-
Posts
204 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bonheur
-
kwietniowa deklaracja na Kudłatka przelana hop chłopaku :)
-
Neo, świetny pies! Wesoły energiczny i dość duży - ma dom!! :-))
bonheur replied to si_bcw's topic in Już w nowym domu
jejku... jaki on jest śliczny! :loveu: -
[IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/Obraz106.jpg[/IMG][IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/Obraz121.jpg[/IMG][IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/Obraz124.jpg[/IMG][IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/Obraz141.jpg[/IMG][IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/Obraz159.jpg[/IMG][IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/Obraz155.jpg[/IMG]
-
Neo, świetny pies! Wesoły energiczny i dość duży - ma dom!! :-))
bonheur replied to si_bcw's topic in Już w nowym domu
hop Neoś :) -
"Budyń na wolności", czyli pierwszy dłuższy, wiosenny spacer z bezsmyczowym epizodem :) [IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/Obraz010.jpg[/IMG][IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/Obraz010.jpg[/IMG][IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/Zdj%C3%84%C2%99cie010.jpg[/IMG][IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/Zdj%C3%84%C2%99cie010.jpg[/IMG][IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/foto010.jpg[/IMG][IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/foto013.jpg[/IMG][IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/foto014.jpg[/IMG]
-
Mamba odeszła za Tęczowy Most ;( Żegnaj psinko !!
bonheur replied to Karolcia_ko5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:( odpoczywaj psinko [*] -
Fajtek- łysy, ślepy , brzydki. .. BEZ SZANS :(:(:(
bonheur replied to SdZ_Lublin's topic in Już w nowym domu
witam:) widzę, że wątek już nie pierwszej świeżości, ale musiałam tu napisać.... jak się miewa Fajtek? Co z nim? Co z oczkiem? Musiałam napisać, bo jak zobaczyłam zdjęcie Fajtka to osłupiałam! Dwa miesiące temu wzięłam ze schroniska prawie IDENTYCZNEGO psiaka!! :) Jest tak podobny, że tylko brak białej plamki na ogonie powstrzymał mnie od przekonania, że to mój maluch:) Moje słońce to Budyń, też ma dysplazje i wygląda dokładnie tak samo. Budyś jest z Konina, tu jest jego wątek [URL="http://www.dogomania.pl/threads/175968-BUDY%C5%83-w-domu-%29/page10"]http://www.dogomania.pl/threads/175968-BUDY%C5%83-w-domu-%29/page10[/URL] z już (mam nadzieję ;) ) szczęśliwym zakończeniem :loveu: -
eeee..... ja tez nie załapałam o co pytasz :oops: oczywiście dysplazja mieszka, jako przyczyna "nietypowego owłosienia" u Budynia ;)
-
Informację o dysplazji miała, Marta ze schroniska (domyślam się, że od tamtejszego weta), ale nie ma nic na ten temat w papierach, więc nie wiem, czy była biopsja i czy to diagnoza czy tylko podejrzenie. Wetka u której byliśmy, początkowo była sceptyczna, wg niej dysplazja zdarza się raczej rasowym psom i to bardzo rzadko, ale jak obejrzała Budynia, to powiedziała, że dwa razy w życiu widziała psa z dysplazją i nie wykluczone, że Bubi jest trzeci :)
-
Kochane Cioteczki (i Wujkowie ;) ) Czas na porcję nowych doniesień o Budyńku. Pierwsza wiadomość niestety nie najlepsza, jest taka, że mały szaleniec rozwalił sobie wczoraj łepetynę :( Jego ciekawość świata i pęd do nowości jeszcze pewnie nie raz wyprowadzą go na manowce. Ale wczoraj po prostu szedł sobie na spacer, ale jak to zwykle Budyń "idę do przodu, ale patrzę do tyłu" i w efekcie przydzwonił w narożnik muru. Nawet nie zwróciłam na to uwagi, bo to już nie pierwszy raz z gapiostwa w coś uderzył, a po powrocie do domu mało nie zemdlałam, jak zobaczyłam rozmazaną po pyszczku krew i mięsko wystające z łuku brwiowego (o ile pies ma łuk brwiowy). Ale sytuacja opanowana :) Byliśmy u weterynarza, pani przemyła, zdezynfekowała, dała zastrzyk i powinno być OK, jeśli nie będzie drapał. W prawdzie powiedziała, że szew by się przydał, ale jeśli przez 2 dni nie rozdrapie, to powinno samo się zasuszyć, a do szycia trzeba by go usypiać:( Dzisiaj rano ranka nie była już taka straszna i chyba się goi. Ponadto byliśmy już na badaniach. Miał zrobioną zeskrobinę, wetka pobrała też materiał do badań na grzyby. Budyń był u niej po raz pierwszy i zastanawia się jeszcze nad tą dysplazją. Podobno, aby zdiagnozować w 100% dysplazję trzeba zrobić biopsję. Martka nie wiesz może, czy Budyń miał robioną? Wet podejrzewała też nużeńca, ale zrobiła wymaz i badanie na pasożyty na miejscu (pod mikroskopem) i nużeńca, ani innych pasożytów nie stwierdziła. Do poniedziałku czekamy na dwa pozostałe wyniki i wtedy zobaczymy co dalej.
