-
Posts
204 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bonheur
-
deklaracja dla Nestiego zrobiona:) czy On ma allegro? jeśli nie, to mogę zrobić...
-
witam Kudłatka:) deklaracja za czerwiec poszła
-
Budyniek bardzo się cieszy i również pozdrawia!! Tzn. najpierw obszczeka (bo tak, póki co, niestety wita gości), a potem się cieszy:) Cały on: PIES KANAPOWY [URL]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/IMG_0003.jpg[/URL]
-
[quote name='si_bcw']bonheur, jeśli chcesz ogłaszać konińskie psy na allegro, to jest długa lista tych, które aukcji nie mają :( na swoim koncie Ty musisz wystawić aukcje, więc linki raczej do ewentualnego obejrzenia. jakby co, mogę ci podać info, które maja regularnie robione aukcje a które nie i Ty już zdecydujesz co dalej :)[/QUOTE] właśnie też tak pomyślałam, bo skoro Zombik ma teraz allegro, to nie ma co robić "konkurencji"....
-
[quote name='R-oy']Nie do sprawdzenia:) [/QUOTE] no przecież mówię, że gamoń jestem :eviltong:
-
yyyy.... R-oy... gamoń jestem :( mam podesłać swoje konto i ktoś zrobi ogłoszenie, czy mam zrobić ogłoszenie i podesłać komuś do sprawdzenia?
-
fajne ogłoszenie też chętnie zrobiłabym ogłoszenia na allegro... ale nie jestem wolontariuszem, ani pracownikiem schroniska, więc nie wiem, czy mogę... i co ewentualnie napisać? R-oy, daj cynka...
-
cudny pies :loveu: Budyń tak samo wywija na grzbiecie :evil_lol: ale to "ziewające" zdjęcie, to już po prostu mistrzostwo :)
-
[quote name='R-oy'] Dajcie mi nac please gdzie wisza jego plakaty jesli juz ktos powiesil. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/177222-Roch-potrzebuje-deklaracji%21-Ma-szans%C4%99-jecha%C4%87-do-hotelu-gdzie-czeka-na-niego-miejsce"]http://www.dogomania.pl/threads/177222-Roch-potrzebuje-deklaracji!-Ma-szans%C4%99-jecha%C4%87-do-hotelu-gdzie-czeka-na-niego-miejsce[/URL]![/QUOTE] Sorry, że dopiero teraz piszę. W Poznaniu Zombik wisi na razie tylko w poczekalni gabinetu dr Lisieckiej, ul. Międzyborska...
-
Budyń latający pozdrawia serdecznie :) [IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/IMG_0008.jpg[/IMG] [IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/IMG_0024.jpg[/IMG] [IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/IMG_0034.jpg[/IMG] przerwa na picie... (chociaż tescowa siata i słoik po ogórkach nie robią nam najlepszego "pi-aru" ;) ) [IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/IMG_0012.jpg[/IMG] [IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/IMG_0047.jpg[/IMG] [IMG]http://www.adamscy.user.icpnet.pl/IMG_0041.jpg[/IMG]
-
Rzeczywiście zaszła pewna zmiana :) Kilka dni temu Budyń miał okazję poznać "swojego szwagra", czyli psa mojego brata. Diego - spaniel, nieco większy od Budynia, ale za to bardzo zaczepny, rozpieszczony, ustawiający wszystko i wszystkich wg własnego widzimisię, dominujący nad innymi psami, ludźmi i wszelką zwierzyną (z końmi włącznie!). Psiaki spotkały się na dworze, przed blokiem moich rodziców. Początkowo Budyń, jak zawsze, chciał uciekać, ale chwilę tam staliśmy więc nie miał wyboru. Diego trochę go zaczepiał, wąchał, ale był raczej przyjazny, a Budyń po raz pierwszy nie zsiusiał się ze strachu. Było tak dziwnie spokojnie, że weszliśmy na górę do rodziców (więc żaden pies nie był u siebie). Psiaki weszły na górę bez smyczy (Budyń trafia sam, a Diego pomylił piętra :eviltong:), w przedpokoju chwilę się powąchały i Budyń jednym szczeknięciem załatwił sprawę. Nie wiem jak to zrobił, ale TOTALNIE zdominował psa, który do tej pory był wcielonym demonem! Szczeknął tylko raz, a Diego się uspokoił, odsunął, Budyń zajął jego legowisko, zjadł mu piłkę, pił z obu misek. A Diego cały wieczór spędził pod stołem. Próbował jeszcze kilka razy podejść do Budynia, ale Buba tylko podnosił wzrok na niego i ten się cofał i piszczał... Do tego Budyń wcale nie wyglądał na zestresowanego sytuacją, nie szczekał, nie warczał, bawił się piłką, podchodził do nas, do rodziców, przenosił się z jednego legowiska na drugie (bo w efekcie zaanektował oba ;-) ) i w końcu zasnął :smile: A Diego?! Pierwszy raz w życiu widziałam go w takiej sytuacji... Spokojny, wycofany, cichutki, zupełnie nie rozumiejący co się stało... Próbujący od czasu do czasu pobawić się jednak z "królem przedmieścia"... Na koniec poszły razem na spacer... tzn. nie całkiem razem, bo Diego trzymał się nadal trochę z tyłu... Dodatkowo zignorował ostatni suczkę znajomych, co też jest dużym postępem, bo wcześniej siusiał na jej widok ;) Nasz mały terminator:loveu: Może teraz dopiero wyjdzie jego prawdziwa natura :evil_lol:
