Jump to content
Dogomania

dvl

Members
  • Posts

    58
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dvl

  1. Jednym z kryteriów branych pod uwagę podczas oceniania psa na ringu jest ruch. Psy utykające mogą mieć przez taki a nie inny sposób poruszania się obniżoną ocenę, a, jak zapewne wiesz, aby samiec został reproduktorem potrzebuje 3 oceny doskonałe. Myślę jednak, że pies tej rasy (czyli bardzo aktywny) nie będzie miał problemu z dojściem do formy nawet po tak poważnym urazie - daj mu tylko dobrą suplementację, odpowiednią rehabilitację i CZAS :)
  2. Widzę tu sporą dozę przesady, w końcu ten sam pies na tych jakże delikatnych opuszkach chodzi, trąc je o asfalt, beton, kostkę i inne nieprzyjemne powierzchnie nie mogące się nijak równać z delikatną powierzchnią ściereczki z mikrofibry, a dodatkowo naciska na nie całą swoją masą! Tak więc parę mocniejszych pociągnięć przy wycieraniu zdecydowanie nie wyrządzi psu krzywdy.
  3. O co to bicie piany tak w ogóle? Mało to wiejskich burków najnormalniej w świecie gryzie jak się ktoś obcy na posesję właduje, i to bez wcześniejszego szkolenia? Wg mnie tu nie ma żadnych "odchyłów" ze strony autorki postu, ona po prostu chce mieć dużego, groźnego psa, który w razie czego ugryzie, ale nie zagryzie! Znajoma ma tybetany, tak, Nadia, dla swoich kotów są łagodne, dla obcych mniej, ale to nie są stuknięte szczekacze tylko spokojne, zrównoważone psy. Raz pamiętam jak dopadły znienawidzonego ujadacza (a'la spaniel), który im notorycznie pyskował pod ogrodzeniem (podjudzany przez właściciela - debila) i wierzcie lub nie, po wyjęciu z psich szczęk - a zrobiła to znajoma osobiście wkładając swojemu rękę do paszczy - tamten nie był nawet draśnięty! Zsikał się tylko ze strachu, ale od tej pory jak ręką odjął skończyło się ujadanie pod płotem. Ale niechby ktoś wszedł na podwórko, od razu by użyły zębów - zapewne również bez większych konsekwencji dla poszkodowanego. Więc nie gadajcie, że takich psów nie ma lub, że obowiązkowo mają iść na kurs psa obronnego. Niektóre rasy mają porządne pilnowanie w genach.
  4. A już myślałem, że tylko na fb ludzie najpierw umoralniają pytającego na ogół w dość brutalny (wg nich najskuteczniejszy) sposób, a dopiero potem odpowiadają na zadane pytania (albo i nie, jak się z umoralnianiem zagalopują). Jednak nie tylko, jak widać. Nadia, do takich celów polecam psy o silnym instynkcie terytorialnym: boerboel, CAO, mastif tybetański, mastif hiszpański, moskiewski stróżujący, kaukaz, kangal. Te bardziej obrośnięte mogą wykazywać niechęć do sypiania w domu ;) Przyzwyczajone od małego do obecności innych zwierząt nie powinny wyrządzać im żadnej krzywdy, zwłaszcza, jeśli poprzesz socjalizację szkoleniem pod okiem fachowca :) Życzę powodzenia w znalezieniu psiego towarzysza, przy którym będziesz czuć się prawdziwie bezpieczna :)
  5. Bez przesady, powiedziałbym ;) Pies doskonale rozumie słowo 'nie', tylko po prostu zakazany owoc smakuje najbardziej. Jak dla mnie fajny sposób na zaaplikowanie normalnie niezjadliwej tabletki :)
  6. To weź sobie rottka lub jakiegoś bullowatego. Te rasy za sam wygląd są omijane przez większość ludzi szerokim łukiem :)
  7. KODEKS WYKROCZEŃ X Wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu osób i mienia: Art. 77. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia,podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany. Dzwonić na policję, nawet kilka razy, jeśli pojedyncza wizyta nic nie da, ale raczej powinna :-)
  8. Chodzi o czas, kiedy psy nie są na spacerze :-)
  9. I wszystko.
  10. Wystarczy uważnie przeczytać wątek (str.2, post @Toyota): W dniu 1.1.2012r. weszło w życie nowe brzmienie art. 33a ust. 3 ustawy: „Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego może podjąć działania zapobiegające wałęsaniu się psów na terenie obwodu poprzez: 1) pouczenie właściciela psa o obowiązku sprawowania kontroli nad zwierzęciem; 2) odłowienie psa i dostarczenie go właścicielowi, a jeżeli ustalenie tej osoby nie jest możliwe dostarczenie do schroniska dla zwierząt; odłowienie i dostarczenie psa odbywa się na koszt właściciela.” Aktualna treść art. 33a w zasadzie w ogóle uniemożliwia strzelanie do psów, wprowadzając nowe rozwiązania wobec „wałęsających się” zwierząt.
  11. dvl

