-
Posts
2756 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joteska
-
przyszły wpłaty dla Dinki od Rity M 200zł oraz deklaracja marcowa od beli51 10zł- bardzo dziękujemy darczyńcom:Rose: frurciaczek jeszcze zamieści fotki z kąpieli ale wczoraj już zmeczenie... ma tez bardzo chora własną sunię:-(, której musi poświęcać teraz dużo czasu Dinka na fotkach wygląda na zadowoloną, bardzo sie cieszę :) fajnie niesie tego kurczaka ;)
-
odwiedzam suńkę
-
Ogromnie dziękujemy Ricie wrażliwej na los suni!!! :sweetCyb::Rose: jak tylko pieniążki dojdą potwierdzę :)
-
Campari sunia zabrana od czarodziejki za TM
joteska replied to czarna anda's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sonieczko (*) :-(:-(:-( piękny kłapouchu, wszędzie pełno było Twojego ciekawskiego pycholka...wszystko stało sie tak nagle:shake:. anda przeprasza, że na razie nic nie pisze, bardzo przezywa przegrana walkę o sukę, rozpacza. Kasiuli na razie najbezpieczniej byłoby może podać na razie podać Cortaflex, odstąpię jej trochę kapsułek od mojego psa, na około tydzień bo mamy reszteczki, jakby ktoś jeszcze mógł dopomóc moglibyśmy sie złozyć i Kasiuli kupić, na pewno sie dorzucę. W najbliższy piątek postaram sie podjechać do Kasi. Andzia mówi, że Kasia po ostatniej serii akupunktury o wiele lepiej chodzi ale dalej biodrem zarzuca. właśnie Kasia na wieczornym spacerze drze pychola donośnym szczekiem owczara. ostrzega te mniej lubiane dziewczyny- tu moje terytorium nie zbliżac się ale ma też takie , które lubi i dopuszcza do swej przestrzeni :) -
[quote name='Kajka_72']Qrcze , na tej ranie posterylkowej to patogen [B]gronkowca[/B] (+):shake: Szczescie w nieszczesciu , ze nie jakiegos mocno zjadliwego ale jest go sporo no i taki wystarczy by porzadnie wymeczyc dziewczyne :( Poki Dinka slaba , trudno sie to bedzie leczylo i antybiotyk dopasowany niezbedny.Bywa bardzo skuteczny. Mam tylko nadzieje, ze nie ma np. podloza alergicznego bo wtedy walka jeszcze trudniejsza. Jolu , co o TYM myslisz ? Ja walcze z tym dranstwem od roku u swojej staruszki i nawraca ...niestety , i takiego stezenia jak u Dinki nie mamy. Furciaczek , dzieki za relacja :) Dobrze, ze Dinka juz u Ciebie :loveu:[/QUOTE] Kajeczko, też walczę z tym samym gronkowcem na skórze mojego onka wziętego ze schronu, jesli tylko nastąpi spadek odporności ma hot spoty miejsca takich delikatnych nalotów, to niestety wynik , że nasze pieski były wcześniej mocno zaniebane a gronek ciągle uśpiony na skórze jest:shake: Dinka jest młoda sunią, jak podje, dostanie kwasy omega i minerały jest szansa, że flore skórna odbuduje, na razie kąpiemy by zmyć to wszystko z jej przeszłości :) o to samo właśnie unixenka napisała w tym samym czasie :)
-
[quote name='mysza 1']Trochę z doskoku jestem więc nie wiem czy tego nie sprawdziałyście; jak u niej z cukrem? Chudnięcie i pragnienie może sugerować cukrzycę.[/QUOTE] Pragnienie ma w normie, wydaje mi sie, że ona na sggw nie miała wystarczającego dostepu do wody, wylewała wodę z miski i mogła być niedopojona, przy wizytach piła więcej. Jej siusianie to nie duża ilość moczu tylko malutkie ilości- problem "na dole". Cukier we krwi na czczo dwukrotnie pobierany w normie :), też do wcześniej rozważałam gronkowiec pośredni jest "lepszy" od szczepów szybko mutujących, występuje normalnie na skórze psa- widocznie tą drogą nastąpiło zakażenie rany, przez zabrudzenie:shake: Dinka może mieć tez nadkażenia tym gronkowcem na skórze- stąd takie drobne pyłkowate czarne naloty w miejscach wyłysiałych. Czytałam, ze w miejscach zapalnych skóry może nastąpić odbarwienie sierści. Dinka miała dziś wizytę u vetek furciaczka, usg brzuszka i podczyszcanie rany- jest poprawa :multi: dostała kontynuację leczenia enroxilem- czyli enrofloksacyna zgodnie z antybiogramem. W zaleceniach konieczne badanie tarczycy za miesiąc. Kontrolę ma za tydzień. Leki i wizyta u wetek, transport furciaczka- gratisowa- PIEKNIE DZIEKUJEMY :Rose::iloveyou: Dinula trochę bała się tej wizyty u wetek i nie chciała współpracować ale w końcu się dziewczynka pogodziła z losem- na razie trzeba dbać bardzo i pilnować ranki, wyjścia nie ma. Jeszcze dziś wieczorem Dinka będzie miała kąpiel leczniczą :), po niej ranka zostanie przymoczona rivanolem i wytarta do sucha. Furciaczek ma sporo roboty, zajrzy jak znajdzie chwileczkę i jak nam nie padnie ze zmęczenia:razz:
