Jump to content
Dogomania

PACZEK

Members
  • Posts

    1776
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PACZEK

  1. Zabijcie mnie, ale zerknijcie :[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/254804-Umar%C5%82-nasz-najukocha%C5%84szy-Pa%C5%84cio!/page2[/url] Może ktoś ma pomysł jak pomóc tej biedzie którą [B]Nikaragua[/B] uprzejmie wkleiła. Sunia jest strasznie zagubiona i zupełnie nie poradna. Może choć "domowy DT" ktoś wymyśli.
  2. Wczoraj dostałem SMSa od [B]Joli_li[/B] że Morusek już u [B]wiosny.[/B]
  3. [quote name='margoth137']i ja jestem w szoku widząc te fotki:)[/QUOTE] Warto również przypomnieć że Księżniczka Ksenia jest u [B]wiosny[/B] zaledwie kilka dni!
  4. [quote name='wiosna']Witajcie, Przepraszam za poślizg ze zdjęciami - tutaj link do albumu: [URL]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.358385794314969.1073741858.192975384189345[/URL] (album jest publiczn[FONT=arial]y, więc nawet osob[/FONT][FONT=arial]y nie uż[/FONT][FONT=arial]ywające facebooka mogą zobacz[/FONT][FONT=arial]yć zdjęcia). Mała, jak zresztą ch[/FONT][FONT=arial]yba[/FONT][FONT=arial] widać, czuje się świetnie i bawi doskonale, jest bardzo energiczna i ż[/FONT][FONT=arial]ywiołowa. Aha - formalne sprostowanie - Ksenia nie jest podopieczną Fundacji. Zrez[/FONT][FONT=arial]ygnowaliście z opcji fundac[/FONT][FONT=arial]yjnej (z kojca dla niej) i została umieszczona u nas w hotelu - a to już nie Fundacja, to 3RD-POLE, nasza Firma. Może się to w[/FONT][FONT=arial]ydawać skomplikowane, ale są to całkiem różne "organ[/FONT][FONT=arial]y", choć oba prowadzone przez nas. Informacje o Kseni i zdjęcia nie będą więc pojawiać się na stronie Fundacji ani fundac[/FONT][FONT=arial]yjn[/FONT][FONT=arial]ym facebooku[/FONT][FONT=arial], [/FONT][/QUOTE] [FONT=arial]Ja pikolę coś nieprawdopodobnego Ksenia szaleje.!:multi:. Kurcze super foty, Resztę komentarza później idę dalej oglądać fotki. [B]Wiosna[/B] dzięki:loveu:..[/FONT]
  5. [quote name='Ladymonia0610']U Kseni dobrze;) Powoli przyzwyczaja się do nowego miejsca. Dzisiaj będą zdjecia :)[/QUOTE] Tak, tak, dawać foty!!!:lol: Siedzę i czekam przebierając nogami z niecierpliwości, już prawie pośliniłem monitor czekając na pysio Kseni!
