Jump to content
Dogomania

Merys

Members
  • Posts

    2122
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Merys

  1. Bico, ale my bez szczepienia nie możemy go prawnie wydać. Póki co nie ma innego rozwiązania i Alf czy tego chcemy czy nie, musi zostać w klinice.
  2. Wiecie kwestia jest też taka, że Alf nie ma szczepień, a bez szczepienia na wścieklizna nie możemy wydać psiaka, więc musimy poczekać aż wyzdrowieje. Kurcze każdy już się nastawił, że pojedzie w niedziele do domku, a tu bach choróbsko :(
  3. [quote name='Maciek777']Nie ma za co:) Jutro jedzie do domu Szarik - owczarek i prawdziwy dziadziuś. To na prawdę pozwala uwierzyć, że po Bambu też kiedyś zadzwonią:)[/QUOTE] Szczęściarz :)
  4. Alf w niedziele jedzie do nowego domu :multi:
  5. Dziękujemy :)
  6. Jeśli, ktoś chciałby pomóc w ogłoszeniach, to podaje tekst. Zdjęcia, razem z plakatem mogę przesłać na maila. "Alf został porzucony i leżał kilka dni na poboczu, zaraz obok trasy. Niestety, przez ten czas nikt nie udzielił mu pomocy, w ostatnim momencie zadzwonił człowiek, którego jego los nie był obojętny i Alf trafił pod opiekę Fundacji Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt. Dzięki odpowiedniemu leczeniu i jego ogromnej woli życia, psiak doszedł do siebie. Alf ma 10 lat, sięga przed kolano, jest cudownym, przytulaśnym i wdzięcznym za okazane serce kudłaczem. Czeka z niecierpliwością na człowieka o wielkim sercu, który stworzy mu wspaniały dom. Warunkiem adopcji jest zgoda na wizytę przedadopcyjną i podpisanie umowy adopcyjnej."
  7. Bambu na spacerku- czyli oddawaj sznura :D Dzięki Maciek za filmiki :Rose: [url]http://www.youtube.com/watch?v=cjXyCynF_MQ[/url]
  8. Cantadorra są chwile, że człowiek nie ma już sił i chce zrezygnować, ale sumienie nie pozwala. Alf szuka domu tymczasowego, także nic tylko brać ;) Trochę większy od westa :P Cały czas siedzi w klinice, więc fundusze bardzo się przydadzą.
  9. Tak jak Muzzy napisał, krew się przyjęła, kroplówki też robią swoje i Mona ma lepsze wyniki. Bardzo liczę, że sunia wyjdzie z tego, ale jeszcze za wcześnie na radość.
  10. Ja mam wrażenie, że ten rok jest jakiś przeklęty :(
  11. Bardzo dziękujemy, bylibyśmy ogromnie wdzięczni za pomoc w opłaceniu faktury. Niestety, Mony stan jest naprawdę bardzo ciężki i tak naprawdę nie wiemy co przyniesie jutrzejszy dzień :(
  12. [quote name='DONnka']Jestem :( Nie mam już siły komentować :shake: Nóż się w kieszeni otwiera :angryy: [B]Merys[/B], wejdź na wątek SKARPETY OWCZARKOWEJ (link mam w podpisie) i poproś o pomoc dla Mony :loveu: Możemy zamówić dobrą karmę dla suni lub dofinansować leczenie. Gwarantuję poparcie :) Trzymam kciuki za Niunię :thumbs: :thumbs: :thumbs:[/QUOTE] Bardzo dziękujemy, bylibyśmy ogromnie wdzięczni za pomoc w opłaceniu faktury. Niestety, Mony stan jest naprawdę bardzo ciężki i tak naprawdę nie wiemy co będzie jutro :( Maleńka miała dzisiaj robioną transufzje krwi, to wszystko za sprawą ludzi o dobrym sercu: [url]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=470605639656486&set=a.470605619656488.141387.160854910631562&type=3&src=http%3A%2F%2Fsphotos-e.ak.fbcdn.net%2Fhphotos[/url] [img]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/31013_470605752989808_354145569_n.jpg[/img]