-
Cześć chłopaki:) Wiadomo kiedy będą plakaty do rozwieszenia? P.S. Maj przelany ;)
-
w górę piesku! pozdrowienia dla dzielnej Lionees :) maj przelany ;)
-
śliczny jesteś piesku :lol: deklaracja przelana ;)
-
hahaha... spoko, to już pikuś w porównaniu z sikaniem na stole :cool3: a tak serio, to w sumie nie jest problem, bo psów na osiedlu/ulicy można unikać, ale mój brat ma psa, nasi najlepsi znajomi z tego samego osiedla maja psa i fajnie byłoby gdyby Budyń się z którymś zakolegował, bo miałby kompana do zabawy... ale tak jak napisał Roy, będziemy próbować małymi kroczkami... chociaz generalnie stosujemy sie do opisanych przez Roy-a zasad... bo przybliżaliśmy "zaprzyjaźnionego" psa powolutku, była na smyczy, nie biegała, nie skakała, a my zagadując Budynia nie staraliśmy się go uspokajać (może źle to opisałam), ale właśnie odwracaliśmy jego uwagę, na zasadzie "zobacz, nic się nie dzieje, pobawmy się".... no ale... cierpliwość jest kluczem i będziemy próbować dalej ;)
-
od jakichś dwóch tygodni z nocami jest spokój.... ale odpukać, zobaczymy czy to już na zawsze ;)
-
ja nie wiem, czy u mnie wetka pozwoli powiesić, ale jak pozwoli to jeden mogę... o ile w Poznaniu to ma sens
-
Na sam wybieg nie chodzimy, bo zwykle są tam inne psy, a Budyń niestety nie akceptuje towarzystwa innych czworonogów. Chodzimy na taką łąkę, za Glaxo (idąc Smoluchowskiego, w kierunku lasku), tam jest dużo miejsca, zwykle nie ma psów ani ludzi i tam Budyń lubi biegać. Czasem chodzimy też w przeciwnym kierunku (nie wiem, na ile znasz tą okolicę, ale w stronę Kopaniny), tam też są takie zarośnięte tereny, ale tam raczej chodzimy jak do "paśnika". Nie wiem jaki rodzaj traw tam rośnie, ale jak tylko wejdziemy na ten teren, to Budyń zaczyna wcinać trawę i nie można go niczym oderwać od tego jedzenia. Przemieszcza się po kawałku za nami i cały czas je. Jak w wielkim paśniku :D A wracając do wybiegu, to niestety przeszkodą są inne psy. Budyń boi się ich POTWORNIE. I to każdego: dużego małego, psa, suki, idącego, biegnącego, leżącego, przechodzącego obok - KAŻDEGO. Boi się do tego stopnia, że na widok psa natychmiast próbuje uciekać (wyrywa się, idzie prawie "po ścianie"), a jeśli nie może (bo jest na smyczy), to nieruchomieje i zaczyna dygotać na całym ciele. Kilka razy próbowaliśmy go powoli i delikatnie "skontaktować" z innym psem, raz była to grzeczna, spokojna suczka znajomych, chodziliśmy chwilę w pobliżu, potem powoli zbliżaliśmy się, głaskaliśmy go, mówiliśmy do niego, a sunia była spokojna i tylko noskiem go dotknęła - na co Budyń zsiusiał się (domyślam się, że ze strachu). I tak jest za każdym razem, kiedy jakiś pies zanadto się zbliży, nawet jeśli ma pokojowe zamiary, Budyń zwykle robi pod siebie ze strachu (i najczęściej jest to "dwójka" w płynnej konsystencji, co wskazuje chyba na ogromy strach). Zastanawiam się dlaczego tak jest. Wiem, że może mieć różne doświadczenia ze schronu, ale przecież był tam luźno biegającym psem, więc musiał jakoś układać sobie stosunki z innymi psami. Przecież chyba wszystkie go nie gryzły? Chciałabym coś z tym zrobić, bo Budyś potrafi nasiusiać na klatce schodowej, bo widzi na półpiętrze psa sąsiadów (który jest tak leniwy i ospały, że nawet nie zwraca na niego uwagi). Chciałam go powoli oswajać z jakimiś mniej energicznym psami, ale jak widzę, co się z nim dzieje za każdym razem, to nie mam serca narażać go na taki stres:-( Póki co, czas też nie zmienia sytuacji, bo nawet psy z sąsiedztwa, które zna już po zapachu, wywołują taki sam lęk jak obce.
-
[quote name='Nikaragua']Budyń tez z Konina:) jak moja Nika:)[/QUOTE] no to ziomale są:lol: pozdrowienia + czochranko dla Niki ;)
-
[quote name='Aimez_moi']Slodki jest bardzo.....i taki mieciutki......:)[/QUOTE] jest mięciutki... zwłaszcza po kąpieli jest jak taka kaczusia :loveu:
-
to niech to zostanie na jakiś "zapas", a ja normalnie zrobię i w maju i w czerwcu :)
-
przelew zrobiony :) wkradła się mała literówka w tytułowym poście: "bonheur", a nie "benhour" ;)
-
Melduję się na wątku. Cześć chłopaku :)
-
przekazuję swoją niewielką deklarację ze Stiviego na Nestora przelew za kwiecień zrobiony P.S. Słodki rudzielec :)