-
Posts
4652 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by keakea
-
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
keakea replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Kurczę :( tak mi go żal, a sama nie mogę nic, ani my go nie mamy dokąd wziąć, ani nie znam nawet jednej osoby, którą bym mogła na to namówić :( Wpłaciłam deklarację dla Cinka na październik - 10 zł :( -
Nasz Rulon tak ma u nas, trzy posłanka w trzech różnych punktach strategicznych plus rzecz jasna całe łóżko :) [quote name='paula_t']Jaki panicz rozwalony hohohoho :D Nieeee Gosiapk, gdzie tam rozpuszczony;) Teraz jak oglądam to zdjęcie to sobie przypominam jak Wasz dom jest kompletnie podporządkowany psiakom- wszędzie smakołyki, zabawki, koce i kołdry porozkładane, żeby cała ferajna mogła sobie leżeć gdzie tylko chce:)[/QUOTE]
-
Diego - czy będzie miał 4 łapki? kaleki psiak WRÓCIŁ z adopcji ...
keakea replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
Nosz cholera jasna :( :( :( -
Ciocie, malusia jamnisia Orzeszynka ciężko doświadczona przez życie potrzebuje wsparcia [URL]http://kotyumagdy.wordpress.com/2012/08/19/suczka-ze-wsi-po-wypadku-pilnie-potrzebna-pomoc/[/URL] Duża obiecała zaraz po powrocie zgórów zrobić dla niej bazarek, ale to dopiero za 2,5 tygodnia :( R(rrr)ulon
-
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
keakea replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O bieduśku... :( -
[quote name='Figunia']zaglądam do kochanej mordysi... Zaniedbałam Cię, Mańku troszkę, ale sama mam teraz w domu takiego bidaka, jak Ty byłeś niedawno... Czy Mariana aby nie rozbolała głowa od tego przybytku? Bo cosik mi się widzi, że minę ma nietęgą...[/QUOTE] Ciocia Figunia, masz psiego bidaka w domku??? Na stałe??? Pokaż że onego - jak on się ma, co można dla niego zrobić?
-
Duży ma anginę:( I pada i zimno jest :( Dajcie mi łuk, ja się zastrzelę... R(rrr)ulon
-
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
keakea replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Żebyś Ty Ciocia Obieżyświat widziała naszego jamnika, jaki sobie makijaż kładzie na pysk podczas kopania dołków... :D Praktycznie później to już tylko prysznic i szczota :D -
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
keakea replied to rita60's topic in Już w nowym domu
[quote name='obiezyswiat75']A u Maksia wszystko w porządku. Biega, szczeka, dokazuje. Nie lubi porannej rosy. Widać z jaka niechęcią rano na siusiu wychodzi. Wstręt ma wymalowany na twarzy. Wraca szybciutko do domu i zagrzebuje się w kocyk. O 6.30 rano to ja tez bym się chętnie zagrzebala..Maksik rozgrzewa się kilka minut i wstaje, bo obowiązki wzywają. Musi dzieci przy śniadaniu przypilnowac, wycalowac na dowidzenia i odprowadzić do samochodu. Nie ma chłopak lekkiego życia, zapracowany taki do wieczora. Ciagle w ruchu. A ostatnio doszły mu dodatkowe obowiązki- u sąsiadów przecinaja gałęzie więc Maksik musi pilnować, żeby nam obcy ludzie broń Boże nie przeskoczyli przez płot. Do tej pory pilnował domu tylko od frontu, teraz musi i tyłu obstawiać. Żal mi tych jego krociotkich lapek, ale Maksio nie ugiety jest :) A moje corcie kochają go bezgranicznie. Dzisiaj w ramach niespodzianki wróciłam wcześniej z pracy, żeby je powitać po powrocie z przedszkola. Wyszłam do ogrodu, one puściły się biegiem, to ja do nich, z otwartymi szeroko ramionami. A one krzycząc "Maksik Maksik" minęły mnie łukiem i pognaly psa całowac. Żeby mi przykro nie było, w me ramiona rzuciła się moja Mama :) A Maksiowi wcale ten nadmiar czułości nie przeszkadza. Może być calowany, proszę bardzo. Zaryzykuję stwierdzenie, ze jest najczęściej calowanym i przytulanym członkiem mojej rodziny. Ale on po prostu taki juz jest caluśny. Żeby jeszcze tak dbał o swój wygląd...co go uczeszę, to on sie pójdzie i wytarza- to w piachu, to w ziemi, to w rysunku z kredy na betonie. Albo pójdzie kopać w rabatkach i nasypie sobie ziemi na kark, głowę, plecy. Ryje w ziemi z taką zajadłoscia, ze nawet do oczu sobie sypie. Ale skoro to go uszczesliwia, to niech tak będzie. Radość Maksia dobrem całego narodu :)[/QUOTE] Maksik, dokąd kopiesz tunela? :) Bo ja do Chin i do Giżycka. R(rrr)ulon -
ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!
