Jump to content
Dogomania

Agula99

Members
  • Posts

    9820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agula99

  1. Ogiś to jest po prostu pies marzenie ...echhh :loveu:
  2. Dzisiaj mama jednej z naszych wolontariuszek przywiozła rzeczy ze zbiórki w szkole w Lutoryżu, trochę karmy, trochę przysmaczków, makarony, wielką kołdrę, zabawki! Dziękujemy! Czy ktoś zrobiłby jakieś podziękowanie z fotkami naszych psiaków? Wiem, że kiedyś robiła to GuniaP. Wypadałoby im wysłać, albo przekazać przez wolontariuszki.
  3. Ja nie wiem, to tak jakbyśmy miały jednego wielkiego pecha, takie piękne psy, a kto zadzwoni fajny to się nie zdecyduje, tak było z Pedro, wczoraj byli państwo oglądać Brendę, zachwycali się, mieli zadzwonić jaką podjęli decyzję, niestety cisza. to mnie najbardziej wkurza, mówią że zadzwonią, po czym udają że to nie oni....buractwo, choć odrobinę kultury, przecież nikt im psa na siłę nie wciska...a już myślałam że Brenda znajdzie dom....teraz Bella......niedobry ten rok, niedobry....:shake:
  4. [quote name='Becia66']Agula byłaś dzisiaj ?[/QUOTE] Tak, byłam a co? :cool3:
  5. Gacuś znowu dzisiaj na spacerku, fajne psisko, tylko kiedy on się jakoś da oswoić? A co z tą rodziną, która ponoć chciała go adoptować? Pewnie jak zwykle nici...ale zastój matko...
  6. I u Pedra też cisza, a wydawało by się, że taki pies dom znajdzie w try miga ...
  7. O Ogonka też nikt nie pyta...ech :shake:
  8. A Hajdi dzisiaj nawiała naszej wolontariuszce, czyli ściągnęła sobie z głowy tą koszmarną obrożę ( właśnie mówiłam dziś do Aliny, że trzeba zainwestować w jakieś sensowne obroże, bo te co mamy to porażka, obroża musi być na konkretne zapięcie, a nie zatrzask, kto nie chodzi na spacery to nie wie, ale dla dużych psów tylko zapięcie normalne) no i przybiegła prosto do przytuliska, nawet ganiać jej się nie chciało, ja tylko trochę zawału dostałam, bo wiedziałam że na spacerze jest Alina z Bellą, a jak wszystkim wiadomo te dwie się nienawidzą, więc jatka byłaby nie z tej ziemi, na szczęście Hajdi się nie dowiedziała o Belli ;)
  9. Miałam wczoraj telefon o Bellę, aż się zdziwiłam że do mnie w sprawie Belli, ale oczywiście bezpłciowy, a jak wspomniałam o wizycie, to pan powiedział że się z żoną skonsultuje....:diabloti:, panowie dbajcie o swoje żony i konsultujcie z nimi wszystko ;)
  10. Może jakieś świeżutkie, ładne zdjęcia, nowy, pozytywny tekst, co prawda nie wiem jak ją ogłaszacie, ale na pewno coś trzeba w tym zmienić. Więcej pozytywów!
  11. Elvis to raczej w stylu "nie dobijajcie mnie", a Bella zakończyła cieczkę, dzisiaj wypuściłam ją do Ogiego i zero zainteresowania, więc zostali razem na wybiegu, więc lada dzień będę ją puszczała z Elvisem, żeby sobie trochę pohasali :)
  12. Miałam dzisiaj kolejny telefon, ale gościu chyba sam nie wiedział czego chciał, no w sumie wilczura, ale co, jak, gdzie, kiedy, nie wiem, zapytał jakie to gady mamy, a ja mówię, że gadów nie mamy tylko psy!!!! :evil_lol:
  13. Bruno pies cudo!!! Najciekawsze jest to, że jak się go wypuści to on stoi tylko przy człowieku, tak przynajmniej jest w moim przypadku, inne jak Hektor to leciały, biegały, a on tylko przy człowieku, chodzi za tobą krok w krok, on musiał mieć właściciela, no i jeszcze czasami popiskuje, wielka szkoda że nikt go nie szukał, co to za właściciele z drugiej strony??? :shake:
  14. Powiedziałam panu, że jak kogoś znajdę na wizytę to zadzwonię, pan nie dzwonił już, pewnie nic z tego nie będzie....szkoda...choć i tak nie wiadomo czy to był dla niej dom, no ale pewnie się nie dowiemy.
