-
Posts
84 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mesala
-
[quote name='marako']U nas po 24 dniach od jedynego krycia - są bąbelki (widać było 4, ale może jest więcej - miała mocno wypełniony pęcherz i nie było wszystkiego widać). Jednak dobrze, że nie czekałam na kolejne zlecone badanie progesteronu, tylko pojechaliśmy. Jakbyśmy czekali 2 dni, zeby zbadać się, to pewnie nic by z tego nie było (drugie krycie nie wyszło, chłopak nie był szczególnie zainteresowany, a ona się odgryzała) Przenosimy się na porodówkę i czekamy...[/QUOTE] Gratuluję bąbelków Marako. My dzisiaj mamy 24 dzień, więc nasze panny będą rodzić w podobnym czasie :eviltong:
-
[quote name='Martens']Szczerze - ja odejście tego maluszka przeżyłam bardziej niż suki, którą miałam 13 lat... Bo wtedy wiedziałam, że to jej czas, że wiek, że rozsiany nowotwór, że pożegnanie, zastrzyk i dobranoc... więc wszystko na spokojnie. Nie pomyślałabym nigdy, że można być TAK zdołowanym odejściem psa, którego zna się chwilę. Godzina reanimacji na 100 sposobów, i nic... I teraz milion myśli, a jaka by była, a co by z niej wyrosło, a jak by wyglądały w kojczyku 2, a nie jedna, a jak by się bawiły, a może można było zrobić coś jeszcze... Pociesza tylko myśl, że mieliśmy szczęście, że ta pierwsza w ogóle się przepchnęła - bo gdyby utknęła, możliwe że stracilibyśmy obie nawet przy cesarce. A dysproporcję rozmiarów mieliśmy dużą, 330 i 250 g. Na szczęście mniejsza mała super się trzyma, wisi ciągle na cycku, "gada" po swojemu jak odpełznie za daleko albo cyca złapać nie może :evil_lol: Halinka też ma się super, więc jest się z czego cieszyć :) [B]Itske[/B] usg to nic strasznego i żaden stres, o ile sunia nie ma jakiegoś specjalnego urazu do weta ;)[/QUOTE] Strasznie mi przykro Martens z powodu tej maleńkiej :-( Trzymaj się.
-
Trzymamy kciuki za wszystkich rozpakowanych i oczekujących. Od dziś dołączamy się do grona tych drugich. Dzisiejsze usg pokazało bąble w brzuchu mojej Bestusi. Czekamy za ten na nasze małe briardziki. Termin w okolicach Sylwestra.
-
[quote name='mesala']U nas w czwartek rano progesteron 2,91 ng/ml W piątek po południu pierwsze podejście - sunia bardzo chętna, pięknie stoi, za to kawaler tak sobie. W sobotę sunia nadal bardzo chętna, a kawaler nie mógł się do końca zdecydować. Inseminowaliśmy dla świętego spokoju o 15.00 W niedzielę kawaler oszalał, za to sunia już zaczęła mu się odgryzać. I bądź tu człowieku mądry :cool3: Psiaki rano pokryły się, bez skleszczenia więc inseminowaliśmy ok. 14.00. Wieczorem oboje nie byli już sobą zainteresowani. Moja panna najbardziej jest zainteresowana kawalerem w 9-10 dzień cieczki. U mnie jak progesteron jest ok. 3 ng/ml, to następnego dnia po południu trzeba kryć, bo trzy dni po takim progesteronie jest już za późno. Teraz nie miałam możliwości zbadania progesteronu, bo byliśmy w drodze. Teraz tylko pozostało czekać 4 tygodnie do usg. Trzymajcie kciukasy :lol:[/QUOTE] A więc najnowsze wieści W 20 dniu od pierszego krycia usg pokazało bąbelki w brzuchu mojej Bestusi. Z jednej strony widoczne były cztery i pani wetka powiedziała, że nie będzie liczyć z drugiej strony, bo nie ma potrzeby stresować panny. Przenosimy się na porodówkę!! Trzymajcie kciukasy!