  6. [quote name='ostatniaszansa']Mamy ponad 230 psów ,różnych , typ przylepa, zawadiaka, cwaniak, uległy, nieco dzikich, nieufnych, nadpobudliwych poza Filonem żaden takiej agresji wobec ludzi (poza swoją opiekunką) nie wykazuje. Niepożądane zachowania Filonka ostatnio sie nasiliły, nigdy specjalnie typem miziaka, szukającego kontaktu, bliskości nie był. Poza opiekunka wszystkich traktuje jak wrogów być może przyczyna to zmieniające się psy w grupie ( nie wszystkie ) próba dominacji i sił, poczucie to moje miejsce i będę go bronił ? Nie pozwolę na taką sytuację czy to sie komus podoba czy nie. Próbował swoich sił i w stosunku do mnie huknęłam i krzyknęłam do domu już ! Z ociąganiem poszedł na swoje miejsce przy okazji jakby w odwecie dziabiąc bogu ducha winnego Czarnuszka. Dzisiaj rzucił się na psa i niestety mimo interwencji opiekunki nie chciał odpuścić. Umieszczając psa u nas wiedzieli Państwo,że to nie hotel a schronisko. Staramy się co roku poprawiamy standardy opieki,pracy z psami, uczymy się , ale nie poświęcimy czasu li tylko Filonowi. Jeżeli ma mieć szanse na adopcje to tylko indywidualna praca i raczej bez towarzystwa innych psów ewentualnie jednego, Filon toleruje w swojej bliskiej obecności Pimpka ten jest uległy. Niestety Pimpek zaczyna przyjmować zachowania Filona. do tej pory byl psem raczej trzymającym się na uboczu i unikającym bezpośredniego kontaktu z ludźmi. Uwaga co się nagle stało , nie na miejscu. Powtórzę raz jeszcze nikt inaczej nie traktował Filona, nikt na niego nie krzyczał, nie straszył, nikt na siłę nie usiłował zdobywać jego sympatię, zaufanie, nikt demonstrował swoich sił. Sorry Jolu konsultowałam się z trenerem behawiorystą to, że na początku jego bytności u nas Agnieszka wyciągnęła ręce aby go pogłaskać ma się nijak do jego obecnych agresywnych zachowań wobec Niej i nie tylko Agnieszki. Wiele osób zobaczyło go raz i zachowuje się dokładnie tak samo. Nikt z Państwa nas nie uprzedził o jego zachowaniach we wcześniejszym okresie kiedy miał dom i swoja opiekunkę. Wiele psów udało się nam "wyprowadzić " na prostą, zaufały, otworzyły się nie tylko na nas ale i na innych ludzi. Tu najwyraźniej się nie udało. Mam zasadnicze pytanie jak Państwo chcieliście wydac do adopcji Filonka ? Ukrywając jego zachowania ? Hipotetycznie znajduje sie taki dom, fajna opiekunka ale Ona ma rodzinę i nagle Filon zaczyna atakować .. Filon od początku powinien znaleźć się w hoteliku z trenerem/behawiorystą który by z nim pracował INDYWIDUALNIE i nie raz czy dwa w tygodniu. Nie nie jest to żadna bestia i tak go nie traktujemy ale pies o złych nawykach i niepożądanych zachowaniach mogących sprawiać zagrożenie. Pewnie nie zagryzie ale może dotkliwie pogryźć . Czy nie mamy problemowych psów ? Mamy, może to dziwne ale żaden się na nas nie rzuca , straszą owszem. Ewa[/QUOTE] Pani Ewo nikt nie kwestionuje tego co pani pisze o Morusku. Rozumiemy zachowania psa które pani opisuje. Grzecznie prosimy jeszcze tylko o te parę dni zwłoki do umówionego transportu. W poprzednich postach jest napisane że Morus będzie w miejscu gdzie będzie "przystosowywany" do funkcjonowania bez agresji. Nie wiem nagle co się stało że p. Agnieszka uważa że schron nie może funkcjonować normalnie z powodu Morusa. Pisałem już że ten tydzień to może "przesiedzieć" w klatce a na spacery wychodzić w kagańcu. O ile mnie pamięć nie myli w klatce "siedział" na początku znacznie dłużej. Naprawdę uważam że "bicie piany" na wątku przez p. Agnieszkę tak naprawdę nie służy niczemu dobremu ani dla psa ani dla schronu. Bardzo proszę o wytrzymanie z Morusem jeszcze tych kilku dni. Pani Ewo ufam w pani serce dla skrzywdzonych zwierząt i mam nadzieję że wysłucha pani naszej prośby.
