Jump to content
Dogomania

Lida

Members
  • Posts

    1359
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lida

  1. Wpłaciłam dziś parę groszy na chłopaka. Niech mu się szczęści :-)
  2. Zaglądam do malutkiej i szukam jej domku po wszystkich swoich znajomych. Słodziak z niej wielki, choć gabaryty małe ;-)
  3. Dzień dobry Zoe :-) Drapanki, mizianki dla Ciebie psinko kochana :-)
  4. A czy chłopaki są zabezpieczone finansowo w marcu? Brakuje im pieniędzy, czy na marzec mają?
  5. Proszę o konto, bo coś nie mogę znaleźć. Wrzucę jakiś grosik chłopakowi.
  6. Borysku, znajdziemy Ci domek. Sama bym cię wzięła, tylko nie mam gdzie.
  7. Rudy, walcz proszę. Nie poddawaj się. Tak cię kochamy. Znajdziemy Ci domek. Będziesz szczęśliwy. Tylko niech ta paskuda babeszja odejdzie od Ciebie daleko. Trzymam kciuki za ciebie Rudziaku.
  8. A może nazwiemy go Gobi (sierść jak piasek pustyni), albo Tobi??? Choć dla mnie to naładniej Rudy :-)
  9. Ojej, nasz Rudy chory??? Koosiek, pisz proszę szybko skąd te podejrzenie i czy jest już pewne?
  10. Koosiek, moze ja będę mogła z moim TZ po niego jechać w sobotę. Nie przyjdę wtedy najwyżej łapać Smoka Kudłatka. Ostatecznie mogę potwierdzić w piątek. Nie wiem, gdzie jest bardziej pomoc potrzebna. Nigdy nie przewozilam psa, więc nie wiem, czy sobie poradzimy. A gdzie go trzeba dowieźć? Czy ewentualnie podjechać z nim w sobotę do weta?
  11. Obejrzałam już filmiki kilka razy. Czytam uważnie, co piszecie i cały czas myślę co z tym Rudym. Chyba jednak trzeba dać mu szansę i poczekać trochę. Kombinuje niźle, bo baaaardzo mu nie pasuje ta niewola, ale chyba to jednak lepsze dla niego niż działki. Tam był co prawda wolny i szczęśliwy, ale tak jak piszecie, nie wiadomo, jak by się to mogło dla niego skończyć. Mam nadzieję, ze ta chwilowa niedogodnść w jego życiu jest tylko przejściowa i doprowadzi go do lepszego życia. Nie wiem sama. Chciałabym, zeby Rudy znalazł jak najszybciej ds. A jeśli myslicie o domowym hoteliku, to czy ktoś się podejmuje szukać czy to na razie tylko takie luźne dywagacje? Rozumiem, że Rudy jest pod opieką Ludwy i to ona decyduje, tak?
  12. I ja podobnie jak Sambo, zasmuciłam się, jak czytałam o Rudym (dla mnie zawsze będzie Rudy, bo jakoś Zbyś mi nie pasuje). Ludwo, a mogłabyś podesłać nam zdjęcia Rudego? Gdzie on dokładnie jest? W jakich warunkach? Czy ma kontakt z człowiekiem i jak często? Jak często jest wyprowadzany z kojca? W sumie pies poszedł gdzieś do Wilanowa i tyle wiemy. Napisz proszę więcej o miejscu gdzie jest. Ni wiem, czy to hotelik czy jakiś dom prywatny. Martwię się o niego okropnie. Może pomysł Sambo jest wart rozważenia. Można wpadać do Rudego w Wilanowie? Mieszkam blisko, może mogłabym podjeżdzać do niego i łazić na spacer? Nie wiem, czy to dobry pomysł... Jutro jadę do Samobo dowieźć jedzenie Kudłatemu. Mogę wydrukowac ogłoszenia i gdzieś porozwieszać, ale będę wieczorem. Proszę tylko o ogłoszenia.
  13. Zaglądam do Smoka. Wpadnę go na dniach odwiedzić i przywiozę coś do jedzenia dobrego.
  14. Nie było mnie cały dzień. Dopiero ściągnęłam do domu i od razu zaglądam do Rudego Zbysia. Ciekawe jak minąl chłopakowi pierwszy dzień. Czy tęskni za Smokiem Kudłatkiem? Umieram z ciekawości.
  15. Cześć Smoku :-) Nie uciekaj od nas, plizzzzz... Pewnie Ci smutno bez Rudego. Już niedługo przyjadę do Ciebie i przywiozę Ci pyszne jedzonko.
  16. Rozmawiałam z Sambo. Ciekawość mnie zżerała. Co chwila tu zaglądam w oczekiwaniu na zdjęcia. Jak tam Rudy zniósł podróż do hoteliku i jak tam jego pierwsze chwile w nowym miejscu? Co teraz z Kudłatkiem? Kiedy kolejna akcja? Może będę mogła dołączyć. Jedzenie Kudłatkowi mogę podrzucać, ale tu jestem w kontakcie z Sambo. Jak tylko da mi sygnał, podjadę i coś mu przywiozę.