-
[quote name='Rosiczka'] Jakoś sensu kuracji antybiotykowej w czasie cieczki, i dwa tygodnie po kryciu w ogóle nie rozumiem.... Ewentualnie w ramach przygotowań i to przed cieczką, ale po kryciu przecież to powoduje utrudnienie w zapłodnieniu. [/QUOTE] Kuracja antybiotykowa przez dwa tygodnie to bezsens i tak długi okres przyjmowania leku wskazuje na l e c z e n i e. Inna sprawa to krycie w osłonie antybiotykowej. Podaje się amoksycykline z kwasem klawuonowym przez pięć dni - trzy przed kryciem i w trakcie krycia. Stosuje się to u suk, które mają tendencję do ropomacicza, albo wcześniejsze krycia były puste mimo odpowiedniego terminu i sprawdzonego repa oraz zachodzi prawdopodobieństwo, iż poprzednio doszło do resorbcji dzieci z powodu infekcji. Przy kryciu naturalnym zawsze jest prawdopodobieństwo przeniesienia infekcji z psa na sukę (chłopaki często przechodzą takie infekcje bezobjawowo) i odwrotnie. Stąd niektórzy właściciel repów żądają przed kryciem wyników wymazu z pochwy suki, a hodowcy suk, wymazu repa. Bakterie zawsze tam będą, bo takie środowisko, ale chodzi o unikanie zagrożenia infekcjami. Przyjmowanie antybiotyku (amoksycyklina z kwasem) w czasie cieczki i krycia nie ma wpływu na zapłodnienie. Rozpacz może być wówczas kiedy na usg okaże się, że owszem szczeniaki są, ale jednocześnie mamy w drugim końcu macicy ropomacicze. Ja akurat preferuję krycie w osłonie antybiotykowej.
-
[quote name='marako'] W poniedziałek o 9:00 progesteron był 27,8, więc jednak chyba w niedzielę była płodna jeszcze. (ostatnio znajomy krył sukę tej samej rasy przy 30,00 jeden raz i 4 szczeniorki). [/QUOTE] nirek[INDENT] ale wracając do domu zrobiłam mojej progesteron....23,84!!!!przezyłam szok...lekarze mowia , ze rano inseminowac. i ze mamy szanse...eechhh Jak cos to poczekamy do wiosny.... [/INDENT] Nirek, Marako znam beardetke inseminowaną przy progesteronie powyżej 40 ng/ml (ludzie zawrócili z drogi na krycie do GB, ponieważ podano im telefonicznie wynik progesterony coś powyżej 20 ng/ml, a w domu podjęli decyzję, że spróbują jednak inseminacji swoim psem) i była z tego 10 ślicznych beardeciątek. Owszem nie jest to regułą, bo są sunie (jak moja najstarsza), które szybko kończą owulacje i nic się nie zrobi, ale NIREK mimo wszystko ja bym próbowała. Nie przejmuj się warczeniem suni, czasami trafiają się jak mówi mój wet "zakonnice".;)
-
[quote name='MisiaM']No u nas tak to wyglądało, ale ciąży nie ma :( i teraz mam niedosyt bo można jednak było powtórzyć 13 albo nawet 14 dnia... tym bardziej, że po powrocie do domu do 14 dnia wieczorem miałam kawalerów nieproszonych pod bramą :/ [/QUOTE] hm... jeżeli nasienia było wystarczająco dużo tj. objętościowo i pod mikroskopem widoczne były całe zastępy gotowych do boju plemników ;), to teoretycznie przy takim progesteronie powinna być ciąża, tym bardziej, że skuteczność inseminacji i naturalnego krycia jest taka sama. Są też sunie (moja najstarsza sunia do takich należy), że mają ekspresową owulację i po jednym dniu po przekroczeniu 5 ng/ml panienka już się zamyka i mimo, że ma skok progesteronu nic już się nie zrobi, bo u niej kończy się owulacja na np 8-9 ng/ml, nawet baaardzo chętny kawaler nic nie wskóra. Ot taki figiel dla hodowcy :angryy: i tak do następnego razu... Gratuluję ciąży u drugiej suni.