  7. [quote name='ostatniaszansa']Kojce kwarantannowe sa zajęte, kojce awaryjne sa zajęte, wszystkie pomieszczenia na gorze sa zajęte - przepraszam, ze przyjmujemy psy do schroniska. Jeżeli nie było zbyt czytelnie to napisze jasniej - Filon terroryzuje cala swoja grupe, rzuca się na ludzi, którzy chcą wejść do srodka, rzuca się na ludzi, którzy przechodzą przez pole, kiedy jego grupa jest na spacerze, nie pozwala wejść do pomieszczen swojej grupy. Jasno? Podkresle raz jeszcze, ze za pogryzienia na terenie schoniska odpowiadamy my, a nie osoby z Dogomanii, dlatego wlasnie proszę o zabranie Filona, bo stwarza zagrozenie, za które odpowiadać nie mam zamiaru. I informowałam wcześniej o tym, ze sa z nim problemy, to slyszalam, ze to moja wina, bo chciałam go poglaskac jak przyjechal - jak widać, ludzie którzy nawet na niego nie mieli szansy spojrzec również sa atakowani. Paczek - nikt Tobie nie broni zabrać Filona do siebie. Ale nie wymagaj od nas, abyśmy omijali cala grupe psów, bo Filon jest agresywny. Sorry, ale nie./Agnieszka[/QUOTE] Zechcesz mi wskazać posty w których informowałaś o problemach z Filonkie , wcześniejsze niż z przed miesiąca? Proszę też wskaż gdzie ja pisałem że to Twoja wina bo chciałaś go pogłaskać. Nie przepraszaj że przyjmujecie psy do schroniska bo jest to kuriozalne. Powtórzę jeszcze raz: rok pies był w przytulisku i nagle okazuje się że tydzień nie może zostać? Ten tydzień to może w klatce kanelowej przesiedzieć za którą jola-li zapłaciła, a na spacery polecam kaganiec. Jasno. I nie pisz proszę że mogę go sobie wziąć bo naprawdę Tobie takie dziecinne zachowanie nie przystoi. Masz coś do mnie to nie odgrywaj się na psie. Nutusia Ci już napisała że osoby tu obecne zrobiły co mogły natychmiast gdy zażądałaś by Moruska zabrać. Czego jeszcze oczekujesz? Weź też łaskawie pod uwagę że Twoje zachowanie wobec skrzywdzonego przez los psa tu i teraz raczej zaszczytu nie przynosi Ostatniejszansie. Fundacja pracuje i bardzo pomaga psom a Ty chcesz zniszczyć jej reputację. Może jednak podziwiaj Szwajcarów i nie zapomnij pochwalić się im że robisz wszystko by Morus nie mógł bezpiecznie doczekać transportu do Wiosny. Ferment który siejesz nie pomaga psu. Pies zostanie zabrany tak jak jola_li to ustaliła z panią Ewą.Morus to żywe i czujące stworzenie a nie mebel który nagle przestał Ci pasować do wystroju wnętrza.
  8. [quote name='ostatniaszansa']Jestem w Boguszycach od ponad tygodnia. Obserwuje wszystkie psiaki, w tym grupe gdzie jest Filon (niestety do srodka wejść nie moge, no bo Filon). Filon atakuje psy z grupy, wprowadza tam spore zamieszanie i nerwowość. Rzuca się na mnie, przez siatke do naszej znajomej, która przyjechala pomoc ze Szwajcarii,na polu rzucil się do nowego pracownika (który po prostu przechodzil). Jego grupa jest najbardziej poszkodowana - nie zabieram tam znajomej ze smaczkami, nie chodzimy do tych psów, a za każdym razem jak jesteśmy na polu, to rozglądam się, czy grupy Filona nie ma na spacerze - jeżeli ja ugryzie, odpowiadamy my. W ten czwartek p.Marta, opiekunka ma mieć wolne - a ja mam pomoc przy jej psach. Wychodzi na to, ze grupa nie dostanie jesc i nikt tam nie posprząta, no bo Filon???. W sobote przyjezdza kolejna trojka osob ze Szwajcarii do pomocy - grupa, w której jest Filon dalej nie będzie glaskana ani socjalizowana, a ja chyba zgubie oczy gapiac się ciagle czy gdzies nie ma grupy Filona. Dodatkowo mamy psy, które z tej wlasnie grupy ida do adopcji - nawet wejść się do nich nie da, aby zapiac smycz. Przepraszam, ale 10 dni czekania na zabranie Filona to za długo. Proszę o szybszy termin. Wszystkie psy cierpia, bo Filon zrobil się terytorialny - tak dalej być nie może. /Agnieszka[/QUOTE] E...... sorry a Morus nie może "siedzieć w "izolatce? Nie macie kojców kwarantannowych? W ostateczności przecież mieszkał dość długo w klatce! Z Twojego postu wynika że Morusek terroryzuje całe przytulisko, to chyba lekka przesada. Tyle osób na co dzień zajmujących się psami nie może sobie poradzić z Morusem? Morusek to nie jest sfora 50 bulowatych psów, dyszących chęcią mordu. Przez rok psinka była "do opanowania", skarg nie było. Co nagle się stało?
