Jump to content
Dogomania

Kama83

Members
  • Posts

    968
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kama83

  1. byl dzis jeden telefon, Pan przeczytal ogloszenie w Jarmarku, ale w trakcie rozmowy, okazalo sie, ze Pan szuka mniejszego psiaka, zaprosilam Pana do poogladania innych potrzebujacych, moze inny psiak znajdzie dom.
  2. Plamka, tak mi Cie zal chlopaku :(
  3. karjo2, cala dobe, to nie bede wychodzic, bo nie chce wyleciec z osiedla, ze pies w srodku nocy drze paszcze - wybacz. Biegam co weekend i biegam codziennie po pracy, pomimo wychodzenia do pracy, a wiec cwicze, nie stwierdzaj faktu, ze nie cwicze, jesli nie masz pewnosci - prosze. Chce dla psa jak najlepiej, a wiec latam, latam i jeszcze raz latam, ale tylko do 22:00. Kazdy behawiorysta zalecil wlasciwie to samo, a wiec nie dostala za duzo na glowe ;) ABCtresury, nie mam kogo zachecac, jestem jedynym domownikiem i to tez jest problem w tej sytuacji, ale nic na to nie poradze. Ja poswiecam jej prawie cala moja uwage, bo jak nie latam w te i z powrotem, to jestem z nia na dworze, albo w pracy, albo cwiczymy inne sztuczki, zeby sie rozerwala, a wiec tylko jej czas snu i gryzaka, to dla mnie chwila, ale wiecej osob jej nie wyczaruje do uwagi :(
  4. ponoc psy wyczuwaja nasza enegrie... nie bedzie mnie dziwic, jak nie bedzie jej sie podobac, ze chodze do pracy, bo sama jestem co rano chora (wrrrrr), ale jak ide w fajne miejsce, to nie emanuje taka energia, a ona tak samo reaguje na to... pozyjemy, zobaczymy. Mialam jeszcze propozycje jednego behawiorysty, aby Bacha wyprobowac, na razie jeszcze nie probowalam, moze to pomoze, jesli nie bedzie dalszych postepow przez najblizsze tygodnie.
  5. karjo2, udziwnilam, bo tak mi radzono robic, robilam i nadal robie wszystko, co kazdy z behawiorystow mi zalecil (mamy tu w okolicy kilku) niestety, zeby to bylo tak, ze jak sie namecze, to jest cisza.... nie ma, owszem bylo gorzej, teraz ponoc tylko po wyjsciu moim sie awanturuje. Wypoczynku nauczylam, poza tym (i zazdroscia - ale o tym zaraz) nie mam z nia problemow. Lapie wszystko inne bardzo szybko, niespanie na lozku, ba nawet niewchodzenie do sypialni - 2 razy jednej nocy, 1 przypomnienie drugiej i spokoj. Suka jest u mnie od 28 stycznia - nie jest to dluuugi czas, ok, ale od tej jednej poprawy, na razie drugiej nie widze. Tez bywa tak, ze jak wychodze "na chwile" do sklepu na dol, to jest cisza, gdy pierwszy raz to zauwazylam, probowalam udawac przed nastepnym wyjsciem do pracy, ze to wlasnie tak na chwile - ale jakby mnie rozgryzla :/ rodzina i znajomi odpadaja, sasiedzi w razie czego maja klucz, ale nie chce ich angazowac; inne zwierze... tez odpada, na razie, jest troche terytorialna i balabym sie zostawic na tyle godzin dwa zwierzaki, nad tym tez pracujemy (z lepszymi skutkami) wiec moze kiedys, ale to tez musialoby byc zwierze sprawdzone, z DT (kot raczej odpada), zeby nie miec nagle dwoch psow z lekiem... czas pokaze, co w tym temacie, musze jednak pamietac o tym, ze mam tez psa u rodzicow, ktory jednak jezdzi ze mna na urlop, 3 psy w aucie i ja - to troche trudne bedzie ;) leki, jak leki, w chwili obecnej dostaje jeszcze RC Calm i Kalm Aid, wiec to juz raczej nie leki, a wspomagacze. Kolejny szkoleniowiec nic na to nowego nie zaradzi, gdy ostatnio gadalam z jednym w schronie (prowadza tam szkolenia) opisujac swoje doswiadczenia, metody, ktore juz stosuje, to jedyne, co przyszlo do glowy kolejnemu to Kong, kupilam, nie widze wielkiego ajwaj... pozostaje mi liczyc, ze w koncu zalapie, ze jak sie ubieram i wychodze, to nic zlego sie nie dzieje. Wiadomo, kazdy pies jest inny, jej historii nie znam, nie wiem co sie dzialo, moze to bylo troche bardziej traumatyczne zdarzenie, ktore doprowadzilo do tego leku? Kto wie... Na razie (z tego co mi wiadomo) donosow na mnie nie pisza ;) P.S. a i jak ja wzielam