Jump to content
Dogomania

kazik132

Members
  • Posts

    1445
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kazik132

  1. Zaglądam, aby utulić tego naszego kochanego misia. Nawet nie zaglądam we wczorajsze zdjęcia, bo mam je ciągle w głowie!Ja je widzę nieustannie. TA przechylona głowinka i ufne oczka, które ledwo widzą:( Martka szepnij proszę Pepisiowi do uszka,że światełko zaświeciło dla niego, niech się nie poddaje, niech walczy dzielnie i czeka. Powiedz,ze my czekamy razem z nim i tulimy najmocniej do serca!
  2. Oj, oj! Biegunki wróciły?:( To niedobrze, zwłaszcza,jak nie je:( Jesli możesz, idź jutro Primaverco proszę. Mam nadzieję,że jednak już nie robi kupki w domu? Kurcze, martwię się. Trzeba mu chyba zrobić wyniki, no nie wiem, ale wet powinien go zobaczyć wg mnie. Aj, jak mawia moja mama- jak nie urok, to sraczka:(
  3. Też o tym myślałam:( Martwię się o to jedzonko. Wekend to kilka dni, mały ruch w schronisku:( Pepino potrzebuje człowieka. Ale gdyby było wiadomo,że pojedzie do wrocławia, to na wekend mógłby już być zabrany:( Choliwcia!
  4. Oj, to szkoda. No,ale tyle czekaliśmy tutaj na cud, że kilka dni może nie zrobi wielkiej różnicy dla Pepisia. Chociaż ja to ciągle myślę, że już wczoraj powinien opuścić schronisko:( Biedny ten nasz maluszek okruszek:( na szczęście zaświeciło dla niego światełko w tunelu. Mam nadzieję, że niebawem to światełko rozjaśni wszystko!
  5. [quote name='Agata Balu']Za wcześnie! Jeszcze coś trzeba pomóc mu na tylne nogi. Żle zrastajaca sie miednica i dysplazja. Bardzo źle chodzi co było widac na ostatnim filmie. Niestety zgubiłam link1[/QUOTE]Tak, tak! ja wiem,że za wczesnie. Mowy nie ma o adopcji w takim stanie na pewno. Tylko ciekawa jestem, czy coś się klaruje. Była mowa, ze Pani Prezes chce go zaadoptować, ale okazało się, że to nie jest pewne. Tyle ludzi pokochało Kubusia, że pewnie trzeba będzie zrobić casting na najlepszy domek;)
  6. [quote name='wykrywka']Byłam dzisiaj przed pracą w schronisku. Kris bez zmian, ani gorzej ani lepiej. Zasmuciło mnie to, że znowu stała pełna miseczka z jedzeniem a Kris nie jadł :shake:. Wzięłam mały kocyk i chciałam posiedzieć z nim chwilę na wybiegu, było bardzo ciepło i słonecznie. Niestety wybieg był zajęty, poszliśmy do lasu. Coraz bardziej rzuca się w oczy problem z przednią prawą łapką, wygina się na zewnątrz, jest bardzo słaba, następny staw mu siada :-(. Na spacerze Kris bardzo chętnie jadł psie smakołyki a po powrocie dostał swoją ulubioną wątróbkę z odrobiną makaronu. Zjadł wszystko, miseczkę wylizał :lol:. Badanie krwi umówione jest na piątek. Kazik132 dziekuję za wpłatę :loveu:, taygo jesteś niezastąpiona :lol: Po powrocie do domu (nie mam przy sobie kabelka) wrzucę fotkę dzisiejszego Krisa.Dziewczyny, dostałam dziś maila od osoby, która tak jak ja do niedawna, tylko czyta forum, ale pewnie niebawem się zarejestruje. Nie wierzę, że wytrzyma jeszcze długo tak:) Wkleję część maila, może warto zwrócić uwagę, bo ja sie na tych tematach niestety nie