-
Marako, nie martw się, myślę, że dzieci z tego będą. Ja uważam, ze trzeba kryć jak progesteron przekroczy 5 ng/ml, bo później następuje już tylko skok. Plemniczki mogą sobie spokojnie poczekać nawet 5-6 dni ;) U nas w czwartek rano progesteron 2,91 ng/ml W piątek po południu pierwsze podejście - sunia bardzo chętna, pięknie stoi, za to kawaler tak sobie. W sobotę sunia nadal bardzo chętna, a kawaler nie mógł się do końca zdecydować. Inseminowaliśmy dla świętego spokoju o 15.00 W niedzielę kawaler oszalał, za to sunia już zaczęła mu się odgryzać. I bądź tu człowieku mądry :cool3: Psiaki rano pokryły się, bez skleszczenia więc inseminowaliśmy ok. 14.00. Wieczorem oboje nie byli już sobą zainteresowani. Moja panna najbardziej jest zainteresowana kawalerem w 9-10 dzień cieczki. U mnie jak progesteron jest ok. 3 ng/ml, to następnego dnia po południu trzeba kryć, bo trzy dni po takim progesteronie jest już za późno. Teraz nie miałam możliwości zbadania progesteronu, bo byliśmy w drodze. Teraz tylko pozostało czekać 4 tygodnie do usg. Trzymajcie kciukasy :lol:
-
[quote name='Asiaczek'][B]Mam duuuużą prośbę[/B] do tych osób, które widziały co nieco na BIS'ach w niedzielę. A mianowicie, chodzi mi o jakiekolwiek[SIZE=4][B] informacje nt. zwycięzców konkurencji (ale tylko z niedzieli!): - BIS 1 - BIS 1 Ras Polskich - BIS 1 Juniorów.[/B][/SIZE] Bardzo proszę o pomoc..... każda info, jaka mi tutaj podacie może doprowadzić mnie do ostatecznych ustalęń:) Z góry dziekuje! pzdr.[/QUOTE] BIS JUNIOR to pies bulmastif pręgowany :D
-
[quote name='marako'] Oj, żeby zdążyć przed świętem... (13 dzień cieczki i wtedy z konieczności dopiero 16, bo 2 dni nas nie ma). A chciałam 2 x z dniem przerwy i czarno to widzę.[/QUOTE] Marako, głowa do góry! Będzie dobrze. Są sunie, u których progesteron długo jest dosyć niski i rośnie pomalutku, a później w ciągu jednego dnia jest duży skok. Ja prowadzę zeszyt, w którym zapisuję przebieg wszytkich cieczek u moich dziewczyn. Nie zawsze jedna cieczka jest kopią poprzedniej, ale takie notatki ułatwiają sprawę, kiedy decyduje się na krycie. U nas 5 dnia (wczoraj) progesteron rano był 1,24 ng/ml Jutro - w piątek badamy się ponownie. Jeżeli będzie ok 3 ng/ml, to biorąc pod uwagę przebieg poprzedniej cieczki w niedziele będzie ok 6. Wówczas kryję w poniedziałek. Na razie czekamy na jutrzejszy wynik.
-
W my ponownie witamy wśród badających progesteron :lol: Nasza briardzica Bestusia (J.PlCh PlCh PROVANCE CASSIS Złota Elita) od piątku ma wreszcie wyczekaną cieczkę :multi: W środę pierwsze badanie progesteronu.
-
My od dzisiaj będziemy testować karmę Farmina Team Breeder (wariant dla hodowców, worki po 20kg) z linii superpremium Maintenance dla beardetki i Maintenance Large dla briardki. Moje dziewczyny obecnie są na orijenie 6 ryb i w przypadku beardetki jeszcz ujdzie, ale briardka wygląda po prostu źle, kiepski włos, zrobiła się taka wyschnięta i jest ciągle ospała.... Możliwe że karama bezzbożowa z dużą ilością białka po prostu nie leży mojej Bestusi. Zaczynamy z Farminą.
