Jump to content
Dogomania

Agula99

Members
  • Posts

    9820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agula99

  1. Oj nie pamiętam, Justyna będzie wiedziała. Mąż jadzi tak to skomentował "tego psa to chyba od kogoś wzięli" haaaaaaaaaa
  2. Ja nie mam pojęcia jak ją oswajać, spędzam ogólnie z nią góra 5 minut, wejście do boksu, podanie jedzenia, przemowa (ona warczy ciągle i nieustannie), potem zaglądam do niej od czasu do czasu i zachęcam do wyjścia z budy (ona nie wychodzi, patrzy dziwnym wzrokiem), to tyle, na tą ilość psów ja nie mam czasu nad nią stać, nie jest dobrze, nic się nie poprawiło, a to już 3 tydzień. Jak tak dalej pójdzie, to będzie tylko gorzej, zdziczeje kompletnie, ja jej w ogóle nie wypuszcza, bo nie dam rasy jej zagonić.....porażka straszna, tak mi jej żal.....:shake:
  3. Dzisiaj odebrałam Czesia, psisko uchachane na mój widok, wycałowałam to cudne pyszczysko!!! :) ALe bidulek jakiś taki zmarniał, wychudł, dostał od razu porządną porcję jedzenia które na tą szczególną okazję ugotowałam, wcinał aż mu się uszy trzęsły. Kurier zostawił karmę którą Czesław tam jadła, nooo bez komentarza, jak się psa taką byle jaką karmą karmi to ja się nie dziwię że schudł, to u nas w przytułku jest lepsza, nie wiem czy któryś z psów to ruszy, no ale niech leży przecież nie wyrzucimy.Gdy kurier podawał mi tą karmę tylko wymieniliśmy porozumiewawcze spojrzenie, no bo co tutaj komentować, ani ja ani on nie dalibyśmy naszym psom czegoś takiego. Czesiu szczęśliwy, uchachany, już odnowił kontakty ze sforą, już szalał z Dingo no i git!!! Witaj Czesław z powrotem, ty nasza kochana mordeczko~~~~~~~~ :D :loveu:
  4. Mamy, jak dzisiaj go przywieźli to aż zdębiałam!!! Na szczęście jest fajny, miły, dał się zapiąć ładnie i poszliśmy na spacer, ładnie szedł, a tak to nie wiem co mam dodać, płakał strasznie, szkoda bidaczka :(
  5. Pozdrawiamy i całujemy w śliczne pysio Kluseczko :)
  6. Trzymam kciuki, niech to będą super, kochani, psiolubni ludzie, jeju bo już zaczynam tracić wiarę...
  7. [quote name='majuska']o, super :) Pozostał Tajsonem ?[/QUOTE] Taak, pozostał Tajsonem :D
  8. Super, ja akurat nie mogę, bo na weekndzie jestem u psów, ale myśle, że dasz spokojne radę, tak weź kogoś żeby przemaglował od piwnicy aż po strych :D
  9. Nie o to Beata chodzi, tylko zeby jednak jakoś tych ludzi przekonywać, potem wychodzi że nasze umowy są psu na budę, ludzie robią co chcą, a tam co jest napisane mają w nosie.
  10. Tajson faktycznie pojechał z całym ekwipunkiem, czyli pani przywiozła pokazać mi miseczki, posłanko, smaczki, kaczuszkę do gryzienia, w domu czekał już indyk, wiadomo jak w stylu amerykańskim to tylko indyk. Dziś już pani sama dzwoniła, powiedzieć, że jest kochany, ale ona sama pół nocy nie spała bo tak się stresowała jak on będzie się zachowywał w nocy, więc tak pół nocy obydwoje się stresowali, potem padli, Tajsonek wstał około 7, był na spacerku, oczywiście szeleczki pani wczoraj przywiozła, założyłyśmy, adresatka ma być wygrawerowana. Tajson chodzi za nią krok w krok, dziś miał przejażdżkę samochodem sam na sam z panią, najpierw szalał, podrapał panią do krwi, za nic nie chciał jechać, mam wrażenie że ktoś go wyrzucił z samochody, no więc pani przemawiała do niego, tłumaczyła, no i trochę się uspokoił, musi się chyba przyzwyczaić, że jak się go zabiera samochodem to że się z nim wraca, także jeszcze trochę przed nim zanim się przekona. Potem pan przyszedł naprawiać domofon i Tajson tak na niego warczał tubalnym głosem, że aż facet się wystraszył, taki prawdziwy Tajson pilnuje domku, a poza tym pani jest nim zachwycona, także pierwszy dzień zaliczony :)