-
Info od furciaczka- noc spokojna, rano czysto tylko na posłanku wilgotno, Dinka jedzie o 15 tej do veta z Hanią. Chyba faktycznie coś nie tak z sisiuaniem, kołderki raczej w nocy terytorialnie na znaczy. Podejrzewam, że na zmiany posterylkowe nakłada sie zapalenie, my jej posłania ani boksu 24 godz na dobę nie widziałyśmy. Sunia leki wczoraj dostała. Jak furciaczek się "obrobi" na pewno zajrzy. Dziś- jutro będa wyniki posiewu z rany, Ewunia dowiesz sie? Dinka jeszcze wczoraj :) [IMG]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/562609_352169238153297_100000806723184_907186_1998745754_n.jpg[/IMG]
-
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
joteska replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
karma dla Rudego dostarczona :) Wydaje mi sie się jak na dzikiego psa Rudasek poczynił olbrzymie postępy, dzieki wytrwałej pracy furciaczka i TZ-ta frurciaczkowego. Po wypuszczeniu na posesję był na początku nieco zalękniony i niepewny na widok i zapach 2-óch obcych osób . Jak furciaczek zachęciła go do zabawy nabrał nieco pewności, a właściwie zainteresowania. Obwąchał mnie na siedząco niejako z doskoku, starałam sie nie utrzymywać kontaktu wzrokowego i pochylałam głowę, wtedy coraz pewniej nas obwąchiwał i dał sie pogłaskać, potem sam podchodził, ostrożnie ale coraz bardziej przekonany. Postawił uszy i ogonek jak sobie "ziałam". Jego ciekawość jest wielką szansą na to by oswajał sie u boku spokojnych ludzi. W każdym razie udało sie Rudaska wymiziać po brzuszku, pod broda i za uchem, podnieść do góry ogonek :) zdjęć więcej ma furciaczek bo mi niestety siadła bateria w aparacie. Bardzo sympatyczny młody piesek, przywiązany do opiekunów, weseleje zachęcany do zabawy co nadaje mu pewności siebie :) [IMG]http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/562254_351835191520035_100000806723184_906132_1830738241_n.jpg[/IMG] -
Campari sunia zabrana od czarodziejki za TM
joteska replied to czarna anda's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z Kasią dobrze, andzia była na szkoleniach a teraz dla odmiany walczy w nagłą choroba jednej z suczek, właśnie po nocy gnała do kliniki na bemowie, szmat drogi- to jest real niestety, kociaka zycie wywalczyła ! Kasiuli potrzeba zakupić dobry preparat na stawy. Kajka mi doradzala Cortaflex, u naszego onka z dysplazją sprawdził się doskonale- myślę, że w przypadku spondylozy równie dobrze by sie sprawdził. Kasiula miała przerwę w zabiegach ale na pewno będą kontynuowane. -
wydaje mi sie, że jednak jest problem z pęcherzem, troszkę podsiusiała- ma 2 kołderki teraz, furciaczek da jej ew. podkłady jak jutro się nie zmieni. Pije normalnie - ale musi mieć stały dostęp do wody jak każdy pies. Furciaczek pokoik jej wymości, piłeczką bawiła sie w pokoju gościnnym- na pewno pobawi się na zewnatrz. Dinka wydawała sie być zaskoczona ale i zadowolona.Przed chwila sama furciaczek powiedziała mi, że ona bardzo potrzebuje człowieka- sunia szybko wyczuje dobre dusze, to sa ludzie, którzy z dużym poświęceniem i sercem zajmują się psami :) Furciaczek lubi takie psy "pracujące" ;) na pewno nam napisze spostrzezenia
-
dziękujemy za ciepłe słowa :) myślę, że na chudnięcie Dinki nakłada sie mała ilość jedzenia, zapalenie rany i kikuta macicy z pęcherzem ( Dinka tez posiusiała na kołderką i w domu- przed snem), no i ta nieszczęsna włosogłówka. Na wyłysiałych plackach widać ciemne naloty jakby kolonii bakterii- myślę, ze malaseb ładnie oczyści jej skórę, dałam tez szampon łagodzacy i antyalergiczny Vetriderm sensitive na ostatnia kąpiel. Jedzonko, leki i suplementy, ruch i miłość uczynią resztę :) Kochana wdzięczna sunia, na dowidzenia rozwiązala mi sznurówkę w adidasie w taki sposób jakby ktoś ją tego uczył ;) chciała tez drugą ale udało sie ją przekonać , takie owczarowe zaczepki. Dziś furciaczka odwiedziła rodzina- wszystkich obcych pięknie powitała. Dinka musi mieć osobę, która umie jej spokojnie ale zdecydowanie wyznaczyć granice inaczej wejdzie na głowę, kogoś kto będzie lubił i miał czas wyznaczać jej zadania- to jej żywioł :)