-
[quote name='kumpel od serca']W nocy narobiłam rabanu dzwoniąc do mojej pani wet. A to był znów falstart. Za to teraz się zaczyna. Rano temperatura książkowe 36,6, brak apetytu, częste wychodzenia na siku, szykowanie porodówki po swojemu. Niech się te małe wyklują, bo osiwieję do końca![/QUOTE] Zaciskamy mocno kciukasy - ja i moje trzy futra (od soboty mamy nową Niuńkę prosto z Czech :multi:). Powodzenia.
-
[quote name='kumpel od serca']Nie wytrzymałam. Wczoraj pojechałam na USG. Maluchy są:) 3 albo 4 sztuki. W dalszym ciągu maleńkie ale z bijącymi serduszkami. Jeden podczas badania się obudził i przeciągał. Ciut się wzruszyłam:) Przenoszę się więc na porodówkę. Życzę wszystkim sprawdzającym progesteron "strzałów w dziesiątkę"![/QUOTE] No , nie było mnie kilka dni, a tu TAKIE wieści :lol: Kumpel od serca, bardzo się cieszę, że maluszki w brzuszku mają się dobrze. Ach, jak ja Ci zazdroszczę ;) Rodzice i Betka-sp gratuluję ślicznych miotów. :multi::multi::multi: Wypowiem się co do pozostawania suki u repa: Szczerze, ja bym tak z żadną ze swoich suk nie zrobiła, dlatego, że nie wyobrażam sobie rozstawać się z moimi dziewczynami. Poza tym wiem, że dla każdej z nich to był by bardzo duży stres, bo bardzo są z nami związane. Uważam, ze jeżeli ktoś DOBRZE zna właściciela repa i ma do niego zaufanie, że będzie pilnował suni, to czemu nie - to jest decyzja właściciela suki i repa. Natomiast za skandaliczne uważam podejście, że 'jak miot będzie niewartościowy to nie zapłacę" - a suka to co ???? Ma rodzić i koniec? Bo ma rodowód i zarobi się parę groszy na szczeniakach, a jak będą kundle to do schronu lub co gorsza do wora!!!! A co z jej zdrowiem? Małe rasy często rodzą przez cesarkę - masz tego świadomość, że to i koszty i możliwość powikłań!!! Zupełnie nie rozumiem podejścia, że jak będzie trefny miot (czyli założenie, że do ojcostwa tego IDEALNEGO :cool3: repa może przyłożyć się jakiś Azorek) to nie zapłacę! To albo jest się pewnym miejsca, gdzie chce się zostawić sunię, albo nie.
-
Witaj. Od 1 stycznia 2012 r. numerem NIP posługują się TYLKO osoby prowadzące działalnośc gospodacrą. osoby nie prowadzące działalności - tak jak Ty, posługują się jedynie numerem pesel, który nalezy wpisywać do deklaracji / zeznań podatkowych.Podatek od czynności cywilnoprawnych nie ma żadnego związku z faktem prowadzenia lub nie działalności gospodarczej i jak sama nazwa wskazuje płaci się go od UMOWY sprzedaży - czyli czynności cywilnoprawnej.
-
A u nas pusto. Dzieci tym razem nie będzie :-(Czekamy do następnej cieczki. Plusem jest to, że za trzy tygodnie jedziemy do Czech po maluszka:razz:
-
[quote name='kumpel od serca']Na USG byłyśmy. Pani doktor znalazła tylko 2 zarodki ale strasznie maleńkie. Twierdzi, ze gdyby nie wiedziała, że to 27 dzień po kryciu, to obstawiałaby 18 najwyżej 20 dzień. Serduszka jeszcze nie biją. Być może do zapłodnienia doszło ciut później... A sucz zachowuje się jak 100% ciężarówka. Po kolacji ułożyła się na kanapie na boczku i zażyczyła sobie mizianka brzuszka. Tatuś szczeniąt malutki, daje małe dzieci. Być może to też ma wpływ na całokształt. Nie wiem co o tym wszystkim myśleć...[/QUOTE] Spokojnie jeszcze urosną :p Najważniejsze, że są fasolki. Gratulacje :lol: Poza tym z ilością maluchów i usg bywa baaardzo różnie. Znam sunię, u której lekarz stwierdził ciążę mnogą a był jeden maluch i taką sunię, u której na usg było widać 5 maluchów a na świat przyszło 9. Dobrze, że mamuśka się oszczędza, domaga się pieszczot i ma dobry nastrój. My jedziemy na ugs w piątek i też nie mogę się doczekać, chociaż jak na moje oko, moja Besta jest w ciąży jak nic. Mamy humorki, kulinarne zachcianki (dorwała torbę z orzechami włoskimi :evil_lol:) i ciągłe domaganie się pieszczot.