  15. Czy to był żart to tak do końca nie jestem pewna, osoby które żartują inaczej się zachowują, a ta dziewczyna wysłała mi swojego maila, podała imię i nazwisko, bardzo dobrze mówiła po angielsku, nie miała raczej akcentu polskiego, więc kto to wie? Jednak nie nastawiam się na Bóg wie co, ale powiem że to była bardzo miła rozmowa, no i czasami nawet dla miłej rozmowy warto jest żyć :cool3:
  16. Czyli nie mamy nikogo do wizyty?? Kurcze....:roll:
  17. O znowu dostaliśmy jakąś zieloną piszczałkę w prezencie :) Kurcze, szkoda że nie jego pies, tak mi szkoda tego Bruna, on taki fajny, dziś tak popiskiwał, pewnie tęskni....wypadł z boksu, sikał, robił kupę, czyste psisko...dlaczego nikt go nie szuka??? :shake:
  18. [quote name='Becia66']Agula napisz bo prawdopodobnie sie na tym skończy :lol:.[/QUOTE] No to w skrócie! Zadzwoniła dzisiaj dziewczyna która mieszka w Warszawie, ale pochodzi ze Sri Lanki!!! Tak, tak i to właśnie ona chciała zaadoptować naszą Bellę. Studiuje weterynarię, właśnie przeniosła się do domu z ogrodem, oczywiście ogrodzenie jest :) Na początku nie mogłam się otrząsnąć z szoku he he, mówię, że my domy sprawdzamy, a ona że nie ma problemu. No to ja na to, a co jak będziesz chciała wyjechać? Ona na to, że jej koleżanka, która mieszka w Szwajcarii najpierw by ją tam zabrała, a potem ona ją do Sri Lanki...:crazyeye:...wtedy wyobraziłam sobie naszą Bellę w takich oto klimatach :evil_lol: [IMG]http://www.odyseo.pl/przewodniki/sri_lanka_cejlon/sri_lanka_cejlon_1_b.jpg[/IMG] [IMG]http://www.wakacje.to/wp-content/uploads/2011/10/dambulla-cave-temple-sri-lanka.jpg[/IMG] I co wy na to? Na razie jesteśmy w kontakcie, bo ona się dopiero w tym domu urządza, ale pytała się czy jest do nas jakiś pociąg, więc nigdy nie wiadomo kiedy zawitają do nas goście ze Sri Lanki, albo innego kraju....no no, nasze przytulisko zaczyna się robić międzynarodowe :diabloti: Już sobie wyobraziłam jak ona wysyła nam zdjęcia Belli ze Sri lanki :cool3:, przyznam że nigdy nie miałam takiego śmiesznego telefonu, a naszego psa to jeszcze na Sri Lance nie było :)
  19. Dzisiaj miałam kolejny telefon, sami idioci, krótko mówiąc, wszyscy chcą ją do kojca, powariowali ci ludzie, dziś spytałam gościa czy chciał by siedzieć w kojcu do końca życia, a gdy on powiedział nie, zrobiłam mu wykład na temat kojców i żeby sam tam posiedział, a jeśli jego pies zwiał i zginął jak tylko otworzył kojec, to widocznie nie był tam szczęśliwy, więc niech następnym razem pomyśli zanim weźmie kolejnego psa i go unieszczęśliwi, bo nieszczęśliwych jest cała masa, bo my do kojca na pewno Brendy nie oddamy, po czym się wyłączyłam!!! Ręce opadają ....:shake:
  20. No to czekamy na jakąś pomoc, pan nawet sensownie brzmiał, ale jak na razie nie nic się nie nastawiam, chcę żeby ktoś tam zaglądnął. A pan to powiedział, że dwa by sobie wziął, jednego szczekacza, małego, ruchliwego do domu, no to ja na to Pedro!!! :evil_lol: No ale wiecie jak to bywa, nie chwalmy dnia przed zachodem słońca :)
  21. Sonia cudna, jak nie ten pies, uśmiechnięta, zadowolona, nawet pysio się jej zmieniło, kochane psisko :)
  22. Już jeden telefon był z Wawki, ale jaja jak berety, uśmiałyśmy się z Becią, ale nie wiem czy mamy o tym wspominać czy nie he he he może lepiej na razie nie :evil_lol:
  23. Nowy piesek jest na prawdę super, wesoły, miły, przyjazny, skory do zabawy, a jadłby za trzech, no i jak dla mnie utytlany, ładna sierść, nie sprawdzałam co prawda czy ma pchły, ale na prawdę dobrze wygląda, no i te bielutkie ząbki, no super pies, aż żal żeby u nas siedział, strasznie szczeka, czasem popiskuje, może on tęskni?? Nawet jakby ktoś go szukał w Nosówce i porozwieszał plakaty to i tak się nie dowiemy, bo niby jak?? No i nazwałam go sobie [B]BRUNO [/B]:) nawet reagował :)
×
×
  • Create New...