    Hodowla Lazuryt

    Tak właśnie wygląda owo "sprawdzenie opinii o hodowli" przed zakupem, o które zawsze jest takie wielkie larum i wielka fala krytyki, gdy ktoś zwróci się z problemem po kupnie psa, ale gdy rzeczywiście prosi wcześniej o konkrety dotyczące jakiejś hodowli, nagle wszyscy nabierają wody w usta.
  12. Statystycznie możliwe, że więcej niż u nas, ale trzeba im przyznać, że służby "zwierzęce" to jednak mają na wysokim, chyba nieosiągalnym dla nas, poziomie. A propos meritum sprawy, czy słyszał ktoś o pseudohodowli pod egidą PKPR? Bo ja szczerze powiem, że nie, ale to nie znaczy, że nic nie było.
  13. Mnie razi hipokryzja zwolenników ZKwP. Niejednokrotnie mam wrażenie, że to jacyś fanatycy, którym wyprano mózg, bo ich poparcie dla praktycznie każdej hodowli FCI jest trochę przerażające. Dla przeciętnego nabywcy tak naprawdę liczy się wygląd, potem charakter. Prosta sprawa, że gdyby psy FCI były takie extra i pod względem zdrowia i wyglądu w przeciwieństwie do post-nowelizacyjnych, związek obronił by się sam i nie były by potrzebne akcje r=r, ale tak nie jest i trzeba być ślepym, żeby tego nie zauważać, względnie tępym, żeby nie chcieć widzieć. Mnie też bawi gadanie nawiedzonych, że z dwóch psów z rodowodami FCI rodzą się kundle :-D Właśnie takie nielogiczne wywody sprawiają, że Kowalski idzie do tych 'normalnych'.
  14. Ponad rok czasu tutaj cisza. Czyżby nasi pupile stracili swe szóste zmysły? :-P
  15. Na każdej karmie jest dawkowanie zgodne z masą ciała psa - dobrze jest się tego trzymać. Skoro chodzi na spacery i ogólnie jest aktywnym psem, to ja bym dał jej jeszcze trochę czasu - może to po prostu jakaś bardziej smakowita partia karmy? Ale skoro i tak od czasu do czasu karmisz korpusami z kurczaka, to ja bym poszedł krok dalej i całkowicie zastąpił suchą karmę surowym, wprowadzając tylko odpowiednie urozmaicenie (np. korpusy/szyje indycze, kości karkowe, coś z wołowiny, podroby drobiowe itp.) Jedzenie dużo zdrowsze i zdecydowanej większości psów służy znakomicie, a jego dodatkowym plusem jest to, że pies nie przybiera gwałtownie na wadze, a stopniowo buduje masę mięśniową. No i jak dobrze poszukać, to wyjdzie taniej niż karma sucha - dorosły pies teoretycznie powinien jeść 2-3% masy ciała (tyle mięsa i kości), a u mnie u 70 kg molosa wychodzi plus minus 0,5 kg dziennie, co jest prawie nie do uwierzenia, bo więcej wydaję na karmę dla kota niż dla niego:-P
  16. Przyznam Ci rację, bassotto, że to nie jest tak naprawdę kompromis. Wg mnie wszystko było na dobrej drodze, żeby przyzwyczaić psa do niewchodzenia do sypialni i tyle. Takie rozwiązanie byłoby z korzyścią dla wszystkich, możliwe, że nie natychmiastową, ale w perspektywie czasu pewną. Szczerze mówiąc nie kumam za bardzo, po co jej przynosić to posłanie, jak już wlezie na teren 'dziennie' zakazany, taka funkcja osobistego lokaja dla ciut rozpuszczonego psa? I ten smakołyk to niby po to, żeby nagrodzić ją za to, że raczyła przyjść tu, gdzie bardzo chciała być i usiąść na przyniesionym jej pod nos posłaniu? Chłopie, ogarnijże ten obłęd, bo widzę, że na drugą stronę tak naprawdę nie masz co liczyć! A psu eksmisja na kilka godzin nocnych do pokoju obok żadnej krzywdy nie zrobi, choćby nie wiadomo jak bardzo próbowano Cię przekonać, że jest inaczej.
  17. Bassotto rozumuje rzeczowo i logicznie. Nie na wszystko należy pozwalać psu, a aspekt zdrowotny (zarówno w przypadku dziewczyny jak i psa) powinien mieć nadrzędne znaczenie. Poza tym, skoro nauka już została rozpoczęta i są postępy, to nie widzę za bardzo sensu robienia kroku wstecz i organizowania posłanka przy łóżku. Na litość, to tylko niewielkie mieszkanie a nie rezydencja królowej angielskiej. Życzę Wam obojgu konsekwencji, a jednemu z Was zrzucenia klapek z oczu :P
  18.   Przybij piątkę, Spike :-)
  19. dvl

