Właśnie wracamy ze spotkania agilitowego... bardzo zadowolone <3 <3 <3 ktoś mi powiedział, że przeszkody nie profesjonalne a one są nówki sztuki :loveu:
Neska kilka razy ze mną przebiegła kładkę, raz sama weszła i się na mnie gapi xD
Potem tunel, skoki. Na ścianę nie chciała wejść, do miękkiego tunelu też nie, ale dzisiaj nie było treningu, tylko wykorzystywałam sytuację i sprawdzałam, po czym chce chodzić.
Ja raczej będę chodzić, co do Dominiki to nie wiem, bo ona jest zapisana wstępnie do Na Fali... może ktoś się znajdzie jeszcze...