Jump to content
Dogomania

masza44

Members
  • Posts

    3862
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by masza44

  1. Patkant dzięuję Ci za Twoje działania, ja teraz na ogłoszenia nie mam ni czasu ni głowy, odzew jest wielki, może z czasem przeniesie się to na telefony i ludzi bijących się o Milkę. Przynajmniej wiem, że oddam komus psa dużo bardziej ułożonego, zrównoważonego i łatwiejszego w życiu niż trafił do mnie. Milcia jest coraz fajniejsza. Jak w nocy wlazła na łóżko to tylko ją przeniosłam na jej legowisko i została:) z moimi to tak nie działa...Dzisiaj był a bardzo zainteresowana tym jak wyczesuję psy i pierwszy raz dała mi się chwilę wyczesać. Jej wielką przyjemnością jest bieganie i kopanie w ogrodzie, bardzo bym chciała, żeby miała dom z ogródkiem. Niestety u mnie w tygodniu musi siedzieć zamknięta w domu po 8 godzin:( I nie nauczę jej zostawania samej- zostaje z innymi psami, jeśli ktoś będzie miał psa to ok, ale jak zostanie znowu sama to znowu będzie wyła i niszczyła... Dzisiaj na spacer poszedł tylko Puppy. Malwinka już ozdrowieniec ale nie chcę żeby zarażała kupami wszystkie psy biegające luzem po wsi- bo ich nikt nie będzie leczył jak ja ją. Świnka nadal chora chociaż na widok smyczy przejawiała zainteresowanie. Milka na razie ma luksus w postaci wielkiego ogrodu i to musi jej na razie wystarczyć.
  2. [quote name='ataK']Przepraszam, ja ze spamem... Zrobiłam nowy bazarek na moje potwory... [url]http://www.dogomania.pl/threads/221967-Fotografie-dla-koneser%C3%B3w-na-moich-wczasowicz%C3%B3w-do-4-lutego-godz.21.00[/url][/QUOTE] Już lecę oglądać o podnosić, Atka nie krępuj się, spamuj do woli po moich watkach:)
  3. [quote name='necianeta89']dlaczego ja dopiero tutaj trafiłam? hm.[/QUOTE] hmm też nie wiem, może dlatego, że ostatnie dni były takie , że zapominałam coś zjeść...nie miałam głowy do wysyłania zaproszeń, ale dziękuję , że jesteś necia:)
  4. Wiem, że znajdzie. Jest ładnym młodym i milutkim pieskiem. Na razie szukamy transportu do Opola, do PDT...
  5. O rany tak się zajęłam adopcja Antenki i moim niespodziewanym tymczasem, że nic nie wiedziałam o domku dla Nerusia! Ale super!! Bardzo mocno trzymam kciuki!! Czas już , naprawdę najwyższy aby poszedł do SWOJEGO DOMU
  6. Czy mógłby ktoś zrobić choć kilka ogłoszeń na szybko? Mała jest na gumtree, na tablicy i ogłaszam.pl. Ja nie wyrabiam czasowo...
  7. Jak tam towarzystwo na DT?
  8. Piękne fotki, piękny szczeniuś rośnie:) a jaki zabawowy i zaczepny:) Ja mam w domu psi szpital, objawy gastryczne wszelkie u 3 psów, chyba zwariuję...
  9. Dobre wieści od Antenki- jest cieniem Pani o co Panu troche smutno...Ładnie jeździ w aucie, narobiła trochę zniszczeń jak została sama ale bez przesady- da się to wypracować. Za to nie załatwia się w domu. Jest zalękniona ale potrafi dążyć do celu i już trafiła do sypialni :) Myślę, że cierpliwością, spokojną pracą da się uzyskać wszystko. Fotki będą jak mi Pani prześle na mejla. A ja na razie musze wydac Milke , która wróciła do mnie z adopcji a potem bastuję, pomagam ogłaszać, daję darowizny , robię bazarki ale jako DT na razie się wypaliłam a i rodzina ma dość ( w czwartek mieliśmy 5 psów na głowie...) Zajrzyjcie kochane na wątek Milki, na gwałt szukamy transportu do Opola z Krakowa do PDT lub najlepiej dobrego DS. [url]http://www.dogomania.pl/threads/215325-BARDZO-PILNE-DT!!-dla-%C5%81ACIATEJ-radosnej-ok.-8-miesi%C4%99cznej-suni-PROSIMY[/url]!!
