-
Posts
757 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Barkelona
-
Olsztyn - Słoneczny Stok, znaleziono owczarkowatego psa!
Barkelona replied to asymetria's topic in Już w nowym domu
w sumie tak. tułów a la amstaff ale pysio zdecydowanie nie. tak czy inaczej, śliczna z niego psina :) -
[OSTRÓDA] "kiedyś byłem amstaffem..." POMOCY!!!
Barkelona replied to Lorijel's topic in Już w nowym domu
za kaszanką, czy sprawa trafiła do sądu? facet nie powinien ujść bezkarnie -
ja uważam że właśnie amstaffy to psy, które się "programuje". one robią to, czego ich się uczy, kodują to sobie. i teraz problem tkwi w tym, czy Kodiego da radę odprogramować z agresji i "wklepać" mu nowy program. Tego nie wiem, bo tu muszą z nim popracować specjaliści. I sądzę, że to powinno być oceniane do każdego psa indywidualnie. Nie może to być praca z psem w formie wirtualnej - wypowiedzenie się na forum - bez osobistego obejrzenia i kontaktu z psiakiem. Dlatego jeśli szkoleniowiec, nawet jeden z tych, których wymieniłaś arjuna, chciałby i mógłby popracować z Kodim osobiście, następnie jednak stwierdziłby, że psiak jest niereformowalny, to nikt już raczej nie upierałby się, żeby trzymać go bezsensownie w schronie. p.s. Kasia 93 - jak kwestia pieniędzy wygląda?
-
Dzięki za link, przeczytam ten artykuł na pewno, bo szczerze powiem, że mam dylemat która z metod jest lepsza. Tak czy inaczej z Tweojego opisu zajęcia u pana Kubiaka wyglądają dobrze. Podejrzewam, że trzeba będzie z psiakiem pójść na zajęcia próbne i zobaczyć czy to odpowiednie dla niego.. no i dla nas :D
-
Olsztyn - Słoneczny Stok, znaleziono owczarkowatego psa!
Barkelona replied to asymetria's topic in Już w nowym domu
hej! jak tam z psiakiem? udało się go zresocjalizować w stosunku do kotów? ja sama mam ze schroniska amstaffowatego psiaka, trochę podobnego do Miśka, który po wzięciu ze schroniska zaczął wykazywać sporą agresję do psów. Jednak za każdy przejaw agresji był karcony słowami "nie wolno!". od razu przystawałam, kazałam mu podejść do mnie i usiąść. po krótkim czasie zaczął na spacerach mijać inne psy, tak jakby ich nie zauważał. Nie powiem, żebym go puszczała do innych psów, ale proces jego resocjalizacji wskazuje przynajmniej, że nie widzi zagrożenia w każdym mijanym psie. Piszę to, bo z tego co wiem i co czytałam, amstaffy są bardzo oddane właścicielowi, one wykonują to, czego są uczone przez właściciela. Więc jeśli Misio zobaczy, że pewnych jego zachowań nie akceptujesz, po jakimś czasie być może zostawi kociaki w spokoju :) -
[quote name='natalia_aa'] Poprawcie mnie jeśli źle rozumuję... ale nic dziwnego, że pies nie przejawia agresywnych zachowań aktualnie, skoro wszyscy go unikają, wszystko wokół niego robione jest na "odległość", "na palcach", broń boże nie doprowadzając do konfliktu. A być może wystarczy przestać się "certolić" i spróbować w bardzo prosty sposób sprawdzić jego podstawowe reakcje.[/QUOTE] Zgadzam się z Tobą. nie bardzo rozumiem, pies może zostać zresocjalizowany tylko, jeśli ktoś się nim zajmie, będzie z nim przebywał.więc skoro wolontariusze są do niego niedopuszczani, to chyba jeden wniosek - pies nie może dłużej przebywać w tym schronisku i musi zostać zabrany do hotelu, inaczej zupełnie zdziczeje.
-
Marciashka dzęki za odpowiedź :) słyszałam o Panu Kubiaku, jeden z czołowych szkoleniowców. tylko czy on stosuje szkolenie metodą negatywna?