  11. A ja właśnie jestem za kastracją psów i to przymusową i już mi się nie podoba że ten pan nie chce go wykastrować. Bo pies, to krzywda mu się dzieje?? Bez przesady, dla mnie to brak świadomości, ja mam psa to nie mam problemu, akurat, może i on nie ma, ale inni mają, bo taki Ali może się wyrwać, pobiec sobie gdy jego hormony będą buzowały i załatwi kilka suczek, a tak nie załatwi nikogo, nie będzie mu się chciało uciekać itp itd, nieee i nieee jeszcze raz nie!!! Albo ktoś jest świadomy, albo niech spada na drzewo! Takie jest moje zdanie, nie możemy popuszczać tym ludziom, bo potem dzięki takim "świadomym" panom mamy coraz więcej bezpańskich psów!!! Plus skąd ja mogę wiedzieć, że pan nie użyje go jako reproduktora do jakiejś suczki?? kto nam to zagwarantuje?? Jak dla mnie pan ma MINUSA jak z Rzeszowa do Warszawy!!!
  12. Ee tam tylko się zapierasz, dałabyś radę, dała ;)
  13. [quote name='karolakola']Cisza w eterze ... totalna :-([/QUOTE] Musicie Karolinę trochę bardziej zachęcić bo ona ma identycznego psa w domu i to suczkę, to nasz Dinguś pasowała by tam jak nic :razz::diabloti:
  14. Mówiłam wczoraj Justynie żeby dała im znać, że ona jest wolna, więc powinna to zrobić. Pani miała wcześniej hmm znowu zapomniałam, Alina heeelp ;) no i piesek umarł, pani była u nas widziała Aiszkę i bardzo jej się spodobała, tamten piesek mieszkał w domu, miał swój fotel itp itd, ale i tak to sprawdzę :)
  15. [quote name='figa33']o kurcze , to przez to ,że Alik tak się zasiedział ?[/QUOTE] Nie, jednak dwa duże psy to dla państwa zbyt duże obciążenie, no i dobrze że wcześniej dali znać, to przynajmniej wiemy że trzeba działać. Najgorzej to wziąć a potem oddać, także dobrze że świadomość jest, że z dwoma takimi psami nie dadzą sobie rady.
  16. [quote name='figa33']to już kilka dni przecież , powinna się powoli oswajać ..:shake:[/QUOTE] Kilka dni?? Figuś, to już tydzień!!!!!!!
  17. Odnośnie Elvinia, to jeszcze nie jest tak źle, weszłam wczoraj do jego boksu i nie ma tam strasznego upału, to dzięki temu że wiszą tam prześcieradła na zewnątrz, a po południu nie grzeje mu nic, on jest w najlepszej opcji, gorzej mają ci którzy są skierowani totalnie w stronę słońca i smażą się dopóki ono nie zajdzie lub przejdzie na drugą stronę. Rano też byłam w przytuliku, Elvi leżał sobie w budzie jak król ( a upał był niemiłosierny), nie dyszał, nie sapał, nawet nie wylazł żeby mnie powitać, to go nie zapraszałam na siłę :) Także jeszcze jest u niego znośnie, dać mu się wybiegać, wyleżeć w trawce i jest ok :)
  18. Super!! Kamyk to całkiem ruchawy dziaduś, jak widzi psa którego nie lubi, to drze w jego kierunku tak jakby miał 5 lat a nie 15?? ;) Fajny pies, bardzo przyjazny, niestety nie do innych psów, do suczek już bardziej, choć w sumie biega tylko z Pestką, ale ogólnie dziad na schwał :cool3:
  19. Z jego chodzeniem na spacery jest już trochę lepiej, chociaż jak dostanie szajby, to drapie jak opętany, trzeba się wtedy zatrzymać i go uspokoić, nie rozumiem czasami tego psa i jego zachowania, wczoraj zdrapał Alinę do nieprzytomności :evil_lol:
  20. Oby, bo szkoda go, to wielki przytulak, widać że brak mu człowieka, na razie ma Aiszę i Alika i traktuje ich jak swoją rodzinę, Ali go uwielbia :D
  21. Dla mnie Kleo zawsze będzie Kleo i już, w końcu królowa jest tylko jedna ;)
  22. Niestety państwo od Aiszy zrezygnowali z jej adopcji, ale jest na horyzoncie inny domek, pod ręką, w Boguchwale i w razie gdyby Alik znalazł dom, to sama lub z pomocą ariete go prześwietlę ;)
×
×
  • Create New...