  10. [quote name='Martika@Aischa']Maszko a telefon dzwoni ???[/QUOTE] Dzisiaj nie:(
  11. [quote name='diana79']o kurcze :( co to może być? trzymamy kciuki aby szybko wyzdrowiały![/QUOTE] Podejrzenie padło na włosówkę czy coś takiego, do zastrzyków dołączono antybiotyk w tabletkach, wszystkie mają być na royalu hepatic do czasu wyzdrowienia. Najważniejsze, że suńki chcą jeść, więc nie będą niedożywione czy odwodnione. A leki powinny zacząć niedługo działać. Moje kochane wetki dały mi za darmo karmę. Za to ja znalazłam dom dla dla kota, który trafił do nich bo właścicielka zmarła. Ja strasznei przeżywam wszystkie psie choroby, muszą wyzdrowieć bo ja się wykończę...
  12. Właśnie wróciłam, Malwina już nie wymiotuje ale ma biegunkę, na szczęście ma apetyt i wcina royala hepatic ( moje cudowne wetki zaopatrzyły mnie za darmo za co im wielkie dzięki). W koo nie wyszło nic niepokojącego, podejrzenie pada na włosówkę, więc do zastrzyków dołączamy od dzisiaj tabletki na nią. U Świnki to samo. Puppy na razie nie wymiotuje ani nic, więc tylko na diecie na razie. Milka zdrowa, żerna, mimo mrozu nie chce wracać z pola a jak wraca to śpi pod stołem w kuchni. Damy radę, najważniejsze , że suczynki zaczynają jeść, to będzie z górki. Przy okazji znalazłam dom kotu :) oddanemu do moich wetek, ponieważ jego pani zmarła. Teraz psy śpią, jest chwila spokoju więc ogarniam swoje sprawy. W tym tygodniu znowu lipa i psy muszą zostawać po 8 godzin same:( Mam nadzieję, ze Mileczka szybko pojedzie do dt lub ds, nie dlatego, że chce się " jej pozbyć" bo jest już naprawdę fajnym pieskiem, tylko dlatego , że z 4 w tym 3 chorymi nam ciężko jest i nie możemy jej zapewnić wybiegania i uwagi.
  13. Malwinka dzisiaj wylazła po drabinowych schodach...ma to chyba w genach!! Malwinka jest chora. Od tygodnai wymiotuje a teraz doszła biegunka, latam z nią po wetach, jutro zawoze próbki jej wszelkich wydzielin do laboratorium, Wiemy już że to nie wirus, nie pasożyty ani pierwotniaki...Nie wiemy co. było podejrzenie ciała obcego ale już to wyeliminowane. Na szczęście nei ma gorączki, pije, bawi sie i chyba jej nic nie boli bo jest wesoła i żywa jak zawsze. Ma apetyt tylko potem przez nią przelatuje...Trzymajcie za nią kciuki. Moja Świnka dzisiaj też nie je i wymiotuje żółcią. Puppy i Milka na razie się trzymają.
  14. [quote name='Patkant']Marysiu, napisałam Ci odpowiedź na e-maila, ale chyba nie zdążyłaś odebrać, że golden retriever mojego TZta zawsze ma taką reakcję po kościach (chrząskach, kosciach itp.) - nawet jak zje maleńki kawałeczek. To chyba jakaś alergia... I teraz mówisz, że znalazłaś kawałek kości, może podsuń ten pomysł weterynarzowi? Warto wziąć pod uwagę każdą możliwość. Biedne psiska... Oby szybko wracaly do zdrowia!![/QUOTE] Właśnie przeczytałam, zapytam jutro... Tez mam taką nadzieję...Zdjęcie Milci już wysyłam.