  9. [quote name='Nutusia']Na prośbę Joli przekazuję, że Filonek zostanie zabrany do Wiosny za tydzień, góra 10 dni.[/QUOTE] :lol: Co do opisu zachowań Moruska [QUOTE]Filon atakuje już każdą osobę poza swoja opiekunką jest to bardzo niepokojące sugestie trenera behawiorystą są dwie eutanazja lub dobry hotelik z trenerem. Decyzja należy do Państwa ale dłużej czekać nie możemy. Mikt Filona nie straszy, nie krzyczy na niego, dostaje jak inne psy smaczki,niestety jego agresja wzrasta. Musimy mieć na względzie bezpieczeństwo pracowników, wolontariuszy oraz komfort innych psów z grupy Trzymać go w klatce ? Takimi metodami nie pracujemy. Ewa [/QUOTE] To niestety wyuczone wcześniej zachowanie :shake:. Filonek poczuł się jak w domu : oddał serce jednej osobie (przedtem była to p. Bogusia, przy niej czuł się kochany i bezpieczny), reszta świata to byli wrogowie więc pilnował by nikt się do kochanej pańci nie zbliżał. Jednak gdy pańci nie było w pobliżu to Morus natychmiast tracił rezon. Agresja była tylko na własnym podwórku, lub w obecności p. Bogusi.
  10. [quote name='mari23'] wiecie, jak ludzie na wsiach traktują psy [/QUOTE] :angryy: niestety za całkowitą zgodą policji, PIWów,urzędów gminy,TOZów,OTOZów,większości weterynarzy i innych "praworządnych" ...... :angryy: Ot to taka oligarchia gminna. Zresztą to nic dziwnego w kraju gdzie ZUS i NFZ robi dokładnie to samo z ludźmi. O niby "Pomocy Społecznej", "pomocy dzieciom" ... to szkoda gadać. To taka "praworządność" . Przepisy swoje a bezkarne urzędasy swoje. Podatnicy utrzymują system "dobrostanu decydentów".
  11. [quote name='Miraa']Okolice Zakopanego ;)[/QUOTE] Hym... rozumiem. Poleciało PW. Nie wiem czy to Ci w czymś pomoże ale ja uważam że psy tak jak ludzie mają różne charaktery. Niektórzy ludzie są "towarzyscy" inni nie. Choć skoro mieszkasz daleko od morza to faktycznie te zachowania mogę być związane z tarczycą.
  12. [quote name='Miraa']A jak nie być napiętym? Ja tego po sobie nie pokazuję, nawel behawiorysta był w szoku widząc moje spokojne opanowane reakcje, pozbawiony emocji głos itd. Moja suczka ma dużo ruchu, codziennie zapewnione ma długie spacery, biega przy rowerze, pływa. Dziennie wychodzi jakieś 3 godziny intensywnego wysiłku :) U nas nie nikt nie włączał żadnych leków- może to tędy droga?[/QUOTE] Hej ! A skąd Ty jesteś?