-
Kudłatek do góry :) deklaracja na marzec wpłacona
-
[quote name='martka1982']Ślicznego masz synusia!!![/QUOTE] nieprawdaż :loveu:
-
jak się miewa Roch nasz kochany?
-
tak sobie leżymy... pańcia i ja :) [IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/Obraz086.jpg[/IMG][IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/Obraz092.jpg[/IMG][IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/Obraz080.jpg[/IMG]
-
ja też uważam, że "na oko" to raczej nic się nie da stwierdzić... zrobię mu jeszcze raz to płukanie i pójdę znów do weta i poproszę żeby zrobił zeskrobinę... Marta podawałaś mi wcześniej, że Budyń ma dysplazję mieszka włosowego, ale w międzyczasie rozmawiałam też z jedną panią wet (koło nas jest taki zwierzęcy sklepik+wet w jednym) i ona twierdziła, że dysplazja występuje tylko u rasowych psów, a ponadto charakteryzuje się tym, że skóra jest idealnie gładka i kompletnie pozbawiona włosów... a Budyń ma takie jakby chrostki wzdłuż kręgosłupa i jakieś tam kikutki włosków też są... ale ona nawet Budynia nie widziała, więc to tylko teoria... jeśli "starszy pan" przy następnej wizycie nie zrobi zeskrobin, to uderzę do niej już z Budyniem...
-
[quote name='R-oy'] fajnie by bylo gdyby te jego problemy zakonczyly sie wlasnie dzieki temu, ze mieszka w normalnym domu (o ile macie w domu porzadek nie tak jak ja... heh)[/QUOTE] odkąd mieszka z nami Budyń słowo "porządek" nabrało nieco innego znaczenia :evil_lol:
-
no właśnie nie zrobił tych zeskrobin... pokazałam mu wszystkie papiery, te z wynikami i to z zaleceniem zrobienia zeskrobin po 14 dniach... a on tylko stwierdził, że to gronkowiec, kazał odstawić antybiotyk, "przepłukiwać" go tym płynem i przyjść tak mniej więcej za dwa tygodnie i niby wtedy zeskrobinę zrobi... nie wiem co o tym sądzić, lekarz starszy, raczej z doświadczeniem, w dużej państwowej lecznicy... zobaczymy co będzie po tych płukankach... chociaż właściwie to chyba Budyń wygląda trochę lepiej, bo od czasu jak jest u nas przybyła mu jakby jedna warstwa sierści... nie jestem tak na 100% pewna, bo widzę go cały czas i nie pamiętam dokładnie jaki był na początku, ale moi rodzice widzieli go dopiero kilka razy i są przekonani, że przybyło mu futerka... na zdjęciach nie da się tego porównać, bo zwykle Dudyniek na zdjęciu wygląda jak całkiem ofutrzony, tak się jakoś światło odbija... ale w sumie, nie ma to znaczenia, bo z sierścią czy bez, dla mnie jest najpiękniejszym psem na świecie... a ponadto ma piękne wnętrze :loveu:
-
Budyń i Budyniowi mają się świetnie:) Zaliczyliśmy już pierwszą wizytę u weta, Budyń elegancko zaszczepiony i (niestety, w Poznaniu to obowiązek) zaczipowany... teraz już na pewno się nie zgubi ;) Weterynarz powydziwiał trochę nad sierścią i stwierdził, że jest to gronkowiec złocisty, kazał odstawić antybiotyk i dał jakiś tajemniczy płyn do rozcieńczania i "przepłukiwania" Budynia... na razie jedną sesję mamy za sobą, zobaczymy jakie będą efekty... A maluch niezmiennie słodki i rozkoszny, z każdym dniem coraz bardziej nas rozczula... :loveu: Po południu postaram się wrzucić kilka nowych fotek. pozdrawiamy serdecznie Bubi i My;)
-
Budyniek Pozdrawia!! [IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/Obraz072.jpg[/IMG][IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/Obraz064.jpg[/IMG][IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/Obraz063.jpg[/IMG][IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/Obraz061.jpg[/IMG][IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/Obraz054.jpg[/IMG]
-
Budyniątko grzeczniutkie, ładnie chodzi na spacerki, nie unika już smyczy, chociaż spacerować raczej nie lubi... siusiu/kupa i do domu;) Nadal dużo śpi... leniuch z niego prawie taki jak my... idealnie się dopasował :lol: Już 3 dni został sam w domu na cały dzień i niczego nie zmalował:) Aniołeczek mały :loveu: Nie broi i cały dzień przesypia... niestety w dużej mierze na kanapie... Generalnie nie jest to problem i w zasadzie żadna szkoda, ale uczymy go, że na kanapę nie wolno wchodzić i zastanawiam się, czy jest jakiś sposób, żeby pamiętał, że jak nas nie ma to zakaz nadal obowiązuje? Chociaż to takie luźne przemyślenia, bo jeśli wchodzenie na kanapę, to jedyna "szkoda" na jaką będzie sobie pozwalał pod naszą nieobecność, to jestem skłonna mu to wybaczyć :)