MALWA
Members-
Posts
35928 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by MALWA
-
Witam! Zakładam wątek maleńkiej suczce o imieniu Iga, która została adoptowana ze schroniska na Ślasku. Suczkę adoptowała starsza Pani, która niestety oddała psinkę do schronu. Iga jest malutkim rudaskiem, kilkukilogramową kruszynką, która po oddaniu do schroniska nie radzi sobie kompletnie ze smutną rzeczywistością. Malutka nie rozumie tego co ja spotkało, nie wie dlaczego trafiła za kratki. My też tego nie wiemy, co było przyczyną oddania jej do schronu. Możliwe, ze to starsza Pani przeliczyła swoje dobre zamiary nad swoje siły, i nie podołała w opiece nad psinka. Ale to tylko domysły. Sytuacja jest taka, ze malutką trzeba na cito zabrać ze schronu. Jest za mała, za krucha, za delikatna na schroniskowe warunki. Mamy wstępnie załatwiony PDT dla Igi u Pani Agnieszki w Warszawie. Koszt miesięczny to....... Igę trzeba zabrać ze schronu, przewieźć do Warszawy, zapłacić za hotel, szczepienia, weterynarza. Iga nie ma nic, a chce bardzo znaleźć się w innych warunkach, w ciepłym domku wśród ludzi, dlatego też bardzo proszę o pomoc dla niej, w postaci deklaracji stałych, jak i jednorazowych, bazarków, banerka. Skarbnikiem finansów Igi jest niezastąpiona elik, rozliczenie znajduje się na 3 stronie wątku: Post rozliczeniowy finansów Iguni – klik
-
Ewu dziekuje za zdjecia. Czy tekst wpisac ten, ktory byl podany przy informacji o zwrocie psinki do schronu ? Jeszcze skarbnik by sie przydal.... Postaram sie rozeslac watek Za 10 minut siadam do kompa
-
Zapisuję sobie wątek...
-
Jestem po rozmowie z ewu. Założę wieczorem wątek dla małej rudej Igi. Trzeba ja koniecznie wyciągnąć ze schroniska. Biedulka za chwilę tam zniknie.
-
teoś * Teoś ma swój kochający dom! Kolejna zamojska bieda liczy na cud
MALWA replied to b-b's topic in Już w nowym domu
-
Przepraszam, pewnie coś pokręciłam.
-
Ostatnio taki watek zalozyla b-b dla Teosia (swoja droga klona mojej Tosi). Tak robi tez Anula.
-
Zauwazylam, ze ludzie czesto rezerwuja psa, zakladaja watek i po deklaracjach, kied y wiedza, ze moga zabrac psa, bo jest zabezpieczony finansowo, przenosza do hoteliku. Mozna tak sprobowac ?
-
Pytalam o te zwroty, bo gdy adoptowalam w zeszlym roku Grafisia, to jeszcze przez 3 miesiace formalnie nalezal do fundacji i byl to czas, w ktorym moglam zrezygnowac i go oddac. Tyle, ze ta fundacja a schronisko to ta sama osoba i wrocilby do schronu. Nad tym schronem czuwaly tez inne fundacje i staraly sie znajdowac domy dla takich oddawanych psow.
-
A jakby tym zwracanym psiakom zalozyc osobne watki, wyjac ze schronu i umiescic w hotelikach, a nasteonie orobowac zebrac kase na hotel ? Wiem, ze to trudne, ale tu na dogomanii ludzie sobie pomagaja, moze to sie udac.
-
Biedne te pieski... Domyslam sie, ze skoro adopcje sa ze schronu, to zwroty tez do schronu ? Szkoda, ze takich pieskow nie przejmuje fundacja/toz.
-
teoś * Teoś ma swój kochający dom! Kolejna zamojska bieda liczy na cud
MALWA replied to b-b's topic in Już w nowym domu
Jestem z zaproszenia. Ten piesek to klon mojej Tosi. Poprosze o konto na emaila: agnieszka.malwa@wp.pl -
Przyszłam tu z wątku, w którym poproszono o pomoc dla bokserki. Trochę poczytałam. Niestety nasze choruszki tak mają, że generują wysokie koszty. Dwa lata temu odszedł mój terier. Zaczęło się od duszności i siadły mu tylne łapy. Później diagnoza, która powala: nowotwór płuc z licznymi przerzutami. Psiak żył jeszcze około roku. Do dzisiaj za nim tęsknię, choć od tamtego czasu pojawiła się u mnie suczka i pies ze schroniska. Idę na stronę pomagam.pl, by wspomóc Gaję i jej Rodzinę.
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
MALWA replied to elik's topic in Psy do adopcji
Zaglądam do Beni... -
Biedulinka. Szkoda, ze nie jest gdzieś bliżej, bo teoretycznie do końca roku jestem w domu. Z drugiej strony przy moim obecnym stanie zdrowia kolejny pies w domu jest dla mnie dużym obciążeniem. Od czerwca moje skarby wiecej siedzą w hoteliu niż w domu...
-
Biedna Iga, dlaczego wróciła ?
-
Śliczny Oskarek i jaki sprytny. Psiaki zawsze wtula dopke tam, gdzie ciepło i przede wszystkim miękko.
-
Tosia przyjechała do mnie w lipcu 2015 r. Przywiozla mi ja ewu wraz ze swoimi przyjaciółmi i ich psiakami. Grafi dołączył do nas w sierpniu 2016 r. Grafisia adoptowalam ze Schroniska w Przyborowku kolo Szamotul pod Poznaniem. Pojechałam po malego pieska, a przywiozlam oto takie cudo. Grafi, podobnie jak Tosia na początku miał lęk separacyjny. Objawialo się to już w schronisku. Trafił tam ze suczka. Nie wiadomo czy to byla jego mama czy siostra czy zupełnie obca psina. Tak je znaleziono razem na jakiejś wsi. I tak wrzucono do jednej klatku. Suczka dość szybko została adoptowana, a Grafi został. Podobno cały czas wyl i mało jadl. Trwalo to wiele tygodni. On po prostu tęsknił. Kiedy go zobaczyłam, to stwierdziłam, ze wiem co to lek separacyjby i skoro okielznalam małą zolze, to z Grafim tez sobie poradzę. Ale tak naprawde to on wybrał mnie. Grafi tak patrzyl mi śmiało w oczy, tak ufnie. A gdy na spacerze przy schronisku jechał ktoś na rowerze, to tak się we mnie wtulil. Byl śmiały i ufny. Grafi po wyjściu ze schronu pierwsze dwa tygodnie spędził z moją Tosia w hoteliku. Tam został nauczony, ze ma swoje imię, ze miska położona przed legowisko oznacza jedzenie, i nigdy nie stoi pusta, że człowiek nie bije. I wreszcie miał swoją suczka. Pan z hoteliku obserwując moje skarby stwierdził, ze Grafi traktuje Tosie jak swoją psią mamę. Do domu dostalam dwa psiaki, ktore się już znały. Ot taka historia moich skarbów.
-
-
Psiaki w "swoim" hotelowym pokoju
-
-
-
-
-
Dobry wieczór, mam nadzieję, że nie macie mnie już dość, ale znalazłam jeszcze kilka fajnych zdjęć mojej Tosi i Grafisia (kwiecień - hotelik):