Dzięki, Pani Agato, za taki długi post :)
Myślę, że w poprzednim życiu jedynym sportem, który Jaśmina uprawiała było darcie się na psy za ogrodzeniem, spoza którego nie wychodziła. I może czasem zabawa z psimi kolegami z tego samego gospodarstwa. Mam nadzieję, że kiedy pozna inne rodzaje aktywności i nauczy się bawić i współpracować z człowiekiem, te zapędy trochę przygasną.