Jump to content
Dogomania

dronka

Members
  • Posts

    1020
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dronka

  1. Wczoraj Inka znowu na chwilkę zamieniła się w spręzynkę ;-) Aż oczu nie mogłam oderwać jak podskakiwała naokoło Bonkosa namawiając go do zabawy, a ten dundel nie wiedział o co chodzi ;-( Jakiś taki nie społeczny w obejściu z kobietami. Chciałam Ince jakieś Fotki pstryknąć, ale zanim się ogarnęłam już ciemnica była. Może jutro.
  2. Teksty choleryy, miazga. Chwytają za samo serce.
  3. Świetnie, że Fuks już szczęśliwie deojechał. Wieso powrotu do zdrowia życzę. Pytanie jak wygląda sprawa ze zwrotem kosztów za podróż Fuksa? Gorsz mi dzisiaj wpadł i mogę się trochę podzielić.
  4. Spotkałam Pania dzisiaj rano, ale jeszcze nic nie wiedziała :-( Ince za to humor dopisuje, i uczy sie nowych technik wysmykiwania z mojego żelaznego uścisku podczas zakrapiania oczu ;-) Teraz cwaniara jak podchodzę z kroplami kładzie się na prawy bok (prawe oczko było operowane), i przyciska glowe do podlogi ;-)
  5. no a co z amerykanskimi bark bark i angielskimi łuf-łuf ;-)
  6. Dzisiaj rano ją spokałam, ale jeszcze nic nie wiedziała :-(
  7. Trzymam kciuki za chłopaka, no i niech się języka nauczy szybko ;-)
  8. Inka zaskakuje. Niby ma problemy ze wspólnym stołowaniem się ze zwiarzakami, a tu historia. Co prawda ponoć nakrzyczała raz na Bonkosa,tak, że się chlopak przestraszył, podkulil ogon i uciekł do swojego ukochanego Pana. A wczoraj miala miejsce taka sytuacja. Było gotowanie, no i zwierzakom zawsze coś spadnie. Obiekt zainteresowania żólty ser. kawałeczek dostała Inka. Zabrała, aczkolwiek nie zjadła. Wychodzi z kuchni, a ja za nia, no bo jedzenie + inne zwierzaki, myslę będzie gorąco. Obserwuję, a ona podchodzi do leżącego Bonkosa, kladzie obok jego pyszczka i odchodzi...:-) Aż się wzruszyłam.. To chyba tak na przeprosiny było ;-)
  9. Nie cieszmy się jeszcze, bo to bardzo niepewne, jedynie mała iskierka. A Inka w coraz lepszym humorze. Jak tylko wypuszczam ja z klatki, to aż się cała trzęsie z radości i tupta po całym domu. Bonkos trochę zazdrosny i muszę uskuteczniać głaskanie na dwie ręce ;-)
  10. może spróbowac go wyciągnać , w senise kota, na krople walerianowe? Koty mają fioła na ich punkcie.
  11. Dziewczyny pytanie. Gdyby ktoś był ewentualnie zainteresowany adopcją Inki, do której z was moge podac nr telefonu czy coś, w celu weryfikacji potencjalnego domu, umów adopcyjnych itp? W sumie to nic pewnego, ale pewna Pani która znam ze spacerów z pieskiem, przejęła się Inka no ija jej ladnie wyspiewalam, ze jest kochana i że szuka domku. Ta Pani co prawda ma pieska już ze schroniska, ale powiedziała że popyta wśród znajomych, ale tych dobrych ludzi. No i dzisiaj ja znowu w parku spotkałam, no i Pani odobo ma odpowiedź od jakiegoś ludzia w poniedziałek dostać. Trzymam mocno kciuki ale sie nie ekscytuje jeszcze. No tylko do kogo mam kontakcic w razie w.
  12. Dzisiaj rano mialam prawdziwą bonanzę :-). Ig nie mogl wyjsc z Bonkosem, więc bylam z dwoma futrami na spacerze na raz. troche mnie przetargały ;-), ale daliśmy radę. Inu nawet dzielnie stanęła w obronie Bonkosa, kiedy podbiegl do nas mały bialy lentilek i zacząl mojego Bono obpiskiwać, bo trudno to nazwać szczekaniem. Bono udawał , że go nie widzi, a Inka stanęła między nimi, i bez zbędnych szczeków i powarkiwań, subtelnie dała do zrozumienia, żeby lentil sie odwalil, bo ona Bonkosa obroni ;-) Uwaąm, uwazam na Inkę. Sprzęty wystające lub stanowiące zagrożenie w miarę możliwości usunęłam ;-). Mam wprawe po wizytach znajomych z małymi dzieciakami ;-)
  13. Dzięki Gosiu ;-) , ale to dzięki Ince, bo to ona jest muzą dla tych historii ;-) Jeszcze tylko dzisiejszy dzień Inka w klatce spędza, a jutro już będzie brylowała na naszych skromnych salonach ;-) Pochodziłam z nią dzisiaj na smyczy trochę po czterech kątach, to ledwo za nią mogłam nadążyć ..taka ciekawska bestia, w każdy kąt chciała zajrzeć...jak prawdziwa sąsiadka ;-)
