Jump to content
Dogomania

MALWA

Members
  • Posts

    35928
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by MALWA

  1. Kasia napisala mi, ze odebrala Fabie z gabinetu. Bylo tylko szycie, wiec sam zabieg byl krotki, ale dlugo trwala kroplowka i wybudzanie. Teraz Fabia musi siedziec w klatce minimum 9 dni, az te powloki wewnatrz sie zrosna. Mala jest taka delikatna, ze nawet maly ruch jak gwaltowne skrecenie glowy czy zeskoczenie ze stopnia moze znow jej zaszkodzic. Uff....ulzylo mi, ze okruszek zyje !
  2. Kasia pisała, ze mała ustawia się koło wersalki, by ją podnieść i włożyć na kocyk. Sama nie wskakiwala, bo ja bolal brzuszek.
  3. Mam informacje od kikou: U Fabii wystąpiła przepuklina, pękły powłoki w brzuszku obok szycia w środku. Skóra na zewnątrz trzymała się nienaruszona :-( Fabia jest szyta od nowa. To na razie tyle. Kasia ma przyjechać za godzinę. Napisała mi, ze od razu da znać co z Fabia.
  4. Rano kikou poinformowała mnie, ze coś się dzieje u Fabii. Rana brzydko się sączy. Na posłaniu ślady. Kasia jedzie z Fabia do weta na 11.30. Ale weterynarz ma wcześniej trudną operację i nie wiadomo o której zostaną przyjęte. Martwię się o szkraba.....
  5. Tak, czas wszystko pokaze. Byleby do poniedzialku. Ale i tak sie martwie....
  6. A pusalas na pw do koja lub mari...?
  7. A.mnie sie chce wyc....wczoraj u mojego Grafiego wyczulam dwa guzki po obu stronach szyi. Jeden jest ciut wiekszy, taka spora pestka od wisni. Przez te blisko 3 lata co jest u mnie jest codziennie glaskany, bo zawsze mu mowie, ze musze my oddac glaskow za te dwa lata co spedzil w schronie i wczesniejsze 2- 3 co go ktos do budy uwiazal ( a zostal znaleziony na polu z krowim lancuchem u szyi). Jest miziany i jakos tego nie wyczulam wczesniej.........w poniedzialek jade z nim do weta, bo bardzo sie martwie. Na poczatku kwietnia moje psy mialy badanie krwi. Wyniki wyszly ok.
  8. Masz racje Dusia, cos jest w jej spojrzeniu takiego misiowatego, a przez to uroczego
  9. Dzisiaj Ajka dostala druga dawke autoszczepionki. Na razie nie ma widocznych zmian skornych.
  10. Zeby i oko nie byly ruszane podczas operacji. Kolejna ingerencja weterynaryjna wymagalaby dluzszej narkozy, a to byloby niebezpieczne, bo Fabia i tak slabo znosi narkoze. Weterynarz skupil sie na operacji ropomacicza. Usunieto macice wraz z jajnikami.
  11. Cebula przrchodzi u Kasi metamorfoze. Bardzo sie ciesze, ze do Niej pojechal. To madry i bystry psiak, widac, ze wszystko szybko lapie i blyskawicznue sie zmienia. Tak niewiele potrzeba, by wiele zmienic...... :)
  12. Mały rudasek powolutku zdrowieje i dochodzi do siebie. Już zaczyna jeść i pić. Dostaje leki przeciwbólowe i antybiotyk. Blizna jest znacznie większa niż przy normalnej sterylce. Przy sterylce, jeśli dobrze zrozumiałam macice można wyciągnąć i jest ona dość elastyczna, poddaje się naciskowi i ciągnięciu. Przy ropomaciczu, tak jak miała Fabia macica jest z krwią i ropa. Wprawdzie Fabia miała niewiele ropy, ale macica jest już bardziej wrażliwa, a co za tym idzie krucha. Trzeba robić większe cięcie, by nić nie pękło i krew się nie polała. Przez to, ze cięcie było większe, to weterynarz widział narządy wewnętrzne - stąd ocena ich wyglądu.
  13. Dobrze, ze trafila juz do rodziny.
  14. Dostalam pierwsze wiadomosci o Cebuli: Psiak jest bystry, energiczny, biega z podniesionym ogonem. Zaczyna poznawac kolegow. Wyglada jakby byl zdrowy. Po majowce Kasia pojedzie z nim na podstawowe badania. I co istotne to on reaguje na imie Cebula. To moze jednak nie zmieniajmy mu tego imienia. Reksiow czy Burkow jest sporo, a Cebuli na dogo jeszcze nie bylo .
  15. Mialam informacje z poznego wieczora, ale wyrzucalo mnie z dogo. Wczoraj Fabia zrobila siusiu i ciut skubnela jedzonka. Dzisiaj rano dostalam informacje, ze przespala ladnie noc. Nic sie nie dzieje. Czekam na dalsze wiesci.
  16. Zapisuje sie u malej Kofi. Ona jest sliczna. Z budowy przypomina mi moja Tosie - tez ma wysokie chude lapki i maly lepek. Na pewno skradnie czyjes serducho....
  17. Nawet nie pytałam. Ale chyba tak, bo ropomacicze miała już wcześniej stwierdzone, tyle, że z uwagi na złą reakcję na narkoze weterynarz próbował jeszcze dwóch antybiotyków. Ale wszyscy oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że ta operacja choć bardzo niebezpieczna, to jest nieunikniona. Na szczęście maleństwo przetrwało narkoze i okruszek żyje.
  18. Kochani przychodzę z bardzo dobrymi informacjami: FABIA ŻYJE ! Maleństwo przetrwało operację i dość dobrze zniosło narkozę. Narządy wewnątrz weterynarz ocenił jako czyste, to znaczy w dobrym stanie, bez żadnych zmian. Jeśli nie pojawią się komplikacje (a tfu, tfu), to będzie dobrze. Rachunek Kasia odbierze jutro, bo już dzisiaj weterynarz nie dał rady wypisać. Zresztą jutro Kasia i tak musi jechać jeszcze raz, bo z Aureliuszkiem na kroplówkę, to odbierze.
  19. Nazwałabym strachulca Rambo, tak na przekór jego strachowi.
×
×
  • Create New...