znam:(: Basiu, trochę się niepokoję jak czytam diagnostykę którą zrobił Pan Doktor Krisowi, jak również jego zalecenia. Z diagnostyki wynika, że pies ma spondylozę, poczytaj: http://www.vetopedia.pl/article138-1-Spondyloza_u_psa.html A Pan Doktor skupia się na sierści i zaleca karmę na jej poprawienie: http://www.e-petshop.pl/eukanuba-veterinary-diet-dermatosis-formula-10kg-p-1754.html Czy nie lepiej by było zakupić dietę wzmacniającą ten kręgosłup? Może ja się Basiu się mylę. Może coś źle zrozumiałam, czy przeczytałam. Popytaj proszę dziewczyn, może niech zapytają tego weta, dlaczego takie są zalecenia. Dziewczyny. Pozwoliłam sobie wkleić częśc korespondencji, bo ja też mogę coś przekręcić. Osoba, która pisze ze mną ma ciężko chorego psa i spore doświadczenie. Może warto rzeczywiście coś zmienić?Skoro nie skutkuje to, co było zalecone? Niepokoi mnie tez osobiście to,że on sam jakby nie chce jeść. Miska pełna, gdy wykrywka przychodzi, ale gdy go karmi wyjada wszystko ze smakiem. Może on bardzo tęskni, ma jakieś stany depresyjne?Jeśli tak, to na pewno mu bardzo utrudnia jakiekolwiek zdrowienie:( Myślę,że konecznie trzeba mu robić te badania dokładniejsze, i może zmienić weta na jakiegoś specjalistę? Przepraszam z góry, jeśli się wymądrzam. Absolutnie nie chce być tak odebrana.
  7. Nie, no ta psia mordunia mnie powala na łopatki! Jak on pięknie i mądrze spogląda!Wygląda tu na łakomczuszka! Kurcze, co z tym jedzonkiem?
  8. Ciekawe,jak LOTTO Kasi?;) Kasiu wiesz? Pepino chyba jest rzeczywiście wystrzałowy, bo zanim trafił w Ciebie, to i nas zauroczył, odebrał sen i spokój. Tak tu już chyba jest. Wątków z biednymi psiakami tysiące a my na kilku. Dlaczego na tych, nie na innych? No właśnie, sama nie wiem! Ale wiem,że miłości się nie wybiera, miłość sama przychodzi:) Ciekawe, czy już ruszyło coś ku wizycie przedadopcyjnej? Poker, wiesz coś więcej niz my?;)
  9. [quote name='Panca']cudne zdjecie:) ja tez czekam na wiesci o Kubie bo mnie 2 tyg w necie nie bylo[/QUOTE] Podpisuję się! Z oczu Kubusia mądrze patrzy:)Czy już jakieś perspektywy adopcyjne są na horyzoncie?
  10. Poker , bardzo dziękujemy za pomoc! Cudownie,że wszystko ruszyło do przodu. Ale się cieszę!
  11. A ten łobuz znowu się uśmiecha!Zaciskam kciuki za apetyt!
  12. Cudownie!Ja wróciłam z pracy. Okazało się własnie,ze źle wpisałam do telefonu Twój nr i nie miałam możliwości sprawdzić. Na szczęscie już wszystko ruszyło do przodu! Kasiu, napiszesz nam, jak po rozmowie z Pania Prezes? To co?Możemy już szukac osób na wizytę przedadopcyjną, prawda? Ja jeszcze myślę, że śnie:)
  13. Tak, tak, jasne!Pisz proszę do martki, ja jeszcze nie kontaktowalam się z Nią. Dzięki wielkie!
  14. Tak, włąśnie! Kasiu, dobranoc! Niech Ci się Pepiś przyśni, bo jak wszystko dobrze pójdzie/ a pójdzie na pewno, to za niedługo będziesz tuliła ta śliczną, kochana mordeczkę w swoich ramionkach! A my tu na wątku upijemy się z radości!Już widziałam na innych wątkach takie imprezy okolicznościowe:)Oj, będzie się działo;)