  14. Czaderska wiadomość! Bardzo się cieszymy...chociaż taka kropla optymizmu.
  15. Okrutnie cieszę się, że lekarz potwierdził to co my jedynie przypuszczaliśmy! :-D Jeszzce bardziej cieszę się, że In pozwolono od czwartku na wypuszczanie z klatki, bo piszczy z nudów. Wczoraj dostala zabawke Bonkosa (piszczącą kanapkę) i się ucieszyła , ze bedzie miała zajęcie no i zajęła się kanapką tak, że teraz zamiast piszczącej Inki jest piszcząca kanapka...;-) ale to i tak milszy pisk dla ucha, niż popiskiwanie smutnego psiaka. No i chyba się trochę rozluźnila, bo kupale robi coraz bardziej regularnie ;-) (taka mała dygresja na koniec )
  16. właśnie Inka siedzi mi na kolanach, bo popiskiwała mocno w klatce, martwiłam się , że coś jej jest, ale jak tylko ją wyjęłam z klatki i posadziłam na kolanach od razu ucichła.. przykrzy się dziewczynie w tej izolatce :-( Obserwujemy Inkę i mamy wrażenie, zę wodzi za nami wzrokiem, ale czekamy cierpliwie na opinie weta. Na spacerkach jest już pewniejsza, nie boi się tak otoczenia. Mam pytanie do Margo, jak często Inka robiła u was kupki?
  17. Cieszę się , ze mogę choć trochę pomóc Margo. Choć przyznam się stres trochę był przed przyjazdem Inki, ale na szczęście moje zwierzaki okazały się nad wyraz wyrozumiałe. Uprzejmie donoszę , że Inu ma się coraz lepiej...i teraz już nam obojgu wydaje się , ze zaczyna widzieć. Dzisiaj przy podawaniu leków wypusciłam ją z klatki, a ona bez wpadania na żadne przedmioty i meble szybciutko przebierając nóżkami dopadła miskę kotową z przekąską w środku ;-) Humor też ma chyba niegorszy boo jak ją wyciągam z klatki to trzęsie tyłeczkiem i ogonkiem na prawo i lewo ;-) No i na spacerkach też jest swobodniejsza i się tak nie spina (chyba właśnie dlatego, ze zaczyna coś widzieć. Inka jest kochaną dziewczyną i nie sprawia żadnych problemów. Liczymy na to, ze doktor jak najszybciej orzeknie "uwolnić ją z klatki".
  18. Nie można napisać , ze u Inki wszystko świetnie, ale dziewczyna daje sobie radę. Nie ukrywam, że relanium jest nieocenioną pomocą przy podawaniu leków, nbo Inu nie trzepie tak główką. Wieczorem jest łatwiej, bo robimy sobie leżakowanie, kizianie i co 10 min. zakrapiamy oko. Gorzej niestety rano, kkiedy przed pracą nie zawsze jest czas na takie procedury ;-). No ale dzięki rel. Inka jest spokojniejsza. Niestety jeszcze nie widzi, na spacerkach jest przez to niespokojna, bo nie może zobaczyć otoczenia a odgłosy centrum miasta raczej jej nie służa. MAm nadzieję, ze kiedy wzrok się naprawi to i na spacerze będzie spokojniejsza.Ig mówi , że chuba już jakieś cienie zaczyna dostrzegać. Ja na razie nie zapeszam i trzymam nadal kciuki.
  19. Tak tak byłam po leki, i okazały się tańsze niż przewidywałaś. Właśnie zamierzałam się na wieczorny maraton z aplikowaniem leków ;-). Wymyśliłam nowy fortel "kanapowo-przytulaniowy" do podawania leków. Zobaczę może będzie spokojniejsza. Trochę martwiłam się o sikuty, ale byliśmy wszyscy na popołudniowej toalecie (ja, ig, bono i inka), no i wszystko się udało załatwić zgodnie z planem ;-). Mała ma wilczy apetyt i daje przykład moim lelusiom wybrednym ;-). Inka jest karmiona w klatece (tzn. podaje jej szamanko, bo z kołnierzem to kiepsko by sobie radziłą), więc agresji jeszcze żaddnej nie było. Jeszcze nie podawałam jej relanium, bo dzisiaj jest spokojniejsza. Inusia jest głaskana i kiziana i miziana, ale wygłaszcze ją jeszcze specjalnie z Twoją dedykacją margo ;-)
  20. Dobry dzień. Uprzejmie donosze, ze przetrwałyśmy noc ;-). Inka się już trochę oswoiła ze mną i domostwem, nie jest przerażona i macha ogonkiem. Noc była spokojna. Inka czasami wstaje i probuje zrzucić kołnierz. staram się jej nie przeszkadzać, bo jak się budzi to jedne co chce robic to zrzucać kołnierz. Najgorzej jest przy podawaniu leków, bo ma 4 specyfiki , które muszę podawać co 10 min. Muszę jej co 10 min przeszkadzać, więc jest pół godzinna walka z kołnierzem. Podaje jej leki , ale nie jest lekko, nie jest agresywna , ale rusza główką :-(. W nocy Bono kursował z naszej sy[ialni do sypialni Inki, żeby sprawdzać czy wszsytko z malą oki (kiedy spimy z Ig w różnych pokojach też tak robi, i chodzi całą noc ode mnie do Ig i z powrotem.)Zniosłam ja rano na sikuta, ale nie miala ochoty. Jest już dawno po śniadanku. miała apetyt no i pragnienie ;-). teraz niestety jestem w pracy. Inka ma spokój bo Igor zabral do swojej pracy Bonkosa. Trochę się martwię czy Inka widzi na oko, bo mam mieszane uczucia i niecierpliwie czekam na opinie weta. No i trzymamy kciuki.
