpieczeństwo i zdrowie psa nie oddałby go w taki sposób jak uczynił to DT(przed umówionym terminem i wywożąc go na osiedle). Ja myślę że DT po prostu potrzebował odzyskać kojec bo pewnie ich suka niedługo się oszczeni. As_animali pomogła psu w najtrudniejszym momencie życia na szczęście schron w Tomaszowie jest już we właściwych rękach i psa można było tam umieścić.
  4. Pisz PACZKA ale masz rację w niku miało być Pączek więc pisz jak chcesz. Cieszę sią że Groszek zdrowieje może wszystko co złe już za nim i chłopaka czeka tylko lepsze życie.
  5. [quote name='Havanka']Ale najważniejsze, że będzie i Azor ma gdzie wrócić.[/QUOTE]Psów ci u nas dostatek ale i tego kochamy i nasz dom będzie jego domem.Cały czas myślimy że może ktoś go adoptuje (tylko może u nas nie za bogato ale miłości,michy i dachu nad głową mu nie zabraknie).
  6. [quote name='ocelot']Powiem tak. Dla mnie to oni nie są cudowni, skoro dają dwa dni na zabranie psiaka, potem nawet tego terminu nie dotrzymują i psa pod blokiem wywalają.[/QUOTE]Piszę to z bardzo mieszanymi uczuciami ale myślę że znacznie lepiej i bezpieczniej jest TERAZ Ciapkowi w tym pro-psim schronie niż w tym udawanym DT.Mam nadzieję że as_animali (która niewątpliwie dba o Ciapka jak tylko potrafi) nie zostawi go i będzie odwiedzać i opiekować się nim również w schronie. Mam również nadzieję że żaden dogomaniacki pies nie trafi już na taki DT. Czy wet w schronie jest wstanie określić w jakim czasie powstały owe blizny i rany.
  7. [quote name='Havanka']Chciałabym móc już niedługo przeczytać na wątku, że wszyscy w komplecie razem z Azorem byliście na łące... a na deser piękna fota całej gromadki !!![/QUOTE]A Ty zawsze dobrą energię do nas wysyłasz. A taka idylla jak piszesz to po przeprowadzce dopiero możliwa.
  8. As-animali no nie wiem jak to z Tymi bliznami bo skoro przed pobytem w DT nic o bliznach nie było wiadomo to nawet skoro Ciapek tak zdemolował kojec jak piszesz i było to niedawno to rany tak szybko nie goją się.A jeśli on demolował kojec to chyba tak doświadczeni opiekunowie (hodowcy) powinni wiedzieć że psa można przypiąć żeby ograniczyć mu swobodę ruchów. Może też napisz żebyśmy wszyscy dobrze rozumieli czy DT faktycznie przywiózł psa o 6rano i zostawił pod blokiem przecież w świetle prawa Ciapek był pod ICH opieką. czy mam rozumieć że teraz trzeba wybudować nowy kojec dla DT za pieniądze Dogomaniaków bo Ciapek go rozwalił?
  9. Po 17,00 byliśmy z pieskami (koty oczywiście też polazły)na łące.Zawsze po 30minutach za ogrodzeniem pojawiał się Azorek.Wiemy że jest u Tattoi ale jakoś dziwnie zerkaliśmy na miejsce gdzie się pojawiał dając nam do zrozumienia że dość spacerów kolację trzeba psom dać.No jednak kogoś brak.Czekamy na wieści.
  10. [quote name='ocelot']Oj Anusia:)Ciapek z malamutem ma mniej wspólnego niż Groszek z jamnikiem:):):) Groszek mógł mieć prapradziadka jamnika, ale Ciapek to nawet w 10 pokoleniu malamuta nie miał:) Jesli już to Ciapek jest owczarkowaty, ale też hm... niekoniecznie. Mnie jdnak bardzo interesują skąd blizny na jego głowie?[/QUOTE]Czy jak szedł na DT to miał już te blizny?
  11. Wieczorem Ewa naszykowała w Azorkowej misce jedzenie dopiero przy płocie zorientowałem się że Azor nie przyjdzie.Rano podusia pusta.... .Mam nadzieję że Azorek nie Tęskni jak my.Trzymaj się Azorku.
  12. Awit w smutnym dniu jednak Ty i mąż Twój bardzo miło nas zaskoczyliście. A teraz te fotki no wymiękam! Azorek!Jednak zrobiłaś nam ogromną przyjemność tymi fotami i bardzo bardzo miłą niespodziankę.