  13. banerek [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/1356/monai.jpg[/IMG] [HTML][URL=http://www.dogomania.pl/forum/threads/235925-Zagłodzona-do-granic-możliwości-MONA-długowłosy-owczarek-niemiecki][IMG]http://img689.imageshack.us/img689/1356/monai.jpg[/IMG][/URL][/HTML] 04.12. Zdjęcie Mony: [IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/8802_430753676990163_508939230_n.jpg[/IMG] 25.01.12 [img]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/528923_507376819312701_1123891005_n.jpg[/img]
  14. Reportaż o Monie [URL]http://www.tvp.pl/lublin/reportaze/zdarzenia-magazyn-reporterow/wideo/28-listopada-2012/9250530[/URL] 22.12 Zweryfikowaliśmy stan zdrowia Mony. Sunia nie ma ropomacicza, ani też stanu zapalnego wątroby, tak, jak to poinformowano nas parę dni temu. Mona, właśnie ściśle pod kątem tych chorób, miała wykonane kolejne specjalistyczne badania. Sunia ma podwyższone leukocyty, co świadczy o zachodzącym w organizmie stanie zapalnym, jakkolwiek nie jest to spowodowane chorobami wymienionymi powyżej, natomiast, jako suczka po przejściach, jest w grupie podwyższonego ryzyka i należy ją jak najszybciej wysterylizować. Lekarze optują na okres ok. 1 miesiąca, kiedy to mała będzie nadawała się do ww. zabieg. Adopcja Mony nie powiodła się i sunia przebywa w domu tymczasowym, szukamy jej odpowiedzialnego domku, kontakt telefoniczny: 883-577-493 lub 602-288-411. [I][B]Mona[/B] ma około 7 lat, jest bardzo pojętna, reaguje na komendy i ładnie chodzi na smyczy. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] W dt próbowała ukraść ze stołu cukierki,[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/diablotin.gif[/IMG] także trzeba wszystko chować, jest bardzo ciekawska w końcu wszystko to dla niej nowość. Akceptuje inne psy, dobrze znosi podróże samochodem. Swojemu nowemu opiekunowi odda całe swoje serce, lubi pieszczoty i jak ktoś zasłuży, to poliże go po buzi ;) Kontakt telefoniczny: 883-577-493 lub 602-288-411.[/I] Plakacik, a zarazem Metamorfoza naszej pięknoty :) [img]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/582323_492077130842670_1576341637_n.jpg[/img] 17.11.12 Mona była kiedyś piękną sunią długowłosego owczarka niemieckiego, obecnie to maleńkie skrajnie zagłodzone ciałko otoczone resztką zaniedbanej sierści. Tak chudego żyjącego jeszcze psa nasi Inspektorzy nigdy nie widzieli. Byliśmy wstrząśnięci jej stanem. Kiedy ją dotykaliśmy paraliżował nas strach czy aby na pewno jest to możliwe i czy tym dotykiem nie zrobimy jej krzywdy. Mona ma 7 lat, waży tylko15 kg., powinna ważyć przynajmniej 35 kg., temperatura jej ciała wynosi zaledwie 34 stopnie. Sunia nie jest w stanie zrobić samodzielnie kroku, przewraca się przy każdej próbie wykonania jakiegokolwiek ruchu, jak upada, nie miała siły wstać. Mona nie jest w stanie samodzielnie opuścić kojca, który okazał się dla niej najgorszym miejscem na ziemi. Wezwanej na miejsce urzędniczce z gminy na widok suni załamuje się głos, z trudnością powstrzymuje łzy ... Szybka decyzja, musimy się śpieszyć. Jeśli natychmiast nie udzielimy jej pomocy odejdzie nam na rękach... Mona do kliniki została zaniesiona na rękach, i choć kiedyś nikomu nie przyszłoby to do głowy wystarczyło, aby to drobna kobieta ją przeniosła. Stan suni wskazuje na długotrwałe głodzenie i utrzymywanie w rażącym niechlujstwie. Wyniki badań świadczą o