  13. Szukam poważnej i skutecznej organizacji mogącej pomóc zlikwidować psią pseudo hodowlę.
  14. Jeszcze raz przepraszam za off-topa ale tylko informacyjnie . Zapraszam na nowo powstały wątek osoby którym nie będzie obojętny los piesków "p. Henia". [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/254804-Umar%C5%82-nasz-najukocha%C5%84szy-Pa%C5%84cio[/url]! Zdjęcia już wysyłam do Nikaragui z prośbą o potwierdzenie jak "dolecą".
  15. [quote name='Nikaragua']jeśli zdążysz do piątku (później mnie nie ma przez 2 tygodnie) to podeślij mi zdjęcia na maila [EMAIL="gm48@interia.pl"]gm48@interia.pl[/EMAIL] to wkleję w wątek[/QUOTE] Dziękuję bardzo! jeszcze dziś po 16-te zaczniemy fotki wysyłać!
  16. [quote name='malagos']Moze osobny watek załóż, ze zdjeciami i opisami psiaków - wtedy będzie mozna np. ze Skarpety Sterylkowej pokryć koszty sterylizacji choć jednej suni. Jestem deklarowiczką i mogę "na siebie" zaklepać", znając tylko koszt i miejsce zabiegu.[/QUOTE] Wątek rozważam ale ja nie jestem mistrzem "pióra", zdjęć wklejać nie umiem i bywa że net mam czasem aż 30min na dobę. Dziękuję za deklaracje pomocy przy sterylce:lol:. Na szczęście sunia jest jedna i sterylka już umówiona czekamy tylko aż się chłodniej zrobi. Jednak jeśli oferta jest aktualna to może gdyby się udało znaleźć dom dla jakiegoś chłopaka z tej sfory to pozwolę sobie się przypomnieć i przed wydaniem chłopaka wykastrować.
  17. [quote name='Poker']Pytanie może nie do mnie,ale się wtrącę.Chyba trzeba porobić zdjęcia, dowiedzieć się cokolwiek o charakterach psów i robić jak najwięcej ogłoszeń.[/QUOTE] Zdjęcia będą jutro , tylko u mnie zawsze kłopot z wklejaniem . Co do charakteru to pewnie musiał bym tam mieszkać żeby mieć zdanie na temat poszczególnych osobników. Ogulnie cała sfora jest bardzo przyjazna i pro ludzka.Wesołe i pogodne, zero agresji, domagają się pieszczot i czułości. Kotów tam nie ma więc jak z kotami to nie wiem. Pieski mieszkają na podwórku jednak nie znają łańcucha ani smyczy. Na spacerach w okolicy domu (dom jest położony na uboczu) usłuchane i "odwoływalne".
  18. Przylazłem tu dziś bo nie mam gdzie prosić o Radę:shake: Postaram się krótko : 1. Umarł mój sąsiad mieszkał kilometr od nas. Nagle,serce, wiek 57l. 2. W domu został sam jego ojciec koło 80l. niby "na chodzie" ale po zakupy 2km. nie pójdzie, gotować nie potrafi, oczywiście jest w szoku po śmierci syna. 3. Zmarły miał 6 piesków . Same biedaki "przygarnięte" z lasu i z drogi. 4 dziadek je bardzo kocha ale ja nie widzę realnej możliwości by zapewnił im właściwą podstawową opiekę. Zresztą tak naprawdę on sam bez pomocy też pewnie nie bardzo da radę funkcjonować. Dla dobra zwierząt i "dziadka" uważam że na razie sfora powinna zostać u niego ale w perspektywie trzeba by oddać do adopcji przynajmniej trójkę psiaków. Sami nie damy rady pomóc tak jak uważam za właściwe. Na "dziś" uzgodniłem z wetem sterylkę jedynej suczki w tym towarzystwie.Czekamy tylko jak nieco się ochłodzi. Niestety nie wyrobimy finansowo na karmę . Gdy sąsiad żył to gotował pieskom jednak teraz uważam że karma jest znacznie lepszym rozwiązaniem. No kurcze jednym słowem nie wiem ile damy radę my a zima jednak zbliża się szybko. Będę wdzięczny za pomysły.