-
[quote name='MisiaM']No i niestety nie zaszła w ciąże :( Czekamy na następną cieczkę...[/QUOTE] No cóż, szkoda, że nie wyszło. Pozostaje tylko czekać na następną cieczkę. 'Kumpel od serce' jak wasze usg? Będą maluchy?
-
U nas podobnie jak u kupla od serca, sunia zjadłaby konia z kopytami. Młodsza suczka (bearded collie) je zawsze pomalutku i jak zdarzy jej się odejść na chwilę od miski podczas posiłku, to nie ma do czego wracać. Do tej pory Besta jadła zawsze nie całą porcję i zdarzało jej się wybrzydzać, a nawet pościć cały dzień. Co do końcówki cieczki, u nas było podobnie, suka plamiła cztery dni, a skończyło się ciemnobrązowym skąpym wypływem. Dzisiaj mamy 12 dni po kryciu, więc na usg mamy jeszcze czas.
-
[quote name='mesala']u nas 10 dzień cieczki i progesteron 2,61 ng/ml dzisiaj mamy 12 dzień i zobaczymy, czy nadal rośnie tak ślamazarnie Moja briardka odstawia ogon nawet bez cieczki, więc nie jest to dla mnie wyznacznikiem, liczny się wydzielina, miękkość sromu i progesteron, choć przyznaję, że obecna cieczka jest kompletnie inna od poprzedniej (pierwszej). Badamy i czekamy na wynik. Mam nadzieję jechać już w sobotę do super kawalera - Zwycięzcy Świata. Dobrze, że nie mamy przed sobą szmatu drogi. :multi:[/QUOTE] 12 dnia mieliśmy 5,94 ng/ml i 14 dnia odbyło się krycie. Teraz będziemy czekać na efekty randki :cool3: Simbik i Rodzice - gratulacje!!!!
-
[quote name='Neredie']Skoro poprzednia cieczka była jej pierwszą, czy to oznacza, że kryjecie ją przy drugiej? Jak dla mnie to trochę wcześnie, ale proszę zdementować moje podejrzenia.. jeśli są blędne[/QUOTE] Besta to owczarek francuski briard. Pierwszą cieczkę miała w wieku 19 miesięcy, a obecnie ma teraz 34 miesiące (w listopadzie będzie miała 3 lata), więc na krycie jest jak najbardziej w sam raz. ;)
-
u nas 10 dzień cieczki i progesteron 2,61 ng/ml dzisiaj mamy 12 dzień i zobaczymy, czy nadal rośnie tak ślamazarnie Moja briardka odstawia ogon nawet bez cieczki, więc nie jest to dla mnie wyznacznikiem, liczny się wydzielina, miękkość sromu i progesteron, choć przyznaję, że obecna cieczka jest kompletnie inna od poprzedniej (pierwszej). Badamy i czekamy na wynik. Mam nadzieję jechać już w sobotę do super kawalera - Zwycięzcy Świata. Dobrze, że nie mamy przed sobą szmatu drogi. :multi:
-
Witajcie. Także dołączam do grona sprawdzających progesteron. Planuję pierwsze krycie mojej Bestusi (owczarek francuski briard) wspaniałym psem i już nie mogę się doczekać :D w poniedziałek -3 dzień progesteron wynosił 0,51 ng/ml w piątek - 7 dzień było 1,63 ng/ml i czekamy nadal następne badanie w ten poniedziałek trzymajcie kciukasy :D
-
Jeżeli to briard, ze zdjęć może wyglądać i na sznaucera, to bardzo młody. A czy już sprawdzono czy malutka ma tatuaż w pachwinie lub uchu, albo chipa? Trzymam kciuki za szybkie znalezienie się właściciela.