Jump to content
Dogomania

ciemnaczekolada

Members
  • Posts

    172
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ciemnaczekolada

  1. Kochana Agusiu, jesteś cudowna. Życzyłabym sobie bardzo aby wśród ludzi były takie przypadki 'przebaczania'. Strasznie mi żal, że musisz siedzieć w tym boksie i czekać. Amstaffa przygarnąć jest trudno - ludzie się boją. A najbardziej boją się tego psa z połączeniem z dzieckiem. Chętnie bym jakoś pomogła, ale jak ? Może jakiś spacer, pomoc ze strony sunieczki osobistej czy inna forma ;) ?
  2. Przylazłam z FB - nie mogłam się powstrzymać :) Kochana Mamusiu, córeczko i syneczku, życzę Wam duuuuużo szczęścia i dobrego domu :) Historia niesamowita, ale wierzę, że będzie dobrze. Ten filmik z maluchami: [url]http://www.youtube.com/watch?v=5JhelzjbzZ0&feature=player_embedded#at=19[/url], robi FURORĘ! :D Trzeba go jak najwięcej pokazywać, bo warto - to niesamowita reklama :) Ja jestem zachwycona całą rodziną, strasznie wirtualnie pokochałam Mamusię - taka grzeczna, taka dobra sunia. Jeśli nie macie nic przeciwko popytam się kogo trzeba, a najbardziej popytam mamy. Mama potrzebuje psiaka, ale takiego właśnie psiaka :) Nie wiecie jak Mamusia reaguje na kotki ? Pozdrawiam i duuuuuuuuuuuuuużo buziaków wysyłam :)
  3. Jak się zorientuję w autobusach to być może dojadę, a jak będzie jakiś transport samochodowy to też chętnie ;) Mieszkam przy Staroszkolnej. :)
  4. Nie zaczęłam nawet, już nie mam sił tego oglądać. Może w skrócie i delikatnie ktoś opowie - można by podyskutować.
  5. Znasz może jej trasę ? Przystanki Nie wiem czy dobrze czytałam, ale umawianie się czasem może gdzieś koło Biedronki na transport ?
  6. Znasz może jej trasę ? Przystanki Nie wiem czy dobrze czytałam, ale umawianie się czasem może gdzieś koło Biedronki na transport ?
  7. Znasz może jej trasę ? Przystanki ;) Nie wiem czy dobrze czytałam, ale umawianie się czasem może gdzieś koło Biedronki na transport ?
  8. Dzięki Laura ;) Jak tam dojeżdżacie - nie licząc auta, bo go nie posiadam. Da się jakoś autobusem ?
  9. Matulo, jaki kochany misiak :D O jest cudny, Kochanie duuuuuuuużo miłości :)
  10. A ciemnaczekolada to od koloru włosów :D Ale czekoladę kocham. Akurat w piątek przyjadę do domu - może zostanę do poniedziałku. Mogłabym jakoś pomóc. Bardzo chętnie zabiorę go na spacer albo porozmawiam z nim. Psów się nie boję, agresory już nie takie straszne ;) Amstaffy nie nadają się do klatek niestety. Jaki kaganiec jest potrzebny ? Macie jakiś model na uwadze ? Nie znam się na nich, bo nie używam. To dlaczego miasto nie chce dać do hotelu ? Nie rozumiem. A tak w ogóle. Gdzie te Wasze psiaki mieszkają ? Przy jakiej ulicy ? ;)
  11. Hej, Dziewczyny, jak można Wam pomóc ? Niestety nie mogę obecnie być w Bolesławcu, ale duchem tam bywam. Można pomóc jakoś wirtualnie na początek ?
  12. Cudowna nowina :) Przystojniak zasługuje na dom ;)
  13. Kochane Kobity, gdzie Bazyl teraz jest ? Bo piszecie o gazecie ząbkowickiej - mam układy w tamtych rejonach ;)
  14. [email]ciemnaczekolada@gmail.com[/email] Dzięki, dzięki ;)
  15. Dobre serducho ma ten Bazylek. Grzeczny i ułożony, tylko brać :) Świetnie pasowałby do domu z innymi czworonogami. Jak się sprawy mają, czy ktoś się interesował tym ideałem :) ?