  15. Antenka to skarb, nieoszlifowany psi diament, który jak zyska pewność siebie będzie najlepszym, najwierniejszym psim przyjacielem jaki może być :loveu: Wszystkim, którzy pomogli w ogłoszeniach, wspierali i dodawali otuchy, przede wszystkim Państwu którzy ją adoptowali [B]DZIĘKUJĘ[/B] [B]KOCHANI[/B] :multi: Takie adopcje uskrzydlają:)
  16. Państwo Antenka zachwyceni. A ja nimi:) Spokojni, wrażliwi ludzie, wzięli na dzisiaj urlop, żeby z nią pobyć , żeby mieć czas dla niej na zadomowienie i oswojenie:) Pani to bardzo opiekuńcza i wrażliwa osoba. Antenka już wczoraj na nią wskakiwała i się witała:) Dałam kilka wskazówek co do tego jak Antenke oswoić, żeby się poczuła bezpieczna i pewniejsza- akurat z psami dzikawymi i lękliwymi mam doświadczenie:) Wiem, że będzie jej tam dobrze, że ma wspaniały dom, który nie wyobraża sobie, ze mógłby ją oddać. A ja się ciesze, ze udało się przed tymi wielkimi mrozami, bo nie mogłabym spac po nocach myśląc o tym, że ona tam marznie...Pani Antenki jest na dogo, więc możemy liczyć na zdjęcia:) i wieści z DS
  17. Antenka jest przecudowną, spokojną, bardzo uległa sunią. Położyła się w samochodzie, położyła mi łebek na kolanach i tak przejechała 4 godziny! Do domu wejśc nei chciała, biegała sobie po polu. Zjadła troszkę piła wodę była zainteresowana kotem ale go nie goniła. Sąsiadka, która ja zwabiła na szyneczkę spod samochodu była nią tak zachwycona, że gdyby Pańciostwo zrezygnowali to Antenka znalazłaby dom u niej:) Po przyjściu moim z Malwinką Antenka bardzo się ucieszyła, zaczęła szaleć, bawić się z Malwinką, jest bardzo uległa, moja 4 razy mniejsza pchła ją ustawiła kilka razy! oaza spokoju i łagodności. Ładnie chodzi na smyczy o dziwo. Cudowna wobec dzieci ( przetestowana na moim siostrzeńcu). Cud miód dziewczynka, pokochałam ją całym sercem...
  18. Przekopiuję z wątku Milki bo lecę na twarz: Jestem po 2 zwariowanych dniach poświęconych głównie psom- mój szwagier który robił dla mnie za kierowcę stwierdził, że czuje się jak Ace Ventura :smile: Wczoraj o 6 rano odebrałam z Myczkowiec Antenke, prosto z budy i kojca, 2 raz w życiu jechała samochodem, 4 godziny i jesteśmy w Krakowie. Zostawiam ją na podwórku u teściów ( do domu nie chciała wejść bo nigdy w zamkniętym pomieszczeniu nie była) i jadę w te pędy do mnie po Malwinę bo nadal wymiotowała. Malwina zrobiła mi prezent w postaci koo...w której znlazłam kawałek kości i kawałeczek jakiejś gałązki. W tym czasie mam telefon, że Antenka zwiała z ogrodu. Prawie dostałam zawału. Dzwonię na SM i do schroniska. W tym czasie tel, że Antenka jest, tylko się schowała pod samochód i nie chce wyjść...Pomogła sąsiadka, która ma wilczura wyciągniętego ze schronu i podejście do zwierząt. Jadę do weta z Malwiną. Seria badań i diagnoza, ze to nei ciało obce a jakieś zarodniki grzyba w koo... Zastrzyki na 3 dni. Idziemy do teściów. Antenka przy Malwisi odzyskała poczucie bezpieczeństwa, zaczęła się bawić, jeść i nawet weszła do domu i położyła się pod stołem!! Przyjeżdża Pańciostwo Antenki, młoda jedzie z nimi , ja odwożę Malwinę i jedziemy do Sanoka. I dzisiaj wracamy bo nikt nei jest w stanie jej dac zastrzyku tylko czekają na mnie! Przyjeżdżam- w domu szpital, Malwina wymiotuje i ma biegunke ale chętnie je, Świnka wymiotuje żółcią i nie je, Puppy nie je, Milka ma apetyt, je i nic jej nie jest.Podejrzewam jakis wirus jelitówki. Wymyam wszystko domestosem, wyparzyłam miski itp, ale zdaję sobie sprawę, że jak jeden pies ma wirusa to wszystkie będą miały...Jutro jade z próbkami koo Malwiny do weta i zabieram Świneczkę do zbadania. Martwię się o nie- moje psy bardzo rzadko chorują...