-
no tak, teraz przyczepcie się do wieku osoby, która zajmuje się psem... Brawo! wy tu się gotujcie w waszym kociołku nienawiści do Kodiego, wymyślając jak tu podać mu najszybciej morbital. Mam nadzieję, że sami nie staniecie kiedyś w sytuacji, kiedy ktoś bez osądu będzie chciał, "dla dobra" ogółu, was po prostu załatwić. Mariat, chyba masz rację, lepiej nie wchodzić na ten wątek dla własnego spokoju, tyle tu "specjalistów" od rasy bull, że aż głowa boli. Kasia, ja czekam zatem na info o terminie wpłat z deklaracji na priv :)
-
Po 6 latach znalazł swój raj na ziemi! Można? Można!
Barkelona replied to phase's topic in Już w nowym domu
psiak koniecznie powinien mieć ogłoszenia! myślę, że byłby wspaniałym towarzyszem człowieka :) chociaż na DT, misio Gosek marnuje się w schronie :( -
BetBet ja mam już amstaffa ze schroniska. Jest u mnie na domu tymczasowym. i też nie znam jego przeszłości. jest ryzyko? jest. ale nie narzekam w ogóle, te psy są do ułożenia, co widzę po swoim. człowiek to ich pan i władca. robią to, co im się każe. Kodi, niestety, też tak zrobił. dlatego uważam, że należy się Kodiemu szkoleniowiec. co do kwestii osoby, która może nie tyle odpwiedzialna będzie za to wszystko, ale która chce tym pokierować, to faktycznie przydałyby się takie informacje. Taką osobą w moim mniemaniu jest Kasia, która założyła wątek. a nie odzywa się pewnie dlatego, że każdy jej wpis będzie "zjechany" przez innych. zatem proponuję, żeby Ci którzy są przeciwni, aby jednak dowiedzieć się wiecej o sprawie - merytorycznie - powstrzymali się od zjadliwych komentarzy i mieli trochę cierpliwości. z góry dziękuję.
-
BetBet to chyba jasne, że nikt nie będzie adoptował psa zanim nie popracuje z nim szkoleniowiec PROFESJONALISTA. a szkoleniowiec z nim nie popracuje, jeśli nie zdobędziemy kasy. więc nie bardzo rozumiem, o czym ciągle piszesz i czemu masz do ludzi pretensje, że go nie adoptują. przecież to jasne - jeśli profesjonalista orzeknie, że pies jest adopcyujny dopiero wówczas będzie mowa o szukaniu mu domu, teraz za wcześnie na rozmowy o tym. Z całym szacunkiem ale ani Ty ani ja ani nie jesteśmy szkoleniowcami psów, więc zostawmy im tę decyzję, czy psiak jest adopcyjny.
-
i jak sprawa Kodiego? ile kasy brakuje? i kiedy wpłacać deklaracje? p.s. wydaje mi się, że jeśli wyjdziemy z założenia, że pies adoptowany - Kodi czy każdy inny - może kiedyś coś sobie z przeszłości przypomnieć i wykazać agresję- to bezsensowne będzie adoptowanie jakiegokolwiek psa ze schroniska. umówmy się, amstaffy, ze względu na zacisk szczęki, mogą być groźne, ale dziecku a nawet dorosłemu człowiekowi zrobi krzywdę każdy inny pies - owczarek, terrier czy spaniel. więc jeśli mamy pomagać psom schroniskowym, to bez względu na rasę.
-
witam! wracam do tematu, mam na DT psiaka ze schroniska. do ludzi anioł, posłuszny itd. ale rzuca się na inne psy. lubi suczki, niestety psiaki nie bardzo. Mimo to, jeśli mówię "zobacz jaki ładny piesek", nie atakuje, patrzy tylko na mnie, czy ma moją akceptację. mimo to chodzi cały spięty przy psie, a ja mam spocone dłonie,czy aby nie rzuci się do gryzienia (psiak to mieszkanka boksera i amstaffa). aha, pies najprawdopodobniej był bity w poprzednim domu, jest bojaźliwy. więc nie mam zamiaru wysyłac go na szkolenie, gdzie jest używana jakakolwiek przemoc za drobne psie przewinienia. taki stan faktyczny. i pytanie - gdzie n ajlepiej udać się z nim na szkolenie?