-
u furciaczka w pokoiku [IMG]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/538502_351835421520012_100000806723184_906135_1975461467_n.jpg[/IMG] z serduszkiem od Ewy :) [IMG]http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/525288_351835264853361_100000806723184_906133_1139881217_n.jpg[/IMG]
-
Kochani, przejazd w obie strony mocno utrudniony ale szczęśliwy :) Dina bardzo ładnie zniosła podróż, podsypiała wtulając pyszczek z łapkami na moich kolanach, czasem wyglądała i węszyła zapachy zza okna, tylko chwilami była zaniepokojona gdzie jedzie ale szybko dawała sie uspokoić, ukoić, wygłaskać. Dobrze, ze Ewa i Mazowszanka ją wybiegały, to na pewno pomogło. Wydaje się, że Dina dobrze znosi jazdę samochodem, żadnych sensacji żoładkowych lub biegunki. Furciaczek z uwagi na opiekę jakiej potrzebuje Dina i jej niechęć do zamknięcia postanowiła na razie zostawić ją w domu- WIELKIE PODZIĘKOWANIA FURCIACZKU! Dinka obwąchała dom, na poczatku trochę niepewnie, ładnie przywitała sie testowo z kotkiem, chętnie poszła z TZ-tem furciaczka i Kajetanem na spacer na obwąchanie posesji. Dostała spore pomieszczenie z wysokim oknem przy pokoju gościnnym i kuchni :) Tam będzie miała kołderkę i jasiek- serce od Ewy. W pomieszczeniu też jeszcze była trochę niepewna ale juz chodziła po domu z usmiechnietym pycholkiem. Ucałowałam ją i no łzy ale je ukryłam bo nie chcialam by odczuła tą sytuację za coś przykrego ;) Wszystko furciaczkowi przekazałam, cały pokój gościnny w lekach, preparatach i dodatkach Dinkowych, z wszystkich wrażeń teraz ja zostawiłam paragony z ssgw- zeskanuje je furciaczek. na sggw rozliczyliśmy się od 17.03, nie dostaliśmy żadnego rachunku lub faktury ( sa paragony za opłaty kartą), nikt pomimo uzgodnień nie otrzymał na miejscu info ,ze Dina opuszcza klinikę, czekałysmy na jej książeczkę i rzeczy. Dziękuję techniczkom Oli i Agnieszce za opiekę. Stan fizyczny Diny pogorszył się w ciągu tygodnia odkąd ja widziałam, zdecydowanie chudsza, bardziej wyłysiała na grzbiecie i pyszczku, na ranie po sterylce mniejsze zgrubienia ale lekko sączące. W przeciwieństwie do tego na szczęście Dinka jest wesoła i chce cieszyć się życiem :) Jutro furciaczek zawiezie Dinke do swoich wetek do przychodni [URL]http://www.misiurka.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=27&Itemid=27[/URL] teraz Dinka spokojnie śpi w swoim nowym miejscu :) podróż [IMG]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/551212_351835584853329_100000806723184_906137_240201915_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/553981_351835488186672_100000806723184_906136_1209838954_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/541632_351835358186685_100000806723184_906134_187915423_n.jpg[/IMG]
-
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
joteska replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
jutro wymiziam Rudaska :), jestem ciekawa czy mi się da wygłaskać, karme Boscha przywieziemy -
bagażnik TZ opróżnił na maxa bo jest mały ;) żeby bylo miejsce na worasy karmy i prezenty od Ewy ;) no i baniak wody:evil_lol: , miski są, wszystko z listy spisałam, co miałam od siebie spakowałam. Ewa uważaj z tymi smaczkami bo nie wiadomo jak dłuższą podróż Dinka znosi a smaczki lezą w żołądku, w razie czego mam aviomarin. Na przyjezdne dostanie ponad kg puszki w nagrodę, nie dam jej ginąć z głodu;) Dodatkowe puszki 24szt na dokarmianie przyszły, wyłożę czyściutkie prześcieradło z uwagi na brzuszek. jutro dla Dinki zaczyna sie wyjście z trudnego zakrętu :)
-
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
joteska replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
wiosenne buziaki ślemy :) niech Laureczka cieszy się ciepłymi dniami i troszkę "rozrusza", trzeba wierzyć i myśleć pozytywnie :) -
Igor-CHORY ONEK ZABRANY ZE SCHRONISKA MA DOM !!!