  21. oj Inka nie lubi kołnieża....Cześć tu Ania, Inka jest u mnie na tymczasowym tymczasie. Bacznie obserwuję wątek i rad odnośnie uspokojenia Inki. Na szczęście teraz śpi więc jest bezpiecznie. Niestety jak jest obudzona to tarmosi się. Uspokajam ją i głaszczę i to trochę pomaga. Trochę był cykor przy podawaniu leków, przez ten kołnierz, bo czasami wykonywała niespodziewanie ruchy głowy, ale dałyśmy radę. Trza trzymać kciuki ;-) . Moje zwierzaki się jej nie naprzykrzają i nie przeszkadzają, więc byleby ona sama sobie nie przeszkodziła ...Ps: nawet przez głowe mi nie przeszło , żeby jej kazać po schodach chodzić ;-P pozdrawiam
  22. [B]ZNALAZŁY DOM. W tym poście psiaki, które znalazły swój dom i mają wątek na dogo , więcej zwierzaków, które znalazły dom na stronie fundacji [URL="http://www.glosemzwierzat.pl"]www.glosemzwierzat.pl[/URL] 31. VICTOR [/B] [B]Wątek na Dogo:[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/203592-Victor-szczęśliwy-w-swoim-domu-dziękujemy"]http://www.dogomania.pl/threads/203592-Victor-szczęśliwy-w-swoim-domu-dziękujemy[/URL]-) [B] 30. JAGODA [/B][B]Wątek na dogo: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240166-FGZ-Rasowa-flatka-(flat-coated-retriever)-na-rozstaju-dróg-prosi-o-dom?p=20473409#post20473409[/URL] [/B] [B]29. RUDA [/B] [B]Wątek na Dogo:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/201986-Ruda-walczy-o-zycie-i-prosi-o-pomoc-[/URL]! [B] 28.[/B] [B]TOFFIK[/B] [B] Wątek Toffika na dogo: [/B][B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/228664-Tofik-spaniel-z-kurnika-ze-swierzbem-prosi-o-pomoc"]http://www.dogomania.pl/forum/thread...-prosi-o-pomoc[/URL][/B] [B]27. VINCENT [/B][B]Wątek Vincenta na dogo: [/B][URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/224719-Vincent-Dog-Niemiecki-ma-tylko-9-miesięcy-walczy-o-życie-Prosimy-o-pomoc[/URL][B] 26. MYSZA [/B][B]Wątek na Dogo:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/221766-PIĘKNA-SUCZKA-W-TYPIE-RASY-SYBERIAN-HUSKY-SZUKA-DT-lub-DOMU-STAŁEGO!!!?p=18476796#post18476796[/URL][B] 25. MONA [/B][B]Wątek na dogo: [/B][URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/225402-Dramat-dobermanki-Mony-„Nienawidzę-tej-suki!”?p=18921540[/URL] [B] 24. BRUTUS[/B] [B]Wątek na dogo:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/219056-Dziadzio-Brutus-i-Czarek-owczarki-czekają-na-pomoc[/URL]... [B]23. KUDŁACZ - SZAFIREK [/B][B]Wątek na Dogo: [/B][URL]http://www.dogomania.pl/threads/206729-W-Wielki-Piątek-narodziły-się-na-nowo-2-kudłacze...?p=16773764#post16773764[/URL] [B]22. MALUSZEK[/B] [B]Wątek na dogo:[/B][URL]http://www.dogomania.pl/threads/223509-3miesieczny-łaciaty-ASTus-z-poznanskiego-schronu-potrzebuje-karmy!-SZUKA-DS!?p=18721053#post18721053[/URL] [B]21. TONG[/B] [B]Wątek na dogo: [/B][URL]http://www.dogomania.pl/threads/217437-Tong-o-psie-który-sam-przywędrował-do-przytuliska[/URL] [B]20. Czardasz[/B] [B]Wątek na Dogo:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/210883-Czardasz-połamany-2-letni-labrador-z-gnijacymi-ranami-na-łapach[/URL]..... [B]19. Mundek[/B] [B]Wątek na dogo:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178047-Mundek-już-nie-szuka-domu-dziekujemy-za-pomoc-tym-którym-jego-los-nie-był-obojętny[/URL] [B]18. Misia[/B] [B]Wątek na Dogo:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/210840-Misia-sunia-ON-z-poznańskiego-schroniska-nie-musi-stracić-wzroku-w-wieku-4-lat-SOS[/URL]! [B]17. Walker[/B] [B]Wątek na Dogo:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/214192-KOSZALIN-nazywam-sie-WALKER.-Johnnie-Walker.-Pies-który-przywędrował.?p=17587013#post17587013[/URL] [B]16.Dante[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/215617-Września-6tygodniowy-astkowy-szczeniaczek[/URL] [B]15. Kiełek[/B] [B]Wątek na Dogo:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/203931-Najbrzydszy-pies-pod-słońcem-czy-ma-jakąkolwiek-szansę-na-dom[/URL] [B]14. Pikuś[/B] [B]Wątek na Dogo: [/B][URL]http://www.dogomania.pl/threads/212503-smutna-historia-a-w-niej-5-kundelków-mama-3-szczeniaki-i-tata.[/URL] [B]11, 12 ,13 Ares, Atos i Arkia[/B] [B]Wątek na Dogo:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/212503-smutna-historia-a-w-niej-5-kundelków-mama-3-szczeniaki-i-tata[/URL].