    Problem z hodowca

    I znów podeprę się @BeatąG: (...)umowa ustna jest też umową. I masz uprawnienia z rękojmi, bo te wyłączyć albo ograniczyć można tylko umową pisemną. (...)hodowca odpowiada za wszystkie wady genetyczne, jeśli w umowie nie zastrzeżono inaczej. Nie ma znaczenia, że w chwili przeglądu zgryz był prawidłowy. Wada zgryzu jest wadą genetyczną, czyli już tkwiącą w psie w chwili sprzedaży. A za wady, które tkwią w rzeczy sprzedanej w chwili sprzedaży, a ujawniają się później, sprzedawca (czyli w tym wypadku hodowca) odpowiada nawet jeśli nie można mu przypisać winy, bo to jest odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, a nie winy. Więc jak najbardziej możesz dochodzić roszczeń z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy sprzedanej. Masz do wyboru: odstąpienie od umowy (oddajesz szczeniaka i dostajesz zwrot pieniędzy) albo obniżenie ceny w takim stosunku, w jakim wartość psa bez wad ma się do wartości psa z taką wadą. Jeśli pies miał być przeznaczony do hodowli i hodowca o tym wiedział, to nawet można się domagać obniżenia ceny do symbolicznej złotówki. I wtedy pies oczywiście zostaje u Ciebie. Do Ciebie należy wybór, z którego uprawnienia skorzystasz. Ale jeśli będziesz chciała odstąpić od umowy, to hodowca może Ci "wymienić" szczeniaka na niewadliwego (jeśli akurat takiego ma).
  20. Wygląda fajnie, tylko raczej nie powinno się go chyba używać w obecności własnego psa?... Czy działa tylko na tego, na którego nakierujemy ustrojstwo?
  21. dvl

    Problem z hodowca

        Ależ oczywiście! Dlatego hodowca powinien być pociągnięty do odpowiedzialności, jeśli nie poczuwa się do niej sam. W końcu takie praktyki należy tępić i to bezwzględnie.
  22. dvl

    Problem z hodowca

    Pozwolę sobie zacytować @BeataG. z wątku sprzed paru lat: "Wszyscy w postach wyżej popełniacie podstawowy błąd. Hodowca ODPOWIADA właśnie za wady, które ujawnią się później, a NIE ODPOWIADA za te, które już są w chwili sprzedaży i o których kupujący wie. Na zasadzie - dosadnie mówiąc - widziały gały, co brały. Jeśli ktoś wie, że kupuje np. wnętra, czy psa z wadą zgryzu, a mimo to zgadza się zapłacić cenę jak za psa pełnowartościowego, to jego sprawa, wolno mu." Gdyby hodowca mógł się zawsze wyprzeć odpowiedzialności, to nie różniłby się od pseudo.
  23. A czemu ma budować kojec i tym samym ponosić koszty? Pies nie należy do niej, od samego początku jest szukany właściciel, a że psa z litości karmi to co, powinna przestać, żeby mieć święty spokój i żeby nikt z niej nie mógł zrobić kozła ofiarnego za dobre serce?
  24. Aż tak szybko bym nie oceniał, chłopak przynajmniej próbował. Bardziej martwi mnie fakt, że coś często schrony robią problem z umożliwieniem psu powrotu do prawowitego właściciela. Tu jest całe clou sprawy.
  25. Oczywiście, że się nie przeistacza. Ale jestem w stanie uwierzyć, że te związkowe naprawdę utrzymywał - zapewne na wszelki wypadek - w dobrych warunkach i dobrym stanie.
×
×
  • Create New...