w czwartek, to juz od piatku zaczelam z nia cwiczyc, ze wychodze, wiec byl intensywny trening, jednak jak poszlam do pracy pierwszy raz, to musialam sie zwolnic (sasiedzi zadzwonili) pies byl w stanie skrajnego stresu gdy weszlam do domu, uziajany, wody nie tknela, masakra. Na szczescie nie niszczy w domu. Co do OE, sprobowalam raz czy dwa na krotko, ale taka z ultradzwiekami - nie chcialam jej od razu z grubej rury pradem - niestety zaczyna wtedy wyc, tak niby delikatnie, a jednak glosno. Ona cwana jest, zeby nie bylo. Dodam jeszcze, ze to nie tylko zostawanie samej, ale beze mnie, taki pies jednego pana, mialam raz petsitterke u mnie w domu, tez szczekala; zostawiam ja czasem u babci, jak musze cos po pracy zalatwic, tez szczeka, jak wychodze.... niestety, dodatkowego wlasciciela jej nie moge zalatwic.
  6. kciukow nie puszczam, lapie za serce chlopak :)
  7. nic nie bede na razie zapeszac ;) ale nie martw sie o dziewczyne :)
  8. oj, fajnie byloby sie spotkac, ale niestety ja, ze wzgledu na mojego psa (jak juz pisalam) i to, ze w srode wracam juz do pracy po L4 nie dam rady :( z pracy bede o 17 i nie mam serca zostawic jej znowu szczekajacej w domu na kolejne godziny :shake: ale chetnie poslucham relacji :) P.S. w sobote, z Katowic przywioze do S-ca telewizje kablowa Telpol, beda robic dluzszy reportaz o Fundacji, o 1% itede. Jesli ktos moze sie przygotowac na rozmowe przed kamera, to bardzo prosze :)
  9. no, nie tak szybko, nie mam wplywu na to, czy dostane tego psa pod swoje skrzydla, moge poprosic, ale czy sie uda, to zobaczymy ;)
  10. na pierwsza!
  11. odbylo sie spotkanie? bo ja niestety na chorobowym... jesli nie, to moze udalo by sie spotkac w miejscu, do ktorego mozna zabrac psa? (glupie pytanie, wiem, ale moja suka ma lek separacyjny i nie chce jej przetrzymywac samej dluzej niz to konieczne) jest taki fajny park Rozkowka, w Grodzcu, jest tam stadnina, knajpa, park - tylko dojazd. Moznaby np. po schronie w sobote pojechac, ja moge zabrac 4 osoby, z czego jedna, musi na jednym kolanie trzymac moja suke :)
  12. Jako, ze moja podopieczna z Katowic, zostala zaadoptowana, poprosze o przydzielenie tego wlasnie psa; mam nadzieje, ze sie uda, ale to nie ode mnie zalezy. Jakies pomysly na imie?
  13. zaraz, zaraz, to ja sie raz nie pojawiam, bo mnie grypsko dopadlo, a tu takie wiesci? no nie wierze; Javena, nie sadze, ze do Tychow, bo nie mialam informacji zadnych, a nie bylo mnie wczoraj w schronisku, widocznie, moja choroba i nieobecnosc przyniosla dziewczynie szczescie :)
  14. ja jak zawsze :) ale wiesz jak jest z moja :( nie chce miec niczego na sumieniu, dzwonila do mnie Pani w sprawie innej psiury, podeslalam tez Mizie, zobaczymy.
  15. byly dwa zapytania o sunie, zobaczymy, ma byc jeszcze ogloszenie w zakladowej rozglosci radiowej, trzymajcie kciuki, bo dziewczyna zaczyna za bardzo wybiegac z zakladu :(
  16. Wkleilam na pierwszej stronie kilka linkow z ogloszeniami dla Mizi, bede dodawac nowe, chociaz... moze nie beda potrzebne....
  17. Biedronka tez ma jedna tymczasowiczke ;) ta raczej sie dogada z jamnisia :)
  18. Kurcze, biedny chlopak :(
  19. Javena, dzieki wielkie... ja czekam ciagle na potwierdzenie od Pani z Tychow... jesli nie, wykupie jej ogloszenie w gazecie
  20. co do tego Benka, podeslalam go dziewczynom od Benkow.
  21. Plamka, do domu!!!
  22. ufff, wreszcie jestem, rozchorowalam sie i spedzilam dwa ostatnie dni w lozku, dzis troche lepiej, wiec postaram sie sklecic jakis tekst to ogloszen i zaczac cos malej robic; ciesze sie, ze wszystko juz w porzadku. Ona ma jakies insekty? Jest sens wydawac kase na krople? Kleszcze jeszcze sie nie obudzily - paskudy.
  23. no tak, ta wysypka :( tylko powod by sie przydal, bo jesli zostanie narazony na ponowny kontakt z tym, co wywolalo zapalenie, leczenie nie da efektow :(
×
×
  • Create New...