tym, że organizm sam się już spala. Życie Mony jest poważnie zagrożone. Potrzebne są kolejne badania i kontynuacja leczenia. Sunię czekają codzienne kroplówki, choć nawet z ich podaniem jest wielki problem, ponieważ sunia jest tak odwodniona, że z wielkim trudem udało się założyć wenflon. USG wykazało zalegające w jelitach ciała obce oraz kamienie kałowe, które sunia jadła z głodu. Wyniki krwi wskazują na daleko posuniętą anemię. Zapadła decyzja o przeprowadzeniu transfuzji krwi, teraz tylko to może uratować jej życie. Poruszeni jej losem w swoich telefonach pytacie o właścicieli suni... Nie, to nie była patologiczna rodzina. Młodzi ludzie, wykształceni, zadbani, z małymi dziećmi u boku, dziećmi, które od początku widzą, jak traktowane jest zwierzę, tuż zaraz, obok domu, tam gdzie leżą porozrzucane zabawki. Codziennie widziały obraz tej tak nieludzko traktowanej istoty, która umierała na ich oczach z pragnienia i głodu... Jak to się stało? Ot, po prostu, pani "nie lubi psów", a "pan"...? Pewnie zapomniał... My natomiast nie zapomnimy upomnieć się o sprawiedliwość dla Mony. Po zgromadzeniu niezbędnej dokumentacji sprawa zostanie złożona do Prokuratury. [B] [COLOR=#006400]FUNDACJA Lubelska Straż Ochrony Zwierząt BANK PEKAO SA: 81 1240 2382 1111 0010 3683 3419 z dopiskiem "działania statutowe Mona" PRZELEWY ZAGRANICZNE: SWIFT PKOPPLPW PL 81 1240 2382 1111 0010 3683 3419[/COLOR][/B] Z całego serca dziękujemy za okazaną pomoc! Wydarzenie: [URL]http://www.facebook.com/events/293787480733003/[/URL] [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/60755_470579496325767_166356705_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/599917_470449213005462_298250785_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/259842_470449363005447_1062371396_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/20416_431405836912662_916684185_n.jpg[/IMG] 10.12 [IMG]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/537651_433052440093620_1850909634_n.jpg[/IMG] Faktura za leczenie Mony: [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/577847_489358971114486_1488743449_n.jpg[/IMG]
  15. Już teraz szukamy mu odpowiedzialnego domku :) Kto pokocha?
  16. tfu tfu odpukać.
  17. Alf bardzo odżył ma apetyt i wychodzi już na spacery :)
  18. Jego oczy mówią same za siebie... [img]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/305655_468256219891428_1544084529_n.jpg[/img] [img]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/178968_429209273798985_1295114280_n.jpg[/img]
  19. Nowa miłość? ;)
  20. Alf czuje się już lepiej, o dziwo nie ma żadnych złamań! Nawet próbował zrobić wczoraj parę kroków lecz wciąż jest bardzo słaby. To dobra wiadomość, a zła jest taka, że niestety Alf został uderzony czymś w głowę, bardzo możliwe, że ktoś w taki sposób chciał się go pozbyć..
  21. Merys

    Ma dom

    nie wiem co mam napisać, żeby nie przeklinać, po prostu wejdźcie: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/235349-Skazany-na-powoln%C4%85-%C5%9Bmier%C4%87[/url]
  22. Maleńka pojechała dzisiaj do nowego domu.
  23. [quote name='Delph']Niewyobrażalne... Przecież musiała widzieć go masa ludzi.... :-( Co wykazały badania? Uraz, wycieńczenie?[/QUOTE] Dam sobie rękę uciąć że tak, w głowie się to po prostu nie mieści, ja już tracę w wiarę w ludzi...