[/SIZE][/SIZE] [B]10. Sosenka vel Ziuta [/B] [B]Watek na Dogo:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/199766-Przywiązana-do-drzewa-roczna-Ziuta-szukamy-domu[/URL] [B]9. Tytus[/B] [B]Wątek na Dogo:[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/204255-Tytus-piękny-5-cio-letni-husky-z-charakterem"]http://www.dogomania.pl/threads/204255-Tytus-piękny-5-cio-letni-husky-z-charakterem.[/URL]! [B]8. Hercules [/B] [B]Wątek na Dogo:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/208854-Hercules-z-poznanskiego-schroniska[/URL]..... [B]7. Fart[/B] [B]Wątek na Dogo:[/B][URL]http://www.dogomania.pl/threads/200029-Trzustkowiec-FART-ponad-600zl-na-minusie-(!)-a-wymaga-drogiej-karmy-i-spec.kąpieli?p=16444327#post16444327[/URL] [B]6. Bilbo[/B] [B]Watek na Dogo:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/210010-Makabra-na-działkach.-Psie-dzieci-patrzyły-na-śmierć-Matki.-Dzieciaki-już-w-ds[/URL]! [B]5. Lusia[/B] [B][B]Wątek na Dogo:[/B][/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/210010-Makabra-na-działkach.-Psie-dzieci-patrzyły-na-śmierć-Matki.-Dzieciaki-już-w-ds![/URL] [B]4. Fafel[/B] [B]Wątek na Dogo:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/201216-Fafel-biedny-Cane-Corso-zbiera-na-karmę-i-weta-i-szuka-fantastycznego-domu[/URL]! [B]3. Cudak[/B] [B]Wątek na Dogo:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/197019-Cudak-długo-czekał-ale-wreszcie-MA-DOM[/URL]!!! [B]2. Fuks [/B] [B]Wątek na Dogo: [/B][URL]http://www.dogomania.pl/threads/194617-Sznaucer-Fuks-ponad-2-stowki-na-minusie-prosi-o-dom-staly[/URL]. [B]1. Vika[/B] [B]Wątek na Dogo:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/190639-NAJCIĘŻSZY-PRZYPADEK-na-DOGO-młodziutka-chora-VIKA-nie-wiadomo-na-co!-POMOCY[/URL]! [B]ZA TĘCZOWYM MOSTEM [/B][B]2. Mr. Big[/B] [B]Wątek na Dogo:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/212787-Pomóż-mu-stanąć-na-nogi!-Dog-potrzebuje-leczenia-i-.Potrzebny-DT-w-Bydgoszczy!-FGZ[/URL][B] 1. Dziadzio [/B][B]Wątek na dogo:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/219056-Dziadzio-Brutus-i-Czarek-owczarki-czekają-na-pomoc[/URL]...
  23. [B]5. OTTO [/B]Otto - ogrom psiej miłości Otto to dorosły psiak, prawdopodobnie ma około ośmiu lat. Po jego zachowaniu widać, że wcześniej mieszkał w domu. Jest to spokojny i ułożony pies. Ma bardzo fajne futerko, miękkie i super puszyste, aż się chce w nie wtulać. Na spacerach bardzo ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie i słucha poleceń. Otto bardzo garnie się do ludzi, szuka ich towarzystwa i uwagi. Jest również przyjacielski dla innych psów. Otto ma wszczepiony chip, ale niestety nie został wpisany do bazy, a bez tego nie jesteśmy w stanie odszukać jego dotychczasowych właścicieli. Otto przebywa w podpoznańskim przytulisku. Nie jest to jednak dobre miejsce dla niego. Boimy się, że ten kochany psiak nie wytrzyma schroniskowych warunków, a nadchodząca zima może mu zdecydowanie zaszkodzić. Dlatego szukamy dla Otto domu tymczasowego, w którym będzie mógł czekać na swój dom stały. Może rozpoznajesz Otto na zdjęciu i wiesz do kogo należy? Może chcesz przygarnąć psa, dzięki któremu zyskasz przyjaciela, który zawsze będzie dla Ciebie. Jeśli choć na jedno z tych pytań odpowiedziałeś „TAK” skontaktuj się z nami, a my zadbamy o wasz wspólny Happy End. [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/4822/otto12.jpg[/IMG][B] 4. FOKS [/B]Jedna z naszych koleżanek podczas niedzielnego spaceru natknęła się na psa leżącego w trawie. Początkowo pomyślała, że to lis, ponieważ swoim wyglądem właśnie go przypominał. Podeszła bliżej i jej oczom ukazał się smutny widok. Piesek ledwo się ruszał, a właściwie poruszał tylko głową. Trząsł sie przy tym jak galareta. Przykryła go kurtką, a jej towarzysz pobiegł po samochód. W międzyczasie piesek pozwolił się pogłaskać, a nawet zajrzeć sobie do pyska. Piesek nie wykazywał agresji w stosunku do ludzi. Marzena chciała przenieść go do samochodu, bo wyglądał jakby nie mógł się ruszyć, jednak chwiejąc się wstał sam. Wtedy oczom Marzeny ukazał się przygnębiający widok. Żebra na wierzchu, zapadnięte boki. Ledwo szedł, ale strasznie się zapierał, chyba nigdy nie miał obroży na szyi i nie chodził na smyczy, choć może to być też przejaw stresu. Być może uciekł i ktoś go teraz szuka?! Jednak