  19. [quote name='AMIGA']Wiadomo już coś, jak i kiedy zmieni się miejsce zamieszkania Filonka?[/QUOTE] Nie ja tu decyduję ale o ile mnie pamięć nie myli to jola_li trzyma rękę na pulsie:lol:. Musimy uzbroić się w cierpliwość jeśli cokolwiek się "wyjaśni" na pewno da znać.
  20. [quote name='mari23']właśnie dzwoniła niedoszła pani Cyryla - adopcji nie będzie, zamiany na staruszka też, tak więc Cyryl szuka domu. Dzięki ogłoszeniom Havanki zgłosił się przed chwila pierwszy chętny domek - z Ziębic. Pan marzy o takim psie, zauroczyły go oczywiście oczy Cyryla, o ogon nie zapytał ;) Czy znamy kogoś z Ziębic - bo wizyta przedadopcyjna potrzebna, pan się zgadza.[/QUOTE] A te Ziębice to gdzie?
  21. [quote name='DOG Line']Rozmawiałam z Magdą o Filonku. W tej chwili go do siebie wziąć nie mogę, niestety. Jednak z tego, co wiem, najprawdopodobniej będzie umieszczony w hoteliku w Piasecznie (oby) i wtedy mogę do niego zajrzeć mniej więcej raz w tygodniu, poobserwować, popracować z nim. To jedno. Drugie - znacznie ważniejsze - jeśli zostanie adoptowany na terenie Warszawy, oferuję jego resocjalizację i szkolenie, oczywiście za free. A za chwilę wstawiam jego ogłoszenia... Tyle mogę zrobić na chwilę obecną. Warszafka.[/QUOTE] Tak Warszafko masz rację reklama dźwignią handlu:p. Zacytuję jeszcze raz ku pamięci potomnych:[QUOTE]Drugie - znacznie ważniejsze - jeśli zostanie adoptowany na terenie Warszawy, oferuję jego resocjalizację i szkolenie, oczywiście za free.[/QUOTE] Wyjątkowa skromność. A i to też ważne bardzo jest :[QUOTE]bo... przecież pobrylować trza. [/QUOTE] No cóż ja z prowincji więc tylko szarpanka o psy mi została. Duży szacun dla Ciebie poczytałem Twoje posty i polazłem za Tobą na FB. Ja niestety nie umiem na zwierzętach zarabiać. Jolu_li proszę wybacz ale to nie ja "szukam słomki do oka". Moruskowi to nie pomaga więc niech teraz Warszafka sobie pluje na mnie do woli. Nie mam "zaprzyjaźnionych" kosztownych hotelików jak ten w Piasecznie ale cały czas "kombinuję". Nie piszę bo nic pewnego na razie nie mam dla Moruska, nie mam też bogatych sponsorów którzy za krypto-reklamę będą wdzięczni.
