Czy moze ktos cos dorzucic do szczeniakow?
Pytam, bo reraz sa juz dwa - Figa wrocila z probnego domu.
Pies rezydent warczal i rzucal sie na suczke. Trzeba bylo kilkukilogramowegi szkraba ratowac.
Teraz oplata jest podwojna 300 zl.
Wiem jak jest - roznie.
Prowadzilam juz wiele watkow. Mialam przerwe 2, moze 3 lata. Teraz wracam by pomoc konkretnie, przede wszystkim z dobrymi checiami.
Tak zdarzaja sie.
Chcialabym jeszcze cudu na dwoch pozostalych watkach, ktore wczoraj zalozylam tj. Dla Foksika i Fugi -szczeniakow oddanych z adopcji iaz staruszeczki z guzami.....
Same z ewu nie damy rade....