patrząc na jego stan, albo bardzo długo wędrował, albo nie miał łatwego życia. Piesek trafił do lecznicy. Póki co okazało się, że oprócz wychudzenia, Foks ma słabe serduszko i przepuklinę. Będziemy bardzo wdzięczni jeżeli ktoś będzie chciał wesprzeć finansowo leczenie Foksa. Psiak około tygodnia musi spędzić w klinice. Już teraz szukamy dla niego domu tymczasowego, do którego mógłby trafić po wyściu z kliniki. [IMG]http://img255.imageshack.us/img255/7521/img8358kopia.jpg[/IMG][B] 3. MIKKI[/B] Miki ma 4 lata i w swoim życiu już 3 raz zmienił miejsce zamieszkania. Nie wiadomo gdzie się urodził, wiadomo, że jako szczeniak trafił do domu pewnej babci, lokalnej zbieraczki. Jej podwórko ma około 3 metrów kwadratowych i tam, w tych warunkach, rósł i żył Miki. Pies urósł do dużych rozmiarów, ledwo na podwórku mógł się obrócić. Karmiony ogryzkami po jabłkach, śliwkami i namaczanym chlebem, dorastał i dziczał. W życiu nie był na spacerze na smyczy, nie był socjalizowany, jedyny jego kontakt ze swiatem to ludzie przechodzący obok płotu. Po 3 latach rodzina zabrała babcię do szpitala, a pies został... Dokarmiali go sąsiedzi, aż w końcu jeden z nich się nad psem zlitował i przygarnął mimo braku warunków. Miki dostał budę, kojec, i długą linkę, ale dla psa, który był w zasadzie "dzikim" psem, takie warunki tylko potęgowały jego "dzikość". Pies przeszedł pod opiekę Fundacji z dniem 08.10.2012r. W tej chwili znajduje się w domowym hotelu dla psów, w którym nie ma kojców i bud, wszystkie psy żyją razem w stadzie, a właścicielka od razu zabrała się za socjalizowanie Mikiego. Uważa, że psiak nie jest agresywny, nie jest niebezpieczny, po prostu nie jest NICZEGO nauczony. Miki ładnie jechał samochodem i zaliczył już pierwsze spacery. Pokonał też lęk przed schodami i wszystko idzie ku lepszemu. [IMG]http://imageshack.us/a/img33/7053/riwv.jpg[/IMG] [B] 2. HOMER [/B]Jeszcze miesiąc i minie rok odkąd Homer mieszka w przytulisku.Cieszy nas widok Homera, który tak bardzo otwarzył się na człowieka i zaczął czerpać radość z przebywania w jego otoczeniu. Niestety jego widok za przytuliskowymi kratami już tak nie cieszy... Homer to psiak dla ludzi aktywnych, którzy uwielbiają biegać. Psia ponieważ potrzebuje dawki ruchu. Najbardziej szczęśliwy jest kiedy po biegu dostanie nagrodę np. patyk, za którym wprost szaleje. Uwielbia go gryźć, łapać w locie czy biegać z nim dumnie. Homer to wulkan energii. Psiak ma pozytywne nastawienie i po porządnej dawce aktywności jest skory do przytulanka, drapanka i mizianka. Zdobyć jego sympatię to zaszczyt, jest wybredny w kwestii doboru przyjaciół, nie tak łatwo o jego zaufanie, ale jeśli pokocha - to bez końca. Niestety jeżeli wyczuje u kogoś strach i niepewność to na pewno to wykorzysta i będzie chciał pokazać swoją dominacje nad tymi co się go boją, ale jeśli pokocha to już na zabój i do końca i za swoim pójdzie w ogień. To mocny pies pod wzgledem charatkeru,uwielbia przejmować kontrolę, ale przy odpowiedniej dawce ruchu i dyscyplinie może mieszkać i w mieszkaniu i w domku z ogrodem. Jest mu potrzebna dyscyplina i ćwiczenia zarówno psychiczne jak i fizyczne. To naprawdę mądry pies, szybko się uczy i bardzo dużo rozumie. Jest to pies z charakterem i takiego opiekuna potrzebuje. Kochającego mądrze, o silnej osobowości. Zna komendy siad, łapa, leżeć i zostaw. [IMG]http://img803.imageshack.us/img803/4030/img8305kopia.jpg[/IMG][B] 1. ALMA[/B] Alma w Schronisku spędziła 3 lata. Jest pieskiem bardzo bojaźliwym i nieufnym- w Schronisku podchodziła tylko do niektórych osób, gdy widziała obcych ludzi uciekała w najdalszy kąt boksu. Ze strachu przed światem suczka wykopała sobie norę, w której spędzała całe dnie. Wychodziła z niej tylko w porze karmienia i gdy w pobliżu były osoby, którym ufała. Almą zaopiekowała się schroniskowa wolontariuszka Olga, dając jej tzw. dom tymczasowy, gdzie sunia przechodzi proces resocjalizacji. W domu, wśród innych psów, odzyskuje pewność siebie i powoli nabiera zaufania do ludzi, nadal jednak nie je i nie wchodzi do pomieszczeń gdy ktoś na nią patrzy. Sunia uwielbia towarzystwo innych psów- za swoją koleżanką Chanelą (również adoptowaną ze Schroniska), chodzi krok w krok. Alma bardzo potrzebuje domu, najlepiej z psim rezydentem, w którym w pełni zaufa ludziom. [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/1459/alma13.jpg[/IMG]