joteska replied to joteska's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kajka_72']Donka :) dobre wiesci . Nadmierne picie i sikanie to norma :) bedzie dobrze . Igorku , zdrowiej chlopaku....wiosna jest :) Jolu , wierze, ze telefon w koncu sie odezwie :)[/QUOTE] mam nadzieję, ale jakoś sunieczki onkowe cieszą się większym wzięciem... miałam jechać do Igorka jutro ale muszę wyprawić Dinkę z podpisu do hotelu, przy najbliższym wolnym weekendzie go odwiedzę, wezmę na spacer i porobimy nowe zdjęcia do ogłoszeń :) -
cieszę sie , że humor jej dopisuje, pewnie już przeczuwa, że ma obok siebie kogoś kto dał jej serce i szykują się zmiany :) Ewcia może tak być ale suńka musi być co najmniej godzinę- dwie po niewielkim jedzeniu bo 200km przed nami a mam twardy samochód, jak dojedziemy dam jej zjeść solidnie.
-
[quote name='Mazowszanka']Ja nie mogę, niestety. Idę w goście.[/QUOTE] Ewa, bardzo Ci dziękujemy!:loveu: już wpisałam do wytycznych by kał skontrolować za 2-3 tyg u furciaczka, co tydzień- dwa kontrola rany poza codziennym masowaniem i przemywaniem [B]jutro spotykamy się o 10.30 przy sggw[/B] mazowszanko, proszę przywieź karmę Boscha dla Rudaska :) weźcie chusteczki bo coś czuję, że komitet pożegnalny będzie płakać, że Dinka odjeżdża:placz: ale jedzie ku dobremu i większej swobodzie :) ja też wezmę bo na pewno sie porycze już w hoteliku Wolf, Kajeczko, auraa i wszyscy przyjaciele sunieczki, dziękujemy Wam za wsparcie, to bardzo ważne, że sunia ma tyle ciepłych myśli i fluidów :)
-
Igor-CHORY ONEK ZABRANY ZE SCHRONISKA MA DOM !!!
joteska replied to joteska's topic in Już w nowym domu
[quote name='Donka5']Od dzisiejszego dnia zaczynam podawanie sterydów.....zobaczymy jak organizm Igora zareaguje:-)[/QUOTE] dziękujemy za info Donko5, czekamy na dalsze wieści. Miejmy nadzieję, że wyciszą sie zmiany zapalne i że Igorkowi zasmakuje nowa karma :) telefon milczy w prawie Igorka niestety -
melduję, że przyszły pieniążki za karmę Bosch od Cantadorry na konto Diny z nadpłatą o 1 złoty, bardzo dziękujemy :)
-
Ewunia, Gusia, wielka robota! wielka, najważniejszy dzień Dinkowy, wielki szacun za działania :) najważniejsze badania to były dziś pobrane, pewnie wzięli też na lamblie, główne wytyczne są, suplementy, czekamy na posiew. Wszytko furciaczkowi spiszemy na kartce kiedy, co i jak, będzie miała z Dinką sporo roboty wydatki dopisze na razie do nierozliczonych i dźwigniemy w najbliższym czasie, bardzo dziękujemy! Dina cudna słodka psica, radosna, śmieje sie do Ciebie , jakby mogła wylizała by Cię po twarzy na całym filmiku ;)
-
zaglądam do Loli, preparat na stawy zakupie na granicy 03/04 bo martwią mnie te jej nożyny, przepraszam za opóźnienie ale straszne koszty teraz w zwiazku z przenoszeniem i diagnozowaniem Dinki dobrze, ze ciepło się robi to wygrzeje na słońcu stare kosteczki u ani :)