keakea replied to rita60's topic in Już w nowym domu
[quote name='obiezyswiat75']Banerek jest cudny i juś :) tylko jak go wkleic? Jak go wrzuce w pole sygnatury, to link sie wwyświetla cos powinnam dopisać, jakieś opcje w ustawieniach zaznaczyć?[/QUOTE] Mnie, Ciociu, uczono tak - trzeba zrobić "Odpowiedź z cytatem" na ten post z banerkiem, jak masz już okienko odpowiedzi z banerkiem w środku, to zaznaczasz sam banerek, kopiujesz prawym klawiszem, a potem idziesz do Ustawienia sygnatury i wklejasz w okienko, gdzie jest miejsce na sygnaturę. Spróbuj, czy zadziała. -
[quote name='natalka9860']aaa wiecie, zapomniałam wam newsów przekazać :-o ......................moja...........koleżanka..................jest...............w...............ciąży!!!!!!!!!!! :crazyeye: rozumiecie? 13-latka w ciąży?????????? a najgorsze, że to taka, że pali pije i wgl, teraz nic pewnie nie pije, ani nie pali, ale to już 2 mies, a niedawno się dowiedziała więc pewnie i paliła i piła.... pojąć nie mogę, jaka to durnota... moim skromnym zdaniem dzieci nie powinny się brać za robienie dzieci........ ja nawet nie myślę.................. szok?!!!!!!!!!!!!!! łoooo matko, przecież ona życia mieć nie będzie............. nic tylko współczuć takiego rozumu, przecież na stosunki będzie miała jeszcze czas............ AAAAAAAAAAAAAAAA[/QUOTE] Ech... :( Ja jednak proponuję trzymać się tematu "Maniuś i jego czarodziejska torba ze śmierdziuchami"....
-
FRANCISZEK Szedł przez schronisko-mordownię święty Franciszek, dzielił się z psami wszystkim, co miał, chlebem, wodą, sercem, łzą i ciepłym uściskiem, aż dotarł do psiaka, co w kąciku samotnie stał. Najuboższy z ubogich, bez imienia, bez domu, zapomniany przez świat, zapomniany przez los, podszedł i polizał Franciszka po ręce, a święty zaśmiał się przez łzy i zmarszczył nos. Kochany, rzekł, nic nie masz, a jednak dajesz, więc i ja chcę Ci coś dać, choć niewiele już mam, weź, proszę, moje imię, ciepło i serce, obiecuję, że wkrótce nie będziesz już sam. Zabłysnęły psie oczy jak słońce i zaszczekał radośnie pstry jak motyl Franciszek, bo wróciła do niego zgasła już prawie nadzieja, więc i ja z nadzieją te słowa dziś piszę. Franciszek potrzebuje kochającego Człowieka. Franciszek czeka na ciepły i troskliwy Dom. Jeśli czytasz to, przygarnij Franciszka Motyla, jeśli czytasz to, pomóż spełnić się obietnicom i snom. R(rrr)ulon :)
-
Franciszek jest cudny, jakby papillon, ale te kolory... :) A co do tekstu do ogłoszeń, to może jeszcze dziś, a najdalej jutro będzie gotowy wiersz adopcyjny dla Franciszka :)