Jestem z N. dzisiaj po spacerze tak średnio zadowolona.
Dzisiaj pierwszy raz na lince no i stwierdzam, że w najbliższym czasie nos jej ODETNĘ, bo cały czas nim rusza, nawet w trybie pracy gdzieś jej wędruje za zapaszkami, chociaż na początku daję jej spenetrować teren.
Potem podwórko. I tu już same plusy :p
+ dzisiaj pierwszy raz rzucałam jej naszego mini koziołka i na początku nie chciała trzymać w paszczy, a potem ładnie oddawała do ręki :loveu:
+ skakała nad moją nogą i łapała smaki :loveu:
+ wszytsko robiła z dużym zaangażowaniem za herbatniki i SUCHĄ KARMĘ :loveu:
Dawno nie klikałyśmy, ale jakoś nie mam czasu urwanie głowy w tej szkole :P Spadam robić lekcje, papapa ;*