Właśnie rozmawiałam z Magdą, państwo byli dzisiaj, wyprowadzili Czoko, także fajnie, jakoś trzeba przetrwać i bidulek też, to na pewno jakiś stres jest też dla niego, najpierw do domu, potem do przytuliska, no ale wreszcie będzie na swoich śmieciach, jakoś przetrwamy!!! Damy radę!! :)