O matko, ja już mam dość tych wiadomości, dzień w dzień jakieś okropieństwa, wczoraj dowiedziałam się że jakiś facet pijaczek trzyma na łańcuchu Onka, głodzi go i bije...boże, a ja nawet nie wiem gdzie żeby coś zdziałać....można zwariować, jak z tym wszystkim dawać radę...:(