  24. [B]10. CHARLI [/B]Po weekendzie dobrych wiadomości, wracamy na ziemię... Przedstawiamy Wam Charliego, psie nieszczęście, znalezione błąkające się z resztą łańcucha u szyi, w miejscowości Gołuski w gminie Dopiewo pod Poznaniem, przywiezione do przytuliska przez Straż Gminną... Kierownik przytuliska zadzwonił do nas z prośbą o pomoc, pies trząsł się ze strachu, a stan sierści nie pozwalał na stwierdzenie płci, ani stanu zdrowia zwierzaka. Natychmiast zabraliśmy Charliego do lecznicy wet, w której powód strachu psa stał się oczywisty... Charlie jest niewidomy. Wpada na wszystko i wszystkich, boi się otaczającego go świata. Prawdopodobnie trzymany całe życie na łańcuchu w jednym miejscu, które poznał i oswoił, nie potrafi zrozumieć co dzieje się w tej chwili wokół, tyle dźwięków, ludzi, zapachów...boi się. Stan zdrowia psiaka też pozostawia wiele do życzenia, psiak ma cukrzycę, która przyczyniła się do utraty wzroku, czyniąc ją tym samym nieodwracalną. Stan skóry też jest kiepski, pies ma na ciele dużo guzków (już jest ostrzyżony), poza tym wyniki badań krwi ukazały, że Charlie cierpi na lekką niewydolność nerek i wątroby. Charlie ma około 8 lat. Informacje o Charlim będziemy systematycznie aktualizować. Niedługo zdjęcia po postrzyżynach. Wiemy, że to graniczy z cudem, ale już szukamy domu dla starszego psiaka, jest niewidomy, nie powinien wrócić do przytuliska, którego tak bardzo się boi... [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/5289/charli03.jpg[/IMG][B] 9. DINGO [/B]Smutny jest los tych czworonogów, które człowiek traktuje jak przedmiot, a nie przyjaciela. Tak z pwenością został potraktowany i ten psiak. Piesek pewnie przestał pełnić swoją funkcję "psa łańcuchowego" i został wyrzucony przez poprzednich właścicieli jak zbędną rzecz. Dlaczego? Bo jest starszym psem, który poprzez zaniedbanie oślepł – ma zaćmę. Jest trochę nieporadny w swojej niepełnosprawnośći, ale uczy się. Oprócz problemu z wzrokiem pies jest bardzo chudziutki. Widać, ze jego życie nie było kolorowe. Kiedy przychodzi pora posiłku, łapczywie pochłania swoją porcję. Kiedy spadnie coś z drzewa Dingo szuka jak oszałały jakby miał by to być jakiś przysmak. Na spacerze ciągnie troszkę na smyczy, jeżeli chodzi o kontakt z psami to nie jest konfliktowy, chce obwąchać się z innymi psiakami i macha ogonkiem . Niestety przez to, że nie widzi wpada na drzewo, krzaki i wszystko inne co znajduje się na jego drodze, dlatego na spacerkach jest na smyczy . Jeżeli chodzi o kontakt z człowiekiem , nie wykazuje agresji , kładzie się na plecach, pozwala się głaskać. Psiak był u weterynarza , ocenił go na 10 lat i stwierdził , że ie widzi ponieważ ma zaćmę. Jest też dobra wiadomość – weterynarz stwierdził, że jest w stanie go zoperować i Dingo ma szansę znowu widzieć! Szukamy dla niego domu, bo mamy szczerą nadzieję, że jeszcze gdzieś jest dla niego miejsce. Zdajemy sobie sprawę, ze psiaki widzące mają problem ze znalexieniem domu, a co dopiero ślepotek. Niestety fundacyjna kasa zaświeciła pustkami, gdyby ktoś z Państwa chciałby wspomóc psiaka prosimy o wpłaty na nasze konto z dopiskiem, dla Dingo. [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/8637/dingo02.jpg[/IMG][B] 8. SKANER[/B] Szukamy pomocy dla pieska, który całe życie pilnuje firmy przywiązany do budy. Firma niestety za chwilę przestanie funkcjonować, a o psie już zapomniano. Jest dokarmiany przez przypadkową osobę, bo gdyby nie ona pies głodowałby. Skaner wygląda na około 7-8 lat. Dla osób, które zna jest przyjazny, a w stosunku do obcych już nie. Nadaje się tylko do domu z ogrodem, sprawdziłby się jako pies stróżujący. [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/2262/skaner01.jpg[/IMG][B] 7. BOONO [/B]Boono to 12 letni piesek, który trafił do przytuliska. Ma połamane zęby, niewydolność krażenia, a co najgorsze słabo widzi, praktycznie tylko cienie. Jest bardzo przyjazny i łagodny. Ładnie chodzi na smyczy. Łagodny w stosunku do innych psów. Czy Boono ma jeszcze szansę na spokojną emeryturę z kochającym człowiekiem. [IMG]http://imageshack.us/a/img402/4308/img8502kopia.jpg[/IMG][B] 6. NAPI [/B]UWAGA!!! Pilnie szukamy domu tymczasowego dla pieska!!! Psiak był trzymany