kazik132
Members-
Posts
1445 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kazik132
-
Jestem zadziwiona.Ja mam inne doświadczenia z Krakvetem,ale prawda jest taka, że ostatnio zamawiałam u nich latem.Przesyłak była gratis i za dwa dni u mnie. Ale dziewczyny mają rację,że na allegro też chyba dobrze zamawiać.Jak będzie kurierem,to na pewno szybko.Straszny żal tego psiny,że tak się męczy przez głupii ból:(
-
ON-ek BUDYŃ - życie na kocią łapę czyli nie ma jak w domu ;)
kazik132 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']Dzisiaj niestety cisza. Na razie nie pojawil sie zaden sponsor.[/QUOTE]Czyli wszystko zależy od sponsorów?Jak ich szukać?Jeśli nie wyjdzie ze schronu,nie ma szans na lepsze życie.Jakie to smutne:( -
Przeczytałam relację ze spotkania z Daisy i łzy połynęły mi po policzku:(Co za smutna historia.Ile ta suka musiała przejść w swoim krótkim życiu:(Ale w tej budzie wyglądą imponująco i wcale się jej nie dziwię,że nie chce jej opuszczać.Boi się biedaczyna, że nie wróci już tam.To na pewno pierwsze spokojne i bezpieczne chwile w jej życiu.Na szczęscie nie ostatnie,bo wierzę,że dla tej suki zaczęło się nowe,lepsze życie. Gratuluję dziewczyny tego kroczku.Jak dla mnie wcale nie jet on malutki!
-
ON-ek BUDYŃ - życie na kocią łapę czyli nie ma jak w domu ;)
kazik132 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Dzień dobry! Co tam słychać u Kręciołka?CZy sprawy tego pięknego psa ruszyły chociaż trochę do przodu?Bardzo jego los leży mi na sercu. Pozdrawiam i życzę wszystkim miłej niedzieli. -
Dzień dobry!Co tam słychać w sprawach Czesia?Są już chętne osoby do sprawdzenia domów?Kiedy będzie coś więcej wiadomo? Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli wszystkim:)
-
[quote name='marysia55']witaj kazik132 :lol: no to masz wyjątkowe szczęście, że wchodzisz na takie wątki ze szczęśliwym zakończeniem :cool3:. Może nie zrazisz się tak szybko do dogomanii i uda Ci się pomóc jeszcze innym psiakom. Niby po to tutaj jesteśmy, ale czasami to żyć się odechciewa gdy wkłada się całe serce w walkę o psy , a inni tylko patrzą jak Cię up *******ć :placz:[/QUOTE] Ojejej!!A o co chodzi?Jak to up.....ć?Kto kogo?Chyba nie o psach piszesz? Szybko się zniechęcam,więc trochę się zdziwiłam tym co napisałaś.Ale dziękuję za ostrzeżenie,przynajmniej nie doznam szoku,jak spotkam takie historie. Ja weszłam na ten portal przez ogłoszenie z Allegro,jakie znalazłam i które mnie bardzo poruszyło.Tam wpłaciłam pieniądze, ale widzę,że tutaj są różne formy pomocy i nawet widać efekty.Myślałam,że na tym forum się tylko pomaga:( Może jednak nie trafię na te szokujące wątki.
-
[quote name='Emiś']Zapka zorganizujesz w takim razie kogoś do wizyty domku w Warszawie? Trzeba wybrać dla psiaka najlepszą opcję. Do Warszawy Sylwia mówiła, że jest w miarę regularny transport. A jeśli nie Czesio, to może inna psina skorzysta? Przyszły dziś Czesiowe wyniki - wszystko ok! Dokładnie co wyszło napiszę jutro, jak dostanę je na papierku. Czesio na pewno wymagałby kontroli kardiologicznej - pytanie, czy mam to organizować tu na miejscu, czy już w nowym domku będzie zrobione? Antybiotyki wciąż i resztę leków wciąż bierze, był dziś na kontroli - osłuchowo czysto, ale leczenie jeszcze chwilę trzeba będzie pokontynuować. Był dziś też ważony - przybrał 200g, ale apetyt wciąż ma słabiutki.[/QUOTE]W nowym domu apetyt się poprawi na pewno:) Domki,jak pisała avii trzeba prześwietlić na wylot i wybrać najlepszy z najlepszych:)Gorzej,jak oba będa takie.Zrobimy losowanie. Ale żarty,żartami, rzeczywiście z drugiego domku może skorzystac inny piesek.Dobrze byłoby gdybyście miały w zanadrzu przygotowaną dla domku taką kandydaturę.Trzeba kuć żelazo:)
-
ON-ek BUDYŃ - życie na kocią łapę czyli nie ma jak w domu ;)
kazik132 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='mala_czarna']Dziękuję za pojawienie się na wątku ;) Tak, pieniądze to zawsze sprawa priorytetowa; nic nie poradzimy:( Hotelik z pewnością się znajdzie, problemem są tylko finanse.[/QUOTE]To straszne,że tak wiele zależy od kasy:(Te psy powinny być szczęśliwe od zawsze i na zawsze, tak, jak ludzie.A brak kasy doskwiera wszystkim.Mam nadzieję,że w otoczeniu takich fajnych i prężnych dziewczyn, jak Wy, Krisowi tez się uda.Zasługuje na to w pełni. -