  22. [quote name='mari23']Jestem członkiem i tak naprawdę założycielem tego stowarzyszenia i umowy adopcyjne dla psów, które mieszkają u mnie wypisuję w imieniu stowarzyszenia - to ludzi bardziej "dyscyplinuje", niż umowa z osobą prywatną. Ale jestem tylko szeregowym członkiem, nie żadną "władzą" i psami zajmuję się nie pytając prezesów o zgodę ;) Paragraf mówi, że gminy mają obowiązek zajmować sie psami. (Nad) interpretacja jest więc taka, że inni nie mają do tego prawa - drżyj TOZ-ie ;) ;) ;) działa na zlecenie wojewódzkiego lekarza weterynarii, to "rykoszet" konfliktu powiatowego i weta z sąsiedniego powiatu ( prezesi obronili weta, że nie bezprawnie, a jako członek stowarzyszenia przyjmuje do siebie nieodpłatnie i oddaje do adopcji bezdomne psy) ale bardziej, niż tym konfliktem martwię się, gdzie schronił sie przed ulewą ten oto biedak :( [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6dfbbc9fe7fbf06f.html"][IMG]http://images69.fotosik.pl/17/6dfbbc9fe7fbf06fmed.jpg[/IMG][/URL] zaraz po pracy tam pojadę[/QUOTE] Otóż i przykład braku odpowiedzialności urzędnika za to co robi. Niestety to spadek po sowietach i ich rządach. Prokurator po sprawdzeniu doniesienia w normalnym państwie zażądał by pokrycia kosztów postępowania od urzędasa który to doniesienie złożył (bo to my płacimy za pracę służb, które ten urzędas do prywaty wykorzystuje), pracodawca urzędasa by wykopał z roboty a Ty mari i stowarzyszenie moglibyście wystąpić o ogromne odszkodowanie od ...... za pomówienie. Sprawa ma oczywiście "drugie dno" . To że twoja pomoc jest skuteczna i znacznie tańsza od "gminnej" a także że jest z miłością i korzyścią dla zwierząt stanowi zagrożenie dla interesów ludzi którzy urzędy traktują jak własny folwark. Wiesz czym więcej gmina na "pomoc zwierzętom" wyda tym więcej z tego mogą "odpalić ""pomagający" decydentowi kto ma tej pomocy udzielić. Ot taka gminna oligarchia.
  23. Już późno by dzwonić i dręczyć jole_li, dlatego napiszę tu. Zaprosiłem "bardzo awaryjne wyjście" na wątek może mordka Filonka zdziała cuda. Jednak optymistą nie jestem.
  24. [quote name='Havanka']"Toż to Polska właśnie!" Ciekawy kraj, który wciąż zaskakuje nas poziomem absurdu . Schrony w których psy zjadają się z głodu, katowane przez "opiekunów", ginące w niewyjaśnionych okolicznościach. Tam kontrole nie wykazują żadnych nieprawidłowości. :shake:Kasa zamyka wszystkim usta. Najłatwiej wykazać się właśnie kontrolą w domu tymczasowym, prowadzonym przez osobę z sercem, wrażliwą, oddaną bez reszty zwierzakom.[/QUOTE] No i my podatnicy jeszcze tym "pracusiom" pensje płacimy:angryy:. Nie dziw się grzeczna, taktowna, delikatna kobieta nie wpadnie na pomysł by przybrać sobie świadków owej "kontroli", nie pomyśli by włączyć dyktafon czy kamerę w telefonie. To uczciwy, wrażliwy człowiek, takiego najbezpieczniej skrzywdzić. A tak na marginesie nie wiem czy wiecie że "mundurowi" łamią prawo nakładając mandaty za np. brak kagańca? Przepis mówi że pies powinien być pod opieką. Brak kagańca nie świadczy o tym że pies nie jest pod opieką. To samo w lesie piesek biegający po lesie i będący pod opieką. Za to też ludzie niezgodnie z prawem kary płacą. To takie przykłady "nadinterpretacji przez mundurowych" przepisów prawa. Równie dobrze można by karać mężczyzn za poruszanie się po ulicy bo przecież "mogą zgwałcić".
  25. [QUOTE]mam przygotować wszystkie umowy adopcyjne...[/QUOTE] Jakie umowy adopcyjne? Niech Ci wskażą podstawę prawną. :evil_lol: Doradź im też by sprawdzili umowy adopcyjne psów które są wywożone do Niemiec. I przy okazji umowy adopcyjne schronów co poniektórych.
×
×
  • Create New...