  16. Również chętnie zobaczę szczeniorki o dowiem się co u niech. Wiem, że ktoś w mojej rodziny marzył o jamniorku, ale ta osoba do takich decyzji podchodzi poważnie, długo się zastanawia i przemyśla. Sądzę więc, że zdjęcie ułatwiłoby mi namowy ;)
  17. [B]Izo,[/B] a jak ze znajomymi ? Z sąsiadami, z mieszkańcami Twojego miejsca zamieszkania ? Często głupio jest się zwrócić o pomoc, ale jak trzeba ... Jak sama wiesz, boksery to świetne psiaki dla dzieci, możę warto popytać w przedszkolach, przy szkołach, na placach zabaw. Dużu to robią nie ogłoszenia internetowe, ale ogłoszenie papierowe porozwieszane na 'płotach' :)
  18. Ja również podnoszę, na razie tak tylko mogę ...
  19. Byliśmy w sobotę pierwszy raz w Parku Wschodnim - no, no, fajnie tam :D Najbardziej jednak chyba podobało się Mildzie, latała jak szczeniak. I co najważniejsze pierwszy raz była w wodzie - mimo, że się jej boi. Najpierw weszła powoli, pomalutku, a potem zapadł się pod nią lód, dupa wpadła, ta wyskoczyła to tak się cieszyła, że latała przez 15 minut w kółko ... Potem tylko wody szukała ;) Oj, czuję, że będziemy musieli tam częściej wpadać.
  20. Sprawy zaczynają się układać. Jak są chęci i dobrzy ludzie to się zawsze musi udać :)
  21. Czy znajomych znała wcześniej, czy widziała pierwszy raz ? Lubi tam przychodzić, jak się tam czuje ? Są tam inne psy, dzieci ? Rzuciła się na niego - rozumiem, że to było groźne, czy tylko tak wyglądało ? Nie widzieliście jej zachowania wcześniej, nie wiesz jaką miała minę ? Był pisk i skok czy raczej skok i ugryzienie ? Szarpnęła czy tylko capnęła ? Uciekła, ponieważ wiedziała, że zrobiła źle. Było jej wręcz głupio, czuła że zachowała się nienaturalnie i wiedziała, że poniesie tego konsekwencje - TO DOBRA OZNAKA ;) Gorzej byłoby gdyby siedziała w miejscu i nie czuła, że zrobiła źle. Mały latał po domu dlatego, że doskonale czuł jej energię - wiedziała, że już się uspokoiła i ma się dobrze. Nie miał do niej żalu. Źle zrobiłaś, że wyjechałaś. Ona nie zrozumiała co się stało - pomyślała wtedy - jestem najgorsza, jestem zła i na drugi raz połączy sobie brzydkie zachowanie z synem, zacznie się zazdrość i nienawiść. Jeśli już chciałaś ją ukarać trzeba było zastosować karę - jeśli już balkon to balkon, ale NIE NA DŁUGO. Nie może być tak, że zostaje zamknięta na godzinę i nie rozumie o co chodzi. Podchodzisz zdenerwowana, mówisz stanowczo 'nie wolno', 'zła sunia'. Zabierasz na balkon, syna opatrzysz, kładziesz powiedzmy na łóżku, sukę wprowadzasz do domu, ale nie kładziesz na to miejsce w którym ugryzła. Najlepiej będzie jeśli położy się obok Was i poczuje, że nadal ufasz, ale jesteś zła. Przywitała się niechętnie, ponieważ bała się Twojej reakcji. Wiedziała, że dostała karę za małego i nie chciała dotykać - wg niej dotknięcie mogło spowodować kolejną karę. Psy nie potrafią mówić, możliwe, że zrobił jej krzywdę, dotknął w bolące miejsce, a ona zareagowała - dlatego teraz jej przykro, bo wie, że nie zrobiła nic złego, a oberwała. Sądzę, że wyrzucanie suńki po jednym razie jest błędem. Porównaj rekację pies - pies. Najpierw się ugryzą, a potem jak już nie chcą konfliktu tylko na siebie patrzą. Tak samo z ludźmi - zdarza się, że dziecko niechcący ugryzie, kopnie, jak wtedy reagujesz ;) ? Pierwsze co to albo przeklniesz albo się zdenerwujesz ... Tak samo postąpiła sunia. Nie skreślajcie jej, ważne, aby ich nie odseparowywać i pozwolić im się poznać.
×
×
  • Create New...