  13. Ja jestem pod wrażeniem Groszka. Uczyć się nam od psów miłości, wyrozumiałości i wybaczania.[/QUOTE] Masz rację tylko że ludzie NIE CHCą się uczyć tych rzeczy. Groszek tyle przeszedł ech......
  14. Azoreczek już u Tattoi! Awit może coś napisze jak Azorek w "realu".
  15. :placz::placz::placz:Pojechał Azorek do Tattoi! Już tęsknimy a był u nas Tylko dwie doby:shake: Dziękujemy Awit i jej mężowi za poświęcenie czasu i paliwa i zapewnienie transportu dla Azorka. Teraz Tattoi będzie opiekować się biedakiem mamy nadzieję że kastracja przebiegnie bez komplikacji i szybko Azorek dojdzie do siebie.
  16. [quote name='zenobiusz flores']Jutro nas nie ma . Psa mozna odebrac w poniedzialek . I bez histerii .[/QUOTE]O której wychodzicie to Awit się dostosuje bo transoport jest na jutro załatwiony. Co to znaczy bez histerii? Przypominam że umowa ustna jest też umową cywilno- prawną i jako taka obowiązuje i jest chroniona przez prawo. Jeśli was jutro nie ma to gdzie będzie jutro pies POLA czy będzie miał zapewnioną opiekę za chwilę będę zmuszony zawiadomić organizacje pro zwierzęce że pies jest w niebezpieczeństwie.
  17. [quote name='zenobiusz flores']Dziekuje za wspolprace . Zadnej umowy z toba nie zawieralam .[/QUOTE]Proszę zrozum ludzie chcą iść spać trwało długo ale udało się sprawy pozapinać dla dobra PSA odpowiedz na pytanie O KTóREJ AWIT NA BYć PO POLę?Tattoi też chce iść spać i inni wszyscy czekają.
  18. Mam nadzieję że psinka ciut lepiej się czuje.
  19. [quote name='zenobiusz flores']Czyli Pola juz do mnie nie wraca ? poniewaz wspolpraca miedzy nami nie uklada sie . Uwazam, ze Pola jest jeszcze zbyt slaba zeby dostac narkoze .[/QUOTE]Pewnie nie wróci do Ciebie.Współpraca się układa pomogłaś Poli najlepiej jak mogłaś i za to bardzo Ci wszyscy dziękujemy!Po prostu konsekwentnie realizujemy plan dla Polusi.Pies bez sterylki w żadnym wypadku nie zostanie wydany o ile pamiętasz taka była nasza umowa. Jeśli Pola jest za słaba sterylka zostanie wykonana jak piesek się wzmocni zresztą Azor też nie od razu pójdzie pod pod nóż bo najwcześniej za cztery dni decyzje będą podejmowane w zależności od stanu zdrowia i kondycji psiaków. Napisz też jakie koszty poniosłaś chętnie je pokryję. Czy mogę podać Awit Twój nr tel. to ustalicie kiedy ma Polę zabrać?To pilne ludzie czekają na odpowiedź.
  20. Jutro Awit zabierze Azora do Tattoi jak się uda to odrazu i Pola pojedzie.Cel wiadomy Sterylka i kastracja. Więcej info jutro bo mam dość na dziś. :Rose:Awit dziękujemy za pomoc.
  21. Zdjęcia super zenobiusz kłaniaj się zieńciowi z podziękowaniem od nas. Czy Awita może przyjechać jutro po Polę i zabrać ją do Tattoi gdzie Pola jest umówiona na sterylkę proszę odpisz teraz bo organizujemy wyjazd Azora i pojechali by razem.
  22. Zaglądam do sunieczek.Jak zdrowie po sterylce.
  23. Tattoi ta wypowiedź co do transportu nie dotyczyła Ciebie.Nie wiem czemu tak ją zrozumiałaś. Chodziło mi o to że jak przyszło co do czego i może ktoś by choć pomógł w transporcie to wszyscy którzy mają na tyle blisko się nie odzywają.Ja to już znam jak człowiek jadący z psem prawie 800kilometrów potrzebował pomocy z powodu awarii auta,w nocy w lutym i przy minus14stopniach to też nikt w promieniu50mu nie pomógł. Rozmawialiśmy wczoraj i ja zdania nie zmieniam. Bardzo Ci współczuję z powodu wypadku mam nadzieję że wszystkie następstwa i szkody zostaną usunięte.
×
×
  • Create New...