  19. Jest duży odzew w sprawie Milki- dzisiaj dzwoniła bardzo fajna Pani z Wrocławia, zobaczymy jak się sytuacja rozwinie. Mam nadzieję, że dzięki artykułowi w gazecie, Milka szybko znajdzie swój dom. Mileczka się u nas uspokoiła, ułożyła.Jak sie wybiega w ogrodzie to jż wie, że w domu się odpoczywa. Poleguje sobie wieczorem na kanapie lub fotelu, już tak nie ściga moich suczek. Reaguje na upomnienia. Jest fajnym, rodzinnym , wesołym pieskiem
  20. Jestem po 2 zwariowanych dniach poświęconych głównie psom- mój szwagier który robił dla mnie za kierowcę stwierdził, że czuje się jak Ace Ventura :) Wczoraj o 6 rano odebrałam z Myczkowiec Antenke, prosto z budy i kojca, 2 raz w życiu jechała samochodem, 4 godziny i jesteśmy w Krakowie. Zostawiam ją na podwórku u teściów ( do domu nie chciała wejść bo nigdy w zamkniętym pomieszczeniu nie była) i jadę w te pędy do mnie po Malwinę bo nadal wymiotowała. Malwina zrobiła mi prezent w postaci koo...w której znlazłam kawałek kości i kawałeczek jakiejś gałązki. W tym czasie mam telefon, że Antenka zwiała z ogrodu. Prawie dostałam zawału. Dzwonię na SM i do schroniska. W tym czasie tel, że Antenka jest, tylko się schowała pod samochód i nie chce wyjść...Pomogła sąsiadka, która ma wilczura wyciągniętego ze schronu i podejście do zwierząt. Jadę do weta z Malwiną. Seria badań i diagnoza, ze to nei ciało obce a jakieś zarodniki grzyba w koo... Zastrzyki na 3 dni. Idziemy do teściów. Antenka przy Malwisi odzyskała poczucie bezpieczeństwa, zaczęła się bawić, jeść i nawet weszła do domu i położyła się pod stołem!! Przyjeżdża Pańciostwo Antenki, młoda jedzie z nimi , ja odwożę Malwinę i jedziemy do Sanoka. I dzisiaj wracamy bo nikt nei jest w stanie jej dac zastrzyku tylko czekają na mnie! Przyjeżdżam- w domu szpital, Malwina wymiotuje i ma biegunke ale chętnie je, Świnka wymiotuje żółcią i nie je, Puppy nie je, Milka ma apetyt, je i nic jej nie jest.Podejrzewam jakis wirus jelitówki. Wymyam wszystko domestosem, wyparzyłam miski itp, ale zdaję sobie sprawę, że jak jeden pies ma wirusa to wszystkie będą miały...Jutro jade z próbkami koo Malwiny do weta i zabieram Świneczkę do zbadania. Martwię się o nie- moje psy bardzo rzadko chorują...
  21. [quote name='patusiove']kurdee <3 coraz więcej pięknych i kochanych piesków trafia do adopcji, -.-[/QUOTE] to akurat dobrze, gorzej jak wracają...
  22. Pani dzwoniła, muszę przesłać jeszcze więcej zdjęć, Pani potrzebuje trochę więcej informacji. Wszystko jest na dobrej drodze jednak nie wiadomo czy Milka nie będzie za duża.
  23. [quote name='Rudzia-Bianca']Ja bym od razu prześwietlała , takie pestki itp mogą być niebezpieczne jak się gdzieś zaklinują w jelicie :( Trzymam kciuki za Milkę[/QUOTE] Jelita są czyste to w żołądku coś siedzi, ale no nic, zobaczymy jak dzisiaj- jeśli powtórzą się wymioty, jeśli nie będzie łaknienia lub pojawi się temperatura mamy nawet w nocy przyjeżdżać. Ja niestety wyjeżdżam w Bieszczady po Antenkę bo jutro ją wiozę do DS:) ale TZ zdąży wrócić z delegacji i ma ją obserwować.
  24. [b]już jutro![/b] nie mogę się doczekać, pańciostwo też:)
  25. [quote name='Patkant']cale szczescie ze sunia sie lepiej czuje! Jak juz wcina to moze to dziadostwo przesunelo sie w dalsze odcinki ukladu pokarmowego, tak, ze juz az tak bardzo nie podraznia... Link wstawie pozniej bo poki co korzystam z internetu w telefonie i nie mam zielonego pojecia czy w ogole mozna w ten sposob wstawic link :D generalnie zeby tam trafic to w googlach wpisz bordercollie.fora - powinien wyskoczyc link do forum, a tam w dziale 'psy do adopcji' jedne z pierwszych tematow dotycza Milki :) rowniez czekam niecierpliwie na wiadomosc... Uff! :)[/QUOTE] Dzięki, już mam: [URL]http://www.bordercollie**********/border-collie-szuka-domu,37/milka-szczeniaczek-z-krakowa,7980.html[/URL] [url]http://www.bordercollie**********/border-collie-szuka-domu,37/bardzo-aktywna-pelna-energii-8-miesieczna-sunia-szuka-domu,8640.html[/url]
×
×
  • Create New...