  15. No i super!teraz to ja dopiero wyję! Jutro z limami pójdę do pracy. Dobra, okulary nałożę przeciwsłoneczne!
  16. Kasia wysłała mi już swój nr, zaraz smsem przekaże go martce i na pewno jutro/dziś już , skontaktują się ze sobą. Potem zorganizujemy kogoś na wizytę i czas szykować Pepisia do domku! Delfy, jednak to chyba naprawdę ten cud? Trzy dni czekałyśmy;)Jak tu zasnąć? No jak? A wiewiórki są śliczne!Kochane i śmieszne! A zresztą ja dziś kocham wszystko, co sie rusza, nawet pająki:p
  17. Ja ciągle nie mogę złapać oddechu! A sen? Odszedł w niepamięć!:)
  18. O Jezu! O Jezu! Trzymajcie mnie, bo umrę za chwile z wrażenia! Nie mogę pisać! Poproszę Kasiu o Twój nr telefonu na PW dobrze? Zadzwonię, jeśli chcesz to dziś jeszcze, jeśli nie to jutro i wszystko Ci wyjaśnie. Albo jutro przekaże telefon martce i ona się z Toba skontaktuje. Kazik spokojnie, tylko spokojnie. Asik spokojnie. Matko!
  19. Kasiu, w eWrocławiu jesy sporo fajnych bardzo ludzi. Umowisz się z taką osobą kiedy zechcesz i bedzie Ci pasowało i ona przyjdzie pogadać, zada Ci kilka pytań, wypełnicie ankietę. To wszystko:) A napisz nam, czy Ty pepina chcialabys zabrac do siebie na zawsze, czy dać mu DT, czyli my byśmy mu w międzyczasie szukały dalej domu na stałe? Bo to ważna informacja:)
  20. Kasiu, gdybyś go wzięła do siebie to o koszta nie musisz się wcale martwić. My będziemy sie martwić tutaj o pieniądze. Chodzi o ciepło, człowieka i zapewnienie mu dojścia do najlepszych lekarzy. na tym forum chyba mamy swoich sprawdzonych lekarzy, moze i Ty masz. Za wszystko będziemy płacić. Ty nam tylko bedziesz wklejala faktury czy rachunki od weta czy za zakup leków. O to naprawdę nie musisz się troszczyć. Tak, jak Asia pisała. Nie będziemy miały co jeśc, ale dla Pepinka pieniędzy potrzebnych na leczenie nie zabraknie.
  21. Było jeszcze pytanie o stan i rokowania Pepino. Tak naprawdę to nie wiemy co mu jest. Na pewno ma chore serduszko, ale bardzo chcemy mu zrobić wszystkie badania, wyniki i co sie da, aby wspierać go. Na pewno nie jest obłoznie chory, ale się najwyraźniej poddaje. Jego największa chorobą jest szleństwo na pkc człowieka:( On za człowiekiem tak tęskni,że juz bez niego nie może życ:( I to boli mnie najbardziej, Już płacze jak to piszę.
  22. Ja już nie oddycham. Napisałam tamten post z takimi bykami,że szkoda gadac, ale jestem tak zaaferowana tym,ze jakies światełko zaświeciło,że piszę szybko i nawet nie czytam. Przepraszam.
  23. O Jezu! Milknę. Nie wiem co napisać! Nie wiemy ile będzie kosztowac, ale na już mamy 600 zł do dyspozycji na leczenie. NA leczsenie mozemy się zaoferować w calosci chyba nawet placic, prawda dziewczyny? Z kotami na pewno moze przebywac, bo mieszka w kociarni a z suczkami na pewno tez! To wyjatkowo spokojny piesek BYlaby szansa na transport na 100%, jesli tylko domek się sprawdzi! Powiedz! No powiedz proszę!
  24. Jeste, jestem Asik:) Teresa Borcz była już u Pepino wczoraj chyba z tego, co pamietam:( Gdyby cos miała do zaoferowania to zapewne by zaproponowała:(
  25. Oby to przyniosło szczęście! Już taka godzina:( Jutro kolejny dzień Pepisia w schronisku. bez człowieka. Ile takich dni jeszcze będzie dane przeżyć tej biednej, bezbronnej istotce?:(
×
×
  • Create New...