[quote name='avii']Kazik >> miało być z tułaniem się , "ł" mi zeżarło :evil_lol: tulic to on sie może i powinien ale "tułać sie " to juz nie[/QUOTE]No,to i tak podobnie trochę wyszło z tym "tułaniem".Też o tym napisałam mimochodem:) Ale gdy chodzi o tulenie,to mój starowinek naprawdę za tulaniem nie przepada.Leżeć obok mnie,owszem. Ale gdy zaczynam go przytulać,odwraca głowinę jakby chciał mi powiedzieć,spadaj, albo daj mi świety spokój.Ja ubolewam nad tym faktem,ale wiem,że tego już nie zmienię,zresztą nie zamierzam.Na siłę niczego nie będę robiła.Pozdrawiam!;)
-
ON-ek BUDYŃ - życie na kocią łapę czyli nie ma jak w domu ;)
kazik132 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Wpisuję się do Was. Onki to moja miłość.Ten mnie urzekł od pierwszego spojrzenia.Strasznie mi go żal a to poczucie bezsilności,że wszystko zależne jest od kasy,przytłacza jeszcze bardziej:(Na razie wklejam banerek , jeśli będę umiała.Z finansami kiepsko niestety,ale coś pomyślę na pewno.Życzę powodzenia!Musi się udac!Ja też myślę,że podstawą jest wyciągnięcie psa ze schroniska.Potem będzie więcej wiadomo. -
[quote name='avii']No to ja mocno trzymam kciuki tylko sprawdzie dobrze domek/domki pliss on za staruteńki na tulanie sie to musi byc naprawdę odpowiedzialny domek[/QUOTE] Oj tak, staruszki,to tak różnie maja z tulaniem.Wolą być blisko człowieka,ale tak z boczku, żeby odpocząć ale czuć się bezpiecznie.Myśle,że dziewczyny sparwdzą dobrze domki,bo dla takiego starowinki powrót z adpcji, to stres nie do udźwignięcia.
-
[quote name='ostatniaszansa']Dziękujemy :Rose: :loveu: Zrobienie zdjęć bliźniakom ,które mają motorki w dooopkach graniczy z cudem . Stallśmy ok 20 minut usilowaliśmy rozpoznać czy czymś ( oprócz płci ) się różnią. Po debatach doszliśmy do wniosku; minimalnie długością pycholi a i czasami Omega marszczy czoło. Wszelkie smugi ,cienie jakby ktoś skopiował :lol: Założymy im różniące się kolorami obroże. Ewa[/QUOTE]To ja już sobie wyobrażam te pychole.Są na pewno fantastyczne i nie wierzę, że nie znajdą domów.Ale rzeczywiście potrzebne sa dobre zdjęcia,ładne ujęcia.Jest taki program w TV na Animal Planett. Tam za każdym razem to właśnie podkreślają.Dobre zdjęcia to podobno połowa sukcesu.A druga połowa to naturalne piekno tych psich pycholków.
-
[quote name='zapka']w poniedziałek bedzie wizyta adopcyjna dla Czesia, ja mam taki plan żeby go podrzucić do Poznania, a stamtąd pani by go odebrała. Do Poznania chcemy zawieść innego psiaka, od nas ze schronu też, państwo zwrócą koszty transportu, więc trzeba to wykorzystać.[B] Pytanie czy jest ktoś chętny kto mógłby z nimi pojechać? Sosnowiec - Poznań w przyszłym tygodniu.[/B][/QUOTE]NO to już niedługo wszystko będzie wiadomo.Super wiadomość!
-
Kiedyś był syberianem husky... Pies z interwencji KTOZ
kazik132 replied to Asior's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak to dobrze czytać takie wieści.Pomimo calego okrucieństwa tego świata, wraca wiara w ludzi i ich dobre serca.Będzie dobrze , na pewno.W tym nieszczęściu biednego psa tyle szczęścia się pojawiło.A zdjęcia z pierwszej strony są wstrząsające i oby nigdy te sceny nie wróciły.Powodzenia piesku! -
[quote name='gosia2313']Hej :) Wczoraj natknęłam się na ten wątek. Zobaczyłam ile jest stron wpisów i pomyślałam " Na pewno już ją złapali". Przewijałam nawet po kilka stron, żeby dowiedzieć, jak się ta historia skończyła. Ale jak dojechałam do ostatniej strony to się zdziwiłam. Byłam prawie pewna, że psiak ma dom stały, albo tymczasowy, a tu pupa. Mam nadzieję, że w końcu uda Ci się go złapać, no i oczywiście podziwiam za determinację ![/QUOTE]To zupełnie tak jak ja.Ale coś mi mowi, ze ta determinacja przyniesie pożadane efekty.Ja tam swoje wiem.Wiem,że jak takie odważne dziewczyny się zaprą, to wcześniej, czy później, musi sie udać złapać tą sukę.
-
[quote name='Lolalola']hmmm.....oczywiscie,ze chcialby czlek,zeby psiaki zostaly wyrwane od tegoz jegomoscia na juz,ale takie wiesci i to co do tej pory udalo sie zdzialac napawaja lekkim optymizmem...moze z czasem po kolei uda sie wszystkie zabrac...[/QUOTE] No jasne,że tak.Małe kroczki, ale do przodu. To najważniejsze.Wszystkich i tak nie da się uratować,tak jak zbawić całego świata.Ale niech jeden z tej gromady będzie szczęsliwy, to już dużo na początek.