Nie chcę nikomu wypominać, ale mam wrażenie, że na dogomanii nie jesteś jedyną chujową panią domu... Ja, na przykład, okna zamierzam umyć w maju, albo kiedyś tam...
Często w ten sposób zachwouja się niepewne siebie psy w obcym miejscu - nie chcą znaczyć terenu i sikają tam, gdzie czują się bezpiecznie. Możliwe, że to minie z czasem.
Taki chwyt za pysk to tzw. chwyt kagańcowy - podobno stosowany przez sukę wobec szczeniąt i odbierany przez psy jako bardzo karcący.
Przepiękne zdjęcia :)
Też znałam księdza, który chodził do kościoła z psem i hodował kozy. Został przeniesiony na bardzo intratną parafię, ale wkrótce wrócił na wieś do swego zwierzyńca :)