  24. [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/8205/znieczulica.jpg[/IMG] [HTML][URL=http://www.dogomania.pl/forum/threads/235349-Skazany-na-powoln%C4%85-%C5%9Bmier%C4%87][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/8205/znieczulica.jpg[/IMG][/URL][/HTML]
  25. Stan Alfa był fatalny, maleńki płakał z bólu, nie trzyma kału, podanie leków nie dało żadnych rezultatów w uśmierzeniu mu bólu, a on strasznie cierpiał i męczył się. Nie mogliśmy w żaden sposób mu pomóc, jedyne co mogliśmy, to dalej nie przeciągać jego cierpienia i pozwolić mu odejść… Jest nam ogromnie przykro, że odszedł. Dziękujemy Wszystkim za wsparcie i życzliwość, a szczególnie Asi, dzięki której Alf miał chociaż namiastkę prawdziwego domu. 10.12 Ostatnia diagnostyka wykazała, że Alf ma zapalenie oskrzeli. Psiak nie czuje się dobrze, jest apatyczny, ma podwyższoną temperaturę, przebywa w klinice. Mamy nadzieję, że jego zła passa niedługo się już skończy... 14.12 Alf wrócił do domu tymczasowego. Ten około 10 letni psiak szuka kogoś, kto go pokocha całym sercem. Dzielnie znosi wszystkie zabiegi, sam nastawia się do głaskania. Kontakt 883-577-49 lub 602-228-411. Godzina 16.42 i kolejny niepokojący telefon wczorajszego dnia. Mężczyzna informuje nas, że kilkadziesiąt kilometrów od Lublina od kilku dni na poboczu leży pies, do dziś wydawał mu się martwy...- "Jednak on żyje!". Wiemy,że o tej godzinie żaden urzędnik nie udzieli mu pomocy. Szybka decyzja i jesteśmy już w drodze. Mimo ciemności udaje nam się odnaleźć psa, jeszcze w aucie słyszymy jego przeraźliwe wołanie o pomoc. Naszym oczom ukazuje się jasny, niesamowicie zaniedbany sparaliżowany pies do którego natychmiast podbiegamy, a on natychmiast milknie, jakby ta cisza miała oznaczać podziękowanie za to, że po prostu z nim jesteśmy... Próbuje podnieść głowę, jednak reszta ciała odmawia posłuszeństwa. Delikatnie przenosimy go do transportera. Przez całą drogę do kliniki milczy. Na miejscu w pełnym oświetleniu z przerażeniem obserwujemy zaniedbania, które z pewnością powstawały latami. Jego ciało jest otoczone kokonem z dredów. Nie broni się, pozwala na delikatne oględziny i dzielnie znosi badania. Z pewnością podane leki przyniosły mu ulgę. Ze względu na sfilcowaną sierść wykonanie zdjęć staje się niemożliwe więc zapada szybka decyzja o jego ostrzyżeniu. Odrzucane na bok brudne dredy odsłaniają bardzo wychudzone i zaniedbane ciało. Psiak wciąż się nie podnosi. Alf trafia na prześwietlenie, które ma ukazać skalę problemu. Niestety, wyniki krwi, jak i prześwietlenia nie są optymistyczne. To starszy psiak, który zaznał wiele zła ze strony człowieka. Najpierw zaniedbanie, a na starość jeszcze znieczulica, która pozwalała ludziom spokojnie mijać cierpiącego stworzenie. Alf jest białym psem, który leżał na zaoranym polu i nie było możliwości, aby go nie dostrzec. Ta świadomość o ludzkiej bezduszności jest strasznie przygnębiająca. Obecnie Alf znajduje się w klinice gdzie walczy o życie. Jego diagnostyka jak i leczenie pochłonie olbrzymie koszty dlatego prosimy Państwa o pomoc. Koszt doby w klinice to 100zł plus wszelkie badania. Za wykonane zdjęcia zapłaciliśmy 120zł, na szczęście resztę opłat możemy uiścić za kilka dni. Wydarzenie: [URL]http://www.facebook.com/events/101931843305274/[/URL] FUNDACJA Lubelska Straż Ochrony Zwierząt 24-204 Wojciechów, Romanówka 22 BANK PEKAO SA: 81 1240 2382 1111 0010 3683 3419 Z dopiskiem "działania statutowe Alf" PRZELEWY ZAGRANICZNE: SWIFT PKOPPLPW PL 81 1240 2382 1111 0010 3683 3419 Pay Pal [EMAIL="lipianinola@gmail.com"]lipianinola@gmail.com[/EMAIL] Z całego serca dziękujemy za okazaną pomoc. [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/545522_428446090541970_791482749_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/644080_428446430541936_822995352_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/602519_421206324611565_1534755654_n.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...