w bardzo złych warunkach. Jego opiekun, osoba bezdomna oddała go. Niestety osoba "obdarowana" nie może zatrzymać psiaka, ponieważ pies rezydent nie jest zachycony kolegą . Piesek jest wielkościowo podobny do cocer spaniela. Napi jest już po wizycie u weterynarza, został zaszczepiony. Widać, że ma ciężkie przeżycia w przeszłości, bo ma wielkiego krwiaka na głowie, ale weterynarz mówi, że sam się wchłonie. Pies sprawia wrażenie bardzo łagodnego i przyjacielskiego w stosunku do ludzi i zwierząt, nauczony czystości i chodzenia na smyczy. Prawdopodobnie jest to mieszaniec cocer spaniela, bo podobny jest do tej rasy z wyglądu i wielkości. Pilnie szukamy dla niego tymczasu, bo z braku wolnego miejsca dzisiaj znowu nocuje gdzie indziej. Takie nieustanne zmiany, zwłaszcza dla psiaka po przejściach nie są dobrym rozwiązaniem, niestety natenczas nie mamy lepszego rozwiązania. Prosimy o pomoc. [IMG]http://imageshack.us/a/img560/1714/napi22.jpg[/IMG]
  25. [B]15. SZAKI[/B] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Szaki to półtoraroczny psiak średniej wielkości, waży ok.18 kg. Jest przyjaźnie nastawiony do ludzi, łagodny, ufny i ciekawy świata. Lubi inne psiaki i zabawę z dziećmi. Potrzebuje dużo ruchu, ma bardzo dużo energii i nawet po długim spacerze nie przechodzi mu ochota na zabawę. Swoja radością z każdego kontaktu z człowiekiem sprawia wrażenie wiecznego dzieciaka. Uwielbia głaskanie, przytulanie i ładnie chodzi na smyczy.[/FONT][/COLOR] [IMG]http://imageshack.us/a/img27/9233/0pgp.jpg[/IMG][B] 14. MILUSIA [/B]Milusia to cudownie łagodna sunia. Ma około 2 lat, waży 30kg, to duży piesek. Bardzo ładnie jeździ samochodem, wskakuje do bagażnika i grzecznie kładzie się. Nie ma choroby lokomocyjnej. Ładnie chodzi na smyczy, jest posłuszna. To bardzo przyjacielski psiak. Nie ma w niej cienia agresji. Trafiła do przytuliska z zanieczyszczoną raną, musiała mieć ją czyszczoną dwa razy dziennie, poddawała się tym zabiegom bez żadnego grymasu, z resztą jak każdemu innemu. Jest bardzo przyjazna i kontaktowa, wspaniale sprawdzi się jako członek rodziny nawet z małymi dziećmi, bo pomimo swoich gabarytów jest bardzo delikatna. Uwielbia zabawę, głaskanko i przytulanko. Nie jest szczekliwa, czy hałaśliwa, to idealny towarzysz i przyjaciółka, jak również wymarzony członek rodziny z dziećmi. [IMG]http://imageshack.us/a/img198/4528/9m1c.jpg[/IMG] [B] 13. MILLKA [/B][B]MILLKA - człowiek ponownie ją zawiódł. [SIZE=2][FONT=arial] [/FONT][/SIZE][/B][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Kochani Niestety nasza Milka wraca z adopcji . Sunia ma lęk separacyjny, z który nie radzą sobie obecni właściciele, mimo, ze się starali i próbowali podołać sytuacji. Musimy zabrać sunie, a niestety nie mamy żadnego wolnego dt. i to takieg[/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]o, który miałby doświadczenie w pracy z lękiem separacyjnym. Udało nam się załatwić miejsce w hoteliku dla psów, prowadzonego przez behaviorystę, doświadczonego w pracy z psami TTB oraz lękiem separacyjnym, od dłuższego czasu współpracuje z FGZ jest sprawdzony i na prawdę dobry. Koszt utrzymania to 450 zł miesięcznie z karmą i weterynarzem. Niestety Fundacji nie stać obecnie, żeby zagwarantować pobyt w hotelu, dlatego BARDZO potrzebujemy DEKLARACJI kto, jaką kwotą mógłby wspomóc sunię. Prosimy, żebyście nie wpłacali w tej chwili, a jedynie deklarowali ile możecie zaoferować, czy jednorazowo, czy co miesiąc, przykładowo: Agnieszka 30zł - jednorazowo, Karolina 20zł - co miesiąc. Tym sposobem zorientujemy się czy uzbieramy na hotelik. Nie chcemy sytuacji, kiedy wpłacicie, uzbieramy 300zł, na hotelik nie starczy, a my będziemy musieli oddac pieniądze i psa oddać do schroniska. Błagam pomóżcie nam uzbierać pieniążki abyśmy mogli umieścić Milę w hotelu, gdzie będą z nią pracować nad lękiem i będzie mogła spokojnie czekać na swojego człowieka !!!! NIE POZWÓLMY JEJ WRÓCIĆ DO SZCHRONISKA !!! ONA NA TO NIE ZASŁUGUJĘ :( DAJMY SUNI KOLEJNĄ SZANSĘ !!!!!!! [URL]https://www.facebook.com/events/515425421857803/?ref=3[/URL][/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande][SIZE=2][FONT=arial] [/FONT][/SIZE] .