  17. Chyba zdecydowanie lepiej jest się spotkać na pętli 124 (tak jak pisała Sambo). Tam są pisaki, a od schroniska na Paluchu to jeszcze kawałek. Te psy są na działkach przy samej pętli. Nie dam rady podjechać o 14.00, ale jeśli się coś zmieni zadzwonię do Sambo albo Koosiek
  18. Wczoraj poszło 100 zł na Nordi z konta mojego TZ, ale dopisał mój nick. Postaram się raz w miesiącu coś dorzucać, bo mnie jakoś ujęła ta psina. Nie dam rady się teraz zdeklarować ile, ale na pewno nie zapomnę o niej.
  19. Proszę o numer konta, wpłacę jakiś grosz, żeby zmniejszyć dług
  20. Zaglądam do Zoe. Co słychać u ślicznoty?
  21. Dzięki Koosiek. Podtrzymuje swoją deklarację 100 zł/miesiąc i pomoc wszelaką. Jak będzie podane konto, zrobię stałe zlecenie. Karmy, którą zawiozałam do Sambo, powinno wystarczyć do soboty.
  22. Hm... Przed chwilą zniknął mi post, który napisałam :-( Nie wiem, jak to możliwe... Piszę więc raz jeszcze. Ludwo, kiedy psiaki mogłyby przyjechać do Ciebie? Czy ta kudłata miśka/kudłaty misiek ma do Ciebie przyjechać po wizycie u weta? Jak już będziemy wiedzieć, kiedy możemy przywieźć psy, to się będziemy jakoś organizować. Jestem jak najbardziej za wysyłaniem pieniędzy na subkonto Vivy. Z tego co wcześniej wyczytałam, mogłabyś się zająć pilnowaniem pieniędzy, tak? Byłabys tez osobą odpowedzialną za Rudego, dobrze Cię zrozumiałam? Trzeba tylko znaleźć opiekuna dla drugiego psa. A za co taki opiekun jest odpowiedzialny? Pytam, bo jak będę wiedziała co miałabym robić, to mogłabym się podjąć opieki. Nie chciałabym zawieźć psa, ani Was. Jeśli nie znajdzie się ktoś bardziej doświadczony, to ja mogę się zaopiekować jednym z nich. Tylko prosiłabym doświadczoną osobę o wsparcie. No chyba, ze ktoś doświadczony zdecyduje się jednak...
  23. Ludwo, a kiedy można przywieźć psiaki? Rozumiem, że ta kudłata miśka/kudłaty misiek powinien do Ciebie przyjechać po wizycie u weta, tak? Jak mi odpowiesz, to będziemy się organizować na złapanie i transport psiaków. Co z tym kontem w końcu? Dajemy przez Vivę? Jestem za. Tylko podaj może to konto, żeby móc wpłacać pieniądze, bo z tego co wyczytałam to za hotelik płatne jest z góry. Dziś pojadę z żarciem dla psów.
  24. Teraz krótko, bo jestem w pracy: nie mozemy zabrać jednego a zostawić drugiego. Zabierajmy dwa od razu, a wszelkie braki finansowe wezmę na siebie. Zresztą Koosiek też ma podobne stanowisko, prawda? Będe żebrać wśród znajomych spoza dogo, więc na pewno uzbieramy. Już tak mi się raz udało z innym psem. Latam pod koniec miesiąca po firmie i zbieram kasę, a potem wpłacam ze swojego konta. Nikt nie ma odwagi mi odmówić, jak już się raz zdeklarował :-) Jestem za zbieraniem pieniędzy na subkonto Vivy. Dla ludzi spoza dogo jest to bardziej wiarygodne niestety. Wciąż nie wiemy, czy ten kudłacz jest psem czy suką. Dopóki tego nie ustalimy, nie będziemy wiedziec co z hotelikiem. Dziś podrzuce im jedzenie. No i trzeba podjąć już jakies decyzje. Kiedy przewozimy psy, kiedy do weta (mogę zabrać i zdiagnozować). Więcej po pracy...
  25. Trzeba podjąc jakieś decyzje. Myślałam, ze robi to osoba zakładająca wątek. Krótko jestem na dogo i niepewnie się poruszam w tym wszystkim. Teraz mamy taką sytuację: są osoby chętne do złapania psów, Inga zgłaszała się do robienia bazarków. Ludwa ma wziąć psy. Potrzeba osoby, która przejęłaby dowodzenie, bo z tego co zrozumiałam, to Sambo nie chce, tak? Czy poprowadzisz sprawę dalej, a nie chcesz się zajmować finansami tylko, czy nie chcesz też być odpowiedzialną za psiaki, bo chyba nie rozumiem. Chyba musi być jedna osoba prowadząca (ogarniająca sprawę), prawda? Ustalmy coś proszę, bo martwię się o te psiaki.
×
×
  • Create New...