[/FONT][/COLOR][IMG]http://imageshack.us/a/img211/1811/hera10.jpg[/IMG][COLOR=#262626][FONT=Ubuntu][B] 12. MAKSIK Z INTERWENCJI - KOLEJNY JAMNIK, KTÓRY CZEKA NA POMOC [/B][/FONT][/COLOR]W trybie interwencji, został odebrany piesek Maksik, ponieważ zachodziło podejrzenie o znęcanie się nad nim przez jego opiekuna. Piesek trafił od razu do lekarza weterynarii, który nie mógł jednoznacznie orzec, że pies jest ofiarą przemocy. Stwierdził, ze część jego dolegliwości jest związana z wiekiem, inne mogą wynikać z urazów komunikacyjnych, upadków z wysokości, na fizyczne znęcanie się nad psem. Lekarz weterynarii nie stwierdził przesłanek do uśpienia psiaka, co właściciel chciał uczynić w piątek. Piesek jest wyniszczonym staruszkiem, źle widzi i słyszy, z trudem się porusza. U weterynarza był bardzo zestresowany. Ma duży kamień nazębny i paradontozę. W płucach i sercu szmery, niewydolność mięśnia sercowego, weterynarz zaordynował podawanie tabletek nasercowych, które mogą przedłużyć mu życie. Brzuszek Maksio ma bolesny i miękki, przy badaniu napinał się, ale osłuchowo perystaltyka jelit była prawidłowa. Na oczkach jest widoczna zaćma, ale piesek widzi. Ogon przy nasadzie ma nieprawidłową krzywiznę Maksik porusza się z trudem, przy ucisku kręgosłupa widać, że pies odczuwa ból. Poza tym Maksik ma przerośnięte pazury, przerośniętą prostatę. Weterynarz orzekł, że piesek nie wymaga jednak leczenia szpitalnego, zalecił podawanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych. Niestety z braku funduszy i miejsca, psiak musiał trafić do schroniska. Szukamy dla niego domu i opiekuna na jego na ostatnie dni, pewnie nie będzie ich zbyt wiele, ale może wśród Was znajdzie się ktoś, kto zechciałby przytulić Maksia do swojego serca? [IMG]http://imageshack.us/a/img259/2356/724i.jpg[/IMG][COLOR=#262626][FONT=Ubuntu][B] 11. DUNIA [/B] [/FONT][/COLOR]SOS dla jamniczki w potrzebie. Potrzebny dom tymczasowy, jeszcze lepiej dom stały oraz pieniądze na leczenie! Wycieńczona jamniczka ledwo dreptała po chodniku przechylając się na bok. Spragniona, wychudzona – szkielecik z wielką naroślą na brzuszku! Wszyscy przechodzili obojętnie… W samym centrum Poznania! Jedynie Pani Ania B. zadzwoniła po Straż Miejską, nakarmiła i napoiła zwierzę. Strażnicy wprawdzie pod wskazany adres przyjechali, ale ich nie wpuszczono. Szczęście, że Pani Ania nie odpuściła i zaalarmowała Fundację Głosem Zwierząt. Nam udało się wejść i przeprowadzić interwencję. W mieszkaniu zastałyśmy chudziutką Dunię – psa miłego, łagodnego i mimo schorowania w niezłym humorze. Dunia jest sympatyczna! To chucherko ważące zaledwie 6 kg. Po rozmowie z właścicielem zawiozłyśmy Dunię do kliniki. Szczegółowe badanie, prześwietlenia oraz analizy krwi i moczu – pozwoliły Doktorowi postawić wstępną diagnozę. 1. Nie ma konieczności uśpienia psa, ze względu na jego cierpienie. (Niestety, suczka prawdopodobnie cierpi, lecz nie paliatywnie.) 2. Narośl na brzuszku jamniczki – to nie rak! (Kiedy Dunia się wzmocni, narośl można usunąć chirurgicznie). 3. Dunia ma już kilkanaście lat, stąd jej dziwne zachowania (siusianie w domu – pomimo spacerów, czy chwilowe utraty pamięci) można tłumaczyć wiekiem. Można, ale istnieje ewentualność, że to psu przejdzie dzięki leczeniu. Należałoby ćwiczyć pamięć psa, często z Nim „rozmawiając” i dając do wykonania komendy, które zna od dawna. Duni trzeba po prostu przypominać, że umie siusiać na dworze, gdzie są drzwi, poświęcić czas, itd. 4. Kręgosłup Duni jest w złym stanie (zwyrodnienia), a suczka codziennie chodzi po schodach – 3 piętro i to w kamienicy! 5. Lekarz podejrzewa u suni chorobę o nazwie – moczówka prosta. Dunia dostała tabletki na około 10 dni. Jeżeli dzięki nim przestanie zachłannie pić wodę i zacznie kontrolować oddawanie moczu – diagnoza się potwierdzi. Jeśli nie – trzeba Ją będzie leczyć dalej… Podstawą rozpoznania będzie reakcja na podaną suczce wazopresynę Niestety jej stan jest w dużej mierze wynikiem zaniedbań obecnego właściciela. Wskazania: – Prosimy o dom dla Duni – Dunia powinna jeść posiłki gotowane, lekkostrawne – Dunia na „jesień życia” wymaga miękkiego fotela i czułych rąk! Prosimy o wpłaty na leczenie Duni. Gorąco prosimy dla Niej o kochający dom! Tel. 501 066 460 Zadzwoń teraz! Fundacja „Głosem Zwierząt” [COLOR=#262626][FONT=Ubuntu][IMG]http://imageshack.us/a/img10/6913/tui3.jpg[/IMG][